Skocz do zawartości

chester_jds

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    136
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez chester_jds

  1. @marcin_ostrów no właśnie tak kupiłem latem ramę. Całkowity mój koszt to była cena netto oraz koszt wysyłki.
  2. No jakoś to cholera robią jednak. Normalnie jak się robi zakupy poniżej 150 EUR, to nalicza się VAT polski i żadnego cła (w odwrotnej kolejności) i tyle. Cena widoczna na platformie jest ceną, którą płacimy. W przypadku rzeczy ponad 150 EUR powinno być tak, że do ceny netto powinno naliczyć się cło a następnie dopiero całość oVATować. Dlatego przy tych drogich rzeczach płaci się cenę netto z kosztem wysyłki, bo VAT będzie dopiero zależał od końcowej sumy. A w ogóle to cło powinno się naliczyć od wartości towaru razem z kosztami transportu, więc jeśli wpadnie się w pełen proces celny to masakra. No dalej jest ciekawostka. Nie wiem jak, ale niektórzy sprzedawcy to cło omijają. Tak czytałem i tak sam doświadczyłem latem. Ponoć mają jakieś sprawdzone metody i import leci do konkretnego kraju w UE, gdzie jakieś fiku miku następuje, no a dalej to już jest wewnątrzwspólnotowe przemieszczenie i nic się nie dzieje. No a jednak brak cła i VATu powoduje że te rzeczy naprawdę robią się tanie. Bo jeśli cena jest np. 1000, a koszt wysyłki koło 200, to po zdjęciu VAT płaci się wciąż około tysiąca za przedmiot i wysyłkę.
  3. Kupiłem tyle części, że aż cały rower. Mój pierwszy w życiu baranek, więc cieszę się jak dziecko, które nauczyło się jeździć na rowerze i pierwszy raz wyjechało dalej niż koło płota. Po latach z szeroką prostą kierownicą mam wrażenie, że zaliczę glebę z każdym ruchem kierownicy. Po latach z amortyzatorem każdy krawężnik to teraz Alpy do pokonania. Po latach manetek MTB teraz kombinuję, jak tu te klamkomanetki się obsługuje. Po latach wielkich tarcz mam wrażenie, że rower nie hamuje, mimo iż też na płynie. Ale ogień idzie z kół. Muszę się pewnie rozjeździć.
  4. Oczywiście, że tak. Powiedzmy, że nie byłem aż tak uparty, by się pofatygować osobiście do wydziału ruchu drogowego komendy jakiejś tam, tylko zgłosiłem poprzez formularz na www, z którego ma się zgłaszać niebezpieczne zachowania na drogach. I nie wylewam tu żali, że się nie zajęto, stwierdzam ino fakt, się nie zajęto
  5. @locomotiv12 muszę ostudzić Twój zapał, "noone gives a sh*t" jeśli chodzi o zapis z kamery, póki nie ma rannych. Przynajmniej z własnego doświadczenia. Gdzieś latem to było, jak na jednej z cichych uliczek Warszawy, wyprzedzająca mnie na gazetę furgonetka zawadziła o lusterko (takie malutkie otwierane oczko z bar-end'a), czyli od poważnego wypadku dzieliło kilka centymetrów. Zgłosiłem to na policję z zapisem Video z rowerowego GoPro, podając wszelkie dane. Do dzisiaj cisza. A na zapisie widać, jak po wyprzedzeniu jeszcze typ wymusił pierwszeństwo na przejściu dla pieszych. Wrzuciłem też video z opisem na "Stop Cham Warszawa", ale też nikt się tym kompletnie nie zainteresował. Widocznie póki nie ma juchy i ofiar na glebie, to nikogo nie obchodzi. Jak zginiesz albo trafisz na OIOM - dopiero będzie głośno.
  6. Ważniejszy dla Ciebie jest komfort jakiegoś kierującego puszką, czy Twoje bezpieczeństwo? Więc dbaj o swoje bezpieczeństwo, a nie o jego komfort, nie dawaj mu okazji do niebezpiecznych zachowań. W takich przypadkach przypomina mi się wynalazek chyba północnoamerykańskich (Kanada?) commutersów. "Wymuszacz" odstępu: https://qz.com/1620913/the-best-cycling-hack-is-a-pool-noodle
  7. Kupiłem takie coś, były w promocji jakoś pod koniec ubiegłej zimy. Jak na razie metalowe piny platform nie wyrządziły im najmniejszego szwanku, podeszwa w taki plasterek miodu, dobrze się do platform trzyma RIDE CONCEPTS HELLION Tych powyżej używam na chłodniejszą pogodę (np. dzisiaj). Na pełne lato popełniłem druciarstwo. Do zwykłych lekkich i przewiewnych Reeboków szmat na cienkiej podeszwie podkleiłem podeszwę z grubej gumy z protektorem, są gotowe na Ali, do przycięcia wedle własnego widzimisię. O dziwo też odporne na te metalowe piny jak cholera.
