Skocz do zawartości

Greg1

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 222
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Zawartość dodana przez Greg1

  1. Gdzieś musieli się spiąć pod względem finansowym więc coś musi być budżetowego, pewnie tradycyjnie koła i piasty, może rama też tania i ciężka
  2. Tutaj goście dokładają 1 kilogram i sprawdzają różnicę, jakaś tam jest, przy 3 kiogramach pewnie by była znacznie większa: https://www.youtube.com/watch?v=q6KWyux0pCg
  3. A mnie ostatnio wkurzają tatusiowie przewrażliwieni na punkcie swoich bąbelków, takie męskie (czy aby na pewno jeszcze męskie?) wydanie "madek", jak ich nazwać "odcowie"? Dwa dni temu jeden taki z przyczepką najpierw stoi w poprzek ścieżki rowerowej, ledwo się zmieściłem, żeby go wyprzedzić a ścieżka naprawdę szeroka, dwukierunkowa. Jak się okazało gdy kilka minut później wracałem, czekał na swoją drugą połówkę i bąbelka na rowerku biegowym. Oczywiście on z tą przyczepką zajmujący połowę dwukierunkowej ścieżki i bąbelek dopiero uczący się panowania nad rowerkiem i wyjeżdżający mi prosto pod koła naprzeciwny pas ruchu. Ledwo wychamowałem i jak pokręciłem głową z dezaprobatą to usłyszałem tylko w odpowiedzi buńczuczne "Was?". Nawet nie chciało mi się zatrzymywać i wdawać w dyskusję, że na tej ścieżce co chwila pędzą goście na prawie 30-kilogramowych elektrykach i takie dziecko spotkania z taką masą mogłoby nie przeżyć. Nastepnego dnia kolejny "odciec" z bąbelkiem na rowerku blokujący całą szerokość ścieżki rowerowej bo on jedzie na rowerze od środka ścieżki a bąbelek z boku koło niego - to była niezbyt szeroka ścieżka, jednokierunkowa a oni jechali pod prąd i jak zacząłem dzwonić to myślałem, że 'Pan kwoka" chroniący swojego bąbelka zabije mnie wzrokiem. Masakra, te wszystkie rowery cargo z dzieciakami w środku, rowery z przycepkami i rodzice z dziećmi ledwo jadącycmi na swoich roweruch zajmujący całą szerokość ścieżek to jakaś plaga. Ja rozumiem, że to jest cool, to jest eco i dobrze zaszczepiać dzieciom takie wzorce ale nie kosztem innych użytkowników, oni po prosy zachowują się jakby byli sami na tych ścieżkach rowerowych a jaka kolwiek forma zwrócenia uwagi odpierana jest jak atak na bąbelka i skutkuje agresją z ich strony
  4. Chyba będzie Ci ciężko znaleźć coś lepszego od tego Felta w tej cenie, rowery w tej cenie mają gorsze napędy (często 2x8 Claris, 2x9 Sora albo 1x10 MicroShift) i aluminiowe widelce a tu masz 2x10 Tiagrę (pierwszy porządny napęd szosowy w ofercie Shimano) i karbonowy widelec
  5. Panowie czy ktoś się może w najbliższym czasie wybiera z Gdyni lub okolic do Świnoujścia lub okolic i orzy okazji mógłby mi orzewieźć rower?
