-
Liczba zawartości
8 255 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
95
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez zekker
-
[zfor] Zbędna Fotografia Około Rowerowa
zekker odpowiedział Sobek82 → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
- 1 419 odpowiedzi
-
- 4
-
-
- rower
- fotografia
-
(i 9 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Jest taka możliwość ale podane kąty i odległości niewiele pomogą, bo nie znamy proporcji twojego ciała (przypuszczam też, że nikomu nie będzie się chciało tego rozrysowywać ). Najprościej jakbyś dał zdjęcia z boku, żeby zobaczyć jak się układasz na rowerze podczas jazdy.
-
[bikeparki] doświadczenia z bikeparków
zekker odpowiedział Wojcio → na temat → Szlaki i trasy rowerowe
Dlatego pisałem o subiektywnej ocenie i podkreśliłem, że nie jadłem tam. Może i mają dobre żarcie (niech mają jak najlepsze z korzyścią dla jeżdżących i sprzedających) ale foodtrack to mimo wszystko budka -
Większość czasu jedziesz w dolnym czy górnym chwycie? Jak w dolnym, to spróbuj jak będzie w górnym. Ból pojawia się od razu, po jakimś czasie? Utrzymuje się po skończonej jeździe? Jaki rodzaj bólu, czy przypomina jakieś wcześniejsze? Przyczyny mogą być różne, od typowego zmęczenia mięśni nieprzyzwyczajonych do pozycji, po kwestie złej pozycji i zbyt mocnego napięcia mięśni, ucisku na kręgi, nerwy.
-
[bikeparki] doświadczenia z bikeparków
zekker odpowiedział Wojcio → na temat → Szlaki i trasy rowerowe
Z uwagą że to subiektywna ocena osoby nie umiejącej za bardzo w enduro i nie odrywającej się prawie od ziemi. Srebrna Góra Podjazd o własnych siłach lub miejscowymi samochodami. Dla niektórych jazda na pace pickupa to dodatkowa atrakcja. Trasa D - najłatwiejsza, wymagane podstawowe umiejętności jazdy w terenie. Za pierwszym razem strome zjazdy z bandami mnie nieco przerażały ale po kilku razach można się przyzwyczaić i nauczyć. Początkowo były pojedyncze hopki ale kilka lat temu zamienili je na double, co może utrudnić naukę skakania. Można spokojnie przejechać bez skakania. Przy spokojnej jeździe praktycznie dla każdego, dla bardziej zaawansowanych może zrobić się nudna, dla pro cisnących na maksa może dawać zabawę jak się wykorzysta wszystkie możliwości. Są podjazdy, jak na trasę w dół sporo tych podjazdów. Trasa A - średnia trudność, ciekawsza, bardziej stromo, jakieś ciut większe hopki ale nadal bez konieczności skakania. Jak ktoś się dobrze czuje na D, to tutaj też sobie poradzi. Trochę do podjechania. Jeżeli sie mylę to jeden mały gap, który można objechać "rock gardenem" (trochę na wyrost nazwa). Zjazdy bywają wypłukane, rozjeżdżone. Trasa B - znaczący wzrost trudności, dużo bardziej stroma, mi nigdy nie udało się jej przejechać w pełni, zawsze się gdzieś zaciąłem. Góry zbytnio nie pamiętam ale było bardzo stromo, chyba dodali jakieś hopki. Kolejna sekcja ma stromy zjazd między drzewami, którego nigdy się nie odważyłem zrobić. Potem zaczyna się najszybsza część, gdzie można polatać. Jeden mały obowiązkowy drop, może zaskoczyć ale jest do zjechania. W dolnej sekcji trochę ciaśniej, pod koniec drewniany nieobowiązkowy skinny. Trasa C - najtrudniejsza (nie licząc wariantów), sporo dużych korzeni, ścianki, duże hopy i dropy (da się ominąć). Przejechałem ale jak na razie tylko raz (trafiłem z formą i rozgrzaniem w terenie), omijając hopy i w miarę możliwości ścianki (nie każdą się da ale nie każda jest tak trudna). Subiektywnie mniej stroma od B, nie licząc ścianek. Trasa F - powiedziałbym, że coś pomiędzy A i B, dosyć gładka, szybka. Da się przejechać ale do pełnej zabawy trzeba już umieć skakać i jeździć szybko po bandach. Jeżeli dobrze pamiętam, to końcówka jest po trasie C. Warianty A1, A2, A3, C1, znacznie trudniejsze. Znam tylko A1, zaczyna się ścianką, potem nie jest wiele łatwiej, za mostkiem w lewo już luz i dojazd do A lub w prawo jeszcze bardziej pionowa ścianka na A2. Dla mnie już zdecydowanie za trudne te trasy. Trasa E - podjazdowa, męcząca. Największa trudność to ciasne nawrotki. Jest kilka drewnianych ficzerów z boku ścieżki. W kilku miejscach mogłaby być lepiej oznaczona. Baza - plac do nauki z bandami, hopami, dropami, kamieniami, pumptrackiem (imo taki sobie, trudno utrzymać prędkość), wąskimi deskami. Firmowy sklepik, jakaś budka z żarciem (nie próbowałem). Powiedziałbym, że dosyć skromne zaplecze. -
[Zdjęcia] Codziennie Jedno Zdjęcie
zekker odpowiedział klon → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
-
[rower trekkingowy] ile powinien ważyć?
