Skocz do zawartości

leon7877

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    782
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez leon7877

  1. Mi się wydaje, że duża masa nie pomaga. Ja ważę około 100 i ciężko mi wykręcić średnią powyżej 25-27. Co prawda nie mam roweru szosowego, a jeżdżę raczej po mieście, gdzie są skrzyżowania, wiadukty ze stromymi podjazdami itd. Co z tego, że generujesz większą moc, skoro ta moc nie będzie przekładać się na wyższą prędkość bo większą masę trudniej rozpędzić, trudniej utrzymać prędkość i masz większe opory toczenia bo większy nacisk i np opona się ugina bardziej i przylega większą powierzchnią. Ta większa moc może działać na plus może przy stromych zjazdach co najwyżej, ale ogólnie bilans będzie ujemny. Żeby tak podać analogię, ciągnik rolniczy też generuje większą moc niż motocykl, ale to nie znaczy że będzie szybszy
  2. Nie chce mi się czytać całości, ale nie rozumiem czemu niektórzy uważają, że osiągnięcie średniej ~30 km/h na dystansie 100 km to jakiś wyczyn osiągalny tylko dla profesjonalisty. Rowerem szosowym po płaskim jedzie się naprawdę lekko. Moim zdaniem nawet dla amatora, na dobrym rowerze szosowym, gdzie nie ma trudnych podjazdów, niesprzyjającego wiatru ani przeszkód po drodze (typu skrzyżowania, gdzie trzeba zwalniać), nawet dla amatora jest to jak najbardziej możliwe. Oczywiście, amator to nie oznacza od razu kogoś bez kondycji, trzeba być w miarę wysportowanym, no ale bez przesady. Nie trzeba do tego być kolarzem profesjonalnym, trenującym kolarstwo od 10 lat. Tak jest jak piszesz, ale ja mam problem z wiarygodnością pomiarów „watów”. Według mnie tego nie da się miarodajnie mierzyć w warunkach jazdy na rowerze. Co do średniej to oczywiście, jak mam np odcinek 2 km z górki i dodatkowo wiatr w plecy i na tym odcinku zmierzę sobie średnią i będzie to np 55 km/h. A jak będę wracać, to będzie to 18 km/h to czy świadczy to o tym, że w tym drugim przypadku był to lajtowy trening? No nie, bo jak wracam to zmacham się bez porównania bardziej. Dlatego też trochę mnie śmieszy np takie liczenie spalonych kalorii, gdzie uwzględniana jest tylko masa zawodnika i średnia prędkość. Jak był jeszcze kiedyś Endomonto, to chociaż do tego swojego algorytmu brał pod uwagę tętno. A MapMyFitness np nie bierze w ogóle i tego pod uwagę, tylko średnią prędkość i masę.
  3. Możesz spytać go czy można jeździć na samej sztycy bez siodełka. Nie jest potrzebny dropper post. najlepiej utnij sztycę w połowie.
  4. No na takie kryzysy jest tylko jedno rozwiązanie - zacząć jeździć bez siodełka, z samą sztycą
  5. Wy naprawdę to zrobiliście? Swoje prywatne zdjęcia, publicznie w net, zdjęcia żony, dzieci. No nie wiem czy to dobry pomysł. To trochę tak, jakby wydrukować swoje prywatne zdjęcie w dużym formacie i powiesić w centrum miasta.
  6. No dobra, ale wiadomo czemu tak jest, to działanie soli. To przyspiesza korozję. Może wyjściem byłoby jechać na myjnię i dokładnie wszystko wymyć i wypłukać z soli. Sama woda zanim wyschnie takich szkód nie zrobi. Zwłaszcza jak masz łańcuch nasmarowany smarem odpowiednim na mokre warunki. Tak samo zresztą jest z samochodami, dlatego właśnie auta sprowadzane np z południa Europy lub innej lokalizacji gdzie nie ma śnieżnych zim zawsze mają mniej korozji.