  6. Może też siodło za miękkie i ugniata jakieś tkanki miękkie albo za szerokie/wąskie?
  7. Niestety, z nieukrywanym smutkiem chciałbym zakomunikować, że mój T100 idzie na sprzedaż, więc jeśli ktoś chętny to gorąco zachęcam: https://www.olx.pl/d/oferta/rower-gravel-btwin-triban-100-rozm-l-upgrade-2x7-gratis-blotniki-CID767-IDYIl1u.html?bs=olx_pro_listing Rozmiar L, wg producenta na 182-190 cm. Rower w marcu 2023 roku miał wymieniony napęd z fabrycznego 1x7 na bardziej przyjazny użytkownikowi 2x7 z tarczami korby w typowym gravelowym rozmiarze 46/30T, w tym: - nowa korba 2-rzędowa Shimano Torney FC-TY501-2 46/30Tna kwadrat, - nowy suport Neco B910 z uszczelnionymi łożyskami maszynowymi, - nowy wolnobieg 7-rz SunRACE MFM300 7DV 14-34T (14-16-18-21-24-28-34T), - nowy łańcuch KMC X8, - nowa przerzutka przednia Shimano Tourney FD‑A070, - nowa manetka przerzutki przedniej Shimano A050. Jakby ktoś chciał wrócić do napędu 1xx to oryginalną korbę 48T i suport dodaję razem z rowerem. Jesienią 2023 roku wymienione klocki hamulcowe na Shimano Ultegra R55C3 wraz z aluminiowymi szufladkami z przodu i Shimano Tiagra M50T z tyłu. Siodełko, zapięcie, opony i pedały widoczne na zdjęciach nie podlegają sprzedaży. Rower sprzedawany z oryginalnymi pedałami i siodełkiem oraz oponami Schwalbe Marathon Plus 700x32c (bardzo trwałe, wręcz pancerne opony, niezwykle odporne na przebicia). Spokojnie wchodzą opony 35c, na takich jeździłem i powinny wejść nawet opony 38c, semi-slicki typu Hutchinson Overide 700x38c (ja jeździłem latem na Hutchinson Overide 35c a zimą na Schwalbe Smart Sam 35c), co powoduje, że rower może być używany jako entry level gravel albo szosa Road+. Do roweru dodaję gratis błotniki SKS Raceblade Pro XL, które idealnie pasują do hamulców szczękowych, które kosztowały około 150 zł. Dla zainteresowanych mogę też dołożyć trójkątną torbę podramową i licznik bezprzewodowy widoczne na zdjęciach. Cena 1000 zł do negocjacji
  8. Dla typowego amatora do rekreacyjnej jazdy nadaje się jak najbardziej. Typowy amator nie będzie wymieniał hamulców (a te akurat ten rower ma lepsze niż 99% rowerów w tym budżecie bo większość ma albo podstawowe Shimano mt200 albo Tektro albo w ogóle jakieś chińskie no name), nie będzie wymieniał amortyzatora (który w tym rowerze jest jakiś tani, podstawowy ale powietrzny więc nie jest tak źle). To co jest nie tak z tym rowerem dla bardziej zaawansowanych użytkowników to brak tzw. sztywnych osi, są "tylko" osie QR, które są po prostu cieńsze od tych w sztywnych osiach (9 mm QR vs. 12 mm w sztywnych osiach) i mniej sztywne, które zakłada się na tzw. szybkozamykacz, który teoretycznie może spowodować, że jak niedokładnie włożymy koło po jego zdjęciu to możemy je włożyć trochę krzywo i tarcze mogą obcierać o hamulce. W szywnych osiach nie ma tego problemu bo tam w ramie i w widelcu są otwory przelotowe i koło zawsze po zdjęciu i założeniu będzie w tej samej pozycji. Z tą sztywnością bym się tak bardzo nie przejmował bo na pewno nie ważysz zbyt dużo, jak pisałaś nie będziesz jeździć po jakiś zaawansowanych technicznie trasach enduro albo DH, więc osie QR w Twoim przypadku wystarczą. Mam w jednym z rowerów osie QR i tarcze i już z kilkanaście razy zdejmowałem koło i zakładałem