Skocz do zawartości

zekker

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    8 255
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    95

Zawartość dodana przez zekker

  1. A konkretnie to jakie modele? Są różne zaciski XT, są różne tarcze (producenci rowerów maja niefajny zwyczaj dawać najtańsze możliwe, w przypadku shimano kiepskie chińskie, tłoczone z blachy), różne klocki.
  2. Bo jeszcze nie przeszlifowałeś po asfalcie
  3. @Tyfon79 Mimo wszystko kawał plastiku przed ustami nie kumuluje tak wydechu jak np. chusta zimą. Żeby w ogóle nie było przewiewu, to trzeba by się idealnie zgrać z wiatrem. Bez wiatru nawet te pojedyncze km/h pod górę dają już jakąś wymianę powietrza. Co faktycznie może bardziej grzać to te gąbki na policzki ale też uszy, które są zakryte. Coś za coś, albo masz większą wygodę ale mniej chronioną twarz, albo lepiej chronisz ale masz mniejszy przewiew. Pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Tutaj Bell wygrywa z Uvexem, bo odpina się też część zakrywającą uszy, Revolt tylko szczękę. Oczywiście kosztem jest gdzie ten większy kawałek upchnąć. W sumie po obejrzeniu recenzji tego Uvexa to jest jeszcze jedna kwestia, czyli czy zwykłe okulary będą pasować do tak zabudowanych kasków, czy zostaną jedynie gogle.
  4. Chwyć za obie ramiona korby i spróbuj ją przekręcić prostopadle do osi. Jak wyczujesz luz, to masz prawdopodobnego winowajcę. Podobnie do sprawdzenia pedały, kaseta czy nie ma luzu. Siodło, sztycę eliminuje się jadąc na stojąco.
  5. Nie wiem czy opony już kupione czy nie ale ja też bym stawiał jednak na 2" czy 50mm. Przy zmianie z 2,2" (55mm) na 1,75" (45mm) rower pójdzie około 1cm w dół. Niby niewiele ale zawsze to większe ryzyko zahaczenia korbą/pedałem o coś. Przy jeździe tylko po dobrych twardych drogach problemu pewnie nie będzie ale jak się trafi jakaś koleina, czy ubita ścieżka ale w dołku to można się zdziwić. Przerabiałem temat przy przesiadce z crossa na 29er-a zostawiając opony 1,75". Jeżdżąc w terenie zbyt często zdarzało mi się zahaczyć o glebę. Po wymianie opon na 2,1 lub 2,2 (nie pamiętam już) było zdecydowanie lepiej. Zależą - im szersze tym opory toczenia mniejsze. Oczywiście jeżeli rozważa się to samo ciśnienie, mieszankę, bieżnik, masę itd.
  6. @Tyfon79 patrzyłeś co to za modele? Przecież ten Kali Invader ma tyle otworów, że będzie niezły przeciąg. Do zestawienia dodałbym jeszcze BELL Super 3R lub Super Air R.
  7. To co widać na mapie niekoniecznie współgra z tym co widzi program/nawigacja. Oprócz wizualnej części mapy mają też informację o typach dróg. Jak to niedomaga, to jest problem z nawigowaniem. Pierwsze czego bym spróbował, to ustawienie profilu wyznaczania trasy na MTB lub inne potrafiące prowadzić po chaszczach. Jak jest dostępne, to w ostateczności bezpośrednie od punktu do punktu, to wtedy i bez dróg, ścieżek na mapie powinno działać.
