Skocz do zawartości

zekker

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    8 255
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    95

Zawartość dodana przez zekker

  1. No to po co sprzątać, przecież tam nikt nie jeździ na odludziu ¯\_(ツ)_/¯ Jak wszędzie, zwłaszcza po zimie. Nawalić soli i piachu jest komu, ale potem to sprzątnąć to już problem. Budzą się gdzieś w kwietniu, maju jak i tak już większość spłynęła do kanalizacji, jak wiatr rozniósł. Kiedyś podobnie się złożyłem jak chciałem przepuścić samochody na podjeździe. Zjechałem na trawę, stawiam nogę i jakoś nie łapię równowagi, więc stawiam ją nieco szerzej, ale zamiast się lepiej podeprzeć, to czuję, że jest niżej. Kilka takich powtórzeń i złożyłem się do rowu.
  2. Mimo wszytko po brudnej nawierzchni nie jeździ się fajnie. Miasta nie stać na cotygodniowe sprzątanie ulic. Mieszkańcy też nie będą zadowoleni jak co chwila im 'odkurzacz" w nocy hałasuje. Po takich akcjach wymieniłem opony na pancerne. Na obecnych w mieszczuchu mam zanotowane 3 kichy, z czego jedna na pewno puściła stara łatka, druga być może też, trzecia to uszkodzenie mocowania wentyla. Nabite 12k w 3 lata. Są cięższe, dobre wyraźnie droższe ale nie trzeba się bawić co chwila w łatanie.
  3. Nie ważne czy pas rowerowy, czy wydzielona droga. To tylko i wyłącznie kwestia czy wyznaczone z sensem, czy bez sensu. Są pasy, które świetnie się sprawdzają, są też zupełnie zbędne (np. w Żukowie widziałem namalowane w strefie zamieszkania) i też takie gdzie ciężko się przemóc, żeby skorzystać. To samo dotyczy ścieżek przyklejonych do chodników. Są takie, gdzie spokojnie się jedzie, takie gdzie ruch pieszy jest dominujący i są wieczne konflikty, są też zbędne bo ulica jest o bardzo małym ruchu. Zarówno zwolennicy wyłącznie wydzielonych dróg, jak i zwolennicy tylko pasów rowerowych są w błędzie. Infrastruktura ma być dopasowana do danego miejsca i natężenia ruchu. Tu nie trzeba się domyślać. Syf na pasach jest prawie cały rok. Zimą śnieg i błoto, latem po prostu piasek i inny pył z opon. Po prostu wszystko z jezdni spływa na zewnątrz tam gdzie jest pas rowerowy. Dodatkowo ruch samochodów przeważnie jest znacznie większy niż rowerowy, więc z pasów "samochodowych" syf jest zwiewany. Parkowanie, to kwestia gdzie te pasy są wytyczone. Jak to jakieś praktycznie osiedlowe uliczki, to tak są zastawione. Jak bardziej przelotowe, to problemu prawie nie ma.
  4. Bo Jezioro Kackie chociaż przez chwilę przypomina jezioro:
  5. Bo musiałem zmienić plany: Dla porównania z lipca 2023: https://www.forumrowerowe.org/topic/182057-zdjęcia-codziennie-jedno-zdjęcie/?do=findComment&comment=2442685 Nie narzekaj, przynajmniej droga całkowicie przejezdna.