i jeszcze nigdy nie miałem problemu z obcierającymi tarczami o klocki, jak się to zrobi dokładnie to też zawsze będzie prosto. Ważę też 90 kg i na sztywność kół nie narzekam. Gorzej trochę z brakiem tzw. taperowanej główki ramy, jest tam tzw. prosta główka ramy, na całej długości o takim samym przekroju. Te taperowane rozszerzają się na dole co daje większą sztywność połączenia. W Twoim przypadku, do Twojego zastosowania, prosta główka ramy też wystarczy i będzie odpowiednio sztywna ale jeżeli kiedyś zechcesz zainwestować w ten rower i wymienić amortyzator na lepszy to będzie problem ze znalezieniem odpowiedniego bo po prostu współczesnym standardem jest taperowana główka ramy i takie amortyzatory w zasadzie są teraz głównie robione. Oczywiście są też takie z prostą główką ale głównie pod wymierający standard koła 26". Jest też zawsze opcja ze sterami Token, co napisał Sobek82, wtedy nie ma problemu i możesz dać amortyzator z taperowaną rurą sterową. Ale szczerze mówiąc nie podejrzewam, że kiedykolwiek wymienisz ten amortyzator, no chyba, że ten uszkodzisz i będziesz musiała. Większość typowych amatorów, używających rowerów stricte do rekreacji nie przejmuje się takimi rzeczami i nie upgraduje swoich rowerów tylko i wyłącznie dla samej satysfakcji ulepszenia swojego roweru. Poza tym, reszta komponentów tego roweru jest jak najbardziej o.k., rzekłbym nawet, że bardziej niż o.k. No i ma wymierający już napęd 2x10, który ma swoje zalety
  9. A Specialized Chisel co ostatnio był na BikeInn w promocji za około 3500 zł? Edit. Znalazłem link: https://www.tradeinn.com/bikeinn/pl/specialized-chisel-ht-29-składane-rowery-elektryczne/138267698/p
  10. https://youtube.com/shorts/If4xNA11KrE?si=IUJSYCQKNwXqggzX https://youtube.com/shorts/810p6eAJrwQ?si=AlfbKRDz-R9AGMiU
  11. Autorka tematu napisała: Naprawdę uważacie, że do "leśnych przejażdżek głównie po wyznaczonych trasach" koniecznie potrzebuje sztywnych osi i taperowanej główki ramy? Sądzicie, że jest takim maniakiem jak większość z nas i od razu po zakupie będzie wymieniać koła, amor, hamulce, itp., itd. 😁 Oczywiście, że dobrze to wszystko mieć, szczególnie tapera ale skoro nie ma damskich rowerów mających to wszystko w zakładanym budżecie to trzeba doradzić najlepszą opcję z dostępnych. Ja na miejscu autorki bym wybrał chyba tego Rock Machine Catherine 40-29 ze względu na napęd 2x10, hamulce mt401 i cenę 2799 zł. Pozostaje jeszcze damski Rockrider Expl 540, który ma i sztywne osie i taperowaną główkę ramy i nienajgorszy powietrzny amor. Jedynie napęd 1x10 mnie nie przekonuje ale do "leśnych przejażdżek głównie po wyznaczonych trasach" powinien się nadać ale akurat teraz nie ma na niego żadnej promocji i kosztuje 3999 zł więc ponad budżet
  12. Z "damskich" masz Liv Tempt, Rock Machine Catherine i damską wersję Rockrider Expl 540. Te tańsze, mieszczące się w budżecie Livy to też niestety odstają osprzętem. Rock Machine Catherine 60-29 wydaje się być ciekawą opcją z powietrznym amorem, napędem 1x11 (trochę tańszy niż 1x12), lepszymi niż podstawowe hamulcami, tylko osie QR. RR Expl 540 ma sztywne osie, powietrzny amor ale napęd tylko 1x10. Te Cube mają bardzo wygodną, rekreacyjną geometrię. To takie crossy czy wręcz trekkingi na oponach mtb
