Skocz do zawartości

zekker

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    8 152
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    89

Ostatnia wygrana zekker w dniu 12 Listopada 2025

Użytkownicy przyznają zekker punkty reputacji!

2 obserwujących

Metody kontaktu

  • Strona www
    http://

Dodatkowe informacje

  • Skąd
    Gdańsk

Ostatnie wizyty

14 827 wyświetleń profilu

Osiągnięcia użytkownika zekker

Emeryt

Emeryt (13/13)

  • Automat Rzadka
  • Collaborator
  • Pierwszy post
  • Conversation Starter
  • Od roku

Ostatnio zdobyte

11,2tys.

Reputacja

  1. Kwestia konstrukcji, są takie że bez problemu się zrobi, są bardziej wymagające, a też takie, że nawet znajomy serwis nie zrobi i odsyła do innych. Są też takie (głównie dampery?), które wymagają pompy próżniowej, co raczej ciężko mieć w domowych warunkach lub szkoda wydawać kasę. Jak ma się czas, miejsce, kasę na sprzęt i sprawia radochę to jak najbardziej. Ja np. nie mam zbyt dużo miejsca, więc pewne rzeczy ciężko zrobić. Jak coś się zacznie, to trzeba skończyć, a nie zostawić rozgrzebane, bo nie będzie się dało przejść. Do tego dochodzi kwestia jak utylizować płyny (pszoki daleko, do tego potrafią robić problemy bez oryginalnego opakowania).
  2. Bo coś mnie łupie w kręgosłupie, więc z szuflady : Klify Gdynia Orłowo, luty 2011.
  3. Celowałbym tak, żeby przekrok był ok, bo tego zasadniczo nie zmienisz. Kierownicę można przesunąć zmieniając mostek na dłuższy/krótszy, z większym kątem wzniosu. Są też adaptery przedłużki rury sterowej (do jazdy rekreacyjnej powinny być ok). W ostateczności wymiana rury sterowej (jak się da) lub amortyzatora i niedocinanie pod główkę ramy, tylko nawalenie podkładek pod mostek do oporu. Jak nie jesteś zbyt ciężki, to niską ramę idzie skompensować dłuższą sztycą. Standardowo są dostępne 400mm ale idzie dostać 450mm (mam ale dawno nie widziałem w sklepach) czy nawet 550mm (z tego co widzę średnica tylko 31,6mm). Długie droppery łatwiej dostać ale to chyba zbędny wydatek. Do weryfikacji czy rama przyjmie tak długą (kwestia czy rura podsiodłowa prosta, otwory/śruby na koszyk nie blokują itp.) i czy są dostępne o odpowiedniej średnicy.
  4. A potem zdziwienie jak niektóre elementy same się odkręcają Niestety ale miejscami lewy gwint jest konieczny.
  5. Jeżeli z prawej strony oś ma otwór na imbus, to absolutnie nie kręć w lewo, bo ją mocniej wkręcisz. Jak już to w prawo (zgodnie z ruchem wskazówek zegara) i ja bym jako wsparcie do odkręcania tą wbudowaną dźwignią. No chyba że Canyon coś namerdał ale z filmu wyżej wygląda, że jest normalnie. Kiedyś popełniłem ten błąd i próbowałem oś wykręcić od prawej strony (jakby co to w Treku). Ciężko szło, myślałem, że się zapiekło ale coś się ruszało. Jak wziąłem solidniejszy klucz, jak się zaparłem, to w końcu tę oś ukręciłem. Na szczęście tylko ona pękła, a gwint w ramie nieuszkodzony.
  6. I płot usunął, i wiatę rozmontował (widać resztki na stercie), i wykopał dolinę z widokiem na morze
  7. Nie wiem co tam zamieszali ale w instrukcji nadal mają 4mm: "user manual" strona 14-15 https://www.sram.com/en/service/models/rm-tloc-ult-b1 W katalogu części zapasowych faktycznie pojawiają się 3mm. Nie ma to jak robić kolejne niepotrzebne "standardy"...
  8. Bo krótki wypad po zakupy, a jakby człowiek przez mroźną tajgę przejechał:
