Skocz do zawartości
durnykot

[2017] SRAM GX Eagle 1x12. Budżetowe 12 biegów

Rekomendowane odpowiedzi

Lumperator

Bo mało kto ma ochotę być robionym w wała a Sram "zabija rynek" i robi właśnie nas/was w wała.

 

Shimano od długiego czasu nie chce wyjść do przodu, aby wyznaczyć jakiś standard, tylko czekają na ruch konkurenta. W zasadzie mozna by powiedzieć, że to Shimano spowalnia temat, nie dając odpowiedniej konkurencji Sramowi na półce TOP. Z drugiej strony po co robić jakieś fikuśne kasety za grubą kasę, których sprzeda się kilka, jak można wyklepać 100x więcej prostych kaset i zarobić dużo więcej. Taka XT 11-46 wygląda przy Sramie jak prymitywny kawał blachy, ale ludzie to wkładają i jeżdżą. Wydać 250 dolców na przerzutkę, łańcuch, manetkę i kasetę (XT), a wydac 200 dolców na samą kasetę (GX) to jednak jest różnica, nawet dla kogoś, kto ma więcej kasy.

Edytowane przez Lumperator

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
beskid

Shimano nie nadąża?? Ale za czym?? Za zabiciem przedniej zmieniarki?? Trzeba sobie zdawać sprawę co by to oznaczało. No i jakie standardy bo moim zdaniem w 11sp nic im nie brakuje. Więc mają teraz jak głupki gonić króliczka z 12sp?? To co robi Sram to tylko dokłada koronki. Nic więcej. No i manetka obrotowa co dla mnie jest konkretnym argumentem. 

 

XT jak kawał blachy. No ok tylko przynajmniej dla mnie tak ma być. To ma działać w tym dłużej a nie wyglądać. Ja na dzisiaj już tylko fullem jeżdzę. Właśnie wyczyściłem trochę napęd. Zwykła kaseta Deore 10rz. Już ma nabite grubo ponad 2kkm. Przy czym tylko teren i 80% czasu jazdy na 4 największych koronkach. Pod górę ponad 70tys i nadal w stanie dobrym. Tylna zmieniarka ktoś powie padlina SLX'a ale wyobijana niemiłosiernie na kamerdolacach. Raz się wywinęła do góry i nadal chodzi jak nowa. Moje manetki XT i testowane 11sp chodzą doskonale. Gdzie ta przewaga Srama by pisać, że "wyleczyłem się z Shimano"?? Jestem pewny, że gdybym przeszedł na 1x11 XT czy nawe SLX'a to również był bym zadowolony. 

Edytowane przez beskid
  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Lumperator

Ja nie twierdzę, że Shimano nie daje rady. . Przygniatająca większość rowerów jest na Shimano. To co opracowali jest OK dla szerokiego grona odbiorców. Jedynie na poziomie zawodniczym są w tyle. Presja ze strony Srama da się jednak zauwazyć, np. po tym jak po premierze Eagle, Shimano wypuściło kasetę 11-46, którą ja nazywam kasetą "po taniości". Wywalamy 42, dajemy 46 i jeździjta ludzie. Ja nie uwazam, że to zły produkt, ale nie wydaje Ci się, że ta kaseta wygląda trochę jak proteza w porównaniu z kasetą eagle? :)

Edytowane przez Lumperator

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Arni220

 

 

Jedni kupią i będą się cieszyć wymarzonym sprzętem a reszta będzie biadolić na wyzysk.
Nie, nie na wyzysk a zmianę polityki biznesowej firmy, gdzie większy zysk można uzyskać z serwisu, a nie sprzedaży kompletnej grupy.  

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
beskid

No za coś muszą krzyczeć sobie tyle kasy. A rynek zawodniczy to trzeba oddzielić od "normalnego". Do tego dla mnie jest na tyle patologiczny w swoim promowaniu wszystkiego co "ich" zdaniem najlepsze, że warto to przemilczeć. Shimano jakie jest to jest ale przynajmniej daje coś najważniejszego czyli wybór. Wybór dla szerokiego grona od tych co im noga podaje i dla tych co są słabsi. 

