A, czyli to, że właściciel jest z pochodzenia Ukraińcem znaczy, że kasety, mimo produkcji całkowicie w Polsce, są ukraińskie?
Logika skrajnego prawaka.
Znajomy jeździł na Garbaruku, pogiął kasetę, nie jest pewien, czy nie ze swojej winy. Mimo wszystko kolejnej już nie kupił i pozostał przy XTR. Osobiście uważam, że wydawanie tyle kasy na urwanie kilku gramów na kasecie to zwykły idiotyzm. Lepiej założyć lżejsze opony albo przed jazdą postawić porządnego klocka.