Ceny wszystkiego poszły tak do góry, że nie opłaci się niczego składać, nieważne czy na nowych czy używanych częściach.
Stalowa rama np. cinelli to na dzień dzisiejszy 3700, koła kolejny 1000-1500, za same używane, hydrauliczne klamki z zaciskami shimano trzeba liczyć kolejne 1500 (i to nieważne czy tiagra, 105, ultegra czy grx, wszystko kosztuje kosmiczne kwoty) a gdzie reszta grupy? Korba, kaseta, łańcuch, przerzutki? Opony, mostek, kierownica, sztyca, siodełko?
Składać na fajnych gratach trzeba liczyć 10 i w górę a z drugiej strony tracić masę czasu i za te 7 skończyć z rowerem na sorze i mechanice to już bez jaj