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cona78

Skoro shimano wypuszcza takie wynalazki jak 11-46 to znaczy że

1. Jest zapotrzebowanie.

2. Sram ich nieźle skopał i pokazał że w mtb istnieje świat poza shimano.

 

Tu nawet nie jest najważniejsze czy taki napęd jest potrzebny większemu gronu użytkowników. Chodzi o pozycję lidera w innowacjach. Od momentu pokazania przez sram kasety 10-42, shimano jest cały czas w tyle i tylko nieudolnie odpowiada na ruchy konkurenta. Cały czas czekam co japończycy wymyślą i czy będzie nowy bębenek.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MartinH

Za to SRAM jest cały czas w tyle jeśli chodzi o manetki, od tylu lat nie jest w stanie zrobić nic lepszego od XT/XTR ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cona78

Za to SRAM jest cały czas w tyle jeśli chodzi o manetki, od tylu lat nie jest w stanie zrobić nic lepszego od XT/XTR ;)

 

Zdania są podzielone. Mnie się lepiej jeździ z manetką X1 niż XT.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
beskid

Skoro shimano wypuszcza takie wynalazki jak 11-46 to znaczy że

1. Jest zapotrzebowanie.

2. Sram ich nieźle skopał i pokazał że w mtb istnieje świat poza shimano.

 

Tu nawet nie jest najważniejsze czy taki napęd jest potrzebny większemu gronu użytkowników. Chodzi o pozycję lidera w innowacjach. Od momentu pokazania przez sram kasety 10-42, shimano jest cały czas w tyle i tylko nieudolnie odpowiada na ruchy konkurenta. Cały czas czekam co japończycy wymyślą i czy będzie nowy bębenek.

 

Grubo. Kaseta 12 rz to innowacja. A reszta?? Shimano miało i ma najlepsze manetki, najtrwalsze kasety, korby, stworzyli najlepszą przednią zmieniarkę, dogonili Srama w tylnej zmieniarce, nadal robią najlepszą hydraulikę pod względem cena - jakość. Została tylko kaseta gdzie na dziś nikt nic nie napisał o jej wytrzymałości. 

 

Co do zapotrzebowania to nadal nic nie kumasz. Zapotrzebowanie niech sobie będzie ale Sram dorabia do tego ideologie jakoby nie potrzebna była przednia zmieniarka. To są realne szkody. Na szczęście powoli się to wszystko kończy. Kończy się pole manewru bo nie da się w nieskończoność dokładać koronek do kasety. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
shotgun

Jesli SRAMowskie 12s to wielkie halo, to jak odniesc sie do patentu Shimano showanego w szafie 14s? Patent znany od dobrych kilkunastu lat.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
durnykot

Beskid , Ty masz jakąś misje od Shimano do spełnienia? Mamy wolny rynek, każdy bierze co chce. Mi przykładowo nie pasują manetki Shimano, nie lubię  hamulców od Shimano i jestem daleki od uznania ich za najlepsze, korby też nie są jakieś super. Jeżdżę na SRAMie od lat ( co jest w pełni świadomym wyborem),ale nie prowadzę wojny przeciwko Japończykom, bo nie ma to sensu. Czy mój wybór oznacza ,że dałem się zwieść ideologii? Czy może dokonałem wyboru zgodnego z moimi oczekiwaniami?

Nie bardzo rozumiem Twoje  zacietrzewienie w tym temacie i negowanie tego rozwiązania, skoro nie będziesz przymuszany do zakupu i cierpienia z 1x12 od SRAMa. 

Ale może mój brak zrozumienia jest efektem potraktowania GX 1x12 jako ciekawostki, która przez pewnie czas na pewno nie trafi do mojego roweru. 

 

Inna sprawa ,że wojna SRAM vs Shimano trwa i ma się dobrze . 

