Skocz do zawartości

KrissDeValnor

Mod Team
  • Liczba zawartości

    7 618
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez KrissDeValnor

  1. Tadam 🥁 Sprowokowany własnymi "przygodami", uroczyście otwieram temat W ciągu ostatniego miesiąca wkurzyły mnie sytuacje typu : 1. po najeździe na u-kształtną gałąź (tak fajnie leży, że se po tym centralnie przejadę ), niestety jest pamiątka na dolnej goleni amora - plus, że od wewnętrznej, to nie rzuca się w oczy ten "mechaniczny" mat lakieru 2. po mikro zeskoku (max 10 cm) pękła mi szprycha w tylnym kole - lokalny serwis policzył sobie jak za zboże... 3. szlif na asfalcie i na MTB, to nie jest coś, czym można by się chwalić - bonus w postaci szczepienia na tężec, po którym czułem się tak se... 4. kolejna szprycha się odłączyła od nypla - plus, że po drodze i po lekkiej/pośredniej znajomości, wymienili mi na poczekaniu za półdarmo (1/4 ceny tej pierwszej wymiany), poprawiając przy tym wózek przerzutki, bo z włączonym sprzęgłem praca w dół kasety nie istniała O incydentach typu pancia z jedną ręką na kierownicy, a drugą odpalającą peta, i małolacie zjeżdżającej ze ścieżki rowerowej na ulicę pod prąd nie wspominając... PS jak można zmniejszyć akapity pisząc na smartfonie ?
  2. @Sobek82 Nie za blisko opony ? To może sugerować, że łona taka sama jak i łon
  3. Na klęczkach Cię jeszcze nie widziałem - szkoda, że mieszkamy daleko od siebie, bo może i u mnie byś poklęczał (za odpowiedni bro np., czy co tam stryjenka winszuje)
  4. No i chyba ja też się zajechałem - nie no, może nie jest tak źle, ale coś mi dzisiaj strzeliło w kolanie, i to przed jazdą Także czuję, że pojeździłem... Chyba jakieś zmęczenie materiału, a może już pesel Dziwne, bo żadnego dynamicznego przeciążenia nie było, po prostu nagle zabolało, potem rozruszałem i na rower (44 km w 2 g. po lesie) - podczas jazdy OK, ale po już niekoniecznie (zwłaszcza jak siedzę, to kolano boli, i lepiej nie kucać). Urazów sobie nie przypominam, bo przydzwonienia w kaloryfer z miesiąc temu nie liczę (chyba, że to bomba z opóźnionym zapłonem). Siłowo raczej nie jeżdżę (wiadomo, że czasem się coś przepchnie) - średnie obroty 80 -85 Także tego...
  5. Czasami by mi się to przydało : https://www.youtube.com/shorts/ROoGNV2BOJI
  6. W piątek pykło 2 k w tym roku, a po sobotniej jeździe lekko bolało mnie przedramię, nogi nic W niedzielę odpuściłem - nie było sensu się zmuszać, zresztą raczej na siłę nie jeżdżę, no może mam jakiś tam program przejażdżkowy, ale nic za wszelką cenę. Teraz się czaję na długi łikend, bo w robo łaskawie dali piątek wolny - niby pogoda ma być nie halo, ale z cukru nie jestem, poza tym trzeba się zmobilizować do jak najwcześniejszego wyjazdu, bo rano raczej burz nie będzie W sumie deszcz jest potrzebny, bo jest bardzo sucho/pyliście - po kilku km rower był zakurzony bardziej niż czasami po kilkudziesięciu... PS nie rozumiem niektórych kolegów (nie zdradzę personaliów, ale podpowiem, że zielony Trek 😜) - mieć MTB, i w dobrych warunkach objeżdżać duży las dookoła, zamiast jeździć po nim , no nie czaję, wiem że można wszystkim wszędzie, ale tego chyba nie zrozumiem...
