Skocz do zawartości
FreakWL

[wypadek] odszkodowanie itp.

Rekomendowane odpowiedzi

FreakWL

Cześć, jako że mija już drugi dzień od wypadku postanowiłem napisać po krótką poradę.

W weekend zostałem lekko skasowany przez inny pojazd na przejeździe rowerowym mając zielone światło (drugi pojazd miał identyczne z tym, że do jazdy na wprost - nie do skrętu prosto we mnie). Kierujący przyznał się do winy, mnie i jego spisała policja a sam pojechałem karetką do szpitala (stwierdzono uszczerbek poniżej 7 dni - bez złamań, mocne obicie ciała/siniaki i guz na głowie - RTG nic nie wykazało). Poza (ostatni raz w życiu.. przysięgam jechałem bez kasku) skasowanym przednim kołem - będę szedł do serwisu po wycenę (może i amor jest wygięty itp - ja jechałem ok 20km/h - winny podobnie) czy pod odszkodowanie z PZU (ubezpieczyciel sprawcy) można również zbierać "paragony" od lekarza itp? Do tej pory mam lekkie zawroty głowy, piszczenie w uchu i lekkie problemy z błędnikiem.

 

Przepraszam za możliwe pomotanie w tekście, natomiast funkcjonuję tylko nieco lepiej 2 dni po wypadku. 

Proszę o ewentualną poradę czy dobrze myślę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sebass52

Zbieraj wszelkie kwity,skierowania do lekarzy, na badania, paragony czy faktury vat. Potem to wszystko się przyda w walce o zadośćuczynienie za krzywdę i odszkodowanie. Zgłoś też szkodę do ubezpieczyciela sprawcy jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
FreakWL

Taki mam plan, zbierać wszystko co się da - rower podrzucę do serwisu na dniach.

Nie jest tak, że dopiero z kompletem kwitów się zwraca do ubezpieczalni?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Extraks

Tak chyba właśnie jest.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrisK
1 godzinę temu, FreakWL napisał:

Nie jest tak, że dopiero z kompletem kwitów się zwraca do ubezpieczalni?

I tak i nie. Z jednej strony tak jest ale z drugiej niektórzy ubezpieczyciele wymyślają sobie jakieś dziwne terminy na zgłoszenie szkody więc uważaj na to bo potem będziesz się bujał .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Negator

Najczęściej szkoda likwidowana jest po zakończeniu leczenia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrisK

Tylko nie należy mylić likwidacji ze zgłoszeniem

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Negator

Racja. Jak wystąpi zdarzenie najpierw dbamy o bezpieczeństwo. Następnie wzywamy policję. Poddajemy się opiece lekarskiej. Szkodę najlepiej jest zgłosić jak najszybciej, najczęściej odszkodowanie wypłacane jest do 30 dni, ale bywa i tak, że jest wypłacana tylko bezsporna część, a reszta np. po uzupełnieniu dokumentów lub zakończeniu leczenia. Stąd mój mocny skrót myślowy. Policję zawsze warto wezwać, bo czasem sprawca podpisuje oświadczenie, a po kilku dniach stwierdza, że było inaczej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
djzwierzak

Jak zgłosisz szkodę to zaraz będą wydzwaniać odnośnie zakończenia szybko sprawy. PZU to cwaniaki.

Zbieraj kwiaty jakie tylko możesz, paragony za leki, lekarzy jak prywatne wizyty miałeś, do tego możesz nawet kilometrówkę dodać jak nie mogłeś sam jechać autem ( uszkodzony błędnik)

Powodzonka i zdrowia

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dorota57

Opis zdarzenia z Policji też się przyda.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Arni220

Pany spokojnie, co chłopak ma wyciągnąć od sprawcy za uszczerbek na zdrowiu? Od tego jest OC i z niego wszelakie szkody materialne zostaną pokryte. Teraz by trzeba udowodnić, ze uszczerbek to niezdolność powyżej pół roku, by sprawa automatycznie trafiła do sądu. Ludzie, to trzeba w szpitali leżeć, mieć poważne uszkodzenia, a nie kilka siniaków. Można z powództwa cywilnego gościa podać dodatkowo, ale i tu raczej marne szanse. Reszta to nasze własne NW, zbierać dokumentację, leczyć się i po wszystkim zgłosić fakt do ubezpieczyciela. 

A do pytającego, nie pisz takich rzeczy na forum, dobrze ci podpowiadam. Jesteś chory, to jesteś chory, to temat pomiędzy tobą a lekarzem, a nie obcymi ludźmi na forum publicznym. 

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
FreakWL

Cześć, ze mna już na 99% dobrze. Nie zależy mi na goleniu sprawcy, nie o to w życiu chodzi.

 

PS. Na plus moich prywatnych zwierzeń działa anonimowość nas użytkowników.

 

Chciałbym się podpytać w kwestii likwidacji szkody na rowerze z OC sprawcy.

Dysponuję już wyceną serwisu w którym zakupiłem jednoślad i serwisowałem - przekracza ona wartość roweru z paragonu zakupu (rama, koło, amortyzator, manetka, usługa serwisowa). Czy ktoś ma doświadczenie na co szykować się ze strony naszego państwowego ubezpieczyciela prócz zaniżania szkody? Był już rzeczoznawca z wąsem i porobił parę zdjęć. Czytałem już parę wątków na paru forach i stronach, według których na 99% uznają szkodę całkowitą i swoim kalkulatorkiem będą obliczać "amortyzację/utratę wartości" roweru przez 2 lata użytkowania co pewnie da jakieś śmieszne liczby. Czy trzeba będzie się z nimi szarpać aby przywrócić rower do stanu sprzed wypadku? Generalnie zadbany i cały "tył" jest w dobrym stanie. 

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×