Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

goodpapa

Witam wszystkich

po jakiś 4 latach jak zajechałem swój ostatni rower stwierdziłem że chciał bym znów pojeździć a więc pojawił się problem jaki rower kupić?

szukałem troch i byłem w kilku sklepach ale wiadomo każdy sprzedawca chwili najbardziej ten towar który sprzedaje

jak sprzedawali treka to mówili że tylko trek ma taką geometrię i jest super zwrotny, jak sprzedawali meride to mówili że ma lepszy osprzęt w takiej cenie...

ostatecznie zacząłem się zastanawiać na 3 rowerami

Merida BIG.NINE 300 2018

https://www.rowerymerida.pl/produkt1434/bignine-300-rower-merida.html

Merida BIG.NINE 500 2017

https://www.rowerymerida.pl/produkt1230/bignine-500-rower-merida.html

Trek X-CALIBER 7 2018

https://www.trekbikes.com/pl/pl_PL/rowery/rowery-górskie/rowery-xc/x-caliber/x-caliber-7/p/21576/

wszystkie rowery da sie kupić między 3200 a 3300 zł

przy tym jak bogaty mamy teraz rynek rowerów ciężko mi coś wybrać

oczywiście nie zamykam się inne rowery jeśli znacie coś godnego polecenia będę MEGA wdzięczny! ;)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dovectra
Napisano (edytowane)

Merida nie jest zła, ramy całkiem zgrabne i solidne.

Trek tez fajny ale  ciulaty ma  osprzęt za ta cenę.

Edytowane przez dovectra

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
goodpapa

A myślicie czy lepiej brać meride 300 z 2018 czy 500 z 2017??

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
macko12

Canyon 4.0 albo Rose Count Solo 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
lederfox34

Osobiście Rose lub merida. Tylko że do Rose trzeba doliczyć transport i zero rabatu. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • woocash
      Przez woocash
      Witajcie,
      chciałbym zapytać (znających temat) jak wyglada stan prac na tzw Kaczarskich ścieżkach (czyli ok 40km singletracków).
      Wiem, że szlaki mają być gotowe do końca września/października 2018 ale słyszałem tez, że prace idą dobrze i możiwe że zostaną wczesniej otwarte lub zaawansowanie prac pozwoli wczesniej jeździć przynajmniej częścią tras.
      Czy istnieją juz jakies mapki (np. takie jak w Świeradoiwe?)
      Ciekawi mnie też czy w górach kaczawskich istnieją jakies wypożyczalnie SENSOWNYCH rowerów hardtail/full. Może ktoś z Was zna okolice i może coś doradzić, sprzedać namiar.
      Z góry dziękuję
    • Lisiu79
      Przez Lisiu79
      Ktoś coś o tej obręczy? Wytrzyma pod 110 kg "kolarzem"? Proszę o opinie
       
