Skocz do zawartości
Puklus

[Koncern] Shimano what You're doin' shimano shtaaaap!

Rekomendowane odpowiedzi

Puklus

Witam

 

Pisze tu, bo najczęściej sprawa tyczy hebli, co byście wiedzieli na czym stoicie.

 

Pamiętacie teksty z przed kilku lat? przykładowo: Najlepsze heble? nie no slx, to tani xt, najlepszy w swej cenie. Bierzcie deore, tani i niezawodny, etc etc ...

 

Jak to się pisze ... To se ne vrati ? Nie chce nikogo straszyć ale hamulce shimano są jakości chińskich łożysk za piśiont groszy.

 

Dzisiejszy przypadek, ebike, za ok 15 000zł, (Ja bym sie za taką cenę spodziewał 200 lat bezawaryjnej pracy.) heble deore t615. Kilka lat temu z dumą bym sie nimi chwalił ... dziś musiałem oba zaciski na gwarancje zdjąć. Mało tego, tylnego sie nie dało odkręcić ... musiałem wycinać. A czemu, a bo się zeszczały.

 

Proszę bardzo co mamy w nowym hamulcu:

V0U5ALI.jpg

 

Nawet nowe, przykładowo 395, po chamskim zjechaniu klocków do blachy, w warunkach mieszanych, z przewagą raczej ciężkich nie sa w stanie pracować poprawnie. Nie ciekną. Ale po rozepchaniu tłoków i włożeniu nowych klocków tłoki zatrzymują się na tarczy. Dosłownie, szczelina łącznie ok 0.5mm, sa nie ustawiane. Wymagają serwisu.

 

Co drugi, co trzeci Deore wraca oszczany. niemal każdy 447 jest oszczany, niektóre nawet juz w pudełko.

 

Już nie mówię o XT które maja olej czarny od brudu, SLX któremu pękł kolejny ceramiczny tłok ( nie bójcie się, w XT też pękają) ... skrzypiące nowe XTR ... można przypadków mnożyć.

 

O dziwo jak trafia do mnie heble z np 2004-8 roku np 486 czy tam 535 albo coś w ten deseń, rozpycham, nawet jak jeden tłok jest zastany, wsadzam go na siłę, zwykle wtedy coś chrupnie i działa ... równo, regulacja na klamkę w 95% przypadków. Można? Można, ale po co?!

 

 

I mój apel na koniec

 

NIE KUPUJCIE HAMULCÓW SHIMANO ! ! !

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Ychu

Dobry temat i opis. Tylko jedno pytanie. 

 

Skoro avid to ścierwo ( może nie wszystkie) Shimano to ścierwo to co nam zostało? Hayes , Promax (syf) , Tektro . Hope (drogie) , Formula , Magura i to chyba tyle. Czyżby producenci dążyli do tego , abyśmy wszyscy jeździli na mechanice ? Co z wymianą uszczelek np. na te z gg? 

 

Z Tektro jest jeden mały problem. Z natury nie są za mocne ale za to są bezawaryjne nawet zimą. 

 

 

Edytowane przez Ychu

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Lumperator

Z tym skrzypieniem potwierdzam, macałem xtr 9020 i klamka lekko skrzypiała (w ogóle jakaś miękka była). W obecnych 980 lewa też skrzypi (pomaga trochę brunox). Jakość spada na łeb, nie da się ukryć. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Puklus

Tektro to wyśmienite heble, do rowerów miejskich nie ma lepzych. Nie straszna im zima, sól, Norwegia im nie straszna, przez 2 lata nie spotkałem zeszczanego tektro, serio. Shiamno kilka dziennie potrafie spotkać.

 

Nowe aurigi są naprawde dobre.

 

Co nam pozostaje, mamy tak:

- wszelkie mechaniki, jednak mechanizmy także padają z czasem

- magura - bezobsługowa, ale obecne modele MT mają łatwy w popsuciu design. Plastikowe korpusy klamki i bardzo delikatna dźwignia troszkę napawają obawą. Jednak także nie widziałem skiśniętej magury. Widziadłem skorodowaną w całości, zżarta przez sól, ale działającą :) Zdjęcia sa na forum.

- promax .... dno

- hayes, cięzko mi sie wypowiedzieć, jest ich stosunkowo niewiele w mojej okolicy.

- Hope, dla bogatych, zamożnych, chcących sie lansować etc. Jednak piękne i tak samo dobre, co drogie.

- formula, zawsze robili przyzwoite heble, ale o nowych seriach nic nie wiem.

