Skocz do zawartości

spidelli

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6 236
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    108

Zawartość dodana przez spidelli

  1. Bo mazurskie Szutr I stay or szutr I go
  2. Może teraz nie na czasie ale przypomnę przed wakacjami:
  3. Dotacje kolejny raz demolują rynek 😉
  4. @JWO U mnie nie przejdzie 😁 Mocno się zastanawiam nad jakimś zamortyzowanym ale nie zarżniętym dostawczakiem albo minivanem typu Doblo z rodzeństwem, Kangoo itp. Blaszak z grodzią to tylko przewóz rowerów+ sprzęt, narzędzia. Można jakieś dodatkowe oświetlenie i powerbank a jak jest reling to i wodę do mycia. Nie ma stresu z ubloconymi rowerami, można wężem czy na myjni psiknąć. Van to już wiekszy problem z czystością ale mając namiot dwuosobowy mógłbym spać i w vanie na podłodze, gdyby miał hak (rowery na haku).
  5. @rysib Uwielbiam LCMP ale mi skojarzyło się z innym filmem: A serio - zastanawiałem się nad prezentem dla żony ale na razie odpuściłem ten gadżet... Pewnie skończy się na Garminie, bo zegarek też musi być w wyposażeniu
  6. Bo zwiedzanie Bazyliki w Sejnach odłożyłem na przyszły rok...
  7. I żeby nie było za słodko:
  8. @Cross90 Całkiem europejsko - znad Wigier do miasta jest wydzielona DDR, co prawda przy ruchliwej drodze ale uciążliwy jest co najwyżej hałas. Przez całe miasto, jak dobrze pamiętam i spory kawałek za (jechaliśmy tranzytem w kierunku Mazur) też była DDR-ka. To co idzie od Magdalenowa w górę a potem w lewo - tu zaczyna się DDR-ka, a kończy kawałek za tym znacznikiem drogi wojewódzkiej 653. W samym mieście też sporo chociaż to są już ciągi pieszo-rowerowe. Na pewno nasz przejazd na tym odcinku był po DDR/ciągach PR.
  9. Bo Suwałki końcem maja - jak znalazł na koniec grudnia...
  10. Jakoś zraziłem się do marki....
  11. Zdzisław Dyrman zasadniczo Ale bystre oko wytropi ręcznego Garniaka, który "zabezpieczał" przejazd 👍
  12. Bo szczyt zdobyty i opity:
  13. Powiedzmy, że Wikipedia to źródło takie sobie ale: Więcej tu Tak w skrócie, można być zarówno odwodnionym przy deficycie minerałów jak i przewodnionym, przy deficycie minerałów Niech będzie, że 200 ml wyjałowionej kranówy nikogo nie zabije ale promowanie tego jako "zdrowego" jest - moim zdaniem - kontrowersyjne. No i półmaratonu chyba byś nie zaryzykował jednak na kranówce... Osobiście muszę temat zgłębić, bo po "ciężkiej niedzieli w terenie" miewam problemy z zaśnięciem, przyspieszone bicie serca, niepokój - może to kortyzol ale bardziej skłaniam się ku zaburzeniom elektrolitowym - mimo że w ogóle nie pijam kranówy, nawet na co dzień pijam wodę wysokozmineralizowaną, a na rower zawsze mam 2 bidony z taką wodą ew. bidon z mineralką i jakiś izotonik.
  14. @pecio Np. w jakich? Jak masz np. niedobór sodu w organizmie i wypijesz wodę "zdemineralizowaną" (nie dosłownie, ubogą w pierwiastki czyli kranówę) to pogarszasz bilans sodu w organizmie i doprowadzasz do hiponatremii hipotonicznej.... Czyli pogarszasz swój stan. W przypadku hiponatremii ma znaczenie nie tyle ilość wody w organizmie co ilość wody i sodu. To oczywiście przypadki skrajne ale letnie półmaratony mogą temu sprzyjać, chociaż wciąż nie wierzę, że ktoś kto startuje nie zna znaczenia właściwego nawadniania. O innych przypadkach poza hiponatremią nie czytałem. Znacie inne?
  15. Bo skrzyp na chłopa wysoki...
  16. Jeśli Twoje jedyne narzędzie to młotek, każdy problem musi wyglądać jak gwóźdź
  17. Rift Zone to ciężka trailówka.... Fajna do pozjeżdżania i poskakania ale dłuższe tripy to już (nieobcy mi) masochizm Do tego to albo solidna platforma - tak jak pisałem - żebyś ustał w korbach po lądowaniu albo spd-ki z szerokim podparciem, np. SHIMANO PD-ME700 Te, które Kolega ma to - IMHO - do gravelka, do crossa...
  18. @kamilodirt Nie znam się na spd ale jeśli dobrze podałeś typ pedałów to te są dwustronne, tj. z jednej strony masz spd, z drugiej - platformę. Da się jeździć, tylko musisz pilnować właściwej strony. Miałem kiedyś oryginalne pedały z noskami, które natychmiast odkręciłem od pedałów - zostały zwykłe platformy, tyle że jednostronne, tj. piny były tylko po stronie, gdzie był nosek. Z czasem nawet nie musiałem zerkać, żeby stopą obrócić na właściwą stronę. Ale jeśli to dla Ciebie upierdliwe, to szukaj jakichś fajnych platform z pinami, bo jakoś trzeba ustać w korbach po wylądowaniu
  19. W jednym rowerze mam miniaturowy dzwonek ale on zdecydowanie przeraża, lepszy efekt daje łagodne "Dzień dobry"
  20. Bo cały ten las to jedno wielkie gruzowisko po magazynach amunicji Lufthansy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...