Skocz do zawartości

itr

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 627
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    26

Zawartość dodana przez itr

  1. Baranki niebieskie 🐏🐏 Kwadrat jest do kwadratu zaiste esencją trwałości jeśli producent tak chciał np Campagnolo. Przewyższa go tylno Niemiecka Republika Ludowa z osią na kliny bez uszczelnienia, ech co to była za stal ze stopionych Panter w latach 50
  2. Przyzwyczaisz się, mam 12 i jest bardzo dobra. Problemy są, gdy masz tył ma wstecznym ciągu w jednym rowerze. Albo klamkomanetki szosowe Sram i Shimano w dugim. Do roweru i ostrej wyrypy Gripszift jest zawsze uroczy,
  3. Gdybym robił koła na Crestach dla drużyny zawodników i doglądał po kolejnych startach może coś bym mógł się mądrzyć. Ale słynny zaplatacz " na Revolution" kół dla zawodników mtb 26" poległ na moich szosowych kołach pod szytkę i wtedy niespotykanym 29 cali tył. mam uraz . A taki szkolony był Pan i tensometryczny i prawie z DT we krwi. A tylu kolegów koła od niego Golonką katowało. W związku z tym Cresty dostały ordynarne 2mm i jeżdzą do dziś srogo potłuczone. Bez pajączków. Co ciekawe zwężenie w wielu szosowych kołach do 1,8 nic nie powiem może z jedną szprychę urwałem przy łebku. A 1,5mm Revo przeklinam. Po prostu koła po 3 godzinach było do serwisu. Najgorzej wydane 4 zł na szprychę w mojej historii...Dwie odkształcone po nich obręcze do kosza ( bez wgniotek )
  4. Może to zwykłe piasty "quando" bez naniesionej nazwy, na kulkach zapytaj wysłużonego sprzedawcę Treka Wtedy wymiana osi rozmiaru powinna być prosta
  5. Pisałeś SLR 😜
  6. W Istebnej dużo kolarzy, piceria werona moje pytanie czy dostanę małą porcję makaronu ? Nie są: są duże pada odpowiedź. Za 10 minut dostaję giganta pod sufit.... przyzwyczajeni do nas, że jemy w opór myśleli że jestem głodny i martwię się że porcje są malutkie A ja miałem przez Kubalnonkę jeszcze całą wyprawę sobie zacząć i chciałem jak wróbelek zjeść Kanapka z serem jest niezastąpiona gdy mamy ochotę na kanapkę z serem. kurtyna :))) Tłuste i ciepłe dania otwierają zwieracz, można mieć zgagę i inne takie...
  7. Nie wiem jaką ramę ma pytający, z jakim przebiegiem, itp. Pękanie ramy na widełkach, spawach na rurze pod siodłowej u góry czy przy suporcie albo przy hakach zdarza się. I psychologicznie można się potem obwiniać po fakcie.... dlatego dobranie szerokości piasty katalogowo daje taką "lekkość" w sercu. Dlatego rada anonimowo na forum - ściskać i się nie martwić bo ja ściskam hmmm... mam ramę stalowa ba dwa wymiary 148 i 142 do ściskania i rozpychania wg uznania. Preferuję ramy idealne , gdzie koło wpada gładko na swoje miejsce. A nie mniej więcej.
  8. Gdy masz śmieć ramę za "czysta" to pęknie nie pęknie nie ma co myśleć, ale jeśli masz sentyment, to ( bez względu na manipulacje kołem) może pęknie ... i wtedy zaczniesz żałować czy to aby nie przez koło ...
  9. Nie do końca, kanapka jest w żołądku , ale w nim nie ciąży, po "obiedzie" jednak jesteśmy bardziej trafieni, a kanapka ma ten plus, że może jechać z nami i wchodzi cała na biało gdzieś pod wiatką na Wielkiej Sowie.
