Skocz do zawartości

chester_jds

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    469
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Zawartość dodana przez chester_jds

  1. Ale odpadają koszty dojazdu do owej siłki
  2. Przejechałem wczoraj 90 km kółko nie wyjeżdżając z granic Warszawy i wiadomo, z wiatrem to huragan w nogach, pod wiatr było się trzeba namęczyć, ale ogólnie bardzo przyzwoicie. Bo jak zaczyna sięsezon, to na DDRach robi się po prostu tłok. Wszystkich legalnie i nielegalnie (wrotkarze, dzieci poniżej 10 r.ż., niezarejestrowane elektroskutery i elektromotorowery) robi się taka masa, że ta infrastruktura tego nie wytrzymuje. Nie rozumioem, jaki masz problem z tym, że ktoś za Tobą jedzie?
  3. I jak, nie składa się sam pod obciążeniem?
  4. bo dzisiaj zapylałem... się... pyłem z kruszyw
  5. A ten film już widziałem. Tylko tu jest konkretny rower konkretnego typa, nie masz za bardzo przeglądu możliwości. Pooglądaj sobie więcej, żebyś miał pojęcie o różnorodności i o wielu drogach, którymi taka budowa może iść. Jesli nie składałeś nigdy roweru, to pewnie narzędziowo nie jesteś do końca doposażony, uwzględnij więc w budżecie komplet narzędzi do tej roboty. Niby to nie są drogie rzeczy, ale będzie tego trochę (bo tu zestaw do zalewania hamulców, tu do ich docinania, tu klucz do kasety, tu obcęgi do pancerzy, tu jeszcze co innego), czasem może być drożej (dobry stojak się przyda, bo składanie "w powietrzu" jest mało wygodne). I pamiętaj, że są różne standardy róznych elementów (sama rama z jej główką i szerokością tylnego trójkąta, koła, sztyce, suporty, korby, etc.) i decydując się na coś, może to determinować wybór określonych komponentów.
  6. Generalnie skłądanie roweru z części rzadko się opłaca względem kupowania takiego roweru już złożonego. Składanie ma sens, gdy chcemy coś, czego nie dostaniemy na rynku w konfiguracji, którą pragniemy. Najpierw więc poszukałbym na tym Ali roweru, który chcesz mieć już gotowego - z części zawsze wyjdzie drożej. To, o czym zapewne myślisz, to skłaadanie roweru z części na ogół tańszych od ich uznanych odpowiedników. Czyli do ramy dodasz jakieś L-Twoo przerzutki, zamiast shimano/sram, do tego hamulce chińskie, koła chińskie, siodła, kierownice itd. Jak oglądałeś sporo filmów to i również obejrzałeś sobie z jakich części to zrobiono. Jeśli chodzi o składanie rowerów szosowych, to imho wieloletnie doświadczenie ma TraceVelo https://www.youtube.com/@TraceVelo Obejrzyj więc i sam sobie wyciągnij wnioski. Typ testuje różne części, a że robi to od lat, to i te testy to nie jedno karnięcie się, tylko ileś tysięcy przejechanych kilometrów (na jakiejś ramie, na jakimś osprzęcie, itp.). Aha, żeby było jasne - nie musisz ramy kupować na Ali. Są producenci mający swoje sklepy na własnych witrynach itp. Niektórzy są już rozpoznawalni i prędzej tym można zaufać. Tym bardziej, że na Ali większość sprzedaje te same rzeczy, tylko sa rózni sprzedawcy i co ich będzie różnić, to podejście do problemów, jeśli wystąpią. Może sięteż okazać, że to, co przyjdzie, to nie będzie to, co zamówiłeś. Niewątpliwą zaletą składania z części o niewiadomej jakości jest to, że na jednym wtopisz, na innym się pozytywnie zaskoczysz, ale w każdym razie nie będzie to sytuacja, że zamówisz cały kompletny rower, a tu kuku, coś, na czym nie da się pojechać. Bo zapeewne nie będzie tak różowo, że wszystko okaże się strzałem w dziesiątkę. Jeśli nie masz doświadczenia w składaniu roweru, to możesz napotkać problemy, o których istnieniu nie zdawałeś sobie sprawy. Ale do odważnych świat należy i na pewno będziesz miał z tego frajdę. I ostatecznie kto bogatemu zabroni?