  7. Rzeczywiście, posiadanie roweru elektrycznego o takich parametrach mocy i momentu obrotowego zapewne przynosi wiele satysfakcji podczas jazdy. Co do piast, zwykle są one projektowane i konstruowane z myślą o różnych warunkach użytkowania, ale z wydajnymi parametrami, które podałeś, powinno być mniejsze prawdopodobieństwo awarii. Jeśli jesteś zadowolony z obecnych piast i nie masz żadnych problemów, to świetnie. Dobra jakość piast jest kluczowa dla bezpieczeństwa i efektywności roweru. Pamiętaj jednak, aby regularnie sprawdzać stan techniczny, szczególnie w przypadku intensywnego użytkowania i w warunkach wymagających.
  8. Brzmi jak pełne przygód zimowe przeżycia! Oby kolejne dni były mniej wymagające pod kątem ugrzęźnięć, a więcej radości z jazdy na śniegu. Ostrzeżenie przed koleinami na trasie zawsze się przydaje!
  9. Przylegające koszulki rowerowe, zwłaszcza te wykonane z technicznych materiałów, mogą być bardziej podatne na zmechacenia lub uszkodzenia w wyniku tarcia o powierzchnie, takie jak plecak. To zjawisko może być bardziej zauważalne w przypadku koszulek o cieńszej konstrukcji i delikatniejszych materiałach.W przypadku intensywnego użytkowania z plecakiem, mogą występować drobne uszkodzenia, zwłaszcza jeśli plecak ma zapięcia, zamki błyskawiczne lub inne elementy, które mogą tarcie z koszulką.Sugeruję sprawdzenie instrukcji obsługi danej koszulki, aby dowiedzieć się o zalecanych warunkach użytkowania i prania. Czasami delikatne pranie i unikanie tarcia o ostre elementy mogą pomóc w zminimalizowaniu uszkodzeń.Jeśli jednak zauważyłeś wady już po pierwszym użyciu, zastanów się nad skontaktowaniem się z producentem lub sklepem, w którym dokonałeś zakupu, aby uzyskać informacje na temat gwarancji lub ewentualnej wymiany. Może to być problem egzemplarza, a producent lub sprzedawca może zaoferować odpowiednie rozwiązanie. Sugeruję skontaktowanie się z obsługą klienta Decathlonu lub producenta Shimano, przedstawienie problemu i zapytanie o ich opinię w tej sprawie. Mogą oni udzielić Ci informacji na temat specyfiki tkaniny i zaoferować ewentualne rozwiązania lub wymianę, jeśli uznają, że jest to kwestia jakości czy wady produktu.
  10. Spróbuj rozważyć rękawice z silikonowymi wstawami lub chwytami na palcach. Takie elementy mogą poprawić przyczepność i zapobiec problemowi z palcami ślizgającymi się podczas hamowania.Marki specjalizujące się w odzieży kolarskiej, takie jak Castelli, Giro czy Pearl Izumi, często oferują rękawice z różnymi technologiami i materiałami. Przeczytaj opinie użytkowników i sprawdź specyfikacje produktu, aby znaleźć rękawice, które spełnią Twoje oczekiwania co do przyczepności palców.
  11. Rozumiem, że zimowe pedałowanie na platformach może stwarzać wyzwania termiczne dla stóp. Aby poprawić komfort, rozważ ciepłe skarpety kolarskie oraz buty z odpowiednią izolacją termiczną. Eksperymentuj z warstwowaniem, używając cienkich skarpet termicznych lub dodatkowych warstw w chłodniejsze dni. Wybierz buty kolarskie z membraną blokującą wiatr i wodę. Zastosuj nakładki na buty z dodatkową izolacją termiczną. Przykryj otwory wentylacyjne w butach, jeśli to możliwe. Pamiętaj o ruchu palców podczas jazdy, aby poprawić krążenie krwi. Eksperymentuj z różnymi kombinacjami, aby znaleźć optymalne rozwiązanie dla Twoich stóp.
