Skocz do zawartości

KrissDeValnor

Mod Team
  • Liczba zawartości

    7 885
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez KrissDeValnor

  1. Jakby co, to rama Rose do XC oferuje miejsce na opony 2.25"... Startowy lekki full XC to jakieś 20 -30 k, np. NS Bikes Synonym, który ma już nowoczesną geometrię (do niedawna dla niektórych może aż za bardzo - główka ramy 67 stopni, i 119 cm długości w rozmiarze M). Kupując takiego za 10 -15 k, pewnie trzeba będzie dołożyć kilka k, żeby go odchudzić. Co do przedostatniej ramy Scale (do 2022 włącznie), to jest ona przestarzała pod kątem agresywnej geometrii, i małej ilości miejsca w ramie na opony, poza tym dla przeciętnego Kowalskiego spoza czołówki jest wystarczająco dobra.
  2. Sorry, ale dziwne pomysły mają tu niektórzy - opona 2.4" na obręcz 22.5 mm - "a na co to, a komu to potrzebne ?"... Można, ale po co ? Dla tych paru gramów ? Do autora tematu : nie wiem według jakiego klucza oceniasz ilość miejsca w tylnych widełkach na dole/przy podsiodłówce, bo ja tam nie widzę opcji założenia opony szerszej niż fabryczna - tak, żeby to miało ręce i nogi, bo to że jakoś tam się upchnie szerszą oponę, kompletnie do mnie nie przemawia, ale nie mój wybór... Tyle jest miejsca przy oponach fabrycznych 2.25" z przyklejoną śladową ilością błota PS za 8.6 k jest Scale 910 ('23) na AXS, tyle że S -ka (włoski sklep).
  3. Szedłbym w obręcze 30 mm, bo te 25 mm to tylko takie rozsądne minimum, no i po co zmieniać na takie same. Z oponami 2.35" może być problem, bo o ile amor przyjmie bez problemu, o tyle z tyłu jest mało miejsca - nawet przy seryjnych WTB Ranger 2.25" szału nie ma, więc na jakichś uczciwych 2.35", zwłaszcza na szerszych obręczach, raczej czarno to widzę... Zostaje raczej opcja 2.35" przód, 2.25" tył.
  4. A propos gałęzi, to trafiają się też "układacze" - dzisiaj w lesie trafiłem fragment z ewidentną robotą tych gamoni (teren wolny od quadów)... W okolicach pól i łąk, inny bystrzak pozwolił psu wykopać dość głęboki dołek na drodze w mini lasku - kiedyś życzyłem mu, żeby sobie w nim nogę skręcił No i na koniec psie g... na przecięciu ścieżki rowerowej z chodnikiem (jest to jeden z powodów, z których wolę ulice od DDR), a dosłownie 50 m dalej następne na szutrówce w parku 💩 O końskich w lesie nie wspominam, chociaż : są jakieś przepisy regulujące poruszanie się konno na terenie miejskiego rezerwatu ? Policja pewnie może, a ludzie ze stadniny ? Przecież służby leśne już samochodami jeżdżą.
  5. Czyli więcej zębów i target "all mountain" i "enduro". A serwisowo przypadkiem nie na minus ?
  6. @itr Taki kwaśny żarcik Wiem, że koleżanka podnosiła ciśnienie kilku osobom, ale nie mi - widocznie nie miałem z nią do czynienia, albo za mało ją czytałem i widziałem Zwierząt staram się nie rozjeżdżać 😅
  7. Eee tam, taką Mambę można spokojnie rozjechać - tam tego pełno, i nikt nie zauważy braku jednej (na zasadzie "jedna w tę, jedna w tamtą"), ale już z Zielonym może nie być tak łatwo, i przy odrobinie pecha człowiek skończy z kijem w d... (to jeszcze pół biedy, gorzej, że można przy tym niechcący zostać gwiazdą yt)
  8. Generalnie dobrze jest zluzować gumkę w majtasach, jednak bywają sytuacje, kiedy trudno zachować spokój. O ile obecnie nie mam problemu, żeby mocno zwolnić, albo nawet się zatrzymać, kiedy nie mogę przejechać między mijającymi się pieszymi na szerokiej pożarówce, o tyle spacerowicze idący tyralierą, lub rowerzyści jeżdżący obok siebie już lekko podnoszą mi ciśnienie. Ostatnio jadę właśnie pożarówką, a z przeciwka trzy młode kobiety jadące obok siebie, więc już z ok.25-30 m pokazuję ręką, żeby zjechały (jedna z nich właściwie jechała pod prąd), nie ma reakcji, bo trwa jakaś konwersacja (jednak raczej mnie widziały), więc już ok. 10 m przed minięciem wołam "co się patrzysz ? zjeżdżaj !" - dopiero to zadziałało. Nie oszukujmy się, są to raczej rowerzyści sezonowi "odświętni", więc do takich tym bardziej nie mam zaufania, bo a nuż zjedzie na czołówkę... Ja naprawdę nie potrzebuję dużo miejsca, ale denerwuje mnie to wymuszone przez okoliczności