Skocz do zawartości
TomaszB

[rower] do 7000zł

Rekomendowane odpowiedzi

marpol
Napisano (edytowane)

No to klamka zapadła i Scott Scale 930 jest już mój. Trochę budżet przekroczylem, ale postanowiłem się wesprzeć kredytem. Raz się żyje. Teraz czekam ma poprawę aury i przetestuję nowy nabytek:) 

Malinowy, Trek z rabatem rzędu 20% dla kogoś z ulicy chyba trudny do osiągnięcia. Przekonałem się również, że zakup wybranego modelu wcale nie jest taki oczywisty. Znajomy zamówił identyczny model, jak mój i otrzyma go dopiero w maju. Jakież było moje zdziwienie, kiedy w Krossie sprzedawca poinformował mnie, że nie ma nawet danych, kiedy Level 11 będzie produkowany. A nie zawsze to, co w sklepie, akurat odpowiada nabywcy. Dzięki za wszelkie słowa wsparcia i rozwianie dylematów.  Wasze opinie okazały się mocno wpływające na moje poszukiwania i w finale, wybór!

Edytowane przez marpol
  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
fastfood

Gratuluję świetnej maszyny! Nadal, Scott to równie "światowa" i "prokonsumencka" firma, co Trek, więc jest dobrze!

Natomiast złapanie 20% na Treka z kolekcji 2018 jest bardzo łatwe "z ulicy" (kupowałem w listopadzie Procalibra 9.7 ;) ).

W temacie tych "wyższych" krossów, nie ma się co dziwić. Zbierają zamówienia przez zimę, składają je do Azji po chińskim nowym roku i akurat będą w PL na maj, wraz z "górką" do sprzedaży w sklepach. Dlatego dobrze, że już masz sprzęt. 

Jaką poprawę aury?! Trening w błocie jest najlepszy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Malinowy

Co do tych rabatów udzielanych na sprzęt ubiegłoroczny. Z obliczeń wyszło mi, że dostałem dokładnie 37% rabatu względem ceny rynkowej - w przypadku zakupu Trek Superfly 7. Mimo wszystko się da bo jednak sklep musiał kupić wcześniej ten rower, a więc zainwestował. A nie chce być na minusie ;) Jeszcze mogą być do tego doliczone zniżki pracownicze, to już w ogóle :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mordorr
W dniu 9.02.2019 o 01:25, Knjaz napisał:

Co spowodowalo te zmiane? 

Po pierwsze obliczenia wskazują niewielkie różnice między 1x12 przy kasecie 10-50 vs 2x11 z 11-42. To nie szosa, żeby stopniowania specjalnie przeszkadzało, więc 1x12 wystarczy. 

Jak kupowałem swój rower to w Scottach była kaseta 11s 11-46 o ile mnie pamięć nie myli.

Jeżdżę trochę w górach i bałem się, że nie wyjadę na zbyt sztywnych przełożeniach. 

Po drugie, trochę poprawiłem siłę w kopycie i być może jednak bym wyjechał??? 

W tej chwili przesiadka na 1x12 z szerokim zakresem jest zbyt droga i daje za mało korzyści, ale przy zakupie nowego roweru mógłbym przemyśleć. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
marpol

Póki co jeszcze mojego Scotta nie wypróbowałem, bo wciąż czekam na przesyłkę z pedałami Shimano 540, a taki weekend był kuszący:) Ale jedno mnie jeszcze zastanawia. Przy widelcu sztywna oś jest zwieńczona klamką, jak w samozaciskaczu, ułatwiającą odkręcenie, natomiast z tyłu jest tylko gniazdo pod klucz imbusowy. Hm, zastanawia mnie taka praktyka, tym bardziej, jeśli zmuszony będę do wymiany dętki w trasie. czy wozić ze sobą zwykły imbus, czy może zaopatrzyć się w klucz dynamometryczny? Ciekawe, dlaczego akurat Scott na taki pomysł wpadł, aż tak wielkie wpływu na odchudzenie to nie ma:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
TheJW
Napisano (edytowane)

Nie tylko Scott. ;) Niektórzy mają ośki z uchwytami/zamykaczami z przodu i z tyłu, inni obie na imbus, czasami są różne miksy.

W moim Scale'u jest odwrotnie, niż u Ciebie - tylna ośka jest z uchwytem, przednia na imbus 6mm. I to mi bardzo odpowiada, w poprzednim rowerze też wymieniłem przód na Maxle Stealth.

Edytowane przez TheJW

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
marpol

TheJW,

rozumiem, że wozisz po prostu ze sobą zwykły imbus, no chyba , że nie łapiesz gum i nie musisz odkręcać koła:) sorki za laickie dylematy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wojtt80

U mnie wygląda to tak że dokrecam z ręki. Przód i tył na imbus. 