  6. Nie zgadzać się możesz ale u nas kultura na drodze jest niska. Podlana wyższym limitem % byłaby jeszcze niższa. Tu nie ma się co oglądać na pismaków, tylko trochę pozwiedzać świat. Nie mówię, że jakoś super znam codzienne realia, ale to co pozwiedzałem daje mi obraz zdecydowanie lepszej kultury na drodze niż u nas. W Niemczech nikt mnie nie próbował przejechać. W Paryżu wręcz doznałem szoku jak równo samochody stawały na czerwonym, jak nie było problemu z przepuszczeniem spóźnialskiego pieszego na pasach. W Czechach też czuć inne zachowanie na drogach. Czasami mam okazję tam pojeździć rowerem i jeszcze nie spotkałem się z niebezpiecznym wyprzedzaniem, jest zachowywany większy odstęp, nie ma przelatywania na pełnej. Jeżeli kultura się u nas zdecydowanie poprawi, skończy się to pędzenie przed siebie, to będzie można podyskutować o innych limitach. Jak na razie nie widzę do tego warunków. Nie każdy. Ja zdecydowanie czuję, że nie jestem, ale może jestem inny od innych?
  7. Bo okno na świat: Jeżeli rower wypełnia praktycznie cały kadr, to chyba sprawa oczywista. Jeżeli tylko kawałek, to wtedy ewentualnie można się spierać czy to portret czy nie.
  8. Ale to by oznaczało złe wyregulowanie, o co bym tobo nie posądzał. Chyba że ma bardzo specyficzne preferencje, żeby blokada puszczała dopiero przy bardzo głębokim wciśnięciu.
  9. Bo niczym duch: W sumie to jakieś pół minuty później duch tego samolotu też był. Zrobił świst, potargał drzewa, podrzucił liście z ziemi. Niestety nie udało się tego nagrać, bo zaatakował bez ostrzeżenia. Może następnym razem. Portrety rowerów też
  10. Przecież to tylko napięcie linki. Jeżeli sztyca przy pełnym naciśnięciu powoli się wysuwa, to znaczy że linka jest zbyt luźna i nie ma pełnego otwarcia blokady.
  11. Może nie być takich. Po prostu jak ma być na niższą temperaturę, cieplejsze, to są już kalesony. Inna kwestia, że od zapewnienia ciepła jest druga warstwa. Jak na wierzch zakładasz jakieś cienkie i przewiewne spodnie, to żadne gacie nie pomogą.
  12. Nie ma możliwości zwiększenia ciśnienia?
  13. Pytanie czy to był ten sam typ. Czy obecnie nie utyły przez uszczelnienia. Ciężko mi powiedzieć jak jest w sterach, bo za rzadko muszę wymieniać i przeważnie na zasadzie "zróbcie tak, żeby było ok" Tak czy inaczej większość się nie przejmuje wysokością Jednak obserwacje z wyborem można mieć nie tylko po rowerach. Takie mini monopole są częstsze niż się wydaje. Nie raz czegoś szukałem i idę do jednego sklepu, potem do drugiego i trzeciego i w zasadzie identyczna oferta. Te same marki, ci sami producenci, a niby sieci czy sklepy zupełnie inne. Zresztą w rowerach też można się natknąć na identyczne akcesoria pod różnymi markami. Części pewnie też choć nigdy tak dokładnie nie przeglądałem. Nawet ponoć ramy niektórych polskich producentów leciały z katalogu chińskich fabryk, a nie własnego projektu
  14. Accent HSI-BASIC? Jeżeli rura dobrze się osadzi w łożyskach, to chyba wystarczy, żeby gwiazdka/ekspander załapał, wiec ewentualnie dłuższa śruba? Ewentualnie jak widelec tego wart, to wymiana sterówki na nową dłuższą. Ostatnio jak wymieniałem amortyzator w mieszczuchu, to od razu mówiłem w serwisie, żeby dołożyli 4cm podkładek, żeby przy wymianie ramy nie było problemu.
