Skocz do zawartości

TheJW

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    7 051
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Zawartość dodana przez TheJW

  1. Dokładnie. Nie polecam. Pobliska pętla XC też już w fazie rozpadu, chociaż oficjalnie została oddana w połowie maja... Kolejna sytuacja z wczoraj. ABSURDALNA!!! Zostałem zmuszony przez patrol drogówki prowadzący kontrolę prędkości do jazdy pasem dla rowerów POD PRĄD pod groźbą skierowania przeciwko mnie wniosku do sądu! Oczywiście "pan władza" nie miał ku temu żadnych podstaw, ale i pod czapeczką zapewne niewiele, bo żadne moje argumenty, nawet znajomość PRD, do niego nie przemawiały. Byłem nawet gotów ów wniosek przyjąć, gdyby nie to, że mi się spieszyło i po prostu dla świętego spokoju powiedziałem mu, że już pojadę jak sobie życzy, bo nie mam czasu na dyskusję. Wcześniej powiedziałem mu jeszcze, że jeśli nie szkoda mu czasu jego, mojego i pieniędzy podatników, to może mi wnioski do sądu wystawiać co 100m czym również groził. Zaraz będę skrobał maila do komendy powiatowej, bo to jakieś nieporozumienie, żeby ci, którzy mają porządku na drodze pilnować sami nie znają przepisów go regulujących. No ale widocznie dla tego osobnika obsługa suszarki to była czynność nadrzędna i jedyna, na jakiej się znał...
  2. Suport i piasty na pewno nie miały wpływu na odczucia z jazdy. Może Giant ma znacznie lżejsze koła, bo to jest najbardziej odczuwalne w bezpośrednim porównaniu.
  3. PRD mówi, że bezwzględnie należy ustąpić pierwszeństwa rowerzyście znajdującemu się na przejeździe. Nie określa, kto ma pierwszeństwo w sytuacji, kiedy rowerzysta jest jeszcze przed przejazdem. Ale to moim zdaniem określają przerywane linie, którymi zazwyczaj są znakowane przejazdy dla rowerów. To pojazd znajdujący się na jezdni będzie je przecinał, więc musi ustąpić pierwszeństwa. To tylko interpretacja, każdy patrol drogówki zapewne widzi to inaczej, tak samo jak kierowcy i rowerzyści.
  4. ...albo trafisz na szeryfa, który Cię rozsmaruje na jakimś krawężniku...
  5. Dawno się tu nie udzielałem, ale po przedwczorajszych przygodach, no muszę... Zaczęło się od tego, że złapałem kapcia. Rozciąłem oponę na nowym pumptracku w okolicy. Byłem tam tydzień-dwa temu, stały wtedy tabliczki z zakazem wstępu, więc oczywiście się nie pchałem. Pojechałem we wtorek ponownie i tabliczek nie było, do tego sporo ludzi, więc naturalnie uznałem, że już jest w użytku. Jakieś dzieciaki mnie ostrzegły "proszę uważać, tutaj są ostre kamienie"...tylko nieco za późno, bo w tym momencie z opony już schodziło powietrze. I faktycznie, połowa nawierzchni to był pokruszony, drobny, ostry żwir. Dopiero następnego dnia się dowiedziałem, że to jest jeszcze ciągle w budowie, ale ekipa się zwinęła na inną robotę, nie postawili żadnych tabliczek ani nawet nie ogrodzili terenu taśmą. Załatałem dziurę knotem, niestety nabój CO2 okazał się średnio pomocny pompując oponę jedynie do 16psi. Na szczęście w pobliżu był jakiś trening dla dzieci i ktoś poratował mnie elektryczną pompką. Nadmuchałem do docelowego ciśnienia i uznałem, że utnę scyzorykiem wystający knot, żeby go nie wyciągnąć z opony w czasie jazdy. No i tak ciąłem, że...tylko bardziej rozciąłem oponę i całkiem szlag ją trafił. 🤣 No cóż...śmiałem się sam z siebie i z tego, że przede mną 7km z buta. I tutaj docieramy do tego, co mnie na maksa wkurzyło. Dreptam sobie poboczem drogi krajowej pchając niesprawny rower. Nagle trafia się ktoś tak bardzo nienawidzący rowerzystów, nawet tych znajdujących się poza rowerem i poza jezdnią, że postanawia mnie potraktować spryskiwaczem. Po chamie, mijając mnie, spryskał mnie od stóp do głów... Jaką trzeba być łajzą, żeby zrobić coś takiego?! 🤬 Nie będę wspominał o tym, że mijało mnie kilkaset aut, wielkie SUVy, busy, 3/4 kierowców się oczywiście uważnie przyglądało...tylko jeden facet w niedużym sedanie zatrzymał się i zaoferował użyczenie kompresorka do napompowania koła.
  6. O mostek mu pewnie chodziło. Unibike ma regulowane w crossach.
  7. "Zabicie" Deore byłoby dla Shimano strzałem w stopę.
  8. Kiedyś też wpadłem na pomysł wykorzystania starego bidonu. Przeszło mi po pierwszym użyciu, gdy ten zaczął się rozpuszczać od środka po nalaniu benzyny i potrząśnięciu z łańcuchem wewnątrz.