zekker odpowiedział ferrieha → na temat → Miejskie i trekkingowe
Ja nie mówię, że różnicy nie czuć ale trzeba mieć do czego porównać. Wymieniałem dynamo na lepsze i też w pierwszej chwili czułem różnicę ale finalnie jest jak jest, bez porównania ciężko powiedzieć czy jest gorzej lub lepiej. W notatkach czasu przejazdu, średnich tego nie widać lub są to marginalne różnice. -
Taka luźna myśl, czy przy ciśnieniu w przewodzie tłoczki się nie wysuną? Zawsze mi się wydawało, że układ ma wyrównane ciśnienie i dopiero przy naciśnięciu klamki rośnie. Inne luźne myśli, czy cylindry nowych zacisków mają tą samą pojemność co poprzednie? Czy po zalaniu i odpowietrzeniu, dałeś szansę tłoczkom z klockami na dojście na odpowiednią odległość od tarczy? Zwykle wystarcza kilkukrotnie zacisnąć i odpuścić, żeby regulacja odległości klocków zadziałała. Jeżeli dobrze rozumiem instrukcję, to można regulować odsunięcia dźwigni od kierownicy (strona 59), regulacji skoku jałowego prawdopodobnie nie masz ale warto sie upewnić: https://si.shimano.com/pl/pdfs/dm/GADBR01/DM-GADBR01.pdf U siebie mam klamki Tiagra 7420 i zaciski slx i podobnie klamka dosyć głęboko idzie ale hamulce działają poprawnie.
-
[Zdjęcia] Codziennie Jedno Zdjęcie
zekker odpowiedział klon → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
-
[rower trekkingowy] ile powinien ważyć?
zekker odpowiedział ferrieha → na temat → Miejskie i trekkingowe
Bo jazda po mieście to nie wyścigi, a i tak sprawniej ruszam spod tych świateł od większości osób. Bo nie szukam pedałów, nie gapie się w telefon, nie kręcę korbą od niechcenia. No i przede wszystkim, to co pisałem wcześniej - przyzwyczajenie. Jak dzień w dzień jeździsz tym samym, w praktycznie tych samych warunkach, to wszelkie opory tego roweru stają się normą, punktem odniesienia. Dopiero przesiadka na inny, może pokazać ile się traci/zyskuje na swoim. Choć to też jest złudne przy codziennych dojazdach. Czasem zamiast mieszczucha biorę inny, lżejszy, z mniejszymi oporami na piastach, niby powinno być lżej i szybciej, a różnice w czasie przelotu i zmęczeniu są marginalne (mam około 10km w jedną stronę, do pracy około 100m w dół, powrót tyle podjazdów). To jest właśnie jeden z tych aspektów słabości człowieka jako przyrządu pomiarowego. Adaptacja jest na tyle silna, że ciężko coś zmierzyć obiektywnie, dużo lepiej radzimy sobie z porównywaniem, z wyczuciem zmian. I tak, jak nie muszę danego dnia robić zakupów i zostawiam u-locka w domu, to czuję że jedzie mi się lżej. Tak samo ciężej robi się podjazd na górny taras Gdańska jak mam więcej zakupów lub muszę zabrać firmowego laptopa. Te kilka kg więcej od standardu mam rekompensowane niezawodnością sprzętu, kwestiami użytkowymi. Piasta z biegami jest praktycznie niewrażliwa na pogodę, do tego sporo wytrzymuje (mam przekroczone 41k, pociągnęłaby pewnie i 50k jakby była regularnie