Skocz do zawartości

zekker

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    8 159
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    89

Zawartość dodana przez zekker

  1. Rower jak rower - w czym rzecz? Chodzi o mityczne 32" koło z przodu, czy o perspektywę zdjęcia, które zaburza proporcje?
  2. Uszkodzone łożyska? W tym przypadku bębenka. Bardziej może zastanawiać jakim momentem dokręcasz, bo nawet przy minimalnym, żeby koło siedziało w ramie nie powinno być luzu (bez mocowania się w stylu próba wyrwania koła). Być może łożyska padnięte i mają luz, dokręcasz ponad zalecany moment i wtedy są zbyt mocno ściśnięte dając taki efekt.
  3. Bo taka chmura nie wróży niczego dobrego:
  4. Przecież są dwie wersje: - HT ze sztywną ramą i zwykłą sztycą - FS z uginającą się ramą i myk-mykiem Jedyny problem, to dali pełną specyfikację jedynie dla HT.
  5. Wszystko zależy od trasy. Są do przejechania byle czym, a są takie gdzie bez skoku 160+ i pełnej zbroi nie ma co próbować. Są szutrówki, czy wyłożone kamieniem drogi gospodarcze, są przygotowane gładkie trasy rowerowe, gdzie jedynie twoja fantazja może zrobić kuku, a są też te trudniejsze z kamieniami, uskokami, gdzie faktycznie można się zdziwić jak nagle koło ucieknie lub zaklinuje się i lecisz. Świętokrzyskich nie znam, więc nie porównam. Mazowsze w zasadzie też ale przypuszczam, że jest jak większość Polski płaskie i główne przeszkody to piach i korzenie. W górach zazwyczaj są kamienie, mniejsze większe, stabilne, luźne - generalnie coś co ciężko przećwiczyć w innych rejonach. W Świętokrzyskich pewnie trochę górek liznąłeś ale nie wiem czy to przygotuje na przewyższenia i stromizny, na które można trafić. Dodaj do tego wspomniane kamienie i bywa ciężko. @Tyfon79 dobrze radzi, żeby nie podłączać się pod takie nieznane ekipy co wymagają tego czy tamtego. Po prostu wygląda, że są już zaawansowani, a przynajmniej nastawieni na ostrzejsze jazdy. Dobrze się upewnić co chcą jechać, czy jakieś bike parki, czy bardziej przygodowo po szlakach górskich czy jeszcze coś innego. Samotny wyjazd na mniej ekstremalne trasy nie jest złym pomysłem. Można jechać tym co masz, bez obładowywania się ochraniaczami. Nikt nie będzie popędzał, wywierał presji, żeby zjechać. Na minus, to nie ma kto pozbierać jak przesadzisz
  6. Bo Włocławek z góry:
  7. Ale nowe łańcuchy na starą kasetę ładowałeś przy takiej rotacji Podobnie wyżej @Eathan tylko z 2,5x dłuższym interwałem. Myślę, że przy 4 łańcuchach trzeba by mieć interwał w okolicach 100-150km, żeby to się sprawdziło. Przy tak długich to faktycznie niedopasowanie do kasety może się robić duże, bo to +/- tak jakby jeździć na 2 i przekładać co 1500km, co jest stanowczo za dużym interwałem. Na moje: - 2 co 500km - 3 co 200-250km - 4 co 100-150km
  8. Bo takich jeszcze nie widziałem: Było trochę nerwów czy się nie spłoszą ale udało się zatrzymać, wyciągnąć aparat i strzelić. Zabrakło jedynie z profilu z postawionym czubem.
  9. A czemu nie? Skoro kaseta zajechana, a łańcuchy ok, to wymienić kasetę i jeździć dalej. Jeżeli zajedzie się jeden element i wymienia cały napęd, to oczywiste, że się nie opłaca. Taka samo jazda na 4 łańcuchy jest poza granicą opłacalności. Kwestia też co jaki interwał się zamienia łańcuchy. Optymalnie dla zużycia, to jak najczęściej ale robi się uciążliwe. Dobrze jakbyś napisał co ile te 4 łańcuchy zmieniałeś. Tak jak pisałem, u mnie co 1000km to było za dużo, co 500km jest wyraźnie lepiej.
  10. Nagrywający dobrze się podsumował. Widzi gościa z psem i dalej ciśnie zamiast zwolnić. Na co liczył, że dzwonek teleportuje ich? Ludzie potrafią dziwnie zareagować na dzwonek i zrobić dzikie ruchy, a co dopiero zwierzęta, zwłaszcza jak się wystraszą.
  11. Bo według mapy miała być droga: Patrząc po googlu, to i tak dobrze, w czerwcu było gorzej: https://www.google.pl/maps/@52.4791237,18.7208628,3a,89.8y,205.46h,74.09t/data=!3m7!1e1!3m5!1scnrGTbzAH2o2W8YK22PbjA!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fcb_client%3Dmaps_sv.tactile%26w%3D900%26h%3D600%26pitch%3D15.906715496697828%26panoid%3DcnrGTbzAH2o2W8YK22PbjA%26yaw%3D205.46336825706842!7i16384!8i8192?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI1MDgxOS4wIKXMDSoASAFQAw%3D%3D
