Ja nie shakeuje, rzadko nawet czyszczę z syfu, tylko dosmarowywanie co 100-140km. Łańcuchy hg701 przebiegi około 6kkm i co ciekawe na tym samym rowerze łańcuch lg500 zrobił 8kkm w tym samym terenie/warunkach. Kaseta XT, wymiana łancucha po osiągnięciu 0,5 na przymiarze cc4, profilaktycznie wymieniam koronki 13 i 15T bo na nowym łańcuchu już hałasują (nie przeskakują tylko rzężą). Tą samą strategię stosuje w rowerach z 12s. Porzucilem shakeowanie i rotację jak doszedłem do wniosku, że utrzymanie 6 rowerów w ciągłym użyciu + 3 "zapasowych' zaczęło pochłaniać więcej czasu jak jazda na nich . Jak sobie przypomnę ile to było zawsze celebracji z czyszczeniem wszystkiego, plukaniem, suszeniem, smarowaniem a potem jeszcze trzeba było ogarnąć miejsce pracy i samego siebie to słabo mi się robi.. No i.zauważyłem własnie też, że teraz łańcuchy starczają na dłużej. Łańcuch ulepiony syfem o grubości 1mm czy zasyfione na max kółka przerzutki nie upośledzają pracy napędu. Zdarza się pojechać też kilka razy po plaży, łańcuch trochę porzęzi ale po kilkunastu km znowu się wycisza