  8. No to ja tak właśnie mam, ale winę ponosi ten dyngs opierający się na kierownicy, przez który nie można optymalnie zamontowac manetki.
  9. IMHO tak, mam takie rozwiązanie, chociaż klamki nie MT501, ale po prostu klamki na obejmę razem z manetkami (2x11) ze wskaźnikiem optycznym (przy 11s, dwójka nie potrzebuje). Przednia przerzutka to jest 3x? Bo jeśli 2x, to polecam manetkę z jedną wajchą (SL-M5100-L) Przy okazji, slight offtop, czy ktoś może wie, po co klamki M6100 mają taki element oparcia o kierownicę? Straszliwie to utrudnia ergonomiczny montaż manetki i klamki na kierownicy w sposób dający wygodny dostęp do obu.
  10. Pendolino i rowery to pomyłka. Sam pojazd jest za wąski (przystosowany do tiltingu pudła) stąd juz po powieszeniu zajmuje to pokażną przestrzeń, a z drugiej strony je4st wc, więc przejścia praktycznie nie ma. Do tego te uchwyty to pomyłka - rowery się dyndają z lewa do prawa (jak biorę rower do pendo to przypinam go gumowym ściągaczem do ściany, by się nie majtał i nie zabierał miejsca). Dlatego od pewnego czasu staram się wybierać nie-pendolino, jak jadę z rowerem. W klasycznych wagonach miejsca na rowery jest dosyć sporo
  11. To specyfika Pomorskiego Zakładu Przewozów Regionalnych, nie wszędzie tak jest. Z powodu sezonowych szczytów, w niektórych relacjach (linia helska, linia kościerska) - głównie tych obsługiwanych mało pojemnymi szynobusami,. liczba miejsc rowerów możliwych do wzięcia jest warunkowana liczbą fizycznych miejsc dla rowerów. I często jest tak, że kupując na okresloną relację biletu nie masz, ale jak ją nieco utniesz z jednej lub drugiej strony, to już będą, bo akurat ktoś ma zajęte od/do jakiejś stacji. Kiedyś z synem w taki sposób zamiast wrócić z Kościerzyny do Trójmiasta, dostaliśmy bilety tylko do Krzesznej, skąd trzeba było po bożemu rowerem do domu. Lepsza była podwózka na tych kilkunastu km niż dymanie z Kościerzyny już będąć po kilkudziesięciu kilometrach na Kaszubach.
  12. Cokolwiek będzie pasować byle było pod wymiar. Średnica pancerza przerzutki to 4 mm, a średnica przewodu hamulcowego to 5 mm. Ja kiedyś takie coś kupiłem - kwestia przyklejenia podstawek do ramy: https://pl.aliexpress.com/item/1005009478637744.html
  13. Ożenić, to bez problemu ten amor z tą ramą ożenisz. Generalnie warto potwierdzić parametry tego, co oni pokazują/pisza, ja się już z ramą raz przejechałem, bo na fotce i w opisie była jedna, a po przyjściu okazało się, że "zrobili usprawnienia" i nie było tego, na czym mi zależało właśnie
  14. A faktycznie, nawet maksymalna szerokość opony w sumie nieduża. To w takim razie w ogóle nie poczuje się różnicy, skoro rekomendują 80-100 mm skoku. A nawet dają w zestawie adapter do prostego widelca
  15. To nie lepiej wziąć ramę gravelową i zrobić gravela flatbar z małym amorkiem? Z pewnością wyglądać będzie ładniej, niż szeroka boostowa rama HT z cienkimi kółkami.
  16. A są ramy krosowe z taperowaną główką? Innymi słowy, czy są widelce o krótkich skokach (poniżej 100 mm) z takim MTB-owym taperem?
  17. Jak długo jeździcie z prędkością dostosowaną do ruchu na chodniku, to możesz kazać im się odwalić, bo nie popełniasz żadnego wykroczenia, a wręcz stosujesz się do nakazu. Wykroczenie popełnisz jako opiekun pozwalający dziecku do lat 10, będącemu pod Twoją opieką, na samodzielną jazdę po DDR. Widuję też rozwiązanie hybrydowe gdy ddr jest równolegle z chodnikiem - tata po ddr, a bobo na chodniku. Nota bene "pędzące 40km/h ciężkie elektryki" (a i 50-60 km/h też się zdarzają) to w 99,9% przypadków nielegalne (bo niezarejestrowane/nieubezpieczone) skutery czy motorowery i też ich na DDR nie powinno być. I to, że nic się z tym nie robi, mimo poważnych wypadków z udziałem kierujących takimi bolidami, to prawdziwy skandal. Jakoś autem bez blach wyjechać na ulicę nie ma odważnych, ale takimi elektrodziwolągami na DDR to już setki.