Fajna maszyna ten Scott, teraz tylko kręcić km:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
fastfood

Haki ramy na oś najczęściej są aluminiowe, więc dokręcenie z łapki nie jest niebezpieczne. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
TheJW
Napisano (edytowane)

@marpol jeżdżę na bezdętkach, więc o kapciach praktycznie zapomniałem. Łapię czasami w szosie (tam mam dętki), ale i tak bardzo rzadko, zwykle blisko domu.

Właściwie, to i tak nie wożę ze sobą dętki i pompki/nabojów, więc dźwignia do wykręcenia osi niewiele mi pomoże. :D A skoro Ty będziesz woził ze sobą zapas, to jaki problem wziąć też multitoola? :) 

@wojtt80 rób tak dalej, to uszczęśliwisz jakiegoś stomatologa i lokalny serwis rowerowy. :icon_lol:

 

Edytowane przez TheJW

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Chociemir
Napisano (edytowane)

TheJW

@wojtt80 rób tak dalej, to uszczęśliwisz jakiegoś stomatologa i lokalny serwis rowerowy.

 

No chyba, że ma straszliwą moc w palcach, bo dokręcić nimi "łepek" osi z siłą 8-12 Nm to już trzeba być nadczłowiekeim...

 

 

Edytowane przez Chociemir

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mordorr

Przypuszczam, ze Scott poszedl ta sama drogą co Trek - w moim ProCalibrze co prawdą są dzwignie w ośkach, ale cały rower obsługiwany jest za pomocą dwóch imbusów. dwa rozmiary. 4ka i mniejszy, tam gdzie 4ka się nie mieści. rewelacja ! :) 

zobacz, czy ten imbus z ośki nie jest tego samego rozmiaru co cała reszta .

 

Jacek

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wojtt80
Napisano (edytowane)
24 minuty temu, TheJW napisał:

@wojtt80 rób tak dalej, to uszczęśliwisz jakiegoś stomatologa i lokalny serwis rowerowy.

 

 

18 minut temu, Chociemir napisał:

No chyba, że ma straszliwą moc w palcach, bo dokręcić nimi "łepek" osi z siłą 8-12 Nm to już trzeba być nadczłowiekeim...

Oj tam, oj tam, po szpinaku daję radę... ;)

Dokładnie to dociagam za pomoca klucza imbusowego. Gdyby ktoś myślał że jest inaczej, to jednak nie. :)

Edytowane przez wojtt80

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
TheJW
Napisano (edytowane)

@mordorr Scott niestety poszedł inną drogą i - przynajmniej u mnie - mostek oraz zacisk sztycy są na Torxa 25, manetka blokady widelca na Torxa 10, a reszta na imbusy. 

Z drugiej strony - kokpit i sztyca to elementy, których po właściwym ustawieniu się nie rusza, więc nie jest to ogromnym problemem. Mimo wszystko lepiej byłoby móc obsłużyć cały rower jednym multitoolem na jakimś wyjeździe itd.

Edytowane przez TheJW

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
marpol

Może moje obawy są nad wyraz, wszak w ujeżdżanej szosie karbonowej zawsze szybkozamykacze, czy zacisk sztycy dokręcałem bez pomiarów dynamometrycznych:) Z drugiej strony dźwignia też nie ułatwi mi użycia siły z jaką tę oś wkręcić przecież.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KNKS
Napisano (edytowane)

Jeśli ktoś lubi korygować nastawy podczas jazdy, to bieżącej obsługi Trek'a wystarczy 2x imbus. Do Scott'a trzeba targać ze sobą 2x torx i 3x imbus.

Ośka na imbus to IMO totalna bzdura. Rozumiałbym gdyby obydwie były na imbus, wtedy argumentacja o konieczności dokręcania z założoną siłą byłaby zrozumiała... Niemniej jednak, jeżdżąc na mleku można założyć, że nie będziemy mieli często okazji do jej odkręcania. 

Jeden z kolegów, podczas testów Spark'a RC 2019, pchał w/w rower przez 4 kilometry. Nie wpadł na to, że do wymiany dętki może być potrzebny imbus :huh:

Edytowane przez KNKS

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
marpol

No właśnie też tej filozofii Scotta z wyposażeniem tylko jednej osi w imbus zupełnie nie rozumiem. W szosie Treka zacisk sztycy mam z kolei na imbus, a w tym Scocie jest dźwigienka. I weź tu znajdź metodę w tym szaleństwie;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KNKS

Ta dżwigienka na obejmie sztycy w "nowych" Scott'ach nie jest głupim patentem. Można ją zakręcić raz z odpowiednią siłą,  kluczem dynamometrycznym, żeby póżniej korygować ustawienie wysokości siodła za pomocą samej dżwigienki, bez konieczności użycia klucza dynamometrycznego. Przy ramie karbonowej ma to jakiś sens.