  10. Na trasie to nie znaczy na ( przed) treningu Masło orzechowe ze sklepu to chyba samo zło tak jak nutella, i od wielkiego dzwonu można dla przyjemności sobie zjeść... Zjawisko jedzenia kanapki zaprawdę kanapki zamiast żelu, czy batonika jest znane. Sprawia przyjemność i ulgę, kiedy brzuch mówi daj mi coś, coś co wjedzie i poleży... osobiście kanapka klasyczna, nawet z pasztetem tylko nie z nutellą :)))))) z mokrym aspektem rzodkiewką,'pomidorem, sałatą papryką... mokry aspekt robi dobrze.
  11. Wiele ram w końcu pęka, i jeśli akurat ta ściśnięta pęknie pozostanie wina moralna - czemu to uczyniłem kołem tym. Ale skoro nawet kupujący nie wrzucił konkretnego koła i zdjęć to o czym tu gadać, nie będziemy wyszukiwać w internetach zastosowanej piasty.
  12. Poziom samochodowego "spostrzegania" rowerów i oddawania im pola dziś jest znacząco podniesiony. niebo a ziemia Na drugim biegunie rzesza ludzi na rowerach, i upchnięcie ich na niedoskalowanych DR, oraz popitalanie tej samej rzeszy po chodnikach ... rój szerszeni, W takim roju zawsze odsetek chamstwa i braku wyobraźni ten sam. (Im więcej szerszeni tym więcej odsetku widać i słychać) ...
  13. Ostrożne prowadzenie zawsze na piedestale, ale niestety w szosowych oponach na szutrze przecinasz bok nie zawsze szkłem czy na odcinku z potłuczonymi kafelkami tylko zwykłym kamyczkiem, na dobrze ubitej nawierzchni, który akurat tak się ustawi , że ciachnie bok. Czasami przetnie dętkę czasami wystaje bąbel... im wyższe ciśnienie tym łatwiej uszkodzić oponę. Dlatego lekkie sportowe i komfortowe gumy - bo delikatny bok jest super przyjemny można strzelić po 2000 km albo po 200 metrach pierwszego szutru na który się wjechało. Druga szansa na przecięcie - to grząski piaseczek na polnej drodze, w nim opona się zagłębia i ukryty piaskowy dziadek przecina bok oponki... Los opony każdej jest zawsze loterią, czasem super opona pada czasem zła opona znosi lata beztroski. Na dziurawym koniu łaska pańska jeździ.
  14. Dlatego cały świat DH jeździ na tych zwężanych do 1,5 wybieranie wycinka matematycznofizycznego z rzeczywistości nie zawsze się sprawdza bo praktyka pokazuje scenariusz trochę odmienny... ważne jest nie laboratorium szprychy, tylko przetrwanie koła i mało konieczności korekt. Pamiętam, że w podstawowej tabeli masy i parametrów DT cieniowane mają zawsze najwyższe parametry.... i co : ostatnie z moich koł na revolution ( sssuper lekkkie pod szytkę) czeka ma Ciebie od 10 lat w torbie , jak chcesz to pisz, mam gdzieś obręcz do kompletu na tył, mogę zważyć... przebieg 100 km. Dla mnie 1,8 nie ma sprawy! a gdy to 1,5 zawsze coś złego się stanie gdy obręcz jest delikatna... w swoim czasie kupę ludzi na maratony plotło na 1,5 z Crestami czy lekkim Dt, Koła 26 miały lepsze kąty i trochę lepiej to znosiły.... 29 gorzej. Może ktoś inny opisze ile lat i tysięcy km w górach bez korekt zaliczył na Rewoluszyn i Stan Crest... bo często owszem szprycha wytrzymywała ale wzmożony naciąg robił pajączki wokół nypla.