serwisowana). Dynamo w przedniej piaście, to gwarancja oświetlenia, bez pamiętania o ładowania, bez zabawy w zdejmowanie lampek jak się idzie do sklepu. Solidny u-lock, to gwarancja, że jak wyjdę ze sklepu, to rower nadal będzie stał. Pancerne opony, to gwarancja, że nie będę musiał łatać flaka. Pełne błotniki, to gwarancja, że nie przyjadę do roboty cały w błocie. Bagażnik, to gwarancja zapakowania się czy to z sakwą, czy jakąś paczką. I żeby nie było, w tym kontekście ciągle mowa o jeździe po płaskim, nie na sportowo. Tak jak pisałem, pod górkę masa ciąży, tak samo jak trzeba gdzieś ten rower wypchnąć, przenieść, powiesić na haku. Jeżeli do wyboru jest rower 12kg i 14kg, do rekreacyjnej jazdy, to lepiej wziąć ten który lepiej pasuje, a nie koniecznie najlżejszy. Oczywiście jeżeli dana masa nie powoduje niemożliwości podniesienia go, wepchnięcia/wniesienia po schodach itp. Po prostu te kilka kg nie zrekompensuje niewygodnej pozycji, złego prowadzenia się roweru. Nie wszystko się kręci wokół wyników dystansu, czasu, są takie obszary jazdy na rowerze, gdzie wygoda jest zdecydowanie istotniejsza. -
[Zdjęcia] Codziennie Jedno Zdjęcie
zekker odpowiedział klon → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
-
[rower trekkingowy] ile powinien ważyć?
zekker odpowiedział ferrieha → na temat → Miejskie i trekkingowe
To logarytmicznie czy z kwadratem, bo to w sumie przeciwne skale? Tak, jak się przenosi, podnosi, to te kilogramy ciążą. Przy rozpędzaniu to już trzeba mieć bezpośrednie porównanie. Ten mój na miasto ma spore opory, masę ale tego się aż tak nie czuje, bo się przyzwyczaja. Jak pojechałem nim na dni otwarte Treka i siadłem na lekką szosę, to było ogromne wow jak to idzie. Ale jedna rundka, druga rundka i już tego super efektu ie było. Jak potem znowu siadłem na swój, to wrażenie było jakby mi ktoś kotwicę doczepił. Ale kilka km i przyzwyczajenie wróciło. Po prostu rower trzeba dostosować do tego co się jeździ. Jak szybciej, to bardziej sportowy (cross, gravel), jak wolniej to można coś z trekkingów czy miejskich. -
[rower trekkingowy] ile powinien ważyć?
zekker odpowiedział ferrieha → na temat → Miejskie i trekkingowe
Masa jest problemem jak ma się podjazdy. Pozycja jest problemem jak się jeździ >20km/h. Jak ktoś ma płasko, to poczuje różnicę w masie jedynie przy ruszaniu, ewentualnie hamowaniu. Do przełknięcia i przyzwyczajenia (sam jeżdżę na co dzień ~19kg). Jak ktoś jeździ w tempie spacerowym, to w żaden sposób nie odczuje korzyści z pochylonej sylwetki. Także, jeżeli nie wchodzi tutaj w grę jazda sportowa, czy chociażby ambitniejsza rekreacyjna, to byle rower miał wygodą pozycję i ważył jak najmniej, żeby było łatwiej go przestawiać. -
[Zdjęcia] Codziennie Jedno Zdjęcie
zekker odpowiedział klon → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
-
[Znalezione w internecie] Filmy, zdjęcia, gify...