zjeżdżanie poza drogę - bywa i tak, że przez to kloca się zaliczy... DDR może ma sens tam gdzie ruch uliczny jest duży. W niektórych miejscach, zwłaszcza w sezonie, bezpieczniej jechać ulicą (rodziny z małymi dziećmi na DDR, piesi, porzucone dowolnie hulajnogi, zaparkowane samochody i psie kupy nie poprawiają sytuacji, i nawet nie trzeba jechać 40 km/h). Organizacja i budowa niektórych odcinków też pozostawia wiele do życzenia - wiem, że miejscami nie dało się być może inaczej, ale kiedy co chwila są wyjazdy z posesji + boczne uliczki, a nawierzchnia jest pofalowana, to i ryzyko poruszania się po czymś takim rośnie, stąd bezpieczniej na ulicy (przynajmniej będzie chwila więcej na reakcję, jak coś z boku wyjedzie). Także DDR jeśli trzeba, tak, ale na pewno nie zawsze, i nie za wszelką cenę (zdrowie i kasa też, bo "to nie są tanie rzeczy"). O trenujących na szosie nawet nie wspominam. Tymczasem pewnie od kogoś, kto nigdy na rowerze nie jeździł : https://www.pless.pl/wiadomosci/83672-drodzy-rowerzysci-moze-by-tak-sprobowac-jazdy-po-sciezce-rowerowej-pszczyna
  9. Czy to nie piękne :
  10. Pieruny siarczyste dziś słałem, bo jednak SKS Airstep to dziadostwo...
  11. Albo dzieci pomagały, albo ręka mistrza lekko niepewna, albo jedno i drugie, bo pierwsze wynika z drugiego. Opcja druga : tak ma być - jak u prymitywistów Swoją drogą, to idealnie by było wpleść te obrusowo - pościelowe motywy roślinne.
  12. Poza tym ukryty alkoholik (taki, który nie chce, żeby wiedzieli, ale część i tak wie) kupuje właśnie te małe pojemności, ale w większych ilościach - te scenki z osiedlowych sklepów, kiedy bierze bez słowa 200 z czymś tam na zeszyt... Potem pewnie gdzie indziej robi to samo. Mechanizm jak przy kupowaniu cukru z filmu "Poszukiwany poszukiwana" - tak, te "500 procent cukru w cukrze" - gdzie w każdym sklepie Marysia miała kupować tylko 5 kg i ani grama więcej
  13. Ustaliłeś jaki to rozmiar ? Ostatnia podpowiedź : zmierz główkę ramy. Ogólnie, to jeśli rozmiar MTB był dobrze dobrany, to teoretycznie cross powinien być wyższy (i mieć dłuższą podsiodłówkę).
  14. Mierz całość - w rozmiarze M powinno być ok. 46 cm
  15. Zmierz podsiodłówkę, to wyjdzie co kupiłeś, bo to 4 cm różnicy.
  16. Uuu, myślałem że szersze toto, a tak chyba szeroka kiera mi się nie zmieści
  17. Może ją sprawdzę za tydzień, najlepiej w środku dnia i tygodnia, przy nie najlepszej pogodzie - o ile będzie mi się chciało na nią wjechać, bo spacerować po niej z rowerem nie mam zamiaru... Ma się te wymagania, w d... się poprzewracało z tego dobrobytu A ogólnie wkurza mnie ta betonozo - asfaltoza, bo przecież Dżesika i Dżordan (czy jakie tam są teraz imiona) po piasku, żwirze, tfu - grejwelu, nie pojadą, a jedynym urozmaiceniem mają być te słupki na środku, w które można przydzwonić, albo miny czworonożnych obsrajtuchów...
  18. Taki tam MTB'o'Gravel - dlaczego baran, opory toczenia, napęd + zmiana geometrii poprzez rotowanie amorami (100 vs 40 mm skoku), czasami mykmyk :
  19. A teraz cena dla forumowiczów, bo tyle kosztował nowy
  20. Pilgrim rozwali wszystko, a przynajmniej się stara, i zazwyczaj wychodzi
  21. Obecne gravele to próba wynalezienia koła na nowo, i niektórzy się na to złapali, przy tym dorabiając do tego jakąś ideologię i filozofię, a to przecież zwykłe rowery, podobne do tych na tym starym filmie (zwłaszcza te ze stali ). Ciekawe czy alu by to zniosło, a jeśli nie, to w którym miejscu by pykło (główka ramy, tylny trójkąt ?) :
  22. Jeżeli to ta sama kaseta, to waga przekłamuje o 4, no dobra, 2 gramy... Ja póki co śniłem : z 10 stanowisk serwisowych, przy 2 -3 po kilka osób, i mój amor na tapecie - to chyba znak, że czas na serwis (mówili, że raczej do wymiany, co chciałem gdzie indziej zweryfikować)... PS tylko kolor amora jakiś dziwny, bo ciemny fiolet
  23. Pikanterii tej całej sprawie dodaje fakt, że to koleżanka, a nie kolega, jak napisałeś - wiadomo, kobiety w tych sprawach mają trudniej
  24. Ale, że co ? Że 100%, kiedy masz takie objawy jak autor ? Powodzenia...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...