  7. Trzymajmy się tego, że oprócz tematów typu "humor na forum", czy "znalezione w internecie", zamieszczamy własne zdjęcia. Rozumiem, że marchew ogarnięta, ale zdjęcia z tej wycieczki do Poznania nie mówią nic na temat tego co Ty robiłeś (poza skrobaniem marchwi), także tego... Poza tym nie jest to też Felicity, o której była mowa, więc to się nie spina (poza tym, że obie jeżdżą)
  8. Czyli cudze zdjęcia ? Takich nie wklejaj, chyba że ktoś o to prosił, ale to raczej sam by wrzucił...
  9. @Sobek82 Czyje to posty wklejasz (ta pizza z Poznania) ? Chyba nie swoje, co ? A jak już wrzucasz pierdyliard zdjęć, to pisz coś na ich temat - jeżeli nie, to równie dobrze możesz je wrzucić do swojego wątku
  10. Wszystko ładnie pięknie, ale dlaczego masz Pan w Kocim Bobie dźwignię zacisku po stronie napędu ? Już myślałem, że światła nie starczyło pod koniec sesji, a to przecież celowy zabieg artystyczny, żeby było lepiej widać niektóre komponenty - chyba, że fotograf już nie ogarniał
  11. Bo z jesiennego lasu po drugiej stronie rzeki (bez spróchniałego mostu po drodze ) : PS zrzut klatki z filmu, także tego...
  12. Pokazy miały być między 18, a 21 - wybrałbym się, ale siedzę w domu przez problemy z żołądkiem... PS żeby nie było OT, to leśne 7 dych w 3 g. sprzed tygodnia (zero jedzenia i 0.5 l wody) :
  13. Teraz pytanie, czy : a) piana z 0% (o ile taka w ogóle istnieje) sprawdza się lepiej niż ta woltażowa b) 0% jednak działa na myjącego i robiącego dziwne ujęcia...
  14. Zdaje się, że SRAM był pierwszy, a teraz czas na Shimano : https://magazynbike.pl/2023/05/21/wheels-mfg-oferuje-hak-do-bezposredniego-montazu-przerzutek-shimanow-w-rowerach-z-udh/ Oczywiście 60 USD to prawie darmo, a oznaczenia 562 i 652 nie mogą się mylić Wcześniejsze artykuły o takim rozwiązaniu : https://magazynbike.pl/2023/03/28/shimano-wyrzuci-hak-przerzutki-do-kosza/ https://www.bikeradar.com/news/shimano-derailleur-hanger-patent/
  15. Szacunek dla wszystkich nabijających km, choć przyznaję, że największe wrażenie robią te pokonane w wysokim tempie i/lub z dużymi przewyższeniami - np. coś w stylu 500+ ze średnią 35 (dobry amator), albo ta sama średnia na połowie tego dystansu, ale z 5.5 km przewyższeń (pro z Giro)... Była jeszcze kosmitka jeżdżąca chyba przez miesiąc codziennie po średnio 400 km (rekord 600+)... Wrażenie robią też mocne panie - 160 km z 3.5 km przewyższeń ze średnią 24, i to po w najlepszym przypadku górskich amerykańskich szutrach (duńska pro)... Czasami niedowierzam - ostatnio trafiłem jakiegoś maniaka, który już w marcu miał ponad 20 k na zegarze
  16. Setka to bardziej fiksowanie się na cyferkach, i w większości dotyczy początkujących, albo tych co dopiero po latach zaczynają się bardziej wkręcać w jazdę. Oficjalnie nie mam jej na koncie, a nieoficjalnie kilka razy było blisko, ale też nie przyszło mi do głowy, żeby dokręcać, choć to już by była czysta formalność. Zakładam, że przy jeździe z przerwami i jedzeniem 200 km byłoby w moim zasięgu - kwestia też czym i gdzie, oraz tempa, bo jednak jest bardzo duża różnica, żeby nie powiedzieć przepaść, pomiędzy niemrawym toczeniem po bulwarach (umownie, bo to kwestia względna), a ostrą wyrypą w górach, czy mocno pagórkowatym i interwałowym terenie (np. lokalny wyścig stosunkowo blisko morza - Trójmiasto, czy Kaszuby)...
  17. Bałdzo dobże, dostatecznie, to łozumię, a nie od łazu jakieś połypane łoweły, kiedy stałczy koło/opona (ach ta ostłość foty, albo mojego wypaczenia) i gitała
  18. Następnem razem dej mie tu zuma na strecza Rambo, bo niedowidzę - ewentualnie można mię poratować jakie Miś starymi brylami, ażebym w końcu dojrzał, a przy tem wreście sfokusował te niebieskie etykietem z Kopernikiem u Szkopka na tej staropolskiej butli z żółtem wnętrzem, bo gdzieś żem obaczył i nocema spać nie idzie...