  12. Dobrze, że znalazłeś spodenki DECA Rr ST500, które sprawdzają się na trasach. Jeśli masz problem z dyskomfortem podczas dłuższych tras XC, rozważ inwestycję w wygodniejsze spodenki kolarskie o lepszym wsparciu dla obszaru siedzenia. Marki takie jak Pearl Izumi, Castelli, czy Gore Bike Wear oferują wysokiej jakości spodenki kolarskie, często wyposażone w ergonomiczne wkładki zapewniające lepsze dopasowanie i komfort podczas długich przejażdżek. Sprawdź opinie innych kolarzy, aby znaleźć model, który najlepiej spełnia Twoje oczekiwania pod względem wygody i trwałości.
  13. Obie oferty wydają się być sensownymi opcjami w granicach 70 zł. Pierwsze rękawiczki FDX z membraną zapewne będą lepsze w zimnych warunkach, ale warto sprawdzić opinie innych użytkowników. Drugie, kolarskie rekawiczki Accent Bora, mogą być bardziej skoncentrowane na ochronie przed wiatrem niż na termiczności. Sprawdź opinie klientów dotyczące nieprzemakalności obu opcji przed dokonaniem wyboru.
  14. Cześć! Rozumiem, że masz teraz wiele wyzwań i trudności związanych z utrzymaniem regularności w jeżdżeniu na rowerze. Zdaje się, że zmiany w życiu osobistym i zawodowym znacząco wpłynęły na twoją aktywność fizyczną. Wiele osób doświadcza podobnych problemów z utrzymaniem równowagi między życiem rodzinny, pracą a pasją, taką jak jazda na rowerze. Ode mnie kilka sugestii, które mogą pomóc Ci odzyskać radość z jazdy na rowerze, pomimo ograniczeń czasowych i innych obowiązków: Znajdź krótsze trasy: Możesz dostosować swoje trasy rowerowe do dostępnego czasu. Skróć trasy, ale staraj się utrzymać regularność w jeżdżeniu. Nawet krótkie przejażdżki mogą przynieść korzyści zdrowotne. Zorganizuj krótkie sesje treningowe: Możesz rozważyć krótkie, intensywne sesje treningowe, które pozwolą Ci utrzymać formę w krótszym czasie. Intensywny trening może być równie skuteczny, a jednocześnie krótszy. Zainwestuj w dobry oświetlenie rowerowe: Jeżeli czas na jazdę pojawi się wieczorem, dobre oświetlenie rowerowe pozwoli Ci bezpiecznie korzystać z roweru nawet po zmroku. Rozważ inny rodzaj aktywności fizycznej: Jeżeli nie masz czasu na długie wyprawy rowerowe, może warto spróbować innej formy aktywności fizycznej, która jest bardziej elastyczna pod względem czasu. Rower jako środek transportu: Skoro rower jest Twoim jedynym środkiem transportu, możesz go wykorzystywać do codziennych dojazdów. Nawet krótkie trasy do pracy czy do sklepu mogą wpłynąć pozytywnie na Twoją kondycję. Przemyśl organizację czasu: Zastanów się nad reorganizacją harmonogramu dnia, aby znaleźć czas na jazdę na rowerze. To może wymagać pewnych kompromisów, ale warto zadbać o swoje zdrowie i dobre samopoczucie. Nowy rower: Nowy rower może zmotywować do częstszej jazdy. Jeśli to finansowo możliwe i uważasz, że nowa maszyna może sprawić Ci przyjemność, dlaczego nie? Mocny sen: Staraj się utrzymać regularny i wystarczający sen. Sen ma ogromny wpływ na regenerację organizmu i poziom energii. Pamiętaj, że ważne jest znalezienie równowagi między aktywnością fizyczną a innymi aspektami życia. Zmiany w życiu wymagają czasu na adaptację, więc bądź cierpliwy. Może być również pomocne rozmawianie z innymi pasjonatami rowerów, aby uzyskać rady i wspólnie znaleźć rozwiązania. Współpracuj z żoną, aby znaleźć wspólne rozwiązania i podzielić się obowiązkami, zwłaszcza w kwestii opieki nad dziećmi w nocy.
