Skocz do zawartości

[Zegarek] sportowy Polar Grit x - dlaczego już go nie polecam


spidelli

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie!

Po ponad dwóch latach używania tego zegarka (i po polecaniu go tutaj na Forum) zmuszony jestem napisać tę krótką recenzję.

W zasadzie sprowadza się ona do odpowiedzi na pytanie – czy to był dobry zakup albo czy kupiłbym ten zegarek ponownie?

Odpowiedź brzmi: nie. Dlaczego? Bo nie jest on wart swojej ceny.

 

Kupiłem go w sierpniu 2020 r. za 1709 zł czyli 140 zł taniej od ceny katalogowej (notabene, wciąż tyle kosztuje na oficjalnej stronie producenta). Uważam, że ten zegarek wart jest najwyżej 709 zł. Oto powody mojej oceny:

 

1) Zegarek pokazuje… głupoty.

Zacznę od tego, co ten zegarek liczy/mierzy:

a) tętno, za sprawą zaawansowanych sensorów – jak twierdzi producent:

 

Cytat

Zegarek automatycznie mierzy Twoje tętno z nadgarstka dzięki technologii Polar Precision PrimeTM. Ta innowacja w pomiarze tętna łączy optyczny pomiar tętna z pomiarem kontaktu ze skórą, co pozwala wykluczyć zakłócenia sygnału tętna. Śledzi Twoje tętno dokładnie nawet w najbardziej wymagających warunkach i podczas najtrudniejszych treningów.

 

b) pozycję GPS, a z niej ślad, dystans, prędkość, chyba że używamy zewnętrznego czujnika.

c) wysokość – dzięki barometrowi, o ile nie zmienia się gwałtownie pogoda.

Dodatkowo można dostarczyć takie dane z zewnętrznych czujników jak kadencja czy moc.

Na tej podstawie, a także płci, wieku, masy ciała i wzrostu zegarek estymuje (szacuje) obciążenie treningowe, ilość spalonych kalorii itp.

Nie jest to więc – wbrew temu, co sądziłem – skomplikowane urządzenie pomiarowe. Wprawdzie najczęściej korzystam tylko z pomiaru tętna, chyba że biorę drugi rower, wówczas mierzę kadencję, prędkość i dystans za pomocą zewnętrznego pomiaru.

Podstawą do wyliczeń jest jednak tętno, a z jego pomiarem radzi sobie… tak sobie.


Cytat

Aby uzyskać dokładny pomiar tętna, zalecamy założenie zegarka na kilka minut przed rozpoczęciem pomiaru. Jeśli Twoje dłonie i skóra łatwo marzną, rozgrzej ją. Przed rozpoczęciem treningu pobudź krążenie krwi!

 

Zauważyłem, że pomiar pierwszych 5 – 10 minut treningu czy po prostu jazdy na rowerze to generalnie pomiar od czapy. Po prostu nie zgadza mi się pokazywane tętno z szybkością oddechu i zmęczeniem. Zdarzało się to wielokrotnie, często zatrzymywałem się i dociągałem pasek o kolejną dziurkę, czasami pomagało zatrzymanie sesji (pauza). Ale dziś nawet w 15 minucie zegarek pokazywał bzdury, a konkretnie poniżej 100 uderzeń podczas dość szybkiej jazdy pod górę. Subiektywnie nie było mi tak lekko…. To właśnie wkurzyło mnie i zmusiło do napisania tej recenzji.

 

1290773281_Zrzutekranuz2022-09-2019-25-02.png.545333bdd0c725ec1d5000b9c460048c.png

 

Jaka jest wartość informacyjna takiego zapisu treningu, który – wg zegarka – nie był w połowie tak intensywny, jak w rzeczywistości? Nie jechałem dziś w trupa ale mocno wiało i niektóre fragmenty nie były rekreacyjną jazdą w pierwszej strefie...

 

Cytat

Funkcja Training Benefit zapewnia informacje zwrotne dotyczące przebiegu każdego treningu i pozwala lepiej zrozumieć korzyści z niego płynące. Informacje te dostępne są w aplikacji i serwisie internetowym Flow. Aby otrzymać informacje, trening w strefach tętna, musi trwać przynajmniej 10 minut.

 

Nie zapisano tu, że z intensywnością powyżej połowy maksymalnej, bo inaczej zegarek nie pokaże informacji o treningu ale właśnie pouczenie o 10 minutach treningu o intensywności co najmniej 50% HrMax.

Jeśli zimą, po pracy, zaplanujesz krótki intensywny trening, np. 10 minut rozgrzewki (dojazd na miejscówkę – stromą górkę), 10 minut intensywnych podjazdów i 10 minut na spokojne schłodzenie… to się zdziwisz, jak ja kilkukrotnie, bo zegarek nie zauważy połowy Twojej sesji.

Podsumowując – zegarek zbyt często nie radzi sobie z pomiarem tętna pokazując wartości zaniżone i estymując na tej podstawie obciążenie treningowe. Wartość tych pomiarów i obliczeń jest pewnie podobna do opaski z Allegro… Z tym, że opaska jest tańsza.

Pływanie w wodach otwartych – mogłoby nie być tej funkcji. Kilkukrotnie używałem jej pływając w morzu pomiędzy falochronami albo w jeziorze, pomiędzy bojami wyznaczającymi kąpielisko. Wygląda to tak, że zegarek zanurzony w wodzie zdany jest tylko na żyroskop. Aby pojawił się pomiar, należy zatrzymać się i wyciągnąć zegarek ponad powierzchnię wody. Jak złapie fiksa, to zaczyna rosnąć wartość dystansu. Można pływać od falochronu do falochronu i każdorazowo zatrzymywać się przed nawrotem dla zliczenia dystansu ale czy o to chodzi?

 

Wyniki pływania to coś takiego:

1391903478_Zrzutekranuz2022-09-2019-46-16.thumb.png.cee138c6cca84cb7f7d98b681461d235.png

 

692053418_Zrzutekranuz2022-09-2019-44-40.thumb.png.071e1df0056fc636eea260626fdfe1e6.png

2) Monitoring snu to… bzdury

Pierwsza sprawa – zegarek łatwo oszukać. Zdarzało mi się przebudzić w nocy ale pozostawałem w bezruchu i oddychałem spokojnie, a zegarek zliczał to jako głęboki sen.

Druga sprawa – zegarek mimo czujników nie potrafi ocenić, czy jest zapięty na ręce. Otóż mam ustawioną porę snu na 21:30. Oczywiście jest to pora orientacyjna, częściej kładę się nieco później, czasami wcześniej. Nie używam budzika w zegarku lecz w telefonie. Ale z reguły po przebudzeniu zegarek pyta czy już nie śpię, po potwierdzeniu dokonuje analizy i oceny snu. Nawet jeśli bym nie potwierdził przebudzenia, to na podstawie aktywności zapewne lepiej lub gorzej wyszacowałby porę pobudki.

Niestety kompletnie nie radzi sobie z porą zaśnięcia. Nie mierzę tętna non-stop. Robię to tylko w czasie aktywności i w czasie snu – temu służy właśnie określenie godziny zaśnięcia – aby zegarek rozpoczął pomiar o określonej godzinie.

Czasami po całym dniu noszenia zegarka albo po treningu ściągam go z ręki i wkładam dopiero kładąc się spać – raz jest to przed 21.30, innym razem później. Rano zegarek stwierdza, że spałem od godziny 18 przy czym nie jest w stanie podać sensownego rozkładu faz snu – przykład poniżej:

Screenshot_20220920-201424.thumb.png.392d8622e7cf6908bfac6a6a3787ddf8.png

 

a to bzdury, niestety zbyt częste - wliczenie do długości snu pobytu na stoliku, mimo, że to aktywność nie rozpoznana ale przerywana przebudzeniami :D

Screenshot_20220920-201457.thumb.png.edcdaf9d115440f3ab99c4215bfc1e2c.png

 

Biorąc zegarek z półki przed snem próbowałem „wymusić na nim refleksję” – naciskałem przyciski, wchodziłem w ustawienia, dając mu do zrozumienia, że nie śpię ale to nie pomagało. Jedynie podłączenie zegarka do ładowania i odłączenie przed snem zegarek interpretował prawidłowo i nie wliczał do snu.

W dodatku moje zgłoszenie problemu do centrali Polara zostało przekierowane do krajowego dystrybutora. Jego pracownik zalecił mi restet ustawień zegarka. Oczywiście nie pomogło, bo błąd jest po stronie oprogramowania czyli producenta...

Nie mam tu żalu do dystrybutora, ot, podrzucono mu kukułcze jajo i tyle.

 

3) Zawieszanie się zegarka

Niestety, w czasie 10-dniowej wyprawy, dwukrotnie zegarek zawiesił się tak, że konieczny był twardy reset, po którym przepadały dane z tego dnia, sprzed awarii. Zamiast więc zarejestrowanych ponad 100 km miałem ledwie połowę. Podejrzewam, że to wina autopauzy – teoretycznie powinna ona wstrzymywać pomiar w momencie zatrzymania w miejscu ale często – mimo postoju – zapis włącza się od ruchów ręką. Gdy próbowałem wymusić pauzę ręcznie, dwukrotnie zawiesiłem zegarek.

216914518_Zrzutekranuz2022-09-2020-25-07.thumb.png.035c1e61e5e34b84b27277c44096f37f.png

Przepadł mi cały odcinek z Kostrzyna w okolice Schwedt.

4) Przeliczanie aktywności na… kroki.

Kompletny nonsens. Rozumiem, że starsze panie z księgowości, które kupiły sobie kijki do nordic-walking będą zachwycone zliczaniem kroków przez opaskę czy telefon. Ale po co komuś, kto biega maratony i świadomie kupuje sprzęt do treningu, informacja o krokach? A już przeliczanie na kroki dystansu z roweru czy kajaka? WTF?

 

Pół dnia na kajaku. Ok, coś tam chodziłem do i z samochodu i po kajakach:

1920175388_Zrzutekranuz2022-09-2020-05-45.thumb.png.3cda9d5f3a861dfc730abb686b1fbc75.png

 

ale tu – cały dzień na rowerze – przeliczone na kroki. Litości….

1737363668_Zrzutekranuz2022-09-2020-07-46.thumb.png.bcc7271a3d59ab623ac2443322cc36b6.png

 

523810087_Zrzutekranuz2022-09-2020-08-45.thumb.png.33f9309b8c4aa8a8f6d1ce9da4993604.png

 

Podsumowanie: Polar Grit X to drogi gadżet, który słabo jak na taką cenę radzi sobie z tym, do czego ma służyć. Nie wierzę, że ktoś kto bawi się nieco poważniej ode mnie, np. w triathlon, byłby zadowolony z takiej ilości i częstotliwości wpadek.

 

Pewnie część z nich dałoby się wyeliminować jedną czy drugą aktualizacją softu (jeśli można było dodać po premierze Vantage 2 aktualizacją softu do Grita zupełnie zbędną wg mnie funkcję sterowania muzyką, to da się) ale zniechęcony pierwszym i jedynym kontaktem z suportem dałem sobie spokój.

Zegarek powinien robić dobrze 3 rzeczy, zamiast udawać, że robi 30. W tym celuje inny producent ;)

Identyczny zegarek ma moja żona, pytałem ją o grzechy jej egzemplarza:

- pauza włącza się i wyłącza od ruchu ręką,

- problemy z rejestracją snu a właściwie brak rejestracji – rano zegarek nie daje podsumowania snu lecz zwraca informację, że trzeba spać 3 noce z rzędu, żeby mógł porównać i podsumować (to i mnie się ze dwa razy zdarzyło),

- opóźniona reakcja na wciskanie przycisków/gesty na ekranie.

Edytowane przez spidelli
  • +1 pomógł 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, spidelli napisał:

Po prostu nie zgadza mi się pokazywane tętno z szybkością oddechu i zmęczeniem.

Bo to nie współgra ze sobą. Jak chcesz potwierdzić prawidłowy pomiar tętna, to je zmierz inna metodą, a nie po subiektywnych odczuciach zmęczenia, intensywności wysiłku.

10 godzin temu, spidelli napisał:

Pływanie w wodach otwartych – mogłoby nie być tej funkcji. Kilkukrotnie używałem jej pływając w morzu pomiędzy falochronami albo w jeziorze, pomiędzy bojami wyznaczającymi kąpielisko. Wygląda to tak, że zegarek zanurzony w wodzie zdany jest tylko na żyroskop.

Fizyki nie przeskoczysz - woda bardzo mocno tłumi sygnał, więc jak pływasz żabą, ręce cały czas pod powierzchnią, to sygnał jak najbardziej może się zgubić.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Muszę przyznać, ze jestem pod wrażeniem wysiłku jaki  włożyłeś aby opisać co cię denerwuje w tym zegarku 🙂 (nie ma tu absolutnie ironii)

Jestem wieloletnim użytkownikiem tego typu urządzeń, zaczynałem od najprostszych zegarków z pasem na piersiowym, które swego czasu były objawieniem.

Potem posiadałem opaski sportowe Garmina i Fitbita oraz zegarki Garmina i obecnie apple wach (prezent świąteczny więc nie mam wyjścia :-(

Porównując to co piszesz i moich doświadczeń z powyższymi firmami jedyne co jest poważnym problem tego polara to utrata danych po uśpieniu wszytko inne w większym lub mniejszym stopniu występuje w innych zegarkach chociaż nie wszytko jest oczywistą wadą.

1. Kwestia tętna - nie spotkałem jeszcze urządzenia na nadgarstek, które by w moim przypadku mierzyło prawidłowo tętno, owszem jak się rozgrzeje i tętno wejdzie na  jakiś przyzwoity poziom to jest ok. Gdy chce mieć prawidłowy odczyt tętna używam opaski piersiowej aczkolwiek ona też musi być dosyć mocno ściągnięta i pośliniona 😞  na początku.

2. Monitoring snu dobrze działał w Fitbit w innych jest to raczej wskaźnik ile spałeś nawet Aple olał temat i nie sili się na pokazywania faz snu i innych bzdur.

3. Ciśnieniomierz barometryczny według mnie super sprawa a to że trzeba go kalibrować do aktualnego ciśnienia to normalne bo robi się to też w samolotach.

4. Krokomierz- sprawdza się bardzo dobrze przy chodzeniu po górach gdzie GPS sobie nie radzi oraz w długich wędrówkach gdy wyłącza się GPS aby oszczędzać baterie. W codziennym życiu mobilizuje, żeby się czasami ruszyć.

5. Pływanie sobie odpuściłem bo okazało się, że wszystkie one są wodoodporne tylko do czasu 😞

Podsumowując na pewno masz racje, że urządzenie ma swoje ograniczenia ale nie oczekujmy cudów od czegoś co waży kilkadziesiąt gramów i kosztuje 1500 zł. Na pewno w celu poszerzenia grona odbiorców powstają urządzenia mające mnóstwo funkcji, które nie do końca robią to co powinny albo co obiecują działy marketingu.

Na koniec trochę się dziwie, że mając problem z wzbudzeniem zegarka nie aktualizujesz oprogramowania bo może problem został usunięty.

 

 

Edytowane przez Kettler
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za wszystkie Wasze uwagi :)

Po prostu nazbierało się tych negatywów tyle, że postanowiłem to opisać. Miałem wcześniej do czynienia z tańszymi opaskami Garmina i zegarkiem Forerunner 45 - dlatego oczekiwałem czegoś więcej po zegarku znacznie droższym.

@zekker Ja nie jestem w stanie podać dokładnego tętna ale na tyle się już sam znam, że jestem w stanie określić, że zegarek zaniża (są takie orientacyjne wskazówki do określania stref jak swoboda oddychania czy prowadzenia rozmowy). Zwłaszcza, że czasami da się złapać moment, jak tętno rośnie skokowo bo czujnik "załapał". Moja teza jest taka, że mierzy byle jak, a na podstawie tych "danych" dokleja głupoty... Problemem są krótkie treningi ale nie będę się powtarzał.

Co do pływania - brat testował na basenie Vantage 2 czyli przewidywalny dystans i pływanie w torze ale mówił, że Apple Watch był o wiele lepszy (chociaż baterię miał do d...).

@Kettler

1) Na trenażer zakładam pas z Decathlonu - to muszę oddać (ale pisałem o tym w innym miejscu), że bez problemu zegarek współpracuje z pasem z Dekla i czujnikiem kadencji/prędkości Bontragera.

2) Na monitoringu snu mi nie zależy ale pewnie ktoś się na to nabierze - widziałem dyskusję na blogu biohackingowym na ten temat.

3) Odniosę się do tego na końcu

4) A tu mnie nie przekonasz. Tak, jeśli czyjaś cała aktywność to chodzenie to ok. Ale po co 100 czy 200 km na rowerze przeliczać na kroki? I dorabiać do tego jakieś kalorie i dystans? Przyjrzyj się zrzutom :) Dla mnie niepojęte....

5) Na tym też mi nie zależy. W sumie Vantage to seria dla biegaczy, Grit - bardziej outdor. Niechby mierzyły bieganie, wycieczki piesze czy rower tylko tyle ale porządnie :)

6) Ależ aktualizuję. Codziennie synchronizuję zegarek z telefonem, jak jest aktualizacja softu, to się zrobi automagicznie. Jest opcja po kablu przez aplikację ale to nie jest jedyna droga.Brat kupił Vantage 2 i porównywaliśmy - ma bodajże więcej funkcji o test orto i sterowanie muzyką. Po jakiejś aktualizacji dorzucili sterowanie muzyką do Grit. Dlatego uważam, że spokojnie kilka linijek kodu wystarczy, żeby zegarek wiedział, że jak ktoś klika przyciskami, to nie śpi :)

Cytat

Aktualizacje dotyczące bezpieczeństwa danych są udostępniane przez dwa lata od ogłoszonego terminu wycofania produktu z oferty. Prosimy o regularne aktualizowanie produktu Polar, gdy tylko aplikacja mobilna Polar Flow lub oprogramowanie komputerowe Polar FlowSync poinformuje o dostępności nowej wersji oprogramowania sprzętowego.

 

Barometr. Oto co instrukcja mówi na ten temat:

Cytat

Wysokość barometryczna jest kalibrowana automatycznie za pośrednictwem GPS dwukrotnie podczas pierwszych minut sesji treningowej. Na początku sesji, przed kalibracją, wysokość n.p.m. jest mierzona wyłącznie na podstawie ciśnienia powietrza. Wartość ta może być czasami niedokładna w zależności od warunków. Wysokość n.p.m. jest korygowana po kalibracji, więc wszelkie niedokładne odczyty widoczne na początku sesji są automatycznie korygowane później, a poprawione dane można wyświetlić w serwisie internetowym i aplikacji Flow po zakończeniu sesji i zsynchronizowaniu danych.
W celu uzyskania najwyższej dokładności odczytów wysokości, zalecane jest wykonywanie ręcznej kalibracji, zawsze gdy są dostępne rzetelne informacje o wysokości, na przykład, gdy znajdujemy się na szczycie góry, dysponujemy mapą topograficzną, albo jesteśmy na poziomie morza. Kalibrację wysokości można wykonać ręcznie w widoku pełnoekranowym ekranu treningowego. Naciśnij OK, aby ustawić aktualną wysokość.

Każdą moją aktywność - poza urlopową albo wycieczką w góry - zaczynam w tym samym miejscu - pod domem. Mieszkam na osiedlu, które powstało 40 lat temu, żadnych nowych dróg. Rano robiłem synchronizację - efektów snu :) Zegarek ma możliwość określenia mojej wysokości wg danych z mapy.

Dzisiaj postanowiłem pobiegać po pracy (fakt, że pracuję w innym mieście) - start pod domem, drogą osiedlową na stadion, który powstał przed wojną. Żadnego biegania po lasach czy polach. Cały czas poruszam się po czymś co istnieje od kilku dekad i jest na każdej mapie ;) Biegnę niecały kilometr na stadion, 5 kółek po bieżni, powrót tą samą drogą. Oto efekt:

1664638195_Zrzutekranuz2022-09-2119-02-08.thumb.png.7f3edeb346b6f35a36a043761f3e7721.png

Suma wzniesień - 5 metrów, suma spadków - 50 :D

Fajny jest serwis PolarFlow. ale co z tego, jak dane są.... mało dokładne?

 

Pozdrawiam!

Edytowane przez spidelli
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dalszy ciąg bzdur od Polara:

Wczorajsza przebieżka - zrzut z aplikacji - bo jest tu dodatkowa informacja - Running Index - mój (dla mojego wieku) to Elita :D

Screenshot_20220922-054159.thumb.png.d4986352caf7d8cdd99695c32b0103cb.png

Jest nawet estymacja mojego wyniku w maratonie. Nie muszę dodawać, że 4 km to moje aktualne możliwości, bo po prostu nie biegam, a maraton bym co najwyżej przeszedł :D

Ale marketingowcy Polara zaszaleli :D

1742402578_Zrzutekranuz2022-09-2205-48-04.thumb.png.e5a0f72927de6d9c3a65a456a8257c83.png

 

2) Sen - znowu to samo :D

Screenshot_20220922-054106.thumb.png.1e8069b1847d0e8856a7e9aeb52010e3.png

 

Nie będę już kopał leżącego - ten zegarek to bardzo drogi gadżet, a jego zakup jest nonsensem. Do wymyślania bajek lepiej sprawdzi się tania opaska.

Podesłałem linka do tego  wpisu do firmy Polar, jak będzie jakiś feedback, to dam znack ;)

Edytowane przez spidelli
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, spidelli napisał:

Ja nie jestem w stanie podać dokładnego tętna ale na tyle się już sam znam, że jestem w stanie określić, że zegarek zaniża (są takie orientacyjne wskazówki do określania stref jak swoboda oddychania czy prowadzenia rozmowy). Zwłaszcza, że czasami da się złapać moment, jak tętno rośnie skokowo bo czujnik "załapał". Moja teza jest taka, że mierzy byle jak, a na podstawie tych "danych" dokleja głupoty... Problemem są krótkie treningi ale nie będę się powtarzał.

Co do pływania - brat testował na basenie Vantage 2 czyli przewidywalny dystans i pływanie w torze ale mówił, że Apple Watch był o wiele lepszy (chociaż baterię miał do d...).

Zweryfikować czy zegarek lub inny pulsometr prawidłowo podaje, jest bardzo łatwo. Zegarek z sekundami, palce na tętnice szyjne i zliczasz.

Nie jesteś w stanie podać, nawet orientacyjnie, jakie masz tętno na podstawie subiektywnych odczuć.
Przy tych samych odczuciach poziomu wysiłku potrafię mieć rozrzut kilkunastu uderzeń. Np. jak mam zły dzień to sapie już przy tętnie 135, jak mam dobry, to powyżej 150.
Trzeba by mieć bardzo stabilną formę i perfekcyjnie znać swój organizm, a i tak przypuszczam, że dokładność będzie taka sobie i przynajmniej o 10 uderzeń się machniesz.
Nie czarujmy się, nawet przy najdokładniejszym pulsometrze, tętno nie jest dokładnym miernikiem wysiłku, co najwyżej względnym jeżeli połączy się z pomiarem mocy.

Co do samego czujnika, to nie neguję że może być słaby. Patrząc po zdjęciach, to sensory ma w zegarku, a nie na pasku, czyli nie tam gdzie tętnica jest blisko powierzchni.

 

Odnośnie gps-a, to czy masz włączoną opcję a-gps, zegarek jest sparowany z telefonem i może swobodnie pobrać dane satelitów z internetu?
Dajesz czas na złapanie sygnału i kalibracje wysokości?
Piszesz o kalibracji z mapy, a jest tam jakakolwiek mapa? W szczególności, czy jest mapa wysokości?

Reszta to już kwestia zaawansowania urządzenia. Ja mam Garmina bardziej turystycznego niż sportowego i nie mam możliwości ręcznej kalibracji, czy z mapy wysokości.
Są dni, że wysokość jest w miarę ok, a są takie gdzie machnięta 10, 20 czy pewnie i więcej metrów. Jak nie czekam na dokończenie kalibracji, to mogę mieć i o 100m.
Nawet jakbym miał możliwość ręcznej kalibracji na starcie, to na koniec i tak może być przekłamana, kwestia jak się zmieni ciśnienie atmosferyczne w tym czasie.
Dostępne mapy wysokościowe nie są zbyt dokładne, ogólnie dostępne raczej nie więcej niż siatka 100m. W skrajnych przypadkach w górach, jak porusza się na skraju takiej kratki, urządzenie potrafiłoby nabić niesamowite przewyższenia. Odczyt z map rastrowych lub wektorowych to SF.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Właśnie mając świadomość, że czujnik tętna potrzebuje czasu to zawsze po ustawieniu treningu coś jeszcze robię - czyszczę okulary, wkładam bidon do koszyka, zapinam kask, czekam na złapanie fiksa. 

Co do A-GPS to ładuje się podczas synchronizacji.

Rano, po przebudzeniu zazwyczaj synchronizuję dane dot. snu.

Potem jadę do roboty, do innego miasta. Jak interesuje mnie pogoda, to sobie jeszcze raz zsynchronizuję i wyłączam bluetooth, bo nie interesują mnie powiadomienia z telefonu na zegarek itp.

Wiem, że przez to, po powrocie do domu i rozpoczęciu treningu bez uprzedniej ponownej synchronizacji dane A-GPS będą z poprzedniej miejscówki.

Ale naprawdę rzadko to robię, bo nie traktuję zegarka jako smartwatcha i generalnie poza treningiem sprawdzam na nim tylko godzinę.

Uważam więc, że jestem dość przewidywalny w kwestii wysokości nad poziomem morza :) Codziennie synchronizuję zegarek co najmniej raz, nie mieszkam poza mapą itp.

Odgrzebalem stary trening kwadransowy:

Screenshot_20220922-184411.thumb.png.ec02d10ededaed698b05d4e4f5c938ad.png

Zwróć uwagę na tętno maksymalne.

Tymczasem to były 2 minuty jazdy po względnie prostym, po czym agresywny podjazd pod górkę. Na szczycie miałem zadyszkę.

Na kolejnych zrzutach widać wysokość, szybkość oraz kadencję. I smieszną wartość tętna.

Podjazd:

Screenshot_20220922-184313.thumb.png.d19960baa71034768d1f74c4d8d38f7c.png

Szczyt:

Screenshot_20220922-184328.thumb.png.8ae013cc022be9d7574f3ab2fca17afd.png

Zjazd "na luzie":

Screenshot_20220922-184344.thumb.png.51b692ad8c6c3cefe44f045c4ec9a90c.png

Mnie nie chodzi o odchyl względem np. pasa o 5-10 uderzeń lecz o podawanie wartości kompletnie od czapy :)

13 minut to żaden trening ale - mimo że jechałem ostro, to trening nie został zaliczony:

Screenshot_20220922-190900.thumb.png.63b00de25a62304569e44bafa69fe5c0.png

Najlepsze, że czytałem dziś o Suunto Baro 9 - w zasadzie jakby zmienić Suunto na Polar to bylby tekst o moim zegarku :) Zwłaszcza akapit o monitoringu snu 🤣

Edytowane przez spidelli
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, spidelli napisał:

Uważam więc, że jestem dość przewidywalny w kwestii wysokości nad poziomem morza :) Codziennie synchronizuję zegarek co najmniej raz, nie mieszkam poza mapą itp.

Nie znam urządzenia, które by kalibrowało się na podstawie zebranych statystyk, po zapisanych trasach. Do kalibracji z mapy, potrzeba mapy wysokości, czy to oddzielnej, czy zintegrowanej w standardowej.
Mieszkam na około 100m, mój Garmin potrafi na starcie pokazać wysokość pod poziomem morza. Kalibracja wysokości trwa, najpierw musi złapać pozycję, potem wystarczająco dobrą dokładność pozycji (lepiej niż 10-15m) i dopiero leci z wysokością, co też chwilę zajmuje. Mimo poświęconego czasu i tak występują wahania przynajmniej 10m, raz będzie poniżej, raz powyżej faktycznej wysokości. Tak to działa i jeżeli nie masz funkcji do ręcznej kalibracji, to tego nie zmienisz.

12 godzin temu, spidelli napisał:

Mnie nie chodzi o odchyl względem np. pasa o 5-10 uderzeń lecz o podawanie wartości kompletnie od czapy :)

Mimo wszystko dla pewności zmierzyłbym sobie. Prawdopodobnie pomiar jest nieprawidłowy ale (odpukać) serducho też może nawalać.

Patrząc na ten podjazd, to zmieniłeś pozycję jazdy? Może za luźno zakładasz i sensor nie daje rady złapać prawidłowo lub przesunął się?
Niemniej sposób pomiaru wydaje mi się trudny w realizacji i podatny na niewłaściwe zamocowanie, ryzyko przesunięcia się itp.

Czujników na rękę nie miałem, te na klatkę potrafiły mi pokazywać bzdury:
- jak elektrody były suche lub źle przylegały
- jak się kończyła bateria
- w tym gorszym jak mi tętno spadało poniżej 60

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z reguły po tych 5 - 10 minutach odczyt skacze w górę, co odpowiada już bardziej moim subiektywnym odczuciom.

Po prostu ten czujnik potrzebuje też jakiejś kalibracji.

Niemniej, pokazuje bzdury, na podstawie których produkuje kolejne idiotyzmy o kaloriach, obciążeniu itp.

A ja uwierzyłem w marketingowy bełkot 🤭

Screenshot_20220923-160155.thumb.png.e8a8c6eccfec2f357b283eb79e4ad71c.png

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witajcie,

minęło trochę czasu ale obiecałem, że dam znać jak będzie jakiś feedback. Jeśli zgłaszacie jakąś uwagę przez stronę firmy Polar, to wymaganym polem do wypełnienia w formularzu jest kraj. Mechanizm ten powoduje, że problem jest przekierowywany do dystrybutora na dany kraj. W zeszłym tygodniu przedstawiciel firmy odniósł się do mnie w mailu. Następnie ja odniosłem się do stanowiska dystrybutora i uzyskałem kolejną odpowiedź. Mogę ich użyć tu na forum, o ile nie zmienię ich sensu. Wkleję je więc w całości usuwając jedynie dane osobowe.

1) Odpowiedź dystrybutora Polar na moje uwagi wniesione tu na forum:

Cytat
Dzień dobry,
 
dziękuję za kontakt i przesłane uwagi. Oczywiście przekażemy je bezpośrednio do centrali Polar w Finlandii.
Po zapoznaniu się z Pańskim wpisem chciałbym zwrócić uwagę na kilka kwestii:
1. Ze względu na wykorzystaną technologię, pomiar tętna z nadgarstka może być mniej stabilny w pewnych warunkach. Chodzi tu przede wszystkim o następujące sytuacje:
- pomiar dokonywany jest na podstawie objętości krwi przepływającej w żyłach w związku z czym obarczony jest on kilkusekundowym opóźnieniem w stosunku do pomiaru tętna z klatki piersiowej
- pomiar może gorzej sprawdzać się w przypadku niskich temperatur. Wynika to z reakcji organizmu na kontakt z zimnym powietrzem i obkurczania się naczyń krwionośnych (co skutkuje gorsza jakością odczytu)
- na zaburzenia pomiaru będzie wpływać także duża ruchliwość nadgarstka, duża ilość wstrząsów lub słabe krążenie krwi. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że ze względu na ciągłe zgięcie nadgarstka, dużą ilość drgań oraz niewielką pracę rąk w trakcie jazdy na rowerze, pomiar (szczególnie w trakcie zimniejszych miesięcy) może być mało stabilny.
W związku z powyższymi ograniczeniami pomiar ten nie jest idealnym rozwiązaniem we wszystkich dyscyplinach sportu. Sprawdza się on bardzo dobrze w trakcie pomiaru dziennej aktywności oraz dyscyplin, w których praca rąk jest bardziej regularna. W przypadku chęci korzystania z najwyższej precyzji pomiaru tetna niezależnie od warunków, sugerujemy korzystanie z dodatkowego sensora tętna
 
2. W kwestii pływania sytuacja wygląda podobnie, a mianowicie wiele zależy tu od ograniczeń technologicznych. Sygnał GPS nie przechodzi przez wodę w związku z czym urządzenia łączące się z satelitami tracą zasięg po chwili zanurzenia w wodzie.  Ciężko mi dokładnie odnieść się do sytuacji, ponieważ nie wiem jakim stylem pływa Pan najczęściej. Chciałbym jednak zaznaczyć, że w przypadku stylu klasycznego (praktycznie bez wynurzania rąk z wody) zegarek nie ma możliwości utrzymywania połączenia z satelitami co wynika ze specyfiki pracy GPS. To co mogę w tej sytuacji zalecić to przede wszystkim wydłużenie czasu oczekiwania na sygnał GPS przed rozpoczęciem aktywności, tak aby zegarek miał możliwość połączenia się z większą ilością satelitów. W przypadku pływania długodystansowego niektórzy użytkownicy decydują się na przypinanie zegarka do towarzyszącej bojki.
 
3. Sytuacja, która występuje podczas monitoringu snu (zbyt wczesne oznaczenie momentu zaśnięcia) rzeczywiście może się pojawiać. Aby umożliwić użytkownikom dokonywanie ręcznej korekty, w aplikacji Polar Flow zostało wprowadzone narzędzie, umożlwiające skorygowanie czasu snu.
 
4. Przeliczanie aktywności na kroki to funkcja występująca we wszystkich zegarkach Polar,zaprojektowana w oparciu o zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia, która sugeruje wykonanie co najmniej 10.000 kroków dziennie. Polar daje możliwość użytkownikowi spełnienia tego wymogu także poprzez aktywności niezwiązane z chodzeniem lub bieganiem (jazda na rowerze, ćwiczenia fitness etc.). Dzięki temu wykonując inne czynności, użytkownik ma możliwość stosowania się do tych zaleceń i osiągania sugerowanego celu. Rozumiem, że taka argumentacja może Pana nie przekonywać, ale na chwilę obecną stosowane jest jedynie takie rozwiązanie.
 
5. Jeżeli chodzi o zawieszanie zegarka, to na podstawie opisanej sytuacji ciężko mi jednoznacznie stwierdzić co mogło być przyczyną tego problemu. Bardzo mi przykro, że sytuacja ta wystąpiła podczas tak istotnego wydarzenia.

Ponieważ wciąż miałem uwagi, odpisałem w następujący sposób:

Cytat

Dzień dobry,

Bardzo dziękuję za zainteresowanie tematem oraz szybką i konkretną odpowiedź. Może odniesie się Pan bezpośrednio do mojej wypowiedzi na forum albo pozwoli wykorzystać treść Pańskiego maila? O ile mój wpis był bardzo emocjonalny i swobodny w treści, o tyle uważam, że powinny się - dla równowagi - pojawić argumenty strony przeciwnej.

Mając nadzieję, że mimo mojego rozczarowania, moje uwagi pomogą w ulepszaniu produktów Polar, pozwolę sobie odnieść się do Pana uwag.

1) Zdawałem sobie sprawę, że sam pomiar nie jest dokładny, np. w odniesieniu do pasa na klatkę piersiową ale w moim przypadku nie jest to aż tak istotne - 5 - 10 uderzeń rozrzutu w moim jednostkowym przypadku nie jest problemem. Niestety rozczarowujące jest dla mnie to, że czujnik przez pierwsze 5 - 10 minut pokazuje wyniki - dalekie od rzeczywistych. Ponieważ rozwijałem dalej swoją wypowiedź na forum, to znajdzie Pan przykład, kiedy krótki acz intensywny trening nie został de facto zauważony przez zegarek.

Właśnie to uważam za problem - przez kilka minut odczyt jest zaniżony, potem nagle "skokowo" rośnie do wartości, które uważam za prawdopodobne - jakby czujnik budził się do pracy. Niestety, niedawna sesja, w czasie której generalnie miałem wrażenie, że czujnik się nie obudził, spowodowała u mnie tzw. przelanie czary goryczy... Ja jestem tylko amatorem, w wieku 40+ ale gdybym brał udział w jakichś zawodach... Jeśli czujnik tętna sobie nie radzi, monitoring snu również, to jaką wartość mają dane w aplikacji PolarFlow?

2) Nie pływam wiele, więc niespecjalnie mnie to dotyka osobiście. Zdaję sobie sprawę, że pływanie na krótkich odcinkach, przy dokładności cywilnych GPS daje takie efekt ale... Nie sądzę, żeby w czasie pływania kraulem ręka była wystarczająco długo ponad powierzchnią wody... Na to naprawdę trzeba kilku sekund. Ale ok, nie sprawdzałem, więc nie będę się upierał.

3) O tej funkcji nie wiedziałem - rzeczywiście świetna sprawa, punkt dla Polara. Niemniej - warto przekazać tę sugestię - skoro zegarek poprawnie interpretuje podłączenie do ładowania, to zapewne klikanie przyciskami po założeniu na rękę tuż przed snem też powinien interpretować jako aktywność a nie sen.

4) Nie rozumiem mimo wszystko :) Przeliczanie 215 km jazdy na rowerze na kroki i estymacja zużytych kalorii i dystansu pieszo :) Pan zwróci uwagę na moje screeny i absurd tej sytuacji :) Może pozwólcie chociaż to wyłączać?

5) Sytuacja jest irytująca ale postaram się raz jeszcze opisać okoliczności - jadę na rowerze, zatrzymuję się. Zegarek poprawnie łapie pauzę, nie mam czujnika prędkości/kadencji - zapewne polega na GPS. Powiedzmy, że przerwa jest techniczna - coś poprawiam przy rowerze albo sięgam po bidon, sprawdzam mapy. W tym czasie poruszam ręką i następuje seria kontynuacji rejestrowania i pauz - pik - pik - pik. Ponieważ jest to irytujące, wciskam pauzę ręcznie. Miało to miejsce wiele razy ale dwukrotnie musiałem idealnie trafić w jakiś moment, że wciśnięcie przycisku powodowało zawieszenie zegarka. Sądzę, że należałoby poprawić funkcję autopauzy - o ile nie mam zastrzeżeń do wyłapywania zatrzymania, o tyle zegarek zbyt szybko/pochopnie uznaje, że podróż została wznowiona - jakby tylko na podstawie ruchu ręką a nie fizycznego przemieszczania.

Mam nadzieję, że mimo wszystko pomogłem i raz jeszcze dziękuję za zainteresowanie tematem.

I odpowiedź dystrybutora, tym razem inna osoba:

Cytat
Dzień dobry ...
Jako że kolega .... udał się na urlop pozwolę sobie odpowiedzieć.
Może Pan wykorzystać treść naszych maili, oczywiście nie zmieniając ich sensu 😉
 
1. Optyczny sensor tętna jest bardzo dobrym rozwiązaniem na 22-23 godziny użytkowania zegarka na dobę, a w przypadku treningów biegowych czy też o umiarkowanej intensywności – nawet 24 h / dobę.
W przypadku treningów o bardzo wysokiej intensywności lub podczas których występują znaczne wstrząsy (jazda na rowerze) lub wymagana jest praca nadgarstkiem (tenis, squash, trening siłowy) polecanym rozwiązaniem jest zewnętrzny sensor tętna (na ramię lub na klatkę piersiową). Wynika to ze specyfiki metody pomiaru (optyczny pomiar przepływu krwi w naczyniach włosowatych), nie stanowi wady zegarka Polar.
 
Sytuacja, którą Pan opisuje (prawidłowy pomiar po 5-10 minutach) wynika z rozgrzania skóry w okolicy nadgarstka i poprawy przepływu krwi.
 
2. Producent podaje, że wynurzając co sekundę zegarek ponad lustro wody na minimum sekundę możliwy jest pomiar prędkości i dystansu za pomocą GPS. Nie musi on na nowo łapać “fixa”, tylko podąża za poprzednim wskazaniem.
 
3. Dziękujemy za sugestię, przekażemy ją producentowi.
 
4. Rozumiem Pana zdanie, jednak jak już kolega pisał firma Polar ma inne. Czy słuszne nie wiem, ale ich zdanie jest takie, że dojeżdżając do pracy na rowerze można wykonać dzienną normę 10 tys. kroków, która jest powszechnie znana. Nie jest natomiast powszechnie znana inna wartość np. godzina treningu intensywnego lub dwie średnio intensywnego lub 7 godzin w ruchu (lekkim). Stąd to przeliczenie, które ma ułatwiać m.in. porównywanie dni ze spacerami/bieganiem z dniami spędzonymi na rowerze czy ćwiczeniach fitness.
Przekażemy prośbę o wzięcie pod uwagę Pana opinii w sprawie możliwości wyłączenia tej funkcjonalności, ale nie możemy obiecać, że zostanie ona wprowadzona.
 
5. Proszę spróbować ustawić autopauzę na 1 lub 2 km/h, a nie 0,0 km/h – to powinno rozwiązać problem.

Nie będę już odnosił się szczegółowo do wszystkich punktów ale:

5 - Nie sprawdzałem jeszcze (brak czasu) ale mam nadzieję, że zadziała.

3 - Faktycznie można wyciąć w aplikacji PolarFlow szare pole oznaczone jako "Nie określono" i wtedy aplikacja podaje wynik snu... Tego nie wiedziałem i dzięki dystrybutorowi, że zwrócił mi na to uwagę. Ale dziś np. kolejna porcja rozczarowań:

754534803_Screenshot(29wrz202218_58_33).thumb.png.9bd956c3efab880a1eca9523114ae27b.png

Tym razem pole po lewej od grubej pomarańczowej linii (zegarek leży na szafce, w tym częściowo podczas ładowania) nie jest szare lecz niebieskie. Tak jak pole po prawej. Wycięcie pomiaru z szafki i tak nic mi nie da. Generalnie zegarek nie zarejestrował niczego sensownego, tzn. sen faktyczny i kilka przebudzeń ale bez snu głębokiego - ogólnie ten pomiar jest bezwartościowy;

1 - Pojechałem dziś mocniej ale nie w trupa, troszkę wiało. Zaczynam zawsze z górki, wracam pod górkę. Oto wynik wg aplikacji (tym razem wersja web):

757437463_Zrzutekranuz2022-09-2919-07-50.thumb.png.de1795b74b2961fd7813b4a8a21e975c.png

2118574310_Zrzutekranuz2022-09-2919-06-24.thumb.png.dae3948bdae5140ba05eedd6c1d637dd.png

Ani razu - wg aplikacji nie wszedłem nawet w strefę 4 (no dobra, byłem 7 sekund) - wg mnie nonsens, bo na finiszu nie mógłbym swobodnie rozmawiać i na pewno byłem w żółtej; generalnie cały pomiar uważam za zaniżony. Na tej podstawie - czyli źle zmierzonego tętna - zegarek/aplikacja estymuje spalone kalorie, obciążenie treningowe a nawet obciążenie kardio... Dostajemy wskazówki także w oparciu o sen. Szkoda tylko, że dane do tych estymacji są... błędne.

Tak, rozwiązaniem jest zapewne pas na klatkę piersiową ale kupowanie pasa do zegarka? Jak ktoś chce to proszę bardzo, złośliwie dodam, że działa taki z Decathlonu (używam na trenażerze rolkowym).

Ostatnia rzecz - zacząłem pod domem, 250 m npm, skończyłem w tym samym miejscu ale jednak 175 m npm.

Jeśli ktoś uważa, że nie mam racji to proponuję zerkać do działu Giełda, być może będzie fajny gadżet do kupienia 🤣

Edytowane przez spidelli
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czyli prawidłowo oceniłem możliwości gps pod wodą ;)

Odnośnie startu w zawodach, to jednak większość robi rozgrzewkę, więc czujnik powinien zacząć łapać z sensem.

Odnośnie autopauzy, to zmiana na 1-2km/h też nie jest dobra. Nie wiem jak ten zegarek ale mój garmin poniżej 3km/h za bardzo nie pokazuje prędkości, a na cięższych podjazdach nie raz mi pokazywał 0km/h.
Przy wycieczce pieszej po górach, bieżący dystans był niemiłosiernie zaniżony (autopauze mam wyłączoną, wkurza mnie), na trasie 8-10km pokazał niecałe 4km, z czego większość nabił w drugiej części, gdzie szybciej szliśmy. W Base Camp przeliczenie dystansu było już normalne.

No i nie czarujmy się, zegarek za 1,5k to tak jak sam piszesz gadżet, zabawka, a nie precyzyjny sprzęt pomiarowy.
Obecnie poważne treningi rowerowe, to pomiar mocy w korbie, a nie liczenie kalorii z tętna.

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Mandoleran Nie chcę wywoływać gównoburzy ale Garmin popłynął jeszcze mocniej. Forerunner 945 monitoruje cykl miesięczny i ciążę :D Pewnie budzi kobiety o 3 nad ranem komendą "Zaczynamy poród" :D

Ale żarty na bok, zapraszam na kolejny odcinek mojej telenoweli. Wczoraj zegarek działał wyjątkowo kiepsko, bo najpierw nie sczytał danych ze snu, tzn. sczytał jakieś szumy a potem - ewidentnie - źle pokazywał tętno w czasie jazdy. Dzisiaj przejechałem tę samą trasę, warunki podobne, trochę wiało, raz w plecy raz w twarz, bo to taka pętla; trasa którą jechałem pewnie z 50 razy.

Tym razem jednak założyłem na klatę pas z Dekla i uruchomiłem aplikację PolarBeat w komórce. Parowanie pasa poszło gładko i po raz pierwszy od chyba 3 lat ruszyłem na trening z telefonem. Oto efekt:

254266872_Zrzutekranuz2022-09-3020-05-17.thumb.png.08e55f71cd99c20d53017dfcc1522611.png

Dla porównania wkleję jeszcze raz ten zrzut z wczoraj:

540089433_Zrzutekranuz2022-09-2919-07-50.thumb.png.9299e019921f8982305b07fe467003c5.png

Pierwsza różnica to ilość informacji - aplikacja jest zubożona względem zegarka. Przynajmniej nie wyświetla głupot :)

Różnica w dystansie - 100 metrów - zapewne wynika z czułości gps w telefonie i w zegarku,

Różnica w czasie - 3:30 - faktycznie jest wg mnie mniejsza, jakieś 2 minuty, bo dziś spadł mi łańcuch z blatu więc z minutę straciłem na zakładaniu, z pół minuty - czekając na podporządkowanej względem ruchliwej drogi wojewódzkiej. W każdym razie dziś pojechałem wolniej (V śr.) - czy to ze względu na warunki czy na różnicę w dokładności pomiarów.

Średnie i maksymalne tętno (115/151 vs 157/185) - bez komentarza - zegarek nie tyle mierzył mniej dokładnie niż pas, po prostu mierzył/wyświetlał bzdury. Popatrzcie, jaka różnica w ocenie wysiłku - obciążenie kardio - wczoraj - niski: 32, dziś - wysoki: 108.

 

Sama ocena treningu też się diametralnie różni - żeby to pokazać, muszę zrobić zrzut z aplikacji telefonicznej:

Screenshot_20220930-201412.thumb.png.58a199e37d5a878b17cebb386d1b1911.png  Screenshot_20220930-201355.thumb.png.ced0d6db33a65e8f3440953939b8185d.png

Wczoraj była plaża a dziś trening tempowy+ 🤣 Jeśli mnie pamięć nie myli, to trening podstawowy jest drugim na skali, po treningu regeneracyjnym.

Niestety wykres z aplikacji PolarBeat też jest uboższy, pokazuje tylko prędkość względem tętna lecz już bez wysokości. Niby żal ale jak pomyślę o tym, że wczoraj moja chałupa w trzy kwadranse osunęła się 75 metrów wysokości bezwzględnej to aż mnie ciarki przechodzą :D

Wklejam jeden nad drugim, żeby było łatwiej porównywać. Na górze - wczorajszy, wygenerowany przez generator liczb losowych Polar Grit X, a pod spodem - uboga aplikacja PolarBeat na telefon + czujnik na klatę z Dekla:

176879764_Zrzutekranuz2022-09-2919-06-24.thumb.png.4abbdacc5f6a06896220d9890ed2170d.png

1649944878_Zrzutekranuz2022-09-3020-22-05.thumb.png.43cc14e01aba7af291e88622957a8e55.png

Rzekłbym, że wykres prędkości jest dość podobny, natomiast tętno - nie dość, że inna linia, to jeszcze w innej strefie. Dystans - ten sam, prędkość  średnia podobna, choć wczoraj niby nieco szybciej, warunki zewnętrzne - bardzo podobne. A wyniki jazdy - diametralnie różne.

Powiem raz jeszcze - nie chodzi o to, że zegarek jest mniej dokładny. Chodzi o to, że zbyt wiele razy pokazywał dane od czapy - od źle zliczonego tętna, poprzez zmyślone spalone kalorie i bzdurne klasyfikowanie treningów o podobnej rzeczywistej intensywności. I do tego wskazówki czy jesteś w regresie, w utrzymaniu czy w zwyżce formy. Czasami w oparciu o rzut monetą :D

Rozumiem trudną rolę dystrybutora (dziękuję raz jeszcze Panom reprezentującym dystrybutora za cierpliwość i zainteresowanie tematem), bo musi się on tłumaczyć z niedociągnięć producenta - sporo zależy zapewne od softu. Tak jak pisałem - mnie nie jest potrzebne sterowanie muzyką z zegarka ani wyliczanie kroków pod jakieś wytyczne WHO. Mogliby spokojnie naprawić to monitorowanie snu, a właściwie wykrywanie zegarka, że nie jest na ręce. Zostawić 5 funkcji ale przyzwoicie działających. Niech nie ścigają się z Garminem tylko niech będą po prostu solidni w zegarkach sportowych.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że mogłem mieć czasami źle zapięty zegarek albo brudny sensor - ale te wpadki są moim zdaniem zbyt częste, żeby to było wytłumaczenie.

Mam nadzieję, że może Polar wreszcie, po pół roku, zrobi jakąś aktualizację, która coś poprawi, mimo że są skupieni na sprzedaży kolejnej generacji zegarków, jak Grit X Pro czy Vantage 2. Z drugiej strony - jeśli ktoś planuje zakup zegarka to powinien mieć świadomość jak bardzo kapryśne jest to urządzenie. I nie chodzi tylko o Polara, bo sam czytałem i pisałem tu o problemach Suunto a @zekker - o Garminie.

Czuwaj!

PS. Naprawdę szkoda mi takich firm jak Nokia czy Blackberry, które miały coś fajnego do zaproponowania dla ludzi szukających dobrych narzędzi. Niestety, zniknęły z rynku robiąc miejsce masie elektrośmieci...

 

Edytowane przez spidelli
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie ma co porównywać dwóch jazd ze sobą, trasa niby ta sama ale inny dzień, inne warunki, więc wynik nie będzie porównywalny.
Najlepsze porównanie, to rejestracja tego samego wyjazdu na obu urządzeniach na raz. Wtedy warunki są te same, trasa ta sama, reakcja organizmu ta sama. Można bezpośrednio porównać wyniki na obu urządzeniach.
Na wykresach widać, że nie tylko poziom tętna jest inny ale także profil. Profil prędkości też jest inny. No i taka mała uwaga, jak się wkleja wykresy do porównania, to warto zachować tą samą skalę, tak żeby punkt jednego wykresu odpowiadał punktowi drugiego.

Ja wiem, że to wszystko amatorsko, no ale trochę uwiera mnie naukowo zawodowe doświadczenie w wykonywaniu pomiarów i ich analizy.
Prosty przykład, to nowy termometr. Jak chcemy porównać ze starym, do którego jesteśmy przyzwyczajeni, to stawiamy oba obok siebie i dajemy czas na wyrównanie temperatury, a nie jednego dnia patrzymy na jeden, drugiego na drugi.

Podstawa:
- pomiary wykonywane w tym samym czasie
- urządzenia poprawnie zamontowane, skalibrowane i przygotowane do pracy

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ok, przeskaluję Ci. Mnie to nie razi, bo często jeżdżę tę trasę, więc wiem, gdzie trzeba się zatrzymać,  a gdzie można pocisnąć.

Poza tym, celem nie było porównanie dokładności pomiarów obu urządzeń. Nie chodziło o skalowanie itp.

Chciałem udowodnić to  co sam zaobserwowałem dzień wcześniej czyli że pomiar z zegarka w ogóle nie ma związku z tym, co się dzieje.

Po prostu jest tak ze:

1) zawsze pierwsze 5-10 minut zaniża - i to ma mieć związek z rozgrzaniem sensora, o czym pisał dysyrybutor!;

2) losowo, w niektóre dni cały pomiar jest od czapy - i to udowodniłem 🤗

Raz, że pomiar snu nie wniósł żadnych danych, a potem trening - odczyt od czapy.

Tu nie chodzi o to, czy Kowalski pracował mniej w środę niż w czwartek. On po prostu nie przyszedł do roboty 🤣

To nie jest kwestia odchyleń o 10-15% bo to nie byłby dla mnie problem.

Tu masz podobny wysiłek (musisz mi uwierzyć 🤣) i 0% w żółtej strefie a wg innego urządzenia - 70%. Tego się nie da przypisać błędom w pomiarze.

A poza tym jak wyjaśnisz, że zacząłem na 249 m. npm  a skończyłem na 175? Ten zegarek nie miał w ten dzień w ogóle kontaktu z bazą!

 

Trzymając się analogii z termometrem - nie chodzi mi o to, że odczyty różnią się o 3-4 stopnie. Chodzi o to, że w niektóre, losowe dni jeden termometr pokazuje latem ujemną temperaturę 😉

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@zekker Proszę:

473538218_Zrzutekranuz2022-10-0208-35-05.thumb.png.99b36691d2d37ff928e3207da5d93e38.png

262273806_Zrzutekranuz2022-10-0208-34-26.thumb.png.1e892ff86fba93a4de3a45ac27294bd7.png

I raz jeszcze - nie skalujemy termometrów. To są dwa, dość podobne przejazdy na dystansie 19 km, ze średnią ok 25 km/h. Na drugim wykresie widać nawet moment zakładania łańcucha :) To nie jest przypadek, w którym spieramy się o zieloną strefę tętna - że jeden pokazał tyle, a drugi tyle. Nie. Jeden pokazał, że byłem w niebieskiej, a drugi - że w żółtej.

 

Przy okazji, przejrzałem wstecz kilka przejazdów tą trasą i wykresy wysokości są czasami jeszcze lepsze - np. tak:

1038966422_Zrzutekranuz2022-10-0208-58-04.thumb.png.c3b779fbe5835e3f2d1d60ab141dd242.png

Generalnie - w moim zegarku barometr nie działa. Nie dość, że nie potrafi dociągnąć wysokości do punktu wyjścia (jedziecie w kółko, a wysokość startu nie zgadza się z metą), to jeszcze wysokość startu sobie pływa... Mój Polar Grit X to znakomity generator liczb losowych :D

Edytowane przez spidelli
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W tym momencie zegarek pokazuje, że jestem 248 m npm. Wg eTrex - 251 m npm. Ten "rozrzut" jest dla mnie zupełnie akceptowalny. Nie rozumiem, dlaczego zegarek nie radzi sobie z korektą wysokości. Raz jeszcze fragment instrukcji:

Cytat

Wysokość barometryczna jest kalibrowana automatycznie za pośrednictwem GPS dwukrotnie podczas pierwszych minut sesji treningowej. Na początku sesji, przed kalibracją, wysokość n.p.m. jest mierzona wyłącznie na podstawie ciśnienia powietrza. Wartość ta może być czasami niedokładna w zależności od warunków. Wysokość n.p.m. jest korygowana po kalibracji, więc wszelkie niedokładne odczyty widoczne na początku sesji są automatycznie korygowane później, a poprawione dane można wyświetlić w serwisie internetowym i aplikacji Flow po zakończeniu sesji i zsynchronizowaniu danych.

 

Po przejrzeniu innych wyników stawiam tezę, że jeśli nie zepsuł się mój barometr, to Polar był łaskaw coś spieprzyć w aktualizacji softu.

Drogi Polarze!

Zabierz precz z mojego zegarka "sterowanie muzyką" a oddaj mi w to miejsce mój barometr!

Z poważaniem,

s.

🤣

Edytowane przez spidelli
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wygląda na to, że nie tylko ja mam ten problem z durniejącym altimetrem:

https://www.reddit.com/r/Polarfitness/comments/k38ny1/polar_grit_x_faulty_barometer/

https://www.reddit.com/r/Polarfitness/comments/wqlo0m/grit_x_altimeter_tracking_has_gone_off/

 

Edytowane przez spidelli
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Na pewno wykres jest prawidłowo wyskalowany według dystansu? Bo według czasu na pewno nie.
Widać, że nawet w osi czasu wykresy nie są zgodne. Różnica pozycji 8 minuty jest niewielka, każdy kolejny punkt jest rozjechany coraz bardziej.

W dniu 1.10.2022 o 14:18, spidelli napisał:

Po prostu jest tak ze:

1) zawsze pierwsze 5-10 minut zaniża - i to ma mieć związek z rozgrzaniem sensora, o czym pisał dysyrybutor!;

No to wypada zrobić rozgrzewkę, dać mu szansę się rozgrzać.
Z wysokością to samo, już opisywałem ile czasu potrzebuje mój licznik, żeby skalibrować wysokość.

W dniu 1.10.2022 o 14:18, spidelli napisał:

Poza tym, celem nie było porównanie dokładności pomiarów obu urządzeń. Nie chodziło o skalowanie itp.

Chciałem udowodnić to  co sam zaobserwowałem dzień wcześniej czyli że pomiar z zegarka w ogóle nie ma związku z tym, co się dzieje.

A mimo wszystko porównujesz i odnosisz jedno do drugiego.
Oddzielne pomiary nie nadają się do porównywania i wykazywania czegokolwiek:
- przede wszystkim inny dzień, to inne warunki, inne predyspozycje itp. nie będzie pewności czy dana górka tętna, to taki stały fragment trasy, czy powiało, a może naszło na mocniejsze depnięcie
- inna jazda, to inny dystans, inny czas (nawet jak ta sama trasa), dane się rozjadą i ciężko porównać trend linii, czy to tylko ogólne zaniżenie, czy też w ogóle wzrosty i spadki są od czapy

Tak, to nie są jakieś precyzyjne urządzenia pomiarowe ale metodologia porównania będzie ta sama. Pomijając prawidłowe przygotowanie obu urządzeń, dokonując różnych pomiarów, to będą przypadkowe wyniki, równie dobrze można rzucić kostką.
Jeżdżąc stałą trasą do pracy, na tym samym liczniku, potrafię mieć rozrzut 500m dystansu na około 19km. Rozrzut czasu to kilka minut według licznika, czyli z autopauzą na postojach. Gdybym miał teraz to porównywać z gps-em, to na starcie mam niepewność rzędu 2,5% na dystansie. Czasu już mi się nie chce teraz wygrzebywać, zwłaszcza, że z gps mam tendencje do spisywania łącznego z postojami.
Z doświadczenia wiem, że gps na tej trasie potrafi mi pokazać nawet 1km mniej ale to już są wyniki z wielu przejazdów, pewne uśrednienie, a nie dwa losowe przejazdy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć!

Nie porównujemy dystansu ani prędkości. Porównujemy odczyt tętna :) A ten się różni diametralnie - druga strefa tętna vs. czwarta.

I chyba wciąż się nie rozumiemy.

Ja nie mam uwag do tego, że zegarek mierzy inaczej niż pas + telefon. To nie jest dla mnie problem.

Po prostu w losowe dni zegarek w ogóle nie odczytuje tętna poprawnie a w krytycznym dniu:

- nie odczytał nic że snu;

- pokazał bzdury z treningu.

Nie powiesz mi chyba, że jadąc do pracy tym samym tempem jednego dnia przyjedziesz bez zadyszki, a drugiego - ciężko oddychając. Albo że 3 minuty różnicy w czasie na dystansie 19 km daje różnicę o takiej skali?

O to mi chodzi. To są losowe przypadki, to się nie dzieje codziennie. Ale ja to widzę gołym okiem, że po szybkim podjeździe mam nienaturalnie niskie tętno.

Z ciekawości robiłem wczoraj test wg Twojej metodologii. Zrestartowalrm zegarek. Uruchomiłem telefon i schowałem go do torby. Nie widziałem odczytów z telefonu do czasu zakończenia jazdy. Ale patrząc na zegarek wiedziałem, że tym razem pokazuje poprawnie. I nawet jeśli jest rozjazd z telefonem (a jest) to jest to sprawa marginalna, zgodna z deklaracjami producenta i akceptowalna dla mnie. To jest różnica

Na razie mam tylko zrzuty z obu aplikacji, nie wiem jak zachowa się serwis PolarFlow jak zaimportuję wynik z telefonu. Jak będę miał więcej czasu to obrobię zzrzuty z aplikacji webowej.

Tymczasem - najpierw zegarek, potem telefon. Ueaga: to nie jest ta samą trasą co poprzednio:

Screenshot_20221003-104840.thumb.png.d49bfde044b778cbc5faa8844b212cf1.png

Screenshot_20221003-104928.thumb.png.b5ecb8247c79b92ff2657911d9653283.png

Różnica jest niewielka.

Co do barometru - on się kalibruje względnie poprawnie, bo pokazał mi start na poziomie 249 m. npm ale powrót już na 175 m. Rozumiem, że barometr może się rozjechać w trasie z powodu pogody ale to już soft powinien podciągnąć - przecież wróciłem do miejsca starty, którego wysokość sobie skalibrował po mapie... Dwukrotnie wg GPS po rozpoczęciu sesji.

 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cytat

Nie powiesz mi chyba, że jadąc do pracy tym samym tempem jednego dnia przyjedziesz bez zadyszki, a drugiego - ciężko oddychając.

Bywa i tak.
Jednego powieje w plecy, drugiego w twarz.
Jednego dnia masz czystą drogę, drugiego nawali śniegu.
Jednego dnia trafię z ciuchami idealnie, drugiego ubiorę się za ciepło, za szczelnie.
Jednego dnia jadę na lekko, drugiego obładowany.
Jednego dnia mam pustą drogę, drugiego nie mogę jechać swoim tempem i potem trzeba nadrabiać, innego z kolei można się pod kogoś podczepić.
Jednego dnia nogi same chcą kręcić, innego nie bardzo.

3 minuty na godzinie, to niby tylko 5% ale zakładając te same warunki, po mieście to wcale nie tak łatwo nadrobić.

Cytat

Z ciekawości robiłem wczoraj test wg Twojej metodologii.

I ładnie widać, że miejsca wzrostów i spadków pasują do siebie, czyli mamy przypadek gdzie jest ok, zegarek potrafi działać poprawnie.
Najtrudniej będzie wywnioskować co poszło nie tak, kiedy odczyty nie będą zgodne.

Cytat

Co do barometru - on się kalibruje względnie poprawnie, bo pokazał mi start na poziomie 249 m. npm ale powrót już na 175 m. Rozumiem, że barometr może się rozjechać w trasie z powodu pogody ale to już soft powinien podciągnąć - przecież wróciłem do miejsca starty, którego wysokość sobie skalibrował po mapie... Dwukrotnie wg GPS po rozpoczęciu sesji.

Barometr jest najdokładniejszym sposobem pomiaru różnicy wysokości w krótkich przedziałach czasu. Czysty odczyt z gps jest niedokładny lub trzeba czekać na bardzo dobrą kalibrację w danym miejscu (nie tylko na starcie), odczyt z mapy jest przekłamany przez jej dokładność oraz dokładność wyznaczenia pozycji (przy względnie płaskim terenie ok, przy mocno pofałdowanym terenie, w szczególności w górach, będą spore błędy).

U mnie też przeważnie początek i koniec nie zgrywa się ale to różnice kilku godzin i zwykle rozjazd jest w granicach kilkudziesięciu metrów.
Okolice 100m w ciągu godziny to dużo, to około 10hPa aż tak dynamicznej pogody chyba nie mamy.

Jeżeli nie popsuli nic w oprogramowaniu, to do sprawdzenia czy otwór się nie zapchał syfem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...