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cona78

Grubo. Kaseta 12 rz to innowacja. A reszta?? Shimano miało i ma najlepsze manetki, najtrwalsze kasety, korby, stworzyli najlepszą przednią zmieniarkę, dogonili Srama w tylnej zmieniarce, nadal robią najlepszą hydraulikę pod względem cena - jakość. Została tylko kaseta gdzie na dziś nikt nic nie napisał o jej wytrzymałości. 

 

Co do zapotrzebowania to nadal nic nie kumasz. Zapotrzebowanie niech sobie będzie ale Sram dorabia do tego ideologie jakoby nie potrzebna była przednia zmieniarka. To są realne szkody. Na szczęście powoli się to wszystko kończy. Kończy się pole manewru bo nie da się w nieskończoność dokładać koronek do kasety. 

 

Ja piszę o innowacjach a Ty że "shimano ma najtrwalsze kasety" albo "najlepszą hydraulikę pod względem cena - jakość" . Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Zgodzić się mogę tylko co do przedniej przerzutki, która w szosie na długo jeszcze zostanie.

 

Pokaż mi odpowiednik karbonowej korby XX1 Eagle od Shimano :-). Z tą tylną przerzutką to mam również inne zdanie. Jeździłem równocześnie na X1 z systemu 11 i Shimano XT-11. Sram jest dla mnie minimalnie lepszy. W przerzutce shimano blokowanie ruchu wózka mocno upośledza zmianę biegów, w Sramie X1(11s) oraz X01(12s) nic takiego się nie dzieje. W ogóle 12tka Eagle chodzi dość miękko, lekko i wyjątkowo cicho.

Manetkę wolę Sram X1 niż Shimano XT, to zresztą kwestia gustu i indywidualnych przyzwyczajeń, z innowacjami nie ma to nic wspólnego.

 

Jesli SRAMowskie 12s to wielkie halo, to jak odniesc sie do patentu Shimano showanego w szafie 14s? Patent znany od dobrych kilkunastu lat.

 

To czemu nie ma w sprzedaży?

 

Na ten moment napęd 1x od Srama jest wyraźnie lepszy niż od Shimano. Większy zakres, niższa waga.

Edytowane przez Cona78

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Piter233

@up
I jednocześnie droższy. Coś za coś.
A co do patentu 14s to sprawa jest prosta - trzeba zarobić. Naprawdę tego nie widać? Upraszczając: najpierw były napędy 3x6/7/8. Potem weszło 3x9. Weszła 10 i mamy napędy 2x10 i 3x10. Niedawno weszła 11, teraz mamy 12. Będzie i 13 i 14 aż 1 zębatka z przodu zacznie stawiać ograniczenia konstrukcyjne. Jakby dali od razu 14s to stracili by cały zysk ze wszystkich napędów i kilka ładnych lat dochodów. Albo wręcz kilkanaście. Bo co jest trudnego w  dołożeniu kolejnej zębatki dla projektantów obu firm? Nic. Zciaśnić zębatki, przerobić manetkę na więcej klików i przeprojektować przerzutkę żeby obsługiwała większe zębatki. Filozofia działania tylnej przerzutki nie zmieniła się od dłuższego czasu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
clavdivs

Piter233

 

To nigdy nie jest prostę dodanie jeszcze jednego rzędu. Sram aby wprowadzić 11-kę, musiał na nowo zaprojektować korbę, łańcuch, zębatki , tylną przerzutkę i opanować produkcję lekkiej kasety o dużej rozpiętości. Jak widać musieli na nowo wymyślić napęd.. 

 

Beskid dobiera ładnie argumenty, aby poprzeć swoje racje inne przemilcza.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
beskid

Beskid , Ty masz jakąś misje od Shimano do spełnienia? 

 

Dokładnie tak. Zawsze z Shimano i do końca z Shimano. Dzielnie ich bronię do upadłego. I to nie ja pierwszy zacząłem temat jakie to Shimano jest be i zacofane. A zrobienie nowego napędu przy dzisiejszej technologii to śmiech. Trzeba sprzedać bajkę jakie to trudne. Dać kasetę czy korbę w cenie porządnego amora, którego proces produkcji jest mało skomplikowany i tani. Potem bo jest stękanie, że drogo sprzedać kolejną bajkę, że jednak kaseta za 8 stów to to samo co za 2x tyle. Ot cały Sram. 