  7. Sprawdż, czy te kilka cm na siodełku (wysunięcie na sankach do tyłu) nie da Ci pożądanego komfortu. Jeśli uważałbyś dalej, że za blisko kierownica, to chyba trzeba rozmiar ramy więcej? Takie długie mostki w tego typu rowerze to chyba niezbyt, co właśnie widzę kolega @NerfMe napisał.
  8. bo siedząc za biurkiem myślami jestem gdzieś na drodze
  9. No wisi koło mnie przy biurku Ale na samej bluzie nic nie stoi, różne papierowe i materiałowe metki poodrywałem, została taka ogólna wszywka tylko, ale tam składu nie ma. Pamiętam, że nie było nic napisane w szczegółach w ofercie, oprócz tego, że jest ta wełna. Po zakupie (była jakaś fajna obniżka) z metki odczytaliśmy z żoną, że coś w stylu 30% i obawiałem się, że to gie i za mało. Ale o dziwo co do odporności na wchłanianie smrodu potu jest rewelka. Kupiłem sobie na prezent świąteczny w okolicach świąt, chyba tuż przed nowym rokiem i jak do tej pory używam codziennie i była prana ze trzy razy. "Pranie" to też na wyrost - to się bardziej odświeża, jeśli nie jest brudne (a nie jest) tylko przepocone. Jedna uwaga, wolałbym by była ciut dłuższa z tyłu, czasem mam wrażenie, że może odsłaniać plecy, chociaż i tak nie jest źle w porównaniu z innymi rzeczami, które miałem. Z mojego archiwum allegro opis: https://allegro.pl/produkt/bluza-meska-leatt-endurance-4-0-ls-welna-merino-r-l-z429pln-425cacbd-4bf6-46d9-830a-6e0512de7c62?fromInactiveOffer=archived Jak zobaczysz, są różne modele o tej samej nazwie: https://www.centrumrowerowe.pl/koszulka-rowerowa-z-dlugim-rekawem-leatt-mtb-endurance-4-0-pd43948/?v_Id=266404 https://www.centrumrowerowe.pl/koszulka-rowerowa-z-dlugim-rekawem-leatt-mtb-endurance-4-0-pd43948/?v_Id=236032 widać po kroju, wykończeniu (zobacz wykończenie na stójce), że jedno od drugiego się sporo różni. I ceną takoż. MOże więc i skład jest różny. Wiem, że skłąd mnie rozczarował, spodziewałem się więcej, ale funkcjonalnie się bardzo pozytywnie zaskoczyłem. edytka: https://www.bike24.com/p2985680.html?source=SRP&indexName=production_SEARCH_INDEX_EN&objectId=985680&queryId=c25c9066188a23dd9b3119589b1c02d5&userToken=d143a056-d013-4fec-bc84-7a2a90c2a4ab To jest moja koszulka i skoro piszą 10% to musi tak być. No mówiłem, że rozczarowany byłem składem, ale po paru miesiącach duży "+". Stare plastikowe ciuchy codziennie prałem dwukrotnie (po każdym kierunku - do roboty i do domu), a teraz tylko suszenie. No widzisz, a ja jestem odwieczny team plecak, nigdy nie miałem sakw czy czegoś innego. Ale akurat w zimie daje to dodatkową izolację cieplną na plecach. Latem niestety zło..
  10. Jo, tak ma więcej sensu.
  11. Tak, to koło będzie pasowało.
  12. Ależ tam z boku stoi napisane: Shipping: Does not ship to Poland Poza tym, owszem - to jest koło na szybkozamykacz, z osią 10x135 mm A jeszcze opis mówi: FOR 700C (622X20C) TIRES, tak samo napis na obręczy (USE ONLY ETRTO 622x20C). zamierzasz wsadzać tam opony o szerokości dwóch centymetrów?