  15. Ależ brutalnie.... to Mamba z naszego kiedyś forum, a nie jakiś gad chroniony z Teneryfy czy Kuentina Tarantino jak możesz tak pisać, a fe! 🙃 zresztą jazda po gadach to samo zło, po zielonych żabach też nie ujdzie płazem. ... ktoś ten ju tup musi w końcu pchać do przodu... nawet jak jest ryfa. Gniew rowerzysty. Ostatnio patrzę i widzę niebieski gniew na środku mojego Marathona w mieszczuchu, a taki wąski był. Szwalbiaki z tej rodziny chyba się starzeją i w pewnym momencie wzrasta ich podatność na sepuku, kiedy wąziutka opona ma 7 czy 8 nabite. No ale niebieska warstwa coś tam jednak chroni. na razie.
  16. Dobór szprych - najlepiej przy wsparciu osoby, która będzie robić koło i je nadzorować. Moje doświadczenia z DT rewolution z delikatnymi obręczami są złe, koła pływały, wracały na korekty, ( ale nic się nie urywało) Potem nawet koła z Crestami zrobiłem po złości na 2 -kach i kręcą się do dziś ponad 10 lat. Koła na zimę i kilka lat- wolę zwykłe nyple. Jeśli sam nie umiesz jak Marvelo ogarniać swoich kół wybierz rozwiązanie idiotoodporne. Nie ma nic bardziej denerwującego niż problemy z rozjechanymi kołami daleko od domu. Waga urwana na obręczy, mleku, oponie jest super, a ta na szprychach ... mi przeszło.
  17. Grand Prix bez "5000" to dobre opony. (mieszanka) 25 są w zestawieniu z 28 mniej wybaczające. Zmiana 23-25 w zasadzie nieodczuwalna, a na 28 bardzo. Niższe ale wciąż bezpieczne ciśnienie robi różnicę na zakrętach, i komfort na prostej... zbyt gumowate 28 - a mam na przykład zwijane Vittorie Zaffiro w porównaniu z lekkimi oponami 25 mogą fałszywie zniechęcać do 28, więc grube oraz nalane gumą tanie 28 lepiej odpuścić.
  18. Nareszcie ograniczona fermentacja Autor tego postu zostau z postponowany i wtrącono mu H po te. Golden morgen! 😜
  19. Czego nie napisać -bez wizyty w dużym sklepie i mierzenia raczej się nie obejdzie. Rozmiary : stopa 44 to rozmiar shimano 46
  20. W fazie oswajania się z rowerem można dobrać pedały zgodnie z potrzebami, posiadanymi butami itp szosy mają nisko suport warto mieć pedały które nie są makabrycznie rozbudowane i przy pochyleniu w ostrym zakręcie nie zawadzą o grunt...są platformy i platformy.. Można pierwsze kilka wyjść zaliczyć w pedałach przełożonych z MTB i ocenić frajdę... Klasyczne spd 520 i dobry but w fasonie sportowym ale z dogodnym " traktorem" z "gumy" a nie takiego śliskiego plastiku jest zdrowym kompromisem, łatwo też polubić dwustronne wpinanie. Zestaw już szosowy, na trzy dziury, przyda się kiedy każde wyjście na szosę będzie motywowane planem treningowym i zasuwaniem. Waga i opór aerod na plus. Cena za XLC albo niższe shimano - nie ma tragedii... Jednak nie wygodne kacze kroki w szosowych butach skutecznie zaburzają takie zwykłe tuptanie, bieganie po piętrach czy sklepach albo ruinach zamku, tak samo do auta trzeba na pewno brać drugą parę butów... Pedały dwustronne dwufunkcyjne odradzam, platforma i spd w jednym... denerwują , miałem dwa rodzaje, da się, ale nie polecam
  21. Nie mam, ale wyczytałem, że Lake robi szerokie wersje. Niektóre inne marki też np Sidi, ale zawsze były to modele drogie. Nawet Shimano.