  13. I czarne korby - fajnie by się kolorystycznie zgrywało
  14. Bo tradycyjny północnoniemiecki dom typu "wszystko w jednym" przerobiony na kościół
  15. Skoro już znasz odpowiedź ze źródła, czyli z wypożyczalni, to myślisz, że my będziemy wiedzieli lepiej niż oni?
  16. Generalnie seria 100 w Decathlonie to taki "bejzik" i lepiej dołożyć do serii 500 bo jest znacznie lepsza. Ja 2 lata temu kupiłem na przecenie (powinny się jakoś teraz pojawiać) spodnie rc500 z szelkami, z których jestem zadowolony (teraz już nie ma ich w ofercie, została tylko wersja bez szelek) - są "wiatroszczelne", w miarę ciepłe, jeździłem w nich nawet w temperaturach rzędu 0 czy -2 st. C i przy silnym wietrze i było ciepło. Te rc100 nie maja nawet suwaków na dole nogawek. Zamiast rękawiczek podlinkowałeś jeszcze raz spodnie więc nie wiem jakie chcesz ale w jednych też nie ogarniesz temperatur od 0 do 10 st. C bo w takich cieplejszych będzie ok przy 0 czy 2 st. C ale za ciepło powyżej 7 st. C. Te z Deca mają dość kiepskie komentarzeż że przewiweają. Ja mam 2 pary, jedne ciepłe na temperatury od 0 do ok. 5 st. C i jedne cienkie softshelowe, nieprzewiewne na ok. 10-12 st. C. Poniżej 0 st. C używam narciarskich lub do tych zimowych wkładam jako pierwszą warstwę takie cienkie do biegania z 4F (kiedyć były w Biedrze za grosze). Nie mam obecnie rękawiczek na przeważające zimą temperatury czyli między 5 a 10 st. C bo mi sie palec przetarł w jednej więc używam tych cienkich softshelowych z tymi cienkimi do biegania jako pierwsza warstwa bo w zimowych jest za ciepło i się ręka poci. Tak samo z kurtkami rowerowymi - ta co podlinkowałeś jest dość popularną i niedrogą kurtką (dlatego popularną) ale ma braki w oddychalności. Mam Rogelli ale inny model, trochę cieplejszą i nie oddycha. W kurtce tej jak będzie zimniej to możesz dodać jakąś warstwę pod spód oprócz koszulki termicznej ale jak będzie cieplej to lepiej mieć wiatrówkę i do temperatury dobierać warstwy. Ja tak generalnie robię: jak jest powiedzmy ok. 10 st. C to mam koszulkę termiczną jako base layer, koszulka rowerowa na krótki rękaw i wiatrówka, jak jest poniżej 10 st. C to zamiast koszulki rowej na krótki rękaw na koszulkę termiczną zakładam jakąś bluzę techniczną na długi rękaw (np. do biedania z Deca czy coś w tym stylu) lub cieniutki polarek 100-120 mg/m2 jak jest jeszcze chłodniej i na wierzch wiatrówkę. Generalnie nie używam "kalesonów" pod spodnie rowerowe bo są wystarczająco ciepłe. Kalesony używam tylko pod spodnie mtb. Myślę, że nie potrzebujesz całego kompletu termicznego, koszulki na długi rękaw i spodni, wystarczy Ci tylko koszulka na długi rękaw ale poszedłbym w dwie - jedną cieńszą, coś jak Brubeck dry a drugą cieplejszą, z welną z merynosów. W Decu też jest taka dość fajna koszulka termoaktywna Van Rysel, dość ciepła, mam i jest o.k. Do tego zamiast kurtki zimowej (choć tą też z czasem sobie możesz kupić) lepiej jest mieć wiatrówkę, jakiś ciniutki polarek (np. w Martes Sport jest taki cinki Martes Essential czy jakoś tak) i bluzę techniczną, np. z Deca albo też z Martes Sport (już chyba nie ma tej co ja mam ale coś w tym stylu: Bluza IQ Immo)
  17. Dokładnie, perfidna kryptoreklama - tylko dwa wpisy na forum i tylko o "ciekawych funkcjach [...] na wycieczki rowerowe rowerem trekkingowym [...] od miejsca startu i z powrotem do miejsca startu". O kolorze czarno-szarym roweru nawet nie wspomnę...
  18. W pełni popieram kolegę @Mihau_ - przychodzisz na forum z pytaniem o polecenie używanego roweru trekingowego, takich rowerów jest tysiące na portalach ogłoszeniowych. Nie podałeś swojego rozmiaru, nie podałeś gdzie mieszkasz bo raczej po trekkinga za 300 czy 400 zł nie będziesz jechał na drugi koniec Polski, nie podałeś też budżetu nota bene. Wykarz choć trochę zaangażowania, znajdź kilka modeli, które Ci sie najbardziej podobają czy odpowiadają pod względem wyposażenia, itp., podlinkuj tutaj a my je ocenimy i może na podstawie Twoich preferowanych typów podlinkujemy coś sensownego. Ale lepiej po najmniejszej linii oporu, zadać głupawe pytanie i się oburzać jak ktoś odpowie zgodnie z prawdą