- Avid, jak by o niego dbał, kupując dobry dot, i zmieniając co 2 razy na sezon, to chwile pojeżdżą.

- nie zbyt popularne manufakurowe wynalazki jak kcnc i inne drogie i nie koniecznie dobre firmy.

- shimano, tak shimano stare roczniki, jak wino, 486, 446, 445, 535, 585, 596, 665, 666, 675 ale tylko pierwsze wypusty, i generalnie wszystkie stare modele. Nie często sie trafia padnięty a jak już to faktycznie był katowany okrutnie.

 

Szerokim łukiem omijać

 

447 - oszczaluchy, klamki sa ok

615 - oszczaluchy, klamki sa ok

675 i nowsze, pękają tłoki ceramiczne

785 i nowsze pękają tłoki ceramiczne, kiepskie uszczelki

395, nie szczają tak bardzo ale wymagają częstego serwisu

4050, działają bardzo ładnie, do czasu. ja by były dbane, myślę ze sie będą nadawać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
derwisz

Dokładam cegiełkę, co drugi hamulec serii 396/446 z którym miałem dłuższy kontakt ciekł na tłoczkach.
Ponadto, skandaliczna jakość w hamulcach xtr z serii 987/9000, czyli wersji race. Klamki mają fatalne uszczelnienia, do tego hamulec jest perfidnie słaby w moim odczuciu.

Pracuję w sklepie rowerowym, podobnie jak rozmówcy wyżej, potwierdzam tezę co do joty.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MikeSkywalker

Kicha, straszna kicha. Swoich M615 używam niewiele i jestem z nich zadowolony a tu się okazuje że nawet w takim przypadku moja radość może nie trwać długo.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Colonel
- magura - bezobsługowa, ale obecne modele MT mają łatwy w popsuciu design. Plastikowe korpusy klamki i bardzo delikatna dźwignia troszkę napawają obawą. Jednak także nie widziałem skiśniętej magury. Widziadłem skorodowaną w całości, zżarta przez sól, ale działającą Zdjęcia sa na forum.

 MT2 dwóch kumpli miało problem za zapadającą się dźwignią, niby jakiś problem dość popularny w tym modelu. Aczkolwiek Niemcy wymieniają to od ręki :)

 

 

- hayes, cięzko mi sie wypowiedzieć, jest ich stosunkowo niewiele w mojej okolicy.

W domu dwa rowery z modelami Dyno Sport, w pracy również 3 znajomych z wyżej wymienionymi hamplami. Wszyscy z bardzo zogdną opinią: hample hamują przeciętnie, ale w nagrodę są praktycznie bezobsługowe.

 

A co sądzicie o poprzedniakach m615 czyli m596 ?

Edytowane przez Colonel

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Żbik

Wymieniłem moje nowe seryjne Deore (615) na XT (bodajże 785). Przy montażu znajomy w serwisie zauważył, ze tylny hebel ma wyciek przy tloczku. Odesłałem go do sprzedawcy i bez problemu wymienił na nowy, ten jest ok.

 

Jak na razie zbyt mały dystans pokonały (ok 150km), aby cokolwiek stwierdzić.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MokryxD

 

 

A co sądzicie o poprzedniakach m615 czyli m596 ?

W moich po 3 sezonach zdechły membrny, klamki się pocą, żeby nie powiedzieć dobitniej, ciekną.

Poza tym wszystko było w normie, zaciski wszystko w porządku, tłoczki nie pęknięte, uszczelki nie leją.

Są mocno wrażliwe na mróz, -8* i klamki tracą skok całkiem, a po pewnym czasie potrafią się zacisnąć tłoczki.

Do wad jeszcze klocki mocowane zawleczką, a nie śrubką.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Puklus

Odnośnie mt2 zwłaszcza starszych modeli tak, ich bolączką jest zapowietrzanie się, głównie tylnych. Jest to związane z tym że magura ten konkretny model zaprojektowała tak by zacisk (caliper) był pionowo i w ramach gdzie zacisk jest na górnej rurze jest ok, ale na dolnej rurze tylnego trojkata, bywa problematyczne.