zekker odpowiedział SovaLTD → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Trochę podobnie sam się kiedyś złożyłem do rowu. Chciałem przepuścić samochody pod górkę i stanąłem na trawie przy jezdni. Nieskoszona, to nie zauważyłem, że się rów już zaczynał, kilka odstawień nogi w bok, bo traciłem równowagę i w końcu poszła na tyle w dół, że poleciałem. Najbardziej urażona została du...ma -
[Zdjęcia] Codziennie Jedno Zdjęcie
zekker odpowiedział klon → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
-
[Rower] Jaka jest różnica między górskim MTB a crossowym?
zekker odpowiedział Bercik10 → na temat → Rowery/ramy
Górskie MTB to mogą być te, które nie mają w opisie "rower do jazdy rekreacyjnej, nie na daje się do uprawiania sportu" -
[Rower] Jaka jest różnica między górskim MTB a crossowym?
zekker odpowiedział Bercik10 → na temat → Rowery/ramy
Ale między którymi górskimi? Rekreacyjnymi - imo niewielka, głównie szerokość opon i skok amortyzatora, drobne różnice w geometrii. XC - zaczynają się większe różnice w geometrii. Szlakowe, enduro, DH i inne pośrednie - zasadnicze różnice w geometrii, która jest bardziej nastawiona na zjazdy. Crossy nie są popularne, bo nie mają zasadniczej przewagi nad podstawowymi góralami. Jedynie łatwiejszy wybór gładszych opon, które będą lepiej się toczyć po równym. Teoretycznie powinno dać się tutaj urwać trochę wagi ale w praktyce rowery ważą podobnie. Trochę szybsze przełożenia, o ile ktoś jest w stanie wykorzystać. Obecnie XC mają przeważnie jedną zębatkę na korbie i to niedużą, więc może brakować z lekkiej górki. Crossy w większości mają zbyt szybkie/twarde napędy, które mogą dać się we znaki na stromych podjazdach, a na zjazdach mało kto dokręci >50km/h. Jeżeli ktoś jeździ rekreacyjnie tylko po twardych i równych nawierzchniach, to cross może pasować. Jeżeli bardziej ambitnie to raczej sięgnie po gravela. Jeżeli jazda też w terenie, po polnych drogach, to mniej doświadczona osoba na wąskich crossowych oponach będzie się zakopywać w piasku, na dziurach, korzeniach itp. wytelepie niemiłosiernie, węższa kierownica nie da takiej kontroli na technicznych odcinkach. Da się, sprawia to satysfakcję ale trzeba mieć trochę masochistycznego zacięcia. Jest jeszcze nisza dla turystów z sakwami. Tutaj albo od razu biorą trekkinga, albo budują na podstawie crossa, ewentualnie mniej sportowego górala, no chyba że teraz wszystkich gibnęło na gravele -
[Zdjęcia] Codziennie Jedno Zdjęcie
zekker odpowiedział klon → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Ej no, ja mam jeszcze miesiąc do urlopu -
Kwestia konkretnego modelu. Inna sprawa, że calowe rozmiary są mało dokładne i w zasadzie wskazują klasę czy rodzaj koła/roweru. Np. niektóre opony/koła 27" są większe niż 28", obręcz ma 630mm. Szosowe 28x1,1" to mniej niż 27", turystyczne 28x1,5 to rozmiarowo praktycznie 27,5", 28x2,25" to dopiero pełnoprawne 29". Bywa że ten sam model opony jest opisywany jako 28" i 29", w zależności od szerokości. Np. Smart Sam do 1,75" ma w tabelce 28", od 2,1" opisane jako 29". Bieżnik trochę się zmienia (kiedyś przeskok był na oponie 1,75", która miała już konkretny "górski", a nie delikatny turystyczny) ale proporcje balona raczej nie.
-
29" i 28" to to samo Jak nie ma być szaleństw po błocie, kamieniach i korzeniach, to ja bym stawiał na jakieś turystyczne. Nie będą lekkie, nie będą mieć super niskich oporów ale będą trwałe. Mam Mondiale Evo 42mm i po mieście się sprawdzały, a obecnie siedzą w czymś gravelopodobnym i mi spokojnie się na nich jeździ. Ubite ścieżki, polne drogi powinny być ok, chyba że zaczynają się kopne piaski i błota ale i tak nie jest źle.