  8. Ale nie ma bazy kaset, więc trzeba grzebać i szukać jak są stopniowane.
  9. Bo niby szlak, a jakby na dziko:
  10. Ten snake miał za duże dziury, żeby dało się kleić na napompowanej.
  11. Łatki cycalmi na dętkach cyclami, czyszczenie tylko tym co w zestawie. W grawelowym łatana na początku kwietnia - trzyma, zrobione >600km. W góralu 2 łatki po snake-u na początku czerwca - nie trzymały, po tygodniu był kompletny flak. Ostatnio sprawdzałem pod wodą gdzie mi ucieka i nic nie znalazłem. Przy okazji rozmasowałem łatki na napompowanej dętce. Teraz chyba trzyma, ale jeszcze za krótko żeby potwierdzić. Wnioski mam takie, że w grawelowym mam opony w minimalnym rozmiarze dla tych dętek, w góralu maksymalnym. Pewnie podczas rozciągania przy pompowaniu łatki potrafią popuścić (za szybko ładowałem do koła, po przyklejeniu?).
  12. Bo lekko nie było, a to dopiero półmetek: Nie ma to jak szlaki poprowadzone po krzakach...
  13. Już widzę jak policja stoi i wyłapuje tych bez kasków. Będzie akcja raz, może dwa razy, a potem jak zwykle. Mamy prawo ograniczające prędkość, moc, hulajnóg i rowerów elektrycznych, jak jest każdy widzi, bo nikt tego nie kontroluje.
  14. A co to prawko zmieni? Skoro obecne przepisy o ograniczeniu prędkości do 20km/h nie są egzekwowane, to i kontrola uprawnień nie będzie. Dodatkowo papierek nie sprawi, że ludzie zaczną jeździć spokojniej (patrz samochody), czy przestaną zdejmować blokady.
  15. To bym zapytał o Kłodzką co tam faktycznie popsute, czy tylko te kładki na początku, czy faktycznie mostki w wąwozach. Ostatnio byłem na niej 2 lata temu i tylko pod koniec w stronę Łaszczowej było popsute przez leśników.
  16. Na liście korb? Wybierz cokolwiek i sobie przesuń.
  17. Stare kasety szło rozłożyć i np. pożenić 2 różne, czy nawet każdą koronkę dobrać - obecnie ciężej. Są wynalazki typu Rotor, widzę że Classiefied podobnie robi, problem w tym, że przerzutki niekoniecznie chcą współpracować z tak odmiennym stopniowaniem. Reszta na jedno kopyto, czy to sram, czy shimano czy inny popularny producent.
  18. Niczym, oprócz nowych funkcji, bo to strony tej samej firmy/osoby. A to ciekawe skąd wezmą jak nie ma w śladzie zapisanej. Jak licznik będzie zintegrowany z elektronicznymi manetkami i zapisuje na którym biegu się jechało, to może być ciekawe narzędzie do analizy i budowania napędu pod siebie (jakby dało się przebudować kasety ).
  19. Mechanicznie to będzie działać ale może być problem z siłą hamowania. Jeżeli klamki mają możliwość zmiany położenia punktu zaczepu linki, to przestaw najbliżej osi.
  20. Bo to jednak lato: Ostatnie tygodnie to była codzienna jazda po mieście lub wypady w las. Pogoda bardziej wiosenna. Gdzieś to poczucie lata uciekło, dopiero jak się zrobi wypad w pola i popatrzy na dojrzewające zboże, to można sobie uzmysłowić, że to połowa lipca, środek lata.
  21. To jest obecnie schyłek tej klasy rowerów. Tam gdzie kończy się cena crossów, tam zaczyna graveli. Po prostu, nie ma crossów dobrej klasy, są co najwyżej mocno przeciętne. Chcesz coś lepszego, to musisz wybierać miedzy gravelem lub XC z wszystkimi ich wadami, które cross mógłby rozwiązać będąc pomiędzy. Brakuje amortyzatorów wyższej klasy, wszystko kończy się na poziomie Paragona lub NRX, czyli tak na granicy wejścia na średnią półkę XC. Brakuje ram na sztywną oś. O karbonowych można co najwyżej pomarzyć. Prawdopodobnie tak To że można się zmęczyć nie determinuje braku przełożeń. U siebie mam 34 / 11-52 i 28-42 / 11-42, czyli trochę lżejsze na górze kasety. Tyle że to nie jest jakaś ogromna różnica do twoich 34/50, jakieś 3-4,5% lżej mam. Dopiero 30 na korbie dałaby wyraźniejszą różnicę. To co masz, to w zasadzie odpowiednik starych napędów 22-32-42 / 12-32 (przy 11 stary byłby szybszy).