    • paziu
      Przez paziu
      Witam,
      Kupie jakiś amorek do cannondale'a. Koła 29 cali, rura sterowa 1,5 cala. Przyjmę każdą propozycję w przyjaznym budżecie.
    • Rafu
      Przez Rafu
      Cześć,
      W sierpniu planujemy z żoną rowerowy urlop w górach. Dotychczas jeździliśmy po Karkonoszach, Izerach i Górach Sowich. Jeśli chodzi o styl jazdy to rower HT, objazdówki zazwyczaj wyznaczonymi trasami, trochę singli ale bez żadnych ekstremów. W tym roku chcielibyśmy pojechać gdzieś, gdzie nas jeszcze nie było i wybór padł na Bieszczady. Trochę czytałem i generalnie nasuwają się 3 wątpliwości: brak wyznaczonych tras, błoto, niedźwiedzie .
      W związku z powyższym mam kilka pytań:
      Czy warto się tam wybrać z myślą o robieniu objazdówek ~40km? Z wyznaczaniem własnych tras i korzystaniem z mapy / GPS nie mam problemu. Czy błoto jest faktycznie problemem? Trochę nie zaszkodzi ale wolałbym uniknąć brodzenia w nim po piasty   Czy jesteście w stanie polecić fajną miejscówkę, która byłaby dobrą bazą wypadową? Z góry dzięki za pomoc!
    • Convi
      Przez Convi
      Po wielu latach biernego przeglądania forum zmuszony zostałem do rozpoczęcia aktywnego udziału w najgłupszy sposób jaki można znaleźć, czyli zapytaniem o tym jak połączyć ogień z wodą.
      Jestem świadomy, że tematów takich było już setki, jeśli nie tysiące. Przeglądam od kilku dni nasze forum, ale też szeroko pojęty internet i z każdą minutą zacząłem już głupieć. W momencie gdy szukałem jakiegoś potwierdzenia, na coś co znalazłem wcześniej znajdowałem wręcz odwrotną opinię.
      Dlatego chciałbym was prosić o pomoc. Rower posiadam już 10 lat, kupiony oczywiście 'bo rower to musi być góral', za czasów jak się miało 'naście' lat. Oryginalnie był na Smart Samach, ale te po drodze się zużyły dość mocno, byłem z nich zadowolony. Około 2 lata temu zmieniłem opony na zwijane Maxxis Ranchero polecone przez lokalnego sprzedawcę, z których za to jestem średnio zadowolony. Rower to Kross Level A4, obręcze Alexrims X2100, 19 mm szerokości, 26"
      Teraz kwintesencja - jeżdżę głównie asfalt, jakbym miał procentowo strzelać to pewnie z 80%, pozostałe 20% to odpowiednio 15% - różne utwardzane drogi(ścieżki leśne, wały etc.) oraz może 5% - teren, jak się trafi jakiś piach, ale wolę unikać. Deszczu unikam jak ognia, przebiegów nie robię za dużych, bo jeżdżę głównie w weekendy, choć to zamierzam zmienić w najbliższej przyszłości jak sprowadzę sobie rower na miejsce. Najprostsze(i najdroższe   )rozwiązanie, zmiana roweru, jeszcze nie wchodzi w grę - planuję zakup szosy, ale to plan na przyszły rok, zatem w tym działam z tym co mam, szukając kompromisu.
      Dodam jeszcze, że w najbliższym czasie planuję 200-250 km, wstępnie głównie asfalt.
      Planowany budżet to 100 zł/opona.
      Z przegrzebanych czeluści internetu wygrzebałem następujące opony, które mogłyby spełnić moje potrzeby - rozstrzał jest dość spory i potrzebuję waszej pomocy w ostatecznym zawężeniu i ewentualnym wyborze.
      Schwalbe Hurricane 2.0 - z tego co czytałem semi-slicki, które dobrze jadą po asfalcie i dają jako-takie pole do manewru w razie potrzeby zjazdu z drogi Vittorria Mezcal 2.1 na drucie - opisywane jako semi-slicki w polskich sklepach internetowych (IMO nie wyglądają, ale nie jestem tutaj specjalistą) Schwalbe Smart sam, czyli powrót do korzeni 2.1/drut lub zwijana, kwestia do dyskusji Continental Race King 2.0/2.2 - przewijające się w większości tematów pt. "MTB i asfalt" Cała gama opon od Schwalbe - Marathony - tutaj patrzyłem na Schwalbe Marathon Racer, tylko jest dość wąski i nie jestem do tego przekonany [1.5"]. Jakieś inne propozycje z tej gamy produktów? Patrzyłem jeszcze na supreme, ale one są poza budżetem. Vittoria Saguaro - chyba zdecydowanie bardziej teren niż asfalt. Maxxis Crossmark 2.1 Jakieś inne propozycje, które mogłem przegapić? Jak widzicie w propozycjach są opony raczej szerokie, z wyjątkiem Marathon Racera (i ewentualnie innych z tej gamy). Osobiście najbardziej pozytywnie jestem nastawiony do Schwalbe Hurricane. 
       
       
       
       
×