-
Liczba zawartości
6 247 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
108
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez spidelli
-
[reklamy] Reklamy w treści wypowiedzi - nie przesadzacie?
spidelli odpowiedział zekker → na temat → Propozycje, uwagi, życzenia i krytyka
Przyznam, że po dłuższej przerwie od Forum trochę mnie zszokowało, co się porobiło z tymi reklamami. Tak, używam AdBlocka bo reklam (nie tylko w internecie) jest za dużo, przeważnie są nachalne i głupie albo głupio oderwane od kontekstu. To tak ogólnie, nie mam na myśli tylko Forum. Dla porządku dodam, że wiem że nie ma nic za darmo. Zniósłbym ograniczoną liczbę reklam, najlepiej takich, które nie rozjeżdżają wątków. Mógłbym nawet kwartalnie czy rocznie wpłacić jakąś kwotę na pokrycie kosztów utrzymania Forum. Może warto zrobić ankietę czy takich osób byłoby więcej(kilka się tu już zdeklarowało) i jaka kwota na głowę byłaby do przyjęcia? -
Trochę na uboczu ale byłem tam w 2023 pod namiotem w piękny wrześniowy weekend. Wszystko wtedy było nowe - kuchnia, sanitariaty. Jest pole namiotowe, są domki: "SOSENKA 1-5" - Domki rekreacyjne - Rekreacja w Dolinie Baryczy – Mapy Google Nam takie peryferyjne położenie nie przeszkadzało, bo oprócz oficjalnych tras rowerowych pokręciliśmy trochę asfaltem i polnymi drogami, a nawet po bruku - bo chcieliśmy zobaczyć dawną granicę polsko - niemiecką (są odtworzone szlabany i budki).
-
[opinie] Internetowe Sklepy Rowerowe cz.2
spidelli odpowiedział durnykot → na temat → Sklepy rowerowe
@KNKS Ciekawe czy i ile razy mijaliśmy się w CR Bielany -
Mogę - jak Kolega powyżej - polecić Ortlieb Quick Rack - w tym roku testowałem, bo nie mogłem się dogadać ani z adapterami Gianta, ani z szerokością widełek do mojego pełnowymiarowego Racka od Ortlieba - pożyczyłem od żony Quick Racka. Do sztycy mocujesz go na obejmę, a dołem łapiesz na kołki wkręcane w otwory montażowe - to jest taki system szybkiego montażu na dźwignie - działa całkiem dobrze, jak mnie pamięć nie myli, żona zlatała na tym Mazury, wybrzeże Bałtyku a ja Czechy w tym roku: Żeby jakoś wynagrodzić tę "stratę" żonie, kupiłem jej Quick Rack Light i też dał radę z lekkimi sakwami Ortlieb Gravel Pack na wspomnianym wypadzie do Czech:
-
Grunt to dobrane siodełko, jak jest od czapy, to żadna wkładka nie pomoże a być może doda problemów z otarciami albo drętwieniem. Ja jestem typowym zbokiem czyli nietypowym przypadkiem, nie uznaję wkładek, pod koniec czerwca przemieliłem 350 km/13 godzin netto w najtańszych spodenkach Kalenji do biegania, z Deca Bolało ale w spodenkach z wkładką miałbym - jak mawiał wieszcz - jesień średniowiecza. Nie namawiam absolutnie do praktyk sado-maso ale warto zainwestować w dobór siodełka...
-
[video] 669 km Rowerem nad Morze w 25h | Policja zatrzymuje nas za gangsterkę rowerową
spidelli odpowiedział nbk → na temat → Relacje z wypraw
Zastanawiam się, jak Ty to robisz Przy średniej 30 km/h to jest ponad 20 godzin netto czyli brutto doba się zbierze? Obiecuję, że puszczę sobie jutro sobie cały filmik, niestety tylko do nasłuchu, bo w drodze do roboty W sobotę miałem plan zrobić 400 km ale pogoda pokrzyżowała mi plany, uciekłem przed burzą i wyszło tylko 350 km, 14 godzin netto. 400 było w zasięgu ale doby na okrągło bym nie wytrzymał, na pewno nie tego dnia -
Poprosimy o więcej szczegółów [wpisujcie miasta] A serio - domyślam się, że widzę tylne widełki po stronie hamulca, wady nie widzę [być może prze wzroku wadę]. Co tam nie pasuje?