  22. Bo ktoś mnie w konia robi:
  23. Nadal pleciesz bzdury bez znajomości terenu zakładając, że wysokość bezwzględna nie ma przynajmniej 300m, to teren jest płaski. Do tego jeszcze od razu dajesz kontrargument w postaci płaskiego terenu, mimo że na wyżynie. Do tego jeszcze drogi publiczne, a nie w terenie. Gdańsk i okolice według tej mapki ledwo co na żółte się łapią, a jednak przy odrobinie kreatywności 100m przewyższenia jednym ciągiem idzie zrobić (nie całość stroma). Tylko, że nawet te 40-50m względnych mogą być na tyle strome, że nie pociągniesz na przełożeniach trekkingowych/gravelowych. Masz nogę, żeby to wycisnąć - super. Tylko nie każdy ma, nie każdy też piłuje asfalty > 30km/h. Wsadzając dużą zębatkę tak samo tracisz kilka biegów (z tymi 5-6 to przesadzasz i to mocno), bo 2-3 najmniejsze prawie nie będą używane (mało kiedy jest szansa rozpędzić się w okolice 40 i więcej). Tu wychodzi cała ułomność napędów 1x, że lata się po skrajnościach, trzeba wybierać kompromis czy ma być ok na podjazdach, czy ma się czym dokręcić, utrzymać prędkość na płaskim. Jak ktoś ma tylko góry lub tylko płasko, to ujdzie. Jak ma się to i to, to ciężko sensownie zgrać taki napęd. Wszystko ok jak ma się nogę, żeby się przepchnąć. Mam u siebie w lasach takie podjazdy, gdzie ledwo wpycham rower bo tak jest stromo, ale widziałem tam cyborgów z lokalnej czołówki xc, którzy podjeżdżali. Nie ma się jednak co czarować, większość cyborgami nie jest i nawet 20m w górę o nachyleniu 20% mało kto zrobi, nie mówiąc że na twardo. Mi głównie chodzi o to, żeby nie sugerować się bezsensu ogólną wysokością terenu, bo to kompletnie nic nie mówi jak płasko jest. Trójmiejskie lasy mają maksymalne wysokości bezwzględne dochodzące do 200m (większość bliżej 140m), względne przeważnie po 30-40m ale jak się trochę pokombinuje to można i pod 100m jednym ciągiem zrobić, choć większość niezbyt stromo. Nijak się to nie łapie w pomarańczowe ale serio jest się na czym ujechać i lżejszych biegów może braknąć, zwłaszcza jak to 4-5h jazdy. Dalej na zachód, na Kaszubach, Kociewiu niby mniej stromo ale też są miejsca gdzie można się zdziwić, zwłaszcza jak się objeżdża jeziora polodowcowe. Jak ktoś trenuje, ciśnie to pewnie założy większe koronki na korbę, bo mu brakuje prędkości. ale spora część ludzi jeździ turystycznie, rekreacyjnie, bez ciśnięcia na wynik. Lekkie przełożenia jak najbardziej się przydają, a szybkich i tak nie wykorzystają, bo rzadko kiedy zbliżają się do 30km/h.
  24. Bo nie zdążyłem dojechać pod wiaty, a drzewa w końcu też przemokły:
  25. Pleciesz pan bzdury. Wysokość nie determinuje jak stromy jest teren. Można mieć nieprzekraczający 100m ale nachylenia po kilkanaście i więcej %, można mieć 600m i nachylenia nieprzekraczające 10%. Z uwagą o offsecie i grubości zębatki. Ja oryginalnie mam 32z 3mm, nie popatrzyłem przy kupowaniu nowej i wziąłem 34z 6mm. Weszła, choć mocno na styk. Wniosek taki, że rama prawdopodobnie przyjmie 36z 0mm, choć producent podaje maks 34z.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...