  19. Chwalisz się rowerem, czy samochodem ? A może najnowszym modelem pralki ?
  20. W końcu zamurujesz grata, czy tworzysz kolejną halę wystawienniczą ? Sorry, musiałem
  21. Tak, odebrał to jako atak na Pana, i pewnie dlatego...
  22. @ChuChu Jaki początek sezonu ? Jak dla kogo ? U mnie zaraz koniec Oczywiście żartuję, ale na upały nie czekam z utęsknieniem Ostatnio były bardzo dobre warunki do jazdy - temperaturowo i pogodowo było bardzo OK, skoro na 16 dni wolnych jeździłem 11 razy (jakbym się uparł, to mógłbym cały czas wykorzystać, ale co za dużo to niezdrowo ). Także nie bardzo rozumiem narzekania - no, chyba że dopiero zaczynasz jeździć i trafiła Ci się obecna pogoda... Właściwie, to konkretnie się sflażyłem 2 razy na początku kwietnia, resztę widocznie wyparłem z pamięci A co mnie wkurzyło ? Niestety puściły mi nerwy po ataku psa, a było to tak : jadę i zbliżam się do faceta na rowerze, z lewej podbiega pies, potem facet go woła, a ten goni z prawej i atakuje nogę kagańcem, więc odpaliłem stompa (niestety, albo stety trafiłem), po którym zrezygnował... Dziwi mnie to, że gość jedzie, pies biegnie, ale innych atakuje - no wiadomo, że swojego nie ruszy, ale chyba powinien być przyzwyczajony, że człowiek jeździ rowerem jak jego pan (może jakiś psi behawiorysta wyjaśni, bo nie ogarniam)... Ogólnie nie mam specjalnych wyrzutów sumienia - gdybym np. się przez niego przewrócił i rower uległby uszkodzeniu, to dopiero bym wpadł w furię (na samą myśl zaczynam się bać swojej potencjalnej reakcji)... Na pewno nie pierwszy raz ten pies kogoś atakował, tym bardziej dziwi mnie taka bezmyślność właściciela, który wiedząc jak pies się może zachować, powinien z nim chodzić na smyczy, a nie jechać rowerem i wołać psa, kiedy jest już za późno/pies ma na niego wywalone...
  23. Nawet jakbym kupił szosę, to do głowy by mi nie przyszło, żeby jeździć krajówką do GK - zresztą prawie wszyscy jadą dołem (górą jeździłem kilka razy na początku "kariery" - jakieś > 20 lat temu, dopóki nie odkryłem dolnego wariantu)... Przez ostatnie 16 dni (właściwie 15, bo 16 jest dzisiaj) jeździłem 10 razy, dzisiaj miałem odpuścić, ale jeszcze się waham, bo pogoda kusi, ale jutro do roboty po urlopie, więc wypadałoby oszczędzać siły, żeby się w ogóle z domu chciało wyjść
  24. Dla mnie oprócz zasłoniętego ustnika musi być możliwość picia podczas jazdy (obsługa jedną ręką) - niby teraz nie mam akcji jak kiedyś, że się nie zatrzymuję, ale gdybym za każdym razem miał się zatrzymywać, żeby się napić, to by mi się chyba odechciało jeździć Pewnie stąd mój wybór - naciskam przycisk, klapka się otwiera, piję i zamykam kciukiem. Co do koszyków i trzymania bidonu, to obecnie mam dwa, a właściwie trzy Elite : 2 x Custom Race i Cannibal XC - pierwszy wydaje się luźny, ale jeszcze mi bidon nie wypadł (niby po rąbankach i telewizorach nie jeżdżę), drugiego jeszcze nie testowałem, ale podobno trzyma lepiej. Mam jeszcze koszyk Syncros MB Tailor Cage z multitoolem (klik) - nie ma bata, żeby podczas jazdy bidon wypadł (może dopiero przy jakiejś ostrej glebie, kiedy tworzywa pękają...), są dwie wersje, wyciągany z prawej, albo lewej strony (jak ktoś się boi rysowania bidonu, to może mieć problem, bo koszyk trzyma mocno i w pewnym sensie bidon trzeba z niego wyrwać/wysunąć na bok).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...