  9. Z tego co wiem, to nie ma żadnych specjalnych linek do blokad, tylko stosuje się standardowe od przerzutek, a te mają 1,1-1,2mm średnicy. Na pewno dobrze mierzysz? Na początek sprawdziłbym czy linki poprawnie napięte, bo jak luźno założone, to po prostu nie ma ich co pociągnąć, żeby manetka wróciła. Jak to nie to, to wtedy pełna diagnoza ze sprawdzeniem, czy linki swobodnie się poruszają w pancerzach i manetce. Czy sama manetka swobodnie się obraca w obie strony (może za ciasno coś założone i np. ociera o obejmę).
  10. SON 28 lub 29, Ladelux, coś na tył i nie ma problemu z zapasowymi ogniwami, powerbankami. Trochę półserio bo cena zaporowa ale jak ktoś nie chce mieć problemu z zasilaniem to opcja z dynamem w piaście jest do rozważenia. Można taniej, choć nadal nie mało trzeba wydać na zestaw. Dobre piasty od 400zł, 600zł jak na sztywną oś, jak kogoś zadowoli shimanowska to 200 lub nawet mniej. Lampki w zależności co kto chce IQ-Cyo Premium (80lux) od około 250zł choć najczęściej >350zł. Wspomniana wyżej Ladelux, czy IQ-XL (nie pomylić z wersją do elektryków) mają światła drogowe ale cena >1000zł. Na tył pewnie Secula, chyba że ktoś zna inne mocowane na sztycę (uwaga, bo jest też wersja do błotnika), około 100zł (na allegro chodzą za połowę tego), chyba że jest bagażnik, wtedy wybór w opór od 20zł przez przyzwoite 60-70zł, po najlepsze 100-120zł. Do tego jeszcze obręcz, szprychy, zaplot. Aha, pewnie jeszcze uchwyt na kierownicę jak nie da się zamocować do widelca.
  11. Bo rano było czyste, tylko te kormorany: Zimą można by pomyśleć, że to szadź ale nie...
  12. Ostatnio wychodzi mi zdecydowanie więcej. Jak nie jakieś wymiany tarcz czy kół, to minimum 2 razy w roku mam koło z Alfine 11 na serwisie i wypada przełożyć tarczę do zapasowego (przez ostatnie 2 lata wyszło z 7 razy, bo niestety piasta miała wyciek). Przy jednym rowerze to tak jak piszesz przy wymianie lub jak bardzo mi się chce to do porządnego wymycia. Przy trzech, to zawsze coś jest do pogrzebania.
  13. Też nie byłem przekonany do CL, aż nie musiałem chcąc nie chcąc zamontować. Nie wiem czemu tyle lat się męczyłem z tymi 6 śrubami i to jeszcze w większości przypadków torxowymi, których nie lubię (klucz nie siedzi stabilnie w gnieździe).
  14. To tylko się cieszyć, że poprawnie działają. Ja z chińskimi shimano mam złe doświadczenia. Nie chodzi o piszczenie ale klocki na tych tarczach mają tendencję do szklenia się. Nie wiem co mnie podkusiło, żeby po pierwszej parze kupić kolejne (nadzieja, że tym razem będzie inaczej?), ale przynajmniej mam przegląd jak działały w mieszczuchu i "grawelowym" (full miał szczęście że jeszcze japońskie rt-66 dostał). W zasadzie działały ale nie tak dobrze jak powinny, były problemy z prawidłową modulacją (czasami wrażenie, że im mocniej się cisnęło, tym słabiej hamowały, najlepiej łapały przy średniej sile), raz potrafiły mieć dobre dziabnięcie, innym razem jakby brakowało im siły. Obecnie mieszczuch ma SwissStopy (ujdą z lepszymi klockami, lepsze od chińskich sh ale nie warte swojej ceny), grawelowy mt800 (zdecydowanie lepiej od 66, nawet na tych samych klockach), full galfery (jak na razie tylko pozytywne doświadczenia). Nie musi się nagrzać, wystarczy że trochę zetrze. Mam ostatnio z tyłu w mieszczuchu założone półmetaliki Eyen, które potrafią piszczeć przy mocniejszym hamowaniu. Podgrzanie i przytarcie na zjeździe pomaga na jakiś czas (dłuższy niż trzymanie temperatury). IMO lubią się szklić. Wczoraj przetarłem papierem, ciekawe ile wytrzymają bez piszczenia. Czerwone galfery też od czasu do czasu potrzebują przetarcia przy miejskiej jeździe lub jak się pogoda zmienia z suchej na mokrą i w drugą stronę. Tutaj z kolei problem może wynikać z dosyć szybkiego ścierania się, nie miałem chyba wcześniej tak pylących.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...