  15. Wkurza mnie że zimą jest śnieg. A nawet nie to że jest śnieg a to, że pasy rowerowe nigdy nie są odśnieżone. Chodniki tak średnio, w centrum jak tako, ale aby tylko trochę sie od centrum oddalić i mamy tylko lód. Nawet nikt nie zadał sobie trudu żeby posypać to piaskiem, ciężko iść a co dopiero jechać po tym. W moim przypadku trzeba tak czy siak czekać aż śnieg stopnieje, a na razie sie na to szybko nie zapowiada.
  16. W ciągu ostatnich 10 lat ze 3-4 razy niegroźnie. Wstałem, otrzepalem się i jechałem dalej (jeżdżę tylko po mieście) a dopiero pół godzinie od zejścia z roweru zauważylem, że mam spuchnięte kolano i jednak ten upadek to nie był tak całkiem bez konsekwencji (tak tak, dopiero po jakimś czasie zaczyna boleć i puchnąć, w trakcje adrenalina uśmierza ból). Głównie to było z powodu śliskiej nawierzchni i chyba raz wjechałem a jakąś dużą dziurę w asfalcie, z mała prędkością wszystko. Miałem tylko jeden poważniejszy wypadek. Z roweru co prawda nie spadłem, ale uderzyłem głową w zgięty znak. Przy małej prędkości (max 5 km/h) przejeżdżając przez przejazd i uważając czy nic nie jedzie (widoczność jest słaba w tym miejscu, jest lustro i praktycznie żadnego widoku bezpośrednio), w dodatku było ciemno a po drugiej stronie ulicy znak był zgięty tak, że zagradzał przejazd. Nie zauważyłem tego i uderzyłem głową w ten zgięty słupek. W sumie tez nic nie poczułem, tylko jak przejechalem jeszcze kilka metrów to zauważyłem, że dość intensywnie cieknie mi krew z czoła (nie miałem kasku). Finalnie okazało się, że to skóra przecięta na czole i zdarta, więc karetka, pogotowie, 6 szwów i oczywiście tomografia głowy (nic nie wykazała). W sumie uderzenie było bardzo słabe (bardziej to głowa prześlizgnęła się pod słupkiem i powstało długie rozcięcie) i gorzej to wyglądało niż było poważne. Ale gdybym tak jechał z prędkością 45 km/h zamiast 5 km/h to pewnie czaszka by była w kawałkach i mózg by wypłynął na wierzch. Także polecam uważać na zgięte znaki. Potem jeszcze przez dobre 2 tygodnie chodnik był poplamiony krwią w tym miejscu, dopóki ktoś tego nie wyczyścił, ale znak wyprostowano szybciej. Może powinienem był ubiegać sie o jakieś odszkodowanie z powodu tego zgiętego znaku, ale dałem spokój, tym bardziej że i tak byłem bez kasku a to pewnie by ograniczało moje szanse na cokolwiek prawie do zera. No, może jeszcze jedno zdarzenie pamiętam. Wymijałem jakiegoś dziada (trochę moja wina, bo po prawej stronie), na skrzyżowaniu 2 ścieżek rowerowych, wlókł sie niemiłosiernie i w dodatku wymijałem go na skrzyżowaniu, czego robić nie powinienem. On nagle skręcił bez ostrzeżenia w prawo nic nie sygnalizując, a ja uderzyłem przednim kołem w betonowy koszy stojący na ulicy i polecialem do przodu przez kierownicę. Też prędkość była raczej podobna do prędkości pieszego, pamiętam że nic mi sie nie stało, nie miałem nawe siniaka ani zadrapania. Rower tez nie ucierpiał. Prawie zdążyłem wyhamować przed uderzeniem, no ale to prawie niestety.