Potrzebne jak świni siodło, ale sensowne...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
TheJW

Jak dla mnie używanie wszelkich szybkozamykaczy w rowerach sportowych (czyli takich powiedzmy... powyżej 6-7 tys. zł) jest zupełnie bez sensu. Ok, argument za wymianą dętki jakoś jestem w stanie przełknąć (chociaż jeśli ktoś wozi ze sobą dętkę i pompkę, to czemu nie weźmie multitoola?), ale szybkozamykacz na sztycy to jakieś nieporozumienie. 

Prawda jest taka, że pewnie z 75% ludzi nie rusza zamykaczy nawet w rowerach marketowych i innych Krossach i Rometach - raz ustawią "dobrze" i tak jeżdżą.

Odnosząc się do wkręcania osi kluczem dynamometrycznym - chętnie poznałabym wyniki jakiejś ankiety na ten temat. ;) Chociaż z drugiej strony...chyba nie trzeba, bo takie narzędzie posiada pewnie maksymalnie 30% forumowiczów, z czego połowa używa go tylko "od święta". 

Mnie osobiście nawet nie przyszło nigdy do głowy, żeby dokręcać oś kluczem dynamometrycznym. Jeśli jesteśmy w stanie wkręcić oś z dźwignią "z odpowiednią siłą" bez użycia klucza, to jaka jest różnica gdy zrobimy tę dźwignię ze zwykłego klucza imbusowego? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
woojj
Teraz, TheJW napisał:

jeśli ktoś wozi ze sobą dętkę i pompkę, to czemu nie weźmie multitoola?

Ja raz mój zestaw ratunkowy zostawiłem....zapomniałem..... skończyło się to butowaniem po górach ;-(((((( 

Tak naprawdę trzeba być przygotowany na obsługę własnego roweru, i nic nie szkodzi jak dostosujemy go do własnych wymagań.....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dfq

W moich Specialized Chisel Expert (2szt) obydwie ośki są na imbus 6mm. Wożę ze sobą multitoola , w domu mam klucz dynamometryczny.

Wolę dokręcić zgodnie z zaleceniami niż zastanawiać się w trakcie jazdy czy mam nie za lekko dokręcone koła

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kenczorf

W sumie założyłem już nowy temat, ale widzę, że tu sie najlepiej wpasuje. Widziałem, że psialiście o treku procaliber 6 i scott tyle ze scale 930 a ja myślę o 950 - carbonową 930 tkę mógłbym mieć za 6900 ale nie mam gdzie przymierzyć i odradzili mi ją z powodu mojej wagi czyli 100kg. Dodatkowo mam do wyboru Meride.
 

Przesiadam się z 26 na 29 i szukam, czytam co tu kupić. Padło na 3 modele, wszystkie z 2019r, wszystkie na NXie Sram'a. Główne różnice to rama i amor.

Udało mi się przymierzyć do Treka na ramie 17.5 i jest ok (mam 174cm). Pozycja dla mnie jest w porządku i fajnie się prowadzi. https://www.trekbikes.com/pl/pl_PL/rowery/rowery-górskie/rowery-xc/procaliber/procaliber-6/p/23118/

Scotta w rozmiarze M znalazłem w sklepie 60km odemnie. W sumie mogę podjechać, pytanie co o nim sądzicie. https://www.scott.pl/produkt/811/4913/Rower-Scale-950/

Najgorzej mam z Meridą. Musieliby specjalnie dla mnie ściągnąć go do sklepu a jak nie wezmę to będzie krecenie nosem. O ile w ogóle ściągną jeśli powiem, że chce tylko przymierzyć... https://www.rowerymerida.pl/produkt1650/bignine-nx-edition-rower-merida.html

 

Wszystkie mógłbym mieć w podobnej cenie. Trek 6100, Scott 5800 a Merida 5850
 

Macie wiedzę na temat powyższych 3 modeli? CO wg Was będzie lepsze, gorsze? Nie jeżdże na zawody. Planuje trasy po 40-60km w mieszanym terenie. Troche asfalt troche ścieżek, podjazdy, zjazdy, i bardzo sporadycznie wypad w góry typu beskid sądecki. Podjazdy to dla mnie cięzki temat ;) , (więc dobrzy gdyby rower jak najlżej się wspinał) za to uwiebiam puścić się w dół choć też z umiarem

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Malinowy

Hample we wszystkich podobne lub te same, napęd ten sam. Patrząc na amortyzację, najlepiej wypada scott ze swoim foxem, później Trek i na końcu merida. Koła to sprawa mocno dyskusyjna. Która geometria Ci najlepiej odpowiada? Rozdzielacz isospeed lub się często zużywać, ale za Trek przemawia gwarancja.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kenczorf

Co do geometrii, to ja niemam o niej pojęcia. Nigdy nie zwracałem na to uwagi. Póki co jedyne na czym udało mi się pare minut przejechać to procaliber i pozycja za kierownica jest dla mnie ok. Bałem się, że bedzie mocno leząca ale tak nie jest. 
Co dokładnie w isospeed się zużywa? Ten elastomer? Chyba jest wymienialny? A jeśli nie, to czy gwarancja na ramę to załatwi?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×