Skocz do zawartości

KrissDeValnor

Mod Team
  • Liczba zawartości

    7 744
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez KrissDeValnor

  1. Obecne gravele to próba wynalezienia koła na nowo, i niektórzy się na to złapali, przy tym dorabiając do tego jakąś ideologię i filozofię, a to przecież zwykłe rowery, podobne do tych na tym starym filmie (zwłaszcza te ze stali ). Ciekawe czy alu by to zniosło, a jeśli nie, to w którym miejscu by pykło (główka ramy, tylny trójkąt ?) :
  2. Dwie opcje : 1. co najmniej jednodniowe przerwy pomiędzy aktywnościami 2. bardzo luźna jazda np. co drugą jazdę
  3. U mnie są to cienkie długie spodnie typu leginsy rowerowe z wkładką + w zależności od warunków (wiatr, deszcz lub ich brak) koszulka szybkoschnąca z długim rękawem, czasem druga z krótkim na wierzch, lub ta pierwsza + bardzo cienka i leciutka wiatrówka (najczęściej stara szmatława Vesuvio R9 Hyperpack 85 z membraną Quota - duża oddychalność i podstawowa wodoodporność).
  4. Jeżeli masz koła różnej wielkości, to tak, opony muszą być różne. Nieco dziwny patent, ale nie wnikam - tak, wiem że są/były takie rowery, nawet w wersji fabrycznej, choć ATX chyba musiał być w tej kwestii "dłubnięty".
  5. Na amatorskim poziomie nie ma sensu się zbytnio przemęczać, a codzienna aktywność może bardziej zaszkodzić niż pomóc. Może nieco niefortunne porównanie, bo inny rodzaj wysiłku, ale to tak, jak początkujący na siłowni próbuje dorównać starym koksom, i zaczyna ćwiczyć 6 x w tygodniu, podczas gdy powinien góra 3 - 4... Poza tym, dla poprawienia efektów trzeba nieco modyfikować przebieg treningu, bo przy powtarzalnej jednostajności organizm raczej nie wskoczy na wyższy poziom - czasem trzeba odpuścić, żeby potem mieć z czego przypierniczyć, inaczej zabraknie bodźca, który spowoduje progres. Na pewno powtarzanie tego samego programu/zestawu ćwiczeń po pewnym czasie powoduje brak postępów, bo organizm się przyzwyczaja do zadanego wysiłku, i sam z siebie nie przeskoczy określonego jego progu.
  6. Porównaj sobie przełożenia na których jeździsz, z tymi z potencjalnego nowego nabytku - wtedy wyjdzie czego mniej więcej potrzebujesz. Niektórym się wydaje, że będzie im brakowało przełożeń, i czasem może tak być faktycznie, a czasem może to wynikać ze sposobu jazdy/nawyku kręcenia z niską kadencją. Oczywiście oczekiwania też są różne, bo jeden chce bić rekordy prędkości z górki, a innego to nie obchodzi, i nie musi mieć bardzo twardych przełożeń.
  7. Jeżeli masz w miarę proporcjonalną budowę, to wystarczy dobrać odpowiedni rozmiar ramy. Czasem zdarza się, że ktoś jest pomiędzy rozmiarami, albo dany model ma geometrię nieodpowiednią dla danej osoby (częściowo może się to wiązać z nietypową budową ciała) - dlatego dobrze jest się przymierzyć i przejechać. Im większe koła, tym lepiej na dłuższych dystansach.
  8. Obecnie DSX1 od DSX2 różni się tym, że ma napęd 1x11 (poprzednik miał tylko 1x9), no i hamulcami, ale to już raczej kosmetyka. Poza tym ma fajniejszy kolor (srebrny) PS widzę go w jednym ze sklepów za 3.9 k - DSX2 do niedawna był minimalnie droższy, a teraz XL jest za 4.2 k
  9. Lepiej poszukać czegoś pokroju Polygon Heist X7 lub Marin DSX2, co prawda z napędem 1x (pierwszy z amortyzatorem, drugi bez), ale bardziej dopasowanych do opisu sposobu użytkowania - w każdym razie bardziej niż Fusion.
  10. Jeżeli to ta sama kaseta, to waga przekłamuje o 4, no dobra, 2 gramy... Ja póki co śniłem : z 10 stanowisk serwisowych, przy 2 -3 po kilka osób, i mój amor na tapecie - to chyba znak, że czas na serwis (mówili, że raczej do wymiany, co chciałem gdzie indziej zweryfikować)... PS tylko kolor amora jakiś dziwny, bo ciemny fiolet
  11. Pikanterii tej całej sprawie dodaje fakt, że to koleżanka, a nie kolega, jak napisałeś - wiadomo, kobiety w tych sprawach mają trudniej
  12. Ale, że co ? Że 100%, kiedy masz takie objawy jak autor ? Powodzenia...
  13. Na niskim ciśnieniu się czegoś takiego prawie nie czuje.
  14. To zacznij jeździć poza miastem, gdzie nie ma ścieżek - tylko się nie zdziw, kiedy szoszony cię będą łykały
  15. @erzurum Zrób sobie swoje ogłoszenie - może będzie szybszy odzew.
  16. Dobra, fajnie było, a teraz NA TEMAT KOSZULEK !
  17. 4 kg kości brzmi jak człowiek "wydmuszka"
  18. Lubię czasem łagodne brzmienia : Warpaint - Billie Holiday
  19. @Mentos Z alko, to u nas podwyższenie dopuszczalnej granicy jest kiepskim pomysłem - jednak społeczeństwo ma słabe hamulce... Poza tym część ma problem z jazdą na trzeźwo, więc strach pomyśleć co by było gdyby...
  20. Niby z akcesoriów, a nie części, i bardziej w ramach kaprysu niż rzeczywistej potrzeby, kupiłem lampkę Lezyne Power 115+ z tzw. pilotem (mam już 1300 XXL, oraz dwie inne, a rzadko jeżdżę po ciemku).
  21. Ten mały upgrade to 2/3 ceny roweru - nie wiem, czy bym w to szedł, zwłaszcza że rower ma prostą główkę ramy i jest ciężki... Jeżeli nie jeździ w terenie, to pozbyłbym się amora, co bez problemu odejmie 1.5 kg masy (w wypasionej wersji wymiana na karbonowy widelec, co da nawet większy zysk wagowy). Zębatka pewnie jakiś Deckas - kolega @Sobek82 przerabia tego typu sprzęty, to może się wypowie.
  22. Czyli ?
  23. Chyba hamulców nie dotarłeś, co ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...