  15. Bo zwiało mnie 😨: Tutaj wersja ruchoma (googiel poleciał z kompresją...): https://drive.google.com/file/d/1PpZTLPrQfmy3nEreI7KzAM0bwxCUdlqs/view Taksiarz musiał mieć niezły ubaw
  16. Ciemność widzę, ciemność. Nie wiem czy je tak obrabiasz na czarno, czy tak robisz ale czarne części, na czarnym tle, czarnego zdjęcia są kiepsko widoczne. Na ostatnim zdjęciu myślałem, że jest amortyzator, zanim nie ściągnąłem i nie rozjaśniłem. Pozwolę sobie wrzucić wersję jaśniejszą:
  17. Bo niezły kanał - nie ma mostu:
  18. Bo trochę za wcześnie na przedwiośnie:
  19. Szerokokątny obiektyw trochę zagina przestrzeń Nie wiem czy taka jest gdziekolwiek dostępna: BBB Long Scraper 450x31,6mm, kupiona w 2012.
  20. Trzeba było awaryjnie zmienić koło i napęd, bo Inter8 wyzionęła ducha: A tak wygląda napęd zimowy :
  21. Minęły 3 miesiące, to można coś powiedzieć na temat GP12, głównie w porównaniu do 8. Jest większa i cięższa, ale już 9 utyła i jak na razie trzymają te wymiary, więc większość akcesoriów powinna pasować. Na plus lepiej wyprofilowane przyciski, zwłaszcza zasilania, który o wiele łatwiej wcisnąć. Na duży plus stabilność działania. Jak na razie może z dwa razy miała problemy przy ładowaniu (8 bardzo często), błąd karty raz może dwa, tutaj generalnie bez różnicy. Przegrzewania nie stwierdziłem ale w 8 też nie miałem z tym problemów, zwłaszcza że w zasadzie tylko na rowerze używam. Jakość nagrań podobna, zwłaszcza jeżeli chodzi o jazdę w nocy. Bitrate podbity, maksymalny ze 100 do 120 Mbps. Niestety musiałem podnieść rozdzielczość, więc koniec końców kompresja jest trochę większa i subiektywnie na ustawieniu niższego bitrate jest trochę gorzej, na wysokim jest ok ale kartę znacznie szybciej zapełnia. Jak ktoś ma starszy komputer, to minusem może być algorytm kompresji, nie ma już wyboru między h264 i h265 (hevc), jest tylko ten drugi. 10 bitowym kolorem jak na razie się nie bawiłem, nie bardzo widzę co mi da. Jeżeli jest w stanie rozszerzyć zakres tonalny, wyciągnąć cienie, to może się tym zainteresuję. Doszły szersze tryby nagrywania, więc na miasto mam teraz Hyper View. Sprawdza się, choć brzegi już widocznie zniekształcone. W las zaczynam się bawić Max Lens ale jeszcze nie zdecydowałem się co mi najlepiej pasuje. Na najszerszym prędkość dużo lepiej czuć ale zjazdy robią się bardzo płaskie. Na minus ustawienia i menu. Bitrate został przerzucony do ogólnych ustawień i nie można mieć już zapisanego w profilu, więc jak zmieniam z miejskiej jazdy na leśną, to muszę więcej grzebać. Wycięli rozdzielczość, z której poprzednio korzystałem (2,7k@60 SuperView) i chcąc nie chcąc mam teraz 4k. Miewam problemy z zapamiętaniem ustawień, daję kolor "flat", a potrafi się przestawić na "vivid". Na razie załatane stałymi wpisami w GoProLabs. Bateria na lekki plus. Niby wzrost pojemności ale czas nagrywania nadal nie powala, wychodzi mi około trochę ponad godzinę, wiec w pracy i tak doładowuję. Jak się sprawdza zimą to w sumie nie wiem, ostatnio nie chciało mi się zabierać do lasu. Po mieście startuje z temperatury pokojowej, poza tym ciągle nagrywa i jest zamknięta w obudowie.