  13. Są różne szkoły. Ja tez mam prysznic w biurze, więc nie ma problemu z przebiórką czy nawet przepiórką. Szczególnie jak leje rano to jest się z czego suszyć. Aktualnie polecić mogę wszelkie produkty z wełny merino, bo naprawdę nie wciągają zapachów i można używać wielokrotnie i nawet bez prania nic nie śmierdzi. W ostatnim czasie rano wkładam taką rowerową koszulkę z długimi rękawami z dodatkiem tej wełny (Leatt Endurance 4.0 LS - https://www.centrumrowerowe.pl/koszulka-rowerowa-z-dlugim-rekawem-leatt-mtb-endurance-4-0-pd43948/), na to sweter z golfem też z wełny merino (zakup z Ali za jakieś 110, miałem obawy, czy to nie oszukana wełna, ale na szczęście jest bardzo ok https://pl.aliexpress.com/item/1005007454408879.html), na to cienką papierową kurtkę tylko od wiatru (4F, nie widzę tego modelu w sprzedaży, ale też rowerowe, z kieszenią z tyłu i dłuższym tyłem). Na dole legginsy (teraz dosyć cienkie), rowerowe gacie z wkładką i na to krótkie spodenki sportowe bawełniane. Na łeb biorę buffa, do tego rękawiczki z pełnymi palcami. Do plecaka rękawiczki bez palców i cienką czapeczkę pod kask na popołudnie, bowiem jak się robi cieplej, to sweter oraz legginsy ida do plecaka razem z buffem i pełnymi rękawiczkami, a zostaję w koszulce i cienkiej wiatrówce, a na dole rowerowe gacie z spodenki krókie. Zimą większa cebulka może się zdarzyć. Jak było te -20 w lutym, to nawet dwie pary skarpet szło, ewentualnie getry, cieplejsze legginsy (teraz mam takie naprawdę cienkie przejściowe), ciepła kurtka rowerowa jako dodatkowa warstwa, na głowę kominiarka, do tego dodatkowa czapka i buff. Na lato koszulki rowerowe z krótkim rękawem (żona mi na święta kupiła też taką z wełny merino, to może się okazać, że inne wywalę), w największe upały taka jedna koszulka starczy. Na dole na krótko. Tak naprawde na dobrą pogodę z pewnością źle się nie ubierzesz, gorzej jest jak pada (śnieg to też pół biedy, ale deszcz gorzej). No i jak leje są różne szkoły - ochraniacze na buty, spodnie deszczoodporne, kurtki deszczoodporne... niestety jak leje, to mi nigdy nic nie pomogło, dojeżdżam mokry, ciuchy rowerowe wrzucam pod biurko i włączam farelkę, by to powietrzem osuszyć. Generalnie ubiór też zależy od tego, jak jedziesz. Ja staram się to robić na pełnej ... i przyjeżdżam do biura cały spocony, dlatego pierwszy kilometr może być nawet zimno, człowiek potem się rozgrzewa. Jeśli zamierzasz jeździć bezwysiłkowo, to może musisz dostosować ubiór tak, by nie zmarznąć, jeśli jazda Cię nie rozgrzeje.
  14. Zawsze lepsze takie niż żadne. 🤷‍♂️
  15. Materiały do serwisu amortyzatora. Oleje, smar i komplet uszczelek, gąbek i czego tam jeszcze...
  16. zobacz, cczy masz wgięcia na rancie. Na video czegoś takiego nie zauważyłem - obręcz "pływała" a nie szarpała przy obrocie, jakby takich wgięć nie było. Prędzej się okaże, że trzeba kilka szprych i/lub nypli kupić, jeśli im gwinty urwało.
  17. W sumie nie wiesz, czy to odkształcenie samej obręczy z siebie, czy tylko dostały jakieś szprychy i może strzeliło coś na paru gwintach, a obręcz tylko się ułożyła pod nowy set naciągów szprych. Zacząłbym od inspekcji obręczy, czy ma widoczne ślady jakiejś zmiany struktury, duże rysy, wgniecenia itp. Jeśli ma, lepiej wywalić bo być może i tak nie uda się naprostować, szkoda dżuli. Ale jeśli obręcz jest idealna to stawiam na to, że to jakieś konkretne szprychy poszły, może tylko się poluzowały, ale może i pogięły i może sama wymiana paru szprych/nypli i powtórny naciąg da idealne kółko.