-
[Zdjęcia] Codziennie Jedno Zdjęcie
zekker odpowiedział klon → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
-
Warto planować wycieczki poza takimi szczytami. Początki/końce wakacji, ferii, turnusów, długich weekendów, zwykłych weekendów, to zawsze większe obłożenie. Warto też zwracać uwagę na relacje pociągów. Inne będzie zapchanie np. Warszawa - Gdynia, a inne Zakopane - Hel. Niestety częściowo jest to wiedza lokalna, np. z Wrocławia do Kłodzka lepiej wybierać pociągi kończące w Kłodzku lub Międzylesiu, niż te jadące do Kudowy. Pierwsze to przeważnie pojemne EZT, drugie to szynobusy o dyskusyjnym rozmiarze jak na popularność docelowej stacji. Mam też wrażenie, że tymi na Kłodzko/Międzylesie częściej jeżdżą lokalsi, a ten na Kudowę zapchany turystami z dużymi walizkami. Słoneczny, to Koleje Mazowieckie, a nie PKP Intercity, inni przewoźnicy. TLK to pociągi tego drugiego. No niby mają ale jak pytam czy taką komunikacją zastępczą mogę z rowerem, to jeszcze ani razu nie dostałem stanowczego "tak, spokojnie". Co najwyżej "jak kierowca pozwoli".
-
W sezonie trzeba rezerwować z wyprzedzeniem. Niekoniecznie z nastawianiem budzika ale lepiej jednak wcześniej, żeby się nie zdziwić, że nie ma miejsc na następny dzień. Można próbować lokalnymi pociągami ale tak samo nie masz gwarancji, że wejdziesz z rowerem. Jak to stare kible (EN57), to pewnie nie będzie problemu ale w nowszych miejsca nie ma wcale tak dużo. No i po co się tłuc kilka godzin dłużej, z przesiadkami, pewnie kilkoma przewoźnikami (każdy z dopłatą do roweru). Ani wygodniej, ani taniej, opcja tylko dla koneserów kolei. Trasa wygląda na dłuższą niż jeden dzień, pogody nie przewidzisz, czy kupisz bilet miesiąc przed, czy dzień wcześniej. Bilety udaje się zwracać, jak kupujesz przez internet, to bez kolejek i problemów w kasie. Ciut się poczeka na zwrotny przelew ale jak na razie nie miałem z tym problemu. Zdjęcie, czy co to było, niedostępne. Pewnie tak. A tak przy okazji, to za przyczepkę płaci się jak za drugi rower, czy w pakiecie z pierwszym? U nas są przeważnie podstawiane autokary, nie ma tyle miejsca na rowery, wózki itp.
-
Wsiadanie wysiadanie zawsze jest nerwowe, zwłaszcza jak się jedzie samemu z sakwami. Jest problem z przeciśnięciem się, więc zazwyczaj trzeba zdjąć, a wtedy coś przez chwilę jest bez opieki, rower lub bagaże. No i trzeba latać w jedną i drugą stronę. Ostatnio jak wracałem z urlopu, to przy wynoszeniu roweru zaczęli mi zamykać drzwi (chyba że miały jakiś licznik czasu i same zaczęły), no ale to był dosyć szczególny przypadek, bo jakiejś kobiecie się zamuliło z wyciąganiem roweru i się trochę przeciągnęło. Najwygodniej na pierwszej/ostatniej ale nie zawsze się da. Przeważnie jeżdżę przez Wrocław, więc tam większego problemu nie ma, bo zazwyczaj to stacja końcowa/początkowa. W Gdańsku musiałbym dociągać do Gdyni, co bezsensownie przedłuża sprawę. W ramach przyzwyczajania, można spróbować robić sobie jednodniowe wypady. Najłatwiej wywieźć się gdzieś pociągiem i wracać na kołach. Trudniej wracać pociągiem, bo albo są to jakieś podmiejskie i coś się zawsze trafi, albo trzeba zdążyć na konkretne połączenie, a wtedy już wycieczka trochę się psuje, bo zamiast jechać swoim tempem, to zaczyna gonić by zdążyć. Zdecydowanie nie był tak nowoczesny. Coś w stylu: https://www.facebook.com/photo/?fbid=4463519317049033&set=czeski-wagon-rowerowy-na-relacji-świnoujście-bohumin