  22. Teraz w internetach promuje się krótsze korby, więc chcąc być na bieżąco, to się zastanawiaj między 140 a 145 Skoro taki wybór, to co polecisz z zakresem 560% i stopniowaniem co 1z na czterech najmniejszych zębatkach? Co polecisz do napędu 1x12 z korbą 32, żeby zachować minimalne przełożenie na poziomie 0,65, a maksymalne zwiększyć do 3,8-4,0? Od razu mówię, że oficjalnie rama większej zębatki w korbie jak 34 nie przyjmie. Przy tych dawnych korbach można było sobie pozmieniać zębatki i dostroić napęd pod siebie. Np. kiedyś poskładałem 22-32-38 i była to jedna z najlepszych kombinacji jakie miałem, choć nadal nie idealna. I to jest sedno sprawy. Na 46/23 męczysz ten podjazd, a na 32/24 robisz na luzie. Przypuszczam, że na 46/11 nie szłoby podjechać. To nie moc, a siła w nogach. I o tym ciągle piszę, że w tych dolnych zakresach kadencji będzie się liczyć siła, a nie moc. Najczęściej na podjazdach kończy się siła/przełożenie. Wydolnościowo odpada się jak podjazd jest dłuższy. Tak, jest ten optymalny zakres siły, wydolności, kadencji. Żeby go utrzymać na zwiększającym się nachyleniu, trzeba zredukować bieg, jak kaseta się skończy, to podjazd też się skończy. Przy tym jest pewna granica nachylenia, której nawet z absurdalnym 22/52 się nie podjedzie, bo ucieknie przednie koło lub tył się uśliźnie. Tyle że to będzie rzędu 30-40%, może więcej jak ktoś ma więcej siły i lepszą technikę. Automaty to są już bardzo długo. Pierwsze były chyba nawet przed przerzutkami, z w pełni mechanicznym sterowaniem.
  23. Bo nie dla mnie takie sporty zimowe:
  24. Przy 1x te prędkości to kilka najmniejszych zębatek. Przy 2x to środek kasety na blacie. Można też 11rz zamiast 11-42 założyć 11-36 i wtedy na dole masz przejście 13-12-11 zamiast 15-13-11. Większe koło to większe przełożenie. Różnica to około 10%, czyli jadąc na takim samym biegu 26" 10km/h, na 29" będziesz miał 11km/h. Po prostu taka jest różnica na promieniu/średnicy/obwodzie koła. Ludzie często zapominają, że przełożenie w rowerze to nie tylko zębatki ale też długość ramion korby i rozmiar koła. Według mnie za bardzo upraszczasz sprawę i pomijasz ważny aspekt, czyli opierasz się na ruchu roweru, a pomijasz ruch korby. Przy stałej mocy, przy stałej prędkości, na danym przełożeniu trzeba na pedały naciskać z siłą F. Przy redukcji przełożenia o połowę, zwiększeniu kadencji dwukrotnie, moc i prędkość zostaną zachowane, siła nacisku na pedały będzie F/2. To jest właśnie działanie dźwigni. Podawałeś na jakim przełożeniu robiłeś podjazd (jeżeli dobrze pamiętam to 46/23). No to pytanie, czy na 46/11 też dałbyś radę, skoro zachowując prędkość potrzebujesz tej samej mocy. Jeżeli nie dasz rad, to dlaczego? Człowiek ma dwa limity: - siły mięśni - wydolności krążeniowo oddechowej - w skrócie mocy Są to powiązane sprawy ale nie równoważne. Kwestia minimalnej prędkości i utrzymania równowagi, to oddzielna kwestia, która ogranicza możliwości podjazdu. Zresztą popatrz kiedy łatwiej osiągnąć większą prędkość, na maksymalnie twardym przełożeniu, czy jednak trochę niższym, szybciej kręcąc. Można też przywołać przykład z samochodem. Większość współczesnych pojedzie 150km/h, potrzebna do tego moc nie jest mała, bo opory powietrza duże. Czy dasz radę takim samochodem ruszyć z 5? No w większości przypadków nie da rady, a przecież mocy silnikowi nie ubyło, bo to niezależne od biegu.
  25. Bo póki nie spłynie z deszczem:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...