  18. fajny patent na narzędzia, @Ślawus, ale pieruńsko drogi
  19. Wyrobiłeś gwiazdkę, tzn.? Masz na myśli zerwany gwint czy jak? Mógłbyś w kapsel włożyć śrubę o bardzo długim gwincie, nieco mniejszej średnicy od gwintu w gwiazdce, aby przez nią przeszedł i złapać wielką podkładką pod widelcem, ale aż mi głupio, że to piszę. Równie dobrze mógłbyś taśmą klejącą pozawijać. Ewentualnie próbować nagwintować coś na gwiazdce o numer większego. Ale to wszystko z przymrużeniem oka - nie ryzykowałbym takiego druciarstwa w tak newralgicznym miejscu i to bardzo serio. Zresztą zrobienie tego kosztuje więcej zachodu, niż zorganizowanie gwiazdki. Jak powiesz, skąd jesteś, pewnie znajdzie się kilku z zapasową gwiazdką z w okolicy. W zasadzie samo ściśnięcie rury mostkiem jest trzymaniem, o które chodzi, dociskanie gwiazdki kasuje tylko luz na sterach po to, by właśnie mostkiem zacisnąć się na rurze, więc doraźnie styknie - kwestia jak ten luz dobrze zlikwidujesz nie mając czynnej gwiazdki... właśnie długi pręt gwintowany i dwie podkładki na gorzę i pod widelcem i próbuj...
  20. https://pl.aliexpress.com/item/1005007384688959.html Zamiennik z Chin. Jak zajechałem jedną, to kupiłem na próbę i o dziwo, z 5 tysięcy km już ma natłuczone i działa. Jest wersja 170 mm
  21. Ile???? Korba na HT2 trzyrzędowa od 3x10? Poniżej 4 stów w internecie. Przeczytaj na wewnętrznej stronie napędowej korby jakie to ma oznaczenie. coś w stylu FC-M.... i cyferki. Typu FC-M6000 (tak obstawiam).
  22. Do tego mam tylko jedno zastrzeżenie - trzeba naprawdę solidnie ścisnąć ten dół, by się pod cięższym rowerem nie złożył. Jak się tam dobrze to zabezpieczy to rzeczywiście jest ok i spełnia swoje zadanie, łapa też pracuje ok.
  23. Przy platformach po prostu noga nagle zostaje w powietrzu, a korba gdzieś z tyłu na drodze. Z tym dokręcaniem nie ma co przesadzać (i po wielu latach stwierdzam, że przy dzisiejszych niewielkich kosztach klucza dynamometrycznego to się opłaca go kupić i używać). Za mocne dokręcenie (wszak to ma być solidnie dokręcone, a w szczególności, jak człowiekowi odpadło) może spowodować u.ebanie gniazda hex w śrubie. Już rozwiercałem kiedyś taką śrubeczkę. wspomniana naprzemienność dokręcania jest cholernie ważna (z instrukcji Shimano: "The two screws should be tightened alternately in stages rather than each screw being fully tightened at once") Na fotce autora widać, jak ma - jak korba wypada, to razem z tą nakrętką, przy okazji likwidując kwestię gwintu w owej (plastikowej) nakrętce. Można się oczywiście spierać, dla mnie ta zawleczka (nie bez powodu nazywana przez shimano "stopper plate" lub "safety plate") ma być ostatnią deską ratunku, póki korba nie odpadnie na dobre ("This small plate is essential for your safety. It prevents the left crank from falling off if the fixing bolt is not tightened correctly"). Chociaż można też znaleźć wyjaśnienia, że to tylko pozycjoneer, dający pewność dostatecznego usadowienia lewego ramienia na wypuście. Kto co woli. Najlepiej dokręcić odpowiednio te śruby i się nie przejmować tym więcej.
  24. Nakrętka jest - widać na fotce korby. Tyle, że ma zjechany gwint pewnie. Ta nakrętka nie ma i tak żadnego znaczenia jeśli korba jest zamocowana poprawnie - tylko służy do kasowania luzów poprzecznych w trakcie montażu. Spadnięciu zapobiega dokręcenie śrub trzymających korbę z prawidłowym momentem i wetknięcie tej zawleczki na korbie. Oraz upewnienie się, że korba weszła w prawidłowej głębokości na wielowypust osi (i tu mała rola tej nakrętki). Ważne po dokręceniu sprawdzenie czy korba nie chodzi na boki
  25. Trzeba szukać takiego ze starszą ramą, która pomieści taki napęd. Ale zgadzam się, że ponad 38T to bym nie szedł w jakkolwiek ogólnie pojęte "mtb"
×
×
  • Dodaj nową pozycję...