  18. Wydaje mi się, że do końca drugiej dekady XXI w kierownice w tych rowerach były lekko wygięte. Zresztą na stronach Meridy można ściągnąć oryginalne katalogi modeli na każdy rok handlowy i porównać.
  19. Zakładam, że jednak po jakimś przebiegu to po prostu ma prawo się zmęczyć. Roweru nie oszczędzałem, ileś razy przewrócił się i pewnie krok po kroczku się zużyło. A i moja sztyca to 27,2 mm. A tak pękła fatalnie pierwsza rama (rower był z 2014):
  20. @wr81 pierwsze pęknięcie było na fabrycznej sztycy w ramie. Zrobiłem przekładkę ramy, ale sztyca została stara, drugie pęknięcie więc na starej sztycy i nowej ramie. Każde z tych pęknięć to jakieś 3-4 lata i ok. 40 tys km przebiegu. Sztycę na ogół smarowałem, żeby mi nic nie strzelało od niej i bardzo mocno ściskałem (to z kolei konsekwencja smarowania Aktualnie trzecia rama ale ta sama sztyca (lubie ją akurat). Drugie pęknięcie to wybitnie rura podsiodłowa między spawem z poprzeczką górną i obejmą, ale pierwsza to same miejsce spawu było (rura/poprzeczka). Pierwsze objawiło się strzałami w jeździe, drugie poszło na całym obwodzie rury podsiodłowej p-odczas któregoś z upadków roweru (akurat spadł na ziemię uprawną, żaden beton). Miejsca defektu bliskie, ale jednak nieco inaczej, niemniej te okolice warto obejrzeć na wszelki wypadek. Edit: tak, raczej mam bardziej, niż mniej wyciągniętą sztycę na ramie L, chociaż ze wzrostu (175) pasowałaby mi chyba rama M, ale lepiej mi się jeździ na L.
  21. Zwróć uwagę na stan rury podsiodłowej - im wyżej tym dokładniej - mi już tak dwa big nine'y pękły między łączeniem ramy a obejmą, więc to może być pięta achillesowa tej konstrukcji.
  22. Bieżnia (masz na myśli bieżnię dolnego łożyska sterów? tę osadzaną na rurze sterowej?) to rzecz do przekładki. Ściągasz ze starego amora i nabijasz na nowy, dostępnymi technologiami (śrubokręt, narzędzie proste do dolnej bieżni, narzędzie skomplikowane, itd.). Naprawdę żaden rocket science. Jeśli tego nigdy nie robiłeś, uważajtylko przy demontażu amora, żeby Ci się te stery nie porozpadały na składowe elementy, bo potem będziesz trochę główkować, która część w której kolejności (ale w internecie jest wszystko, również to, jak to poprawnie złożyć). Odkręcasz też inne przyczepione do aktualnego amora ruchomości (hamulec - jeśli tarcza o większej od 160 mm średnicy, to również adapter; błotnik, czujnik od licznika, geolokalizator, nie wiem, co jeszcze). Z pewnością jak to poprawnie złożysz, będzie Ci idealnie śmigać. Nie zapomnij o wyczyszczeniu sterów, a potem ich posmarowaniu przy składaniu całości. Zwróć uwagę na wpis @Galvatronwyżej - miej świadomość, że wymieniasz sprężynę na sprężynę. Szału nie będzie, największy może będzie w warstwie estetycznej (no bo naklejka Rock Shox daje więcej punktów lansu, niż taki SR). Też skłaniałbym się do przymierzenia do powietrza. W dowolnym sklepie musisz tylko wyfiltrować prostą rurę, powietrze jako medium ściskane, oś na QR 100 mm i np.: https://www.centrumrowerowe.pl/czesci/amortyzatory-rowerowe/widelce-amortyzowane/?attr[345]=37060&attr[383]=37214&attr[363]=67930&typ-amortyzatora[583]=powietrze-olej A już potem, kto co poleci to pytaj o konkretne modele, różni ludzie mają doświadczenia z różnymi modelami.
  23. Wejdzie. 29 cali koło, prosta rura 1 i 1/8 cala, koło na QR 9 mm, hamulec PM, identyczny skok. Offset w SR jest o pół cm mniejszy od RockShoxa, nie wiem, czy ma to dla Ciebie znaczenie. Tylko zwróć uwagę, że w tym ogłoszeniu mówią, że amor ma nabitą gwiazdkę, bo to "prawie nówka" (pewnie nie zdążyła znaleźć się w jakimś rowerze), więc dobrze by było podać najmniejszą wymaganą długość rury sterowej. Jeśli nie zamierzasz zmieniać nic w geometrii (taki sam mostek, taka sama liczba podkładek pod mostkiem, jeśli są, takie same stery), to starczy, jak zmierzysz aktualną długość tej rury w tym SR i taką podasz jako niezbędne minimum.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...