Wiesz co mnie zawsze zastanawia i w sumie bawi? Ta wiara, że "ekoterroryści" to jacyś niebywale bogaci ludzie sponsorowani przez "ciemną sieć powiązań". Gdy dochodzi do pytań to nagle nie ma odpowiedzi - kto by ich sponsorował i w jakim celu. Za to drogą dedukcji można spokojnie odpowiadać kto płaci "oddolnym" ruchom pragnącym zachować status quo - w tym przypadku kto w Polsce może być za wycinkami i ma odpowiednie pieniądze by taki przekaz "promować".