Skocz do zawartości
Bartez11

[Przestroga] rura sterowa

Rekomendowane odpowiedzi

Bartez11

Witam wszystkich forumowiczów.

Mój przypadek mógł się zakończyć tragicznie.

Kupiłem używanego cannondale'a na olx z amortyzatorem rst zeta tl. Wracając z rodzina na rowerach z zakupów amortyzator pękł przy koronie na osiedlu tuż przed blokiem.

Wynikiem tego mam złamany nos,brak dwóch jedynek,szytą brodę,łuk brwiowy,zszywaną całą śluzówkę (dolna i górna warga)

Jest to naprawdę najlepszy scenariusz,mogłem już wąchać kwiatki od spodu.

Kochani patrzcie co kupujecie i przede wszystkim oddajcie taki używany rower najpierw do serwisu.Nie szczędząc na tym grosza.

Pozdrawiam wszystkich.

IMG_20190512_120903.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
skom25

Pierwsze co mi przyszło do głowy, to że wygląda to jak jakaś niezła samoróbka. Wygląda jakby rura sterowa kiedyś już pękła, a ktoś wsadził do środka drugą o mniejszej średnicy. Chociaż równie dobrze może to być specyfikacja fabryczna.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Janu_sz

Chyba normą jest dokładny przegląd po zakupie używki. Tylko głupcy go nie robią.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wojtasin

Pierwszą rzeczą, którą zrobiłem po zakupie dziewiętnastoletniego roweru, było zezłomowanie widła, niby RS Mag 21, ale zaufania nie wzbudził i zstąpił go fabrycznie nowy Maniek SX. Kupiłeś rower z widelcem, który w najlepszym razie jest już pełnoletni, a może mieć i lat 20 (początki tego widła, to chyba 1998 albo 1999 rok), kupiłeś rower używany nie wiadomo jak i nie wiadomo przez kogo, mi się lampka ostrzegawcza zapala z automatu, u Ciebie szkoda strat na zdrowiu (straty w obrębie jamy ustnej dla mnie przerażające), życzę skutecznego i taniego leczenia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gocu
14 godzin temu, Bartez11 napisał:

Wracając z rodzina na rowerach z zakupów amortyzator pękł przy koronie na osiedlu tuż przed blokiem.

 

To teraz pewnie mają żałobę, skoro ojciec rodziny pękł... Płaczą małe amortyzatorzątka, płacze pani amortyzatorowa...

Ludzie, czytajcie jakieś książki, poobcujcie trochę z językiem, bo to jest żałosne jak wy klecicie te zdania. Za takie zdanie to by mi nauczycielka polskiego już w podstawówce wrzepiła pałę...

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Lezia
16 godzin temu, skom25 napisał:

Wygląda jakby rura sterowa kiedyś już pękła

Gdyby była to specyfikacja fabryczna to wewnętrzna rura była by dalej ( wyżej) poprowadzona. Myślę, że było to naprawiane przez domorosłego "Janusza". Pytanie czy sprzedający wiedział o takiej naprawie i świadomie sprzedał ten rower.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
TheJW
Napisano (edytowane)

@gocu Każde forum powinno mieć korektora na etacie. ;) Chociaż w niektórych przypadkach nawet i taka osoba miałaby problem z połapaniem się, co autor miał na myśli.

Edytowane przez TheJW

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg

Nie wiem skąd w was tyle żółci i problemów ze rozumieniem prostego tekstu. Facet miał wielkiego pecha, bardzo przykry wypadek więc trzeba go natychmiast hejtować prześmiewczymi postami. Obrzydliwość. Naprawdę musicie tak zaniżać poziom ? Przecież te zdania zostaną już w necie.

A co do meritum - wygląda na to, że sprzedający z pełną świadomością sprzedał rower z wada ukrytą i to z wadą zagrażającą życiu. W konsekwencji spowodował trwały uszczerbek na zdrowiu i w mojej opinii to temat nie tylko na sprawę cywilną ale dla prokuratury. Oczywiście pieniądze nie są tu najważniejsze ale raczej da się z niego wycisnąć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dovectra
18 godzin temu, Bartez11 napisał:

amortyzatorem rst zeta tl

Wydaje się że rura  tam jest aluminiowa. Tuleja stalowa miała wzmacniać w miejscu skręcenia i jest zapewne fabryczna.

na przełamie jest korozja, prawdopodobnie rura sterowa była już nadpęknięta i poleciało dalej.

Kup stalową rurę  sterową i wstaw.

  • +1 pomógł 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
TheJW

Nauka czytania ze zrozumieniem też by się niektórym przydała...

Jeśli chodzi o autora i jego wypadek, to mam mieszane uczucia. Niby współczuję utraty zębów i poharatanej paszczy - nic przyjemnego, ale z drugiej strony...za głupotę się płaci. Własną głupotę. Sugerowano już wyżej, że jazda pełnoletnim, używanym rowerem bez przeglądu w serwisie to po prostu idiotyzm, więc nie będę tego powtarzał. ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Bartez11

Pisałem nieskładnie z racji emocji i w sumie tuż po wypadku.

Sprzedający sam montował amortyzator o czym wiedział i przyznał się do tego w rozmowie.

Pytanie tylko czy serwis rozkręciłby cały rower,czy tylko przesmarował?

Tutaj chodzi o przestrogę nie o żal czy smutek bądz głupotę.

Wybaczcie pisownie i składność tekstu,myślę,że nie o to w tym chodzi.

Pozdrawiam 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg

Serwis mógłby Ci tego nie wykryć a Ty nie musisz się znać - teraz zresztą to nie ma o czym pisać.

Ty znajdź rzeczoznawcę i walcz o odszkodowanie ...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Bartez11

Dzięki wkg 

Bardziej chodziło o to by na początku sezonu przestrzec właśnie takich jak ja kupujących używki.

Miałem wcześniej takiego samego cannona na marcoku i choć był stary to cuda na nim robiłem.

Gdybym wiedział,że amor był tak składany z pewnością bym interweniował.

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg

To walcz o swoje - może facet jak dostanie przez łeb to kolejnego nie nabierze.

Może nie wygrasz ale samo zawiadomienie prokuratury sprawi, że narobi w spodnie. 

A gimbazą się nie przejmuj - ludzie w necie głupieją.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
TheJW

...i "anonimowo" cwaniakują.
Jeśli pijesz do naszych wypowiedzi. :)

Proponuję modom zamknąć temat, bo niektórzy się za bardzo...angażują, a to zwykle nie kończy się najlepiej. Autor chciał ostrzec - ostrzegł. I tyle wystarczy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×