-
Cieszę się Panowie, że nie tylko Makłowicz czy Okrasa mogą być kulinarną inspiracją. Proponuję teraz inny wymiar tej podróży (suma i lampę przesuwamy na potem): Bywało też gorzej - czyli hranolky, kecup a pivo: Ten podły dzień z deszczem zmusił nas do wypicia małych Jaegermaisterów na postoju w lesie, gdzie próbowaliśmy się ubrać w deszczu, dygocąc z zimna; ostatnie korony w hotovosti (gotówce) wydaliśmy w sklepie na planowaną już w Lasówce kolację (pieczywo, masło, serek topiony, ser żółty i pół litra Jegera); tymczasem tuż przed polską granicą z niebios zstąpiła budka z piwem i kartką "platba kartou" - co pozwoliło nam nabyć kilka kolejek tego specyfiku (na piwo było stanowczo za zimno): PS. Sam się zaśliniłem ma widok tych hardkorowych fotek Takie kuchenne porno to ja uwielbiam
-
@girek Praga i zachodnie Czechy to plany na przyszłość, chociaż żona przebąkuje coś o Alpe Adria ale ja mam mieszane uczucia względem takich tras pod masówkę, bo bywa tłoczno. Ten wypad był generalnie bocznymi drogami i mimo kilku niezbyt przyjemnych odcinków - jestem na tak. W tym roku w ogóle zmieniliśmy zasady, dodając wolne dni na zwiedzanie i skracając dystanse w "zasadniczej" części. Poza wyjątkami nie było nerwówki i na kwatery trafialiśmy z dużym zapasem czasu. Może się starzeję ale ta formuła chyba bardziej mi się podoba, niż dotychczasowe gonitwy na czas Tymczasem kilka kolejnych fotek. Zamek Letovice: W zamku mieliśmy ciekawą przygodę - tłumu nie było, w zasadzie tylko starsza para zwiedzała z nami, okazało się, że oni mieli wykupiony nocleg w komercyjnej części zamku (5000 koron, jak nas poinformował przemiły Pan). Dysponowali oni kluczem do części oddzielonej kratą, którą nam otworzyli, jako bonus - zobaczyliśmy kilka dodatkowych komnat Państwo czuli się naszymi bliskimi sąsiadami, bo pochodzili z Ostrawy I jeszcze taki widoczek: PS. Przypomnijcie mi później o sumie i o lampie
-
Dziękuję za troskę Czasami zaglądałem ale do pisania nie miałem weny, trochę też inne sprawy mnie pochłaniały, nie samym rowerem człowiek żyje ale żyje i jednak wciąż z rowerem Tytuł relacji miał być bardziej romantyczny ale automat antyspamowy mi nie puścił "daszków": Trochę się zirytowałem ale sam pamiętam jak nie raz zgłaszałem inwazję botów Vietcongu na Forum
-
Siemanczeczko Kochani, Jak najstarsi z Was pamiętają (o ile żyją lub zaglądają), mój debiut w twardej pornografii nastąpił na Forum 7 lat temu, relacją z podróży do Austrii. W tym roku miałem pomysł na powtórkę z Mazur ale romantycznie czyli z namiotem i na krótsze niż 100 km dziennie dystanse, natomiast moja żona wspomniała coś o Czechach. Na początku uznałem to za średni pomysł, ale po namyśle wyszło, że właściwie dlaczego nie? Sto pięćdziesiąt razy przez ostanie dwadzieścia lat w drodze autem do Austrii mijaliśmy miasteczko Mikulov. Zawsze wtedy zastawialiśmy, co to za budowle na wzgórzu, do którego przyklejone jest miasteczko, co to za zamek i inne takie refleksje, na które może sobie pozwolić kierowca i pasażer na ruchliwej krajówce... Mikulov obraliśmy więc za cel naszej