  9. Półlitrowa butelka z szerokim korkiem, po jakimś Tymbarku chyba, idealna do szejkowania. 😛 Myślałem, że masz 6 słoików ustawionych w szeregu i przekładasz łańcuch z jednego do drugiego aż będzie czysty.
  10. Canyona nie znajdziesz nigdzie, chyba, że po znajomych lub jakichś grupach rowerowych. Sprzedają wyłącznie wysyłkowo. Jeśli chodzi o promocję, to właśnie na skrajne rozmiary jest najłatwiej trafić największy rabat, bo tak jak zauważyłeś, są mniej popularne i często przez długi czas zalegają sprzedawcom w magazynie. S, M i L schodzą od ręki, z XS i XL nie jest już tak łatwo.
  11. Mam dwie butelki z benzyną. W jednej jest "brudna" zostawiona do odstania, z której potem przelewam do drugiej benzynę z wierzchu i w tym szejkuję łańcuch. Jak jest już zasyfiona na tyle, że robi się z niej błoto, to zostawiam butelkę odkręconą, benzyna szybko odparowuje, a resztę wyrzucam do śmieci. Żeby szejkować łańcuch w 6 różnych słoikach (w ogóle - w słoikach?! Szklanych?!) to trzeba mieć naprawdę za dużo czasu. A efekt zapewne ten sam co u mnie.
  12. Trek DualSport (tylko z promocji, inaczej nie wart uwagi) albo Canyon Pathlite? Polscy "producenci" troszkę po pandemii odlatują z cenami...
  13. Stronie to post-PRLowska dziura. Nic tam nie ma. Lądek-Zdrój to chyba jedyna sensowna opcja.
  14. Tłuszcz to tłuszcz, po ch drążyć
  15. Że 28mm to te szersze? Obecnie 28 to za wąskie uchodzą. 😁 Żeby nie było, sam na takich jeżdżę.
  16. Custom Race nadaje się do szosy. Pierwszy większy kamień czy korzeń i nie masz bidonu. Dopóki nie odkryłem Cannibala, zaciskałem końcówkę Customa trytytką - poprawiało sytuację, ale zgubienia bidonów nadal się zdarzały. Po zmianie na Cannibal XC bidony wypadają mi jedynie z rąk, gdy te już drżą od jazdy po kamieniach 😆
  17. 3 LATA NA JEDNYM ŁAŃCUCHU!? Daaaamn...jak ja bym tak chciał! 🥲 Częściej wymieniam rowery...😆
  18. Odepnij baterię, przetnij przewód, zaizoluj każdą żyłę osobno, a na koniec całość razem. Tylko pamiętaj, że w ten sposób utracisz gwarancję.
  19. Nie zawsze membrana pęka. Czasem tylko się właśnie gdzieś zapoci przy śrubie lub w klamkach MTB właśnie przy tej zaślepce od membrany.
  20. Hamulec to układ zamknięty, w którym jest olej. Wciskając tłoczki spowodowałeś wzrost ciśnienia, "nadmiar" oleju szukał drogi ucieczki i jak widać ją znalazł. Generalnie w układach zalanych "po korek" do resetowania tłoczków zaleca się odkręcenie śruby portu odpowietrzającego w manetce/klamkomanetce.
  21. Przypominam, że w Polsce obowiązuje ruch prawostronny i każdy użytkownik drogi zobowiązany jest do trzymania się prawej krawędzi jezdni. Tylko jak widać wyżej polaczki średnio sobie z tym radzą, środek drogi, środkowy pas... Już się wybawiłeś trollu? Mam nadzieję, że tak i że administracja szybko się na tobie pozna. Zwróciłem już ich uwagę zgłoszeniem.
  22. No to wygląda na to, że wszystko robisz dobrze. Aczkolwiek zakres regulacji powinien być większy.
  23. Chyba chodziło ci misiu o "customowe". No i jak pytał @tobo - co ty tu jeszcze robisz? Bo ten 12-postowy dorobek nie wniósł nic do życia forum ani nikomu w niczym nie pomógł... Idź na forum motocyklowe, ponarzekaj, że teraz te motocykle to bezpłciowe, nie to co w latach 60-tych.
  24. No linię łańcucha dobierasz właśnie podkładkami na podstawie szerokości mufy, rozstawu osi i korby, w manualu powinno być to rozpisane. Możesz ją też korygować offsetem zębatki w razie potrzeby. Cykanie z tyłu to bardziej kwestia niewyregulowanej przerzutki lub właśnie zużytego napędu, niż linii łańcucha. Ta nakrętka do kontrowania luzu powinna się obracać w zakresie kilku milimetrów, nie może być tak, że złapie tylko jeden zwój gwintu, bo jak dokręcisz korbę na 54Nm, to będzie zbyt ciasno i albo połamiesz tę nakrętkę, albo osłony łożysk suportu. Odkręcasz tę ściskającą śrubę imbusową na jednym z wypustów nakrętki przed jej obróceniem?
  25. Tak, to najlepsze koszyki jakie miałem. Jedyne, z których nigdy nie wypadł mi bidon, a przetyrałem je w górach dość konkretnie. Trzymają tak, że same pękają, ale bidonów nie gubią. Chociaż u mnie to też po części wina śrub bez podkładek. Do nowych koszyków dam już podkładki, mam nadzieję, że dzięki temu pociągną dłużej niż rok.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...