Ja bardzo stary cap , prawie z nadwagą , stówkę wciągam przed śniadaniem na czczo . I tak dzień w dzień z małymi przerwami w cyklach. O normalnych porach to walę w soboty i niedziele ale też więcej niż sto. Siadam jadę i dopiero pod domem kończę jazdę. Nie robię żadnych przerw ,postojów no chyba późną jesienią / wczesną zimą na kawkę na Orlenie.