  19. A znasz miejską legendę kiedy się zakręci? I nie mam na myśli tej oficjalnej ze zmarniałym po długim rejsie marynarzu i okładaniu go zdrowotnym błotem 😁
  20. To ma wspólnego, że to co napisałem jest wytłumaczeniem faktu, że widzisz dookoła prawie same elektryki - aspekt przyziemnie użytkowy, tylko tyle i aż tyle
  21. Nie wiem gdzie mieszkasz poza Polską ale jeśli mieszkasz w Niemczech lub Holandii to powinieneś sobie zdawać sprawę, że ludzie jeżdżą tam elektrykami nie dla przyjemności (choć dla przyjemności też, szczególnie starsi, głównie piza miastami) ale jest to alternatywny, tani i ekologiczny środek transportu w miastach i z przedmieści czy podmiejskich wiosek do miast, do pracy, do szkoły, itp. Są wykorzystywane strikte użytkowo. W miastach brakuje miejsc parkingowych, szczególnie w centrach jest ograniczany czy wręcz zakazywany ruch samochodowy, parkingi są bardzo drogie i parkowanie ograniczone czasowo do godziny czy dwóch - teraz mieszkam w jednym z większych miast niemieckich i parkingi w centrum kosztują 3 eur za 2 godz., gdzie 2 godziny to maksymalny czas parkowania. Parkingowce są jeszcze droższe. Jak 10 lat temu mieszkałem w Holandii to godzina parkowania w centrum jednego z większych miast Holandii, w którym mieszkałem kosztowała 2,60 eur i godzina to był maksymalny czas parkowania. W parkingowcu godzina kosztowała 3 eur. Komunikacja autobusowa nie każdemu pasuje bo jest się zależnym od rozkładu i lokalizacji parkingów więc zostają rowery a rowery elektryczne są znacznym ułatwieniem w podróżowaniu. Poza tym są tam akcje promujące commuting na rowerach elektrycznych, pracodawca bierze rowery w leasing czy najem długoterminowy, odlicza sobie to od podatku a pracownikowi odciąga niezbyt wysokie miesięczne raty. O infrastrukturze nawet nie wspomnę, u mnie w mieście, które ze względów geograficznych jest rozciągnięte w kierunku północ-południe, przez środek miasta przebiega Velo Route, szeroka na kilka metrów, asfaltowa droga rowerowa, bezkolizyjna, biegnąca po byłej linii kolejowej, po wiaduktach nad ulicami
  22. Hydrauliki, nawet tanie, podstawowe są lepsze niż v-brake bo działają zawsze, nawet w deszczu i błocie gdzie v-brake przestają hamować. Generalnie nie trzeba w nich nic robić jak nie cieknie albo jak nie urwiesz przewodu albo jak nie przestaną hamować (to będzie oznaczało, że jednak olej gdzieś uciekł). Można raz na rok czy dwa lata dla własnego bezpieczeństwa i spokoju ducha podejść do serwisu, żeby sprawdzili stan oleju i go wymienili (no chyba, że sam potrafisz - są też filmiki na yt jak to robić). Każdy rower, nawet szosowy z oponami 25c na upartego przejedzie szutrem, drogą leśną czy polną a opony 38c jak w tym Kandsie spokojnie dadzą radę ale na drogach "ubitych", nie na jakiś singlach z korzeniami i komorami, to nie mtb. Tu masz link do kalkulatora przełożeń/prędkości, nie wiem jaka tam jest kaseta ale przyjąłem, że 11-32t: https://www.gear-calculator.com/?GR=DERS&KB=28,38,48&RZ=11,13,15,18,21,24,28,32&UF=2200&TF=90&SL=2.6&UN=KMH&DV=speed Wychodzi, że przy kadencji 90 pojedziesz ponad 50 km/h, jeśli masz tyle pary w nogach oczywiście 😁
  23. Ja tam jestem wielkim fanem fitnessów od Cube więc polecę Cube Nulane Pro (lub wcześniejszą wersję, która się nazywała Cube SL Road Pro) z napędem 2x10 GRX, sztywnymi osiami, karbonowym widelcem i oczywiście hydraulicznymi hamulcami. Mieści on szersze opony (40c chyba jest w standardzie ale wejdzie więcej) co jest nie bez znaczenia dla odrobiny komfortu w mieście na dziurawych ddr-ach. Kosztuje trochę ponad budżet bo około 5 tys. zł. Oprócz tego Cuba popatrz sobie na Specialized Sirrus i Sirrus X (one mają napęd 1xx, Sirrus X mieści trochę szersze opony), Merida Speeder, Orbea Vector, Giant Fastroad, Marin Fairfax, itd. Generalnie chyba każda marka ma fitnessy w swojej ofercie
  24. @pecio z każdym swoim wpisem coraz bardziej mnie przekonujesz, żeby sie zapisać na przejażdżkę po Twoim lesie z widokiem na Tatry
×
×
  • Dodaj nową pozycję...