 

A tak już serio bez trudu zaakceptuję Sramowskie 1x11. Więcej już nie bo nie dam rady znieść widoku takiej ilości żelastwa w kole. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cona78

@up

I jednocześnie droższy. Coś za coś.

A co do patentu 14s to sprawa jest prosta - trzeba zarobić. Naprawdę tego nie widac?

 

Wiadomo że najlepiej sprzedawać technologię po kawałku, to oczywista strategia. W tym przypadku jednak widać po shimano panikę. W 2016 wypuścili naped 1x i jeszcze w tym samym roku ta nowość znalazła się na wyprzedaży bo na napęd o zakresie 11-42 nie bylo chętnych.  Skoro mają dopracowaną wersję 14 to z niej powinni przenosić gotowe, działające rozwiązania.  Czemu tak się nie dzieje i sram odbiera klientów? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Sabarolus

A zrobienie nowego napędu przy dzisiejszej technologii to śmiech. Trzeba sprzedać bajkę jakie to trudne. Dać kasetę czy korbę w cenie porządnego amora, którego proces produkcji jest mało skomplikowany i tani. Potem bo jest stękanie, że drogo sprzedać kolejną bajkę, że jednak kaseta za 8 stów to to samo co za 2x tyle. Ot cały Sram. 

 

A tak już serio bez trudu zaakceptuję Sramowskie 1x11. Więcej już nie bo nie dam rady znieść widoku takiej ilości żelastwa w kole. 

 

Tia... Stworzenie napędu przy dzisiejszej technologii to smiech. Inżynier Kazio siada, pach pach i mamy nowy napęd. Właśnie to wymyślenie, ludzki wkład, jest w tym wszystkim najdroższy. Później przyjdzie jeden z drugim i chrzani, że "łone zgłupiały, za 400g stali chco tyle piniendzy jak na złomie kilo 60 groszy kosztuje". Skoro Sram robi taki pieniądz to nic tylko wchodź w ten biznes. Kaseta tyle kosztuje, bo jej wyprodukowanie jest bez porównania droższe od propozycji Shimano. I to na każdym etapie, od projektu po wykonanie.

Edytowane przez Sabarolus

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
IvanMTB

Hmmm... Po raz pierwszy opcja 1x zaczyna pokrywać się z używanym przeze mnie spektrum przełożeń - 3.0-0.6.

 

Mogłoby byś wprawdzie poniżej 0.6 bez starty 3.0 ale zaczyna to mieć sens.

 

Może, może... Tymbardziej, że jest faworyzowany przeze mnie grip-shift...

 

 

Szacunek...

I.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Piter233

Po pierwsze nie inżynier kazio, tylko projektanci z obydwu firm - tak napisałem wcześniej. Co do nowego projektu napędu - chyba sobie jaja robicie. Korba z zębatką narrow-wide nazwaną x-sync. Manetka ma o jeden klik więcej. Jedynie w temacie kasety może się więcej napracowali i przerzutki. To jest takie rewolucyjne? W dobie napędów hybrydowych z automatycznymi skrzyniami i samochodem który sam jeździ? Może trochę to co piszę jest na wyrost, ale fakt jest taki że te rozwiązania już się stosuje. W tym kontekście twierdzenie że sram ma technologię z kosmosu która musi tyle kosztować jest zwyczajnie śmieszne.

Co do odbierania klientów - nie wiem czy shimano w ogóle to odczuwa. Ostatnio czytałem że sram prawie zniknął z szosowego peletonu przez ociąganie z

wprowadzeniem elektrycznej grupy. Więc jakie odbieranie klientów? Shimano jest obecne w większości fabrycznie składanych rowerów i nic tego nie zmieni, przynajmniej dopóki części srama będą droższe.