  22. Tak jak pisałem "retro" w idealnym stanie Traper koło 24 albo damka Turing 2 z PRL koło 26... czasami ludzie mają w garażu piwnicy z przebiegiem 150 km i toną pajęczyn w szprychach... opony i dętki trzeba kupić nowe, można dać uniwersalne opony marathon, mechanik powinien sprawdzić czy koła proste, i zrobić inspekcję wszystkich wianków, torpeda bo stary Towot może przestał być środkiem smarującym , warto zostawić stary łańcuch tylko oczyścić.i na nowo nasmarować ... stalowe, szerokie obręcze- koła tych rowerów pozwalają mieć niskie ciśnienie bez ryzyka szybkiego kapcia i dlatego jako tako używało się ich w PRL na wszystkich działkach lesie i piasku z oponą 1.75 ( dość wąską)... w zasadzie dla chłopca 140cm każda damka z torpedo może być dość dobra, ale za ciężkie albo radzieckie z krótką korbą czy siodłem mega sprężynowym mogą być utrapieniem. klasyczne czarny plastyk siodło składakowe polskie PRL z pudełkiem na klucze może być wygodniejszcze niż skórzane siodło z retro "ukrainy" na oko bardzo ładne.
  23. Ciekawy stary artykuł o kładce, to nie jest nowy pomysł :2017 kładka
  24. Koncepcyjnie i przejściowo na sezon albo pół rower fitnes to dobry pomysł bo brak baranka pozwoli łatwiej po MTB dobrać sobie znaną pozycję i skoncentrować się na nowych doznaniach z rowerem sztywnym , i oponami szosowymi, bez ogarniania dziwnych klamek czy zbyt dużego pochylenia. Po nabiciu km w sezonie można zrobić rachunek sumienia, i wybrać co dalej czy prawdziwa szosa czy grawel czy zostaje nawet ten fitness np z lemondką na długie przeloty.
  25. Sam ruszyłem temat to podpatrzyłem sobie lata panowania.... Generalnie na szczęście Warszawa to dobre miejsce na ziemi i nam tego nikt, prezydent nie zabierze... Prezydencja na Wikipedii HGW była sprawniejsza w kreowaniu swojego wizerunku od dzisiejszego ananasa, ale jej czas panowania to uwaga 12 lat!!!!! No to ciężko nic nie zrobić przez tyle lat.Hegemon zassany na stołku. Dla nas może trochę okruchów z pańskiego stołu pospadało.Wiele lat na rowery w kasie miasta w planie wydatków klepano np X zł a wydawano dużo mniej, a kasa przepadała, albo latami powstawały pseudo ścieżki z kostki od zięcia wujka Zenka Stefana Bauma, z teleportami, krawężnikami czy innym cudem nad Wisłą. Nasze miasto trudno żeby się nie rozwijało, przewalane są nakłady, a inwestycje mają swój koniec, ktoś przecina wstęgi... a potem każda sroka swój ogonek chwali... Metro, tunel Piskora Kopernik, Muzeum Pow, mosty Pn, św, siek, bulwary, nowy tunel i obwodnica, ale jednocześnie oddawanie kamienic, placów złodziejom roszczeń, zły nadzór projektowy, wykonawczy, brak zrównoważonego rozwoju, np Miasteczko Wilanów mimo bazy w postaci państwowej własności ziemi pod nim będzie rozgrabione urbanistycznie dla zysku z M kwadratowego.... zamiast miasta ogrodu powstała wataha bloczysk, skupionych jak pasażerowie w szczycie w starym tramwaju, budzą się z krzykiem architekci międzywojnia pochowani na Powązkach.... kto by pomyślał że Stegny czy Ursynów nie mówiąc koloniach mieszkaniowych z lat 30 dziś są nie do powtórzenia i przestrzeń miasta jest przeskalowana, albo pozagęszczana i nie spełnia prostych przecież potrzeb pięknego i zrównoważonego życia mieszkańców. co mnie NIE wkurza na rowerze to bulwary i trasa północ południe wzdłuż Wisły i do Wilanowa o poranku, kładka Mostu Łazienkowskiego, Most Św, czy północny, południowa obwodnica Warszawy, odkorkowanie Raszyna...itp wkurza mnie, to że mnie dużo wkurza, i staram się oddalać od tego :)))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...