 

Różnice.miedzy 596 a 615, więc może sporadycznie ciekły klamki, w moim nie do końca szczelna jest kalamitka i się saczy olej ale w 90% były bez awaryjne a tu jest odwrotnie cieknie prawie każdy. Ale za to klamki trzymają się zaskakująco dobrze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Miner

Jeździłem cztery sezony na 596, podczas drugiego zaczęły się kłopoty z cieknącym przednim hamulcem, ale jeździłem dalej. Na początku tego roku zaczęły lać oba zaciski i klamki. W maju wymieniłem komplet na SLX 675 z metalami. Z tylnym zaciskiem od początku jest kłopot, tłoczki nierówno chodzą, nie daje się wyregulować, jeździłem chwilke z dzwoniącą tarczą aż się troche dotarło. Poci się przedni i tylni odpowietrznik, tylny hamulec zalało lekko bez powodu (podejrzewam, że z odpowietrznika). Dzisiaj wyczyściłem klocki i tarcze, jest lepiej niż po zalaniu, ale gorzej niż na początku. Do tego te hamulce są jakieś takie zwyczajnie słabe, raz działają ostrzej, innym razem słabiej, nie można być pewnym jak sie zachowają...Kolega ma od 6 lat Tektro Auriga, wymienił tylko w zeszłym roku klocki po raz pierwszy (+ odpowietrzanie). Hamują jak pieron, wciśnięcie przedniego lub tylnego hamulca wgniata rower w glebe, zero wycieków, awarii, usterek, twarde klamki. Człowiek czuje, że ma pod ręką kawał hydrauliki w razie nagłego hamowania. 

 

Pracuję poza moim rodzinnym miastem, jeżdzę na weekendy do domu i nie chce mi sie bawić w rozkręcanie, reklamowanie, odsyłanie itp. Chcę mieć po prostu rower do jazdy na weekend. Pojeżdzę na tych SLX tak długo, aż zaczną mnie poważnie w######iać, lać po klockach totalnie, a potem przesiadam się na inne hamulce i koniec. Nigdy więcej :/

Edytowane przez Miner

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
modrzew

Jak zwykle czytając pochwały Tektro jako takich nie mogę się z tym zgodzić mając do czynienia na codzień z modelem Draco ;)

Owszem, byłem z nich bardzo zadowolony przez pierwszy sezon, nawet w górach dały radę. Niestety przyszła zima i najpierw zacisnęły się na tarczach, potem posikały olejem na klocki, potem znowu zacisnęły. Po reanimacji, wyczyszczeniu, daniu nowych klocków pracują dużo gorzej i dodatkowo zaczęły się pocić klamki. Po czym ponownie zasrały mi klocki, tym razem w lato. Teraz dogorywają w drugim rowerku, jako tako hamować się da, choć udanie się z nimi na nawet niewielki zjazd pokazuje co są „warte”. Także po raz kolejny że zdumieniem czytam o ich bezawaryjności i odporności na wszelkie warunki. Przynajmniej mój egzemplarz nie wykazuje takich cech.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Ychu

Może draco są takie albo masz jakieś felerne. Na aurigi mało kto narzeka.

 

Wysłane z mojego SM-G361F przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
modrzew

Ychu, napisz jeszcze tak szczerze z iloma z tych wszystkich hamulców, o których tak często się wypowiadasz, miałeś styczność realnie w rowerze..? ;) Bo coś mi się widzi, żeś nadal taki internetowy gawędziarz...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Puklus

Słuchajcie, tobie cieknie, no masz pecha, cieknie na pewno jeszcze komuś, beznadziejnie się draco zalewa, mają masę wad ale jako całość są bezawaryjne, jako model i jako marka. Mam na co dzień z tym styczność.

 

Pisałem o tym ze nowe tektro często sa fabrycznie przelane, często mają za grube klocki i trzeba im dać od shimano. Zdaje mi się że to typowe dolegliwości hamulca z obszaru low budget. A shmimano. Nawet france 396 czy jakie tam najścierwiastrze mają, jako nowe działają bardzo fajnie i spotykam sztuki po tysiącach km, gdzie zmieniam klocki i jest git, widocznie pomyłka heh. Normalnie ciekną. Zaciski jako i cale heble sa dopracowane, maja dobra jakość hamowania jak na swoją półkę ale celowo mają loł kłaliti silings żeby szybko padały, takie sa fakty.

 

No i aluminiowe ferfocle w oleju, no proszę was. Nigdy w magurze czy avidzie tego nie było a w tektro mimo że sie zdarza, jakoś im nie szkodzi.


Na pewno o tym wspominałem w innym temacie ale jako że ten jest o shimano to warte wzmianki jest że nie wszystko robią źle. Trzeba wiedzieć co kupić a czego nie. I to nie tak jak canondale zrobiło wtopę na skale światową z ramami mavaro, tylko oni doskonale wszystko obliczyli.