  12. W mieszczuchu (piasta wielobiegowa) na pojedynczym łańcuchu napęd wytrzymywał 8-8,5k. Rotacja co 1k nie mam dobrych notatek, bo było sporo innych wymuszonych zmian w rowerze. Niby lepiej ale w pewnym momencie drugi łańcuch nie chciał już współpracować. Rotując co 500km mam obecnie nabite na 2 łańcuchach (kmx x8 całe niklowane) 12,8k i jeszcze trochę pożyją. Dla zębatek niestety cykl został przerwany, raz że poprzednia piasta padła i musiałem wsadzić coś innego (9rz kaseta), dwa nowa miała awarię i też przez jakiś czas z tyłu była 12rz kaseta, więc zębatka pracowała w dziwnych warunkach. Tylna zębatka z kolei źle siedziała na nowej piaście, więc też wymieniłem. Jak na razie szacunki są na zysk 50% żywotności napędu, z perspektywą na więcej. Zysk w kosztach może niewielki ale przekładanie łańcuchów zdecydowanie mniej uciążliwe niż wymiana zębatek (zwłaszcza tylnej). No i jakieś doświadczenie, statystyka do innych napędów. W góralu 12rz pierwszy łańcuch NX dał radę około 5k (przestawał się mieścić na korbie i największych kasety). Drugi GX podobnie (o dziwo się przyjął, choć na początku przeskakiwał na najmniejszych). Nie zajechałem do końca, choć wątpię, żeby jeszcze dużo więcej na tak wyciągniętych łańcuchach by się zrobiło. Trzeci raczej też już sensu nie miał. Nowy napęd ma na razie 1,5k więc ciężko cokolwiek powiedzieć o rotacji 2x kmc X12. W grawelowym na razie przekroczone 5k na 2x kmc e10, wiec też ciężko powiedzieć ile zrobi.
  13. Przełożenie łańcuchów ze spinką to 5 minut roboty może 10 jak ktoś się guzdrze. Tak czy inaczej trzeba łańcuch przetrzeć nasmarować, kilka dodatkowych minut co kilka takich smarowań, to żadna strata czasu. Ile się zaoszczędzi, to trzeba by spróbować choć raz pojeździć z rotacją i porównać.
  14. Bo niezbyt imponująca ta siódma rzeka Polski: Noteć na +/- 40km, okolice wsi Zamość w powiecie konińskim, woj. Wielkopolskie. Jak się przyjrzeć, to na środku na dole widać ciut wodę
  15. Słaba pamięć, czy za młody? Ja tam pamiętam, że w czasach 8-9 rzędowych napędów ludzie robili takie same cyrki z pomiarami, gwoździami, rotacją. Na ogniwach powinny być wybite oznaczenia.
  16. Bo mieli rozmach s...tarożytni: Sarnowo, grobowce megalityczne sprzed 5000 lat, czyli starsze niż piramidy w Egipcie. U nas niestety nie oryginały, zostały w zasadzie całe rozkopane podczas badań archeologicznych i potem zrekonstruowane (pewnie w dużo lepszym stanie niż zastany przed badaniami). https://kpcd.com.pl/grobowiec-megalityczny/
  17. Bo drewniany z XVIII w.: Orle (Wielkopolskie, p. radziejowski). https://pl.wikipedia.org/wiki/Kościół_św._Doroty_w_Orlem
  18. Bo widzę, że nie tylko nie wzięło na kościoły na wyjeździe: Mąkoszyn (Wielkopolskie), budowa 1916-1918. Jak dla nie nietypowa bryła, nie spotkałem się wcześniej z takim stylem.
  19. Tak czy inaczej się pływa, czy to w pocie, czy deszczu. Jeżeli w pocie, to znaczy że jest za ciepło, czyli zadanie powstrzymania wychłodzenia spełnione.
  20. A w drugą stronę, czy mniej owadów się łyka?
  21. Nie wiem jak w nowych ale mi jak nie wystartuję a się ruszę to mi krzyczy, że wykrył ruch.
  22. Moje doświadczenia są takie, że zanim przemokną, to w środku i tak już mam saunę i jestem mokry od potu. Na dłuższą metę takie kurtki powinny trzymać ciepło i nie powinno robić się zimno, bo jak mają nie przepuszczać wody z zewnątrz, to tak samo nie wypuszczają ze środka, choćby były nie wiadomo jak oddychające. Przy tylu godzinach to ja bym się zastanawiał czy to nie efekt zmęczenia, czyli za mało kalorii. Pewnie lepszą robotę zrobi termokubek ze słodką herbatą/kawą niż jakaś super odzież. Koszulki termo na zmianę to tez dobry pomysł. Ja na zimowe wypady zwykle zabieram drugą parę rękawic, bo jak pierwszą przepocę to palce sztywnieją.
  23. Chcesz to za każdym razem przykręcać, czy na zasadzie wsadzenia kołków w otwory? W pierwszym przypadku chyba nie spełnia szybkiego zakładania/zdejmowania, w drugim obawiałbym się czy na wybojach nie wypadnie.
  24. Coś w stylu spd? Może masz jakieś stare nieużywane wiązania narciarskie. Albo jeszcze lepiej, zapięcie hakowe jak w różnych metalowych skrzynkach (można połączyć z pomysłem @smw44199 ). Na szybko i mniej rzeźbienia to ekspandery. Pewnie jakieś krótkie, bo bagażnik nie ma mocowania przy osi koła. Można pomyśleć o stałym mocowaniu do bagażnika lub do skrzynki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...