rowerowej podróży przez Czechy w 2026 r. Gwoli ścisłości - lub dla kronikarskiego obowiązku (jak kto woli) zaznaczyć należy, że choć formalnie byliśmy w Republice Czeskiej to chyba jednak wyłącznie na Morawach. Podróż była zarazem podróżą sentymentalną w nawiązaniu do romantycznej przygody z 2019 r. Pierwsze dwa dni pokryły nam się chyba w 3/4 z tamtą wyprawą. Co prawda nie udało nam się odnaleźć agroturystyki w Mostowicach (Góry Orlickie) i tym razem trafiliśmy do Lasówki, jakieś 5 km wcześniej, ale drugi przystanek - Hotel Lysice - zabukowaliśmy z wyprzedzeniem. Tym razem zdążyliśmy przed zamknięciem restauracji i było pysznie. Generalnie w dniu wyjazdu ustaliliśmy, że nie bierzemy namiotu i dokonaliśmy rezerwacji noclegów na całej trasie. Trasa: 1. Dom (PL) - Lasówka (PL) 97 km 2. Lasówka (PL) - Lysice (CZ) - 126 km 3. Lysice (CZ) - Dolni Vestonice (CZ) - 84,5 km 4. Dolni Vestonice (CZ) - Mikulov (CZ) autobusem (w poniedziałki niestety zamek nieczynny - dostępne tylko dziedzińce) 5. Dolni Vestonice (CZ) - Sosuvka (CZ) - Moravsky Kras - 77,6 km 6. (CZ)Macocha, Punkevni Jeskynie - pieszo i łodzią 7. Sosuvka (CZ) - Hostejn (CZ) - 74,9 km 8. Hostejn (CZ) - Lasówka (PL) - 75,3 km 9. Lasówka (PL) - Dom (PL) - 103 km (bo szoso a nie bez las). Trasa wytyczana przez mapy.cz ale już drugiego dnia zmieniliśmy profil z turystyki na kolarstwo szosowe - lasy są malownicze ale nie przy takich dystansach. 5-ty dzień dał nam w kość bo w Brnie dość szybko opuściliśmy ścieżki rowerowe i trafiliśmy między tramwaje a auta, a do tego na spore podjazdy, potem dość ruchliwa droga wojewódzka. Najgorszy w ogóle był dzień 8 - deszcz i 9 stopni, naprawdę cieszyliśmy się na podjazdy; na szczęście finisz w Lasówce już w słońcu, więc buty wyschły na ostatni etap. Piwo obłędnie dobre, zawsze podane w kuflu (chyba że pszeniczne - to w szklance), z pianą. 40 - 55 koron to poniżej 10 zł, zdarzało się 650 koron za knedla z gulaszem dla dwóch osób + piwo do tego. Mikulov to kraina wina, a nasza Gospodyni z Penzion Marhulka zachęciła nas do samoobsługi w piwniczce z winami (180 koron za butelkę, jeśli trzeba znajdziecie taniej bezpośrednio u producenta ale skoro jest pod nosem....). W małych miastach a w zasadzie miasteczkach nie ma czegoś jak nasza Żabka - jest COOP. Jeśli obsługa jest czeska, to jest czynny od poniedziałku do piątku do 16.00. Jeśli jest przejęty przez Vietcong to jest czynny 25 godzin na dobę Reszta na zdjęciach... Browar Jedlinka - Czerwony Baron: Tajemnicze wskazówki dla grzybiarzy z levelu advanced... Broumov: Bozanov: Radków (w drodze powrotnej było głową w dół): Orlickie Zahori: Neratov: Gdzieś: Moravska Trebova: i gdzieś: Zamek Lysice: Każdy z nas potrzebuje pocieszenia... Brno, ja nie poznaję ale podziwiam... Ten wzgórz co się rozchodzi o: ten jeziora lazur: Piwniczka z winem: Zamek Mikulov: Miasteczko: A my w drodze na Svaty Kopecek: Svaty Kopecek: Jeszcze raz zamek: Krótka przerwa: Moravsky Kras: Przerwa: To nasza noclegownia w Sosuvce - znana skądinąd Penzion pod Kolem: Sporo jeszcze zostało do opowiedzenia...
-
-
[Zdjęcia] Codziennie Jedno Zdjęcie
spidelli odpowiedział klon → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
@elkaziorro Jeśli mnie oczy nie mylą, to na ławce jest jeszcze czarny kuc dla mniej ambitnych albo początkujących -
[Zdjęcia] Codziennie Jedno Zdjęcie
spidelli odpowiedział klon → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
@Maciorra Dobre 😁 Obowiazkowo jeszcze "Wyposażenie stajni" 🤣 -
[Zdjęcia] Codziennie Jedno Zdjęcie
spidelli odpowiedział klon → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
-
[Statystki] Dystans 2025
spidelli odpowiedział smw44199 → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Bliitz - 25070 km (szosa, gravel, trenażer) Zigfir - 23175 km (mtb, szosa + trenażer) [14279 km outdoor] bashey_pl - 12460 km (cross 3.3kkm, gravel 6.3kkm trenażer 2.6kkm) provayder - 11349 km (szosa, MTB) michalr - 11061 km (terenówka, mieszczuch) przecietny - 8000 km (mtb,grv) szamysz83 7270 km (MTB, trochę chomik) SpinOff - 7261 km (szosa, gravel, trenażer) smw44199 - 7166km (cross) Jacekddd - 7131 km (velomobil - rower poziomy) dfq - 7109 km (MTB, gravel, trenażer) ernorator (gravel, szosa, trenażer) - 6230 km bubulin - 6004 (mtb 26 carbon semi slick / mtb 27.5 full ciężki) Cross90 - 4734 km (Szosa-1734 km, MTB-1081 km, Cross-1261 km, Trenażer-658 km) Grochu86 - 4484km (gravel,szosa) Lextalionis - 4212 (gravel) wojtbike - 4059 km (cross) spidelli - 4007 km (szosa: 1649 gravel: 2326, MTB: 32, trenażer: 1704 - nie liczę do dystansu) CoolBreezeOne - 3676 km (MTB) revolta -3402 km (MTB) JWO - 3266 km (MTB) Miro1970 - 3238 km (stalowe turystyk i fitness) Zbyszek.k - 3105 km. (trenażer + gravel) Sansei6 - 3003 km (MTB) D!ckSteele 2802km szosa, 5688km trenażer thorcik - 2659 (mtb) Joker86 - 2600km( gravel , schwalbe Kojak) NerfMe - 1712 km (MTB) szczupak56 - 1104km (cross 1027, mtb 77) Electronite - 696km (szosa) TheJW - 573 km (MTB, dojazdowy Eathan - 64 km (gravel) l2cz3k - 46 km (MTB) Ostatni wpis w tym roku, odstawiam rower co najmniej do Trzech Króli, teraz plecak i góry Słaby rok dla mnie, w tym tygodniu dokręcałem na raty ~100 km żeby 4000 przekroczyć Gratuluję wszystkim, najmocniej czołówce i do zobaczenia w Nowym Roku -
[Zdjęcia] Codziennie Jedno Zdjęcie
spidelli odpowiedział klon → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Bo 1 koń to 735 wata, a tyle to może przez 3 sekundy wygeneruję... Tu konie są 4 więc jestem bez szans.... Poza tym te kurtki... Jest w nich coś niepokojącego... Lepiej się zmyć, póki mogę... -
[Zdjęcia] Codziennie Jedno Zdjęcie
spidelli odpowiedział klon → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Bo Wigilia to nie wymówka, to okazja Wszystkim Forumowiczom życzę Wesołych Świąt i kosmicznych przebiegów w Nowym Roku! -
[humor] czyli brak sztywności na forum :)
spidelli odpowiedział next → na temat → NIERowerowe forum na max!
-
[humor] czyli brak sztywności na forum :)
spidelli odpowiedział next → na temat → NIERowerowe forum na max!
-
[Zdjęcia] Codziennie Jedno Zdjęcie
spidelli odpowiedział klon → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
-
[Zdjęcia] Codziennie Jedno Zdjęcie
spidelli odpowiedział klon → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
-
MPI. Jak zapomnę wyłączyć tego durnego asystenta, to tak 6/10 przypadków piszczy mi na skrzyżowaniu koło Wroclavii - prawoskręt stoi, lewoskręt stoi, ja jadę środkowym i widocznie bardzo go denerwują auta po bokach. Ale dziś, skrzyżowanie wcześniej miałem awaryjne hamowanie tego autodebila. Na środku skrzyżowania pisk, komunikat na desce i chrobot ABS. Bez przyczyny, chyba że za takową uznać auta na pasie obok. Dla mnie to urządzenie sprawia więcej kłopotów niż pożytku, powoduje realne zagrożenie. Pierwszy raz z tym g. em zetknąłem się w zastępczym Swifcie - jak mi przyhamował w korku to myślałem, że to skrzynia się rozsypała (ABS chrobotał). Druga akcja to już moja Ibiza - żona prowadziła, skrzyżowanie na drodze krajowej, jakiś remont, trochę blachy na znakach i barierach i ni z gruchy ni z pietruchy - hamowanie, dobrze, że gość za nami nam nie wjechał w kufer. Jako że siedziałem w fotelu pasażera, to wyjąłem instrukcję (mam w zwyczaju co najmniej przejrzeć w każdym aucie) i czytam - pierwsza strona - jaki to cudowny system bezpieczeństwa, druga strona - pierwsza konkluzja - to jednak Ty jesteś kierowcą i odpowiadasz za to co się dzieje, nie nasz cudowny system. Trzecia strona - nasz system czasami głupieje, jak pada, jak sypie, jak są roboty drogowe. I teraz do sedna - ktoś kazał taki system montować w każdym aucie - po co - nie wiem, zakładam przyczyny ideologiczne, bo tym się głównie kieruje Komisja Europejska w swym szale legislacyjnym. Problem w tym, że w autach segmentu A czy B takie systemy będą z g..nolitu bo koszty. Drugi przykład to czujnik ciśnienia w oponach - w droższych autach czujnikiem jest wentyl, w tym segmencie - jakiś algorytm z ABS, w efekcie połowa wskazań w moim przypadku to lipa, jak dla mnie ubytek homeopatyczny. Zgadzam się z @chudzinki, że tablety to wymysły producentów ale wszystkie systemy (nie)bezpieczeństwa to wymysł betonu z Brukseli. Nie odmówię sobie głębszej diagnozy - to efekt przyjęcia Traktatu Lizbońskiego, który dał ogromną władzę biurokratom z KE przy jednoczesnym braku mandatu demokratycznego i zerowej odpowiedzialności. W efekcie mogą bezkarnie przepychać dowolną bzdurę jak zielony wał, jedzenie robaków, merkosury itp. Do tego pewnie siedzą w kieszeni Chińczyków i oligarchów z pewnego państwa. A część polskich europosłów drugi już raz w ciągu dwóch lat broni Urszuli Wodę Leje przed odwołaniem.... @marvelo Żona miała 1.2 TSI w Polo, ten poprawiony na pasku. Pojechaliśmy po auto z DSG ale nieco tańszy był manual
-
O motoryzacji decydują (na razie, póki jeszcze jest co niszczyć) euromatoły z Brukseli. Ma być "ekologicznie" i "bezpiecznie". Dlatego w mojej Ibizie (2020) zanim ruszę to muszę: - przeczytać komunikat o ochronie danych osobowych, zanim włączy się radio, - wyłączyć "start-stop", żeby nie zarżnąć akumulatora, - wyłączyć czujnik "zderzeniowy" bo lubi sobie popiszczeć albo pohamować dla draki, - dowiedzieć się o utracie powietrza w jednym z kół (czasami to są fake newsy) - posłuchać piszczenia i przeczytać komunikat, że silnik pracuje jak wysiądę, żeby otworzyć bramę, - pamiętać, żeby zabrać telefon. A wszystko to w aucie z 3 cylindrami i blachą grubości papieru, bo gdzieś trzeba zejść z ceną i masą, żeby to w ogóle chciało jechać. Całe szczęście, że LPG jest generalnie poza obszarem zainteresowań eurokołchozu (poza ogólną dyrektywą, że jako paliwo kopalne jest do likwidacji z innymi), bo gdyby były dotacje unijne (z naszych podatków) to instalka LPG kosztowałaby nie 4000 zł a 14 000 zł a gaz nie 2,45 zł a 12,45 zł Jak wsiadam do Kangura (2015) to mam spokój i ciszę. Instalacja elektryczna jest pod najbogatszą wersję, wszędzie są kable wtyki pod wyposażenie opcjonalne - dodatkowe gniazdo zapalniczki w podłokietniku to 30 minut roboty - demontaż podłokietnika i montaż wejścia z A... za 40 zł w miejsce zaślepki.... Złota era europejskiej cywilizacji. Jedyny minus to ogólne zużycie auta ale Ibiza nie dożyje 15 lat na chodzie, to raczej pewne. PS. Oglądałem na YT film, w którym gość montował znajomemu hak do nowego Hyundaia (modelu nie pamiętam) - producenci znów zaczęli oszczędzać na ocynku. No bo przecież ekologiczne auta (i urządzenia) to te elektryczne albo te, które się nienaprawialnie psują po gwarancji