  17. Ojj panowie, zapominacie że to forum rowerowe. Odchodzicie od tematu wątku.
  18. Gaz też ma być zakazany tak btw. W całej UE
  19. Ale jeżdżą i samochody, czyli druga musi jako tak być utrzymana. Chyba że w jedziesz jakąś polną drogę, którą faktycznie tylko rolnicy jeżdżą krowy doić. Ogólnie jednak, powinno to wyglądać lepiej niż niż drogi leśne.
  20. No dobra, ale myślałem że chcesz jeździć po lesie. Jak wytną wszystko, to już nie będzie las. To w takim razie nie pchaj sie do lasu, tylko na szutry prowadzące przez pola np, tam nikt harvesterami nie jeździ.
  21. Bardzo dobrze, że są tylko wycinki punktowe, bo jak cięli w pień to w miejscu wycinki nie było już lasu. No ja co do zasady rozumiem, że nikt tam się nie przejmuje nawierzchnią, skoro na tej drodze nie ma żadnego ruchu oprócz może kilku rowerzystów na tydzień w sezonie. Niestety pewnie to sie nie zmieni.
  22. Hmm no to słabo. W mojej okolicy tak nie jest, ale u mnie to bardziej region turystyczny i nikt tam żadnych wycinek nie prowadzi
  23. No dobra, ale są teoretycznie przynajmniej tzw dojazdy pożarowe przez las - oznakowane drogi szutrowe. Te zawsze powinny być w dobrym stanie. A to, że boczne ścieżki są rozjeżdżane przez sprzęt to raczej norma i nic na to nie poradzicie. Są też wytyczone szlaki rowerowe, które nieraz prowadzą przez las - też oznakowane. Tu też raczej żadnym sprzętem nikt nie będzie niszczyć nawierzchni.
  24. Ja w zasadzie uciekłem, mam taką: Sprawdza się i latem i zimą. Zawsze się sprawdza. Nie mogę zasłaniać uszu, bo to powoduje za duży dyskomfort. Zimny wiatr w niczym mi nie przeszkadza.
  25. A kolega to skąd takie mądrości bierze? Ze swoich kompleksów? Na Aliexpress spokojnie można zakupić wszystko co potrzebne, żeby mieć taki zapas mocy, że rozpędzisz się z powodzeniem do 65-70 km/h - pudło na baterie, silnik, manetka, elektronika i sterownik. No chyba że chodziło nie o zestaw do konwersji, a o sam rower który chce kupić autor. Czy to legalne? Nie, ale póki co nikt tego nie sprawdza. Dopóki nie spowodujesz jakiejś kolizji alby czymś innym nie zwrócisz uwagi policji, raczej nikt się nie doczepi. Policja ani straż miejska jak na razie nie interesuje się tematem aż tak, żeby wyrywkowo zatrzymywać rowerzystów i sprawdzać czy nie mają zamontowanej nielegalnej elektryki bo po prostu za mało tego jeździ po ulicach. Co do mojego prywatnego zdania na temat rowerów elektrycznych - czy ma to sens, według mnie nie ma żadnego. Ktoś, kto ustalił cenę 15-20k za elektryka o maksymalnych osiągach 25 km/h to powinien się tak dobrze rozpędzić i walnąć durnym łbem o ścianę. Co do rowerów elektycznych jako takich (łącznie z tymi samoróbkami z manetką) - tez nie widze sensu. Jak nie chcesz się zmęczyć to kup sobie skuter, wyjdzie taniej i lepiej. Po co jeździć rowerem, który de facto rowerem nie jest, nie mam pojęcia. Jeśli chodzi nie o to, żeby poprawić kondycję a tylko o to żeby dojechać i się nie zmęczyć aby, to nie ma potrzeby wydziwiać, są lepsze środki transportu niż rower z silnikiem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...