I jeszcze co do projektów i patentów - podejrzewam że gotowych rozwiązań mają dużo pochowanych w szafach, wymagających jedynie dopracowania. Powód jest prosty - po co sprzedawać rower na dopracowanych częściach skoro rower na niedopracowanych sprzeda się w takiej samej ilości? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Sabarolus

Jednakże, znowu.To wszystko ktoś musi zaprojektować, nową przerzutkę, kasetę itd. Broń Boże nie piszę tego, żeby "wybielać" Srama. Fakt faktem jednak, inne firmy nie kwapią się, aby wyprodukować kasetę o takiej rozpiętości, takiej wadze i w połowie niższej cenie. A przecież to byłby hit! 

Technologia Srama nie jest z kosmosu. Ale produkt nie musi w sobie zawierać kosmicznej technologii, aby był drogi. Wystarczy, że będzie trudny i pracochłonny w produkcji. Mam tutaj na myśli głównie kasetę bo to jej cena robi takie wrażenie. 

 

Firmy nie zarabiają na innowacjach wprowadzanych do rowerów czołówki pucharu świata tylko na najniższym osprzęcie montowanym w najtańszych rowerach. W tym segmencie rzeczywiście Sram w zasadzie nie istnieje. I tak jak piszesz. Póki sytuacja tak wygląda to Shimano będzie liderem biorąc pod uwagę wolumen sprzedaży.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Alsew

 

 

A tak już serio bez trudu zaakceptuję Sramowskie 1x11. Więcej już nie bo nie dam rady znieść widoku takiej ilości żelastwa w kole.
Co prawda , to prawda... Za chwile największa zębatka kasety będzie większa od patelni korby w szosie a i tak znajdą się ludzie skorzy zapłacić majątek za taki wynalazek jak im się wmówi że warto.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MartinH

Co by nie było 1x11/12 to przede wszystkim prostota, odpada jedna manetka (jest miejsce dla manetki od myk-myka) oraz odpada przednia przerzutka (przez co lepiej czyści się napęd). Zawsze byłem przeciwnikiem takich napędów, uważałem, że na Beskidy jest za twardo, ale odkąd mam XT w konfiguracji 32/11-46 uważam ten napęd za mega uniwersalny i nic innego nie potrzebuję :)

 

Co do manetek Shimano/SRAM, od 11s Shimano kulturą pracy zrównało się ze SRAM'em, dźwignia działa twardo, nie ma się wrażenia jakby wajcha chodził w maśle, a plusem na korzyść Shimano jest możliwość zrzucenia 2 biegów na raz, przy 11/12 z tyłu jest to duża różnica ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cona78

 

a plusem na korzyść Shimano jest możliwość zrzucenia 2 biegów na raz, przy 11/12 z tyłu jest to duża różnica ;)

 

Manetką Sram też można zrzucić o dwie. Da się zrobić coś w stylu dwu-kliku tzn. nie trzeba czekać aż dźwignia po pierwszym kliknięciu wróci na pierwotną pozycję, w połowie drogi można docisnąć jeszcze raz.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
durnykot

 

 

Korba z zębatką narrow-wide nazwaną x-sync. Manetka ma o jeden klik więcej. Jedynie w temacie kasety może się więcej napracowali i przerzutki. To jest takie rewolucyjne?

Skoro to nie jest takie trudne, to zadaj sobie pytanie, kiedy podjąłeś decyzję ,że nie będziesz tego produkował i zarabiał worka pieniędzy? 

IMO poszliście nieco za daleko w hejterstwie. Niektórzy twierdzą,że to rozdmuchane, że na wyrost , że SRAM dopisuje bajeczki o skomplikowaniu technologicznym do czegoś,co ma konstrukcję cepa. 

Dlaczego więc nikt inny tego nie robi? Jaki problem kupić CNC i zrobić? Że tolerancje? Materiały? Trwałość, działanie? Jaki problem? Taką kasetę to pilnikiem w szopie.

 

 

po co sprzedawać rower na dopracowanych częściach skoro rower na niedopracowanych sprzeda się w takiej samej ilości? 

Rozwiń tą jakże ciekawą myśl. Przykłady? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Sabarolus

Dlaczego więc nikt inny tego nie robi? Jaki problem kupić CNC i zrobić? Że tolerancje? Materiały? Trwałość, działanie? Jaki problem? Taką kasetę to pilnikiem w szopie.

 

 

Obsługa gwarancyjna... 

 

 

 

A co do skomplikowania technicznego. To trochę jak z klockami Lego i Cobi. By się wydawało taka prosta sprawa, zwykłe klocki, co tu zepsuć? A jednak Lego pasują do siebie zawsze, zrobione ze świetnego plastiku... A Cobi? Niby to samo, bo co to przy dzisiejszej technologii klocki zaprojektować? A może nie do końca? Może nie da się zrobić czegoś w zbliżonej jakości 2 razy taniej?

Edytowane przez Sabarolus

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • gdy
      Przez gdy
      szosy + gravel (od 16:18)
       
      https://www.facebook.com/btwin.bikes/videos/10154857524311196/
    • arghael
      Przez arghael
      Nowy katalog Dartmoora na 2018 rok.
      https://issuu.com/dartmoor-bikes/docs/dartmoor_2018_products_eurobike_edi
      Cen jeszcze nie podali.
    • MD11
      Przez MD11
      https://www.kellysbike.com/pl/gravel-c603/
       
      Soot, czyli sadza.
       
      - sztywne osie przód/tył
      - 3 mocowania na bidon
      - TRP Spyre
      - piasty Novatec
       
      Soot 50
      - shimano 105
      4.800 PLN
       
      Soot 30
      - shimano claris
      3.800 PLN
       
      Całkiem ciekawe rowery. Drażni trochę przewód tylnego hamulca puszczony na zewnątrz ramy, ale poza tym chyba nie ma się za bardzo do czego przyczepić. Nigdy nie wiem, czy te otwory na dole to na bagażnik, czy tylko do montażu błotników. Przednia przerzutka jest chyba direct mount. Obręcze 17 mm i Rapid Roby szału nie robią, ale to zrozumiałe. Są przynajmniej piasty na maszynach.
       
      Soot 50 można porównać do GT Grade 105, który cennikowo kosztuje 5.700 PLN, a nie ma sztywnych osi (ma z kolei hamulce TRP HY/RD).
      Merida Cyclocross 400, która nie ma sztywnej osi z tyłu, ma sztycę na 1 śrubę i nie jest gravelem została w tym roku wyceniona na 5.200 PLN. Z Silexem to już w ogóle pojechali.
      Krótko mówiąc, ceny katalogowe Kellysa są dobre.
       
      Ten Claris w tańszym modelu to chyba nowość. Moim zdaniem przeskoki pomiędzy przełożeniami przy 8rz są za duże, więc raczej warto dopłacić do wersji na 105, ale fajnie, że się nie cackali i wsadzili sztywne osie w obydwu modelach.
       
      Przy okazji zwróćcie uwagę na pewną kwestię (tylne widełki / kąt podsiodłowy / kąt główki / górna rura / rozstaw kół):
      Kellys Soot | 430 / 73 / 71.5 / 568 / 1033.5
      GT Grade | 430 / 73 / 71.5 / 565 / 1031
      Giant TCX | 430 / 73 / 72 / 560 / 1030
       
      Giant ma większy kąt główki (co prawda tylko o 0.5 stopnia, ale jednak), a mimo to rozstaw kół ma taki sam albo proporcjonalnie większy niż pozostałe rowery (np. Kellys ma górną rurę o 8 mm dłuższą od Gianta, ale jego rozstaw kół jest większy tylko o 3.5 mm). Myślę, że Giant ma po prostu bardziej wygięty do przodu widelec i wcale nie byłby bardziej "nerwowy", a wniosek z tego taki, że sam kąt główki niewiele mówi i rozstaw kół jest bardzo istotny.
    • HubsON24
      Przez HubsON24
      Poszukuje niezawodnego dirta do 2000zł
      Podszebuje go do skakania po górkach
    • cichy66
      Przez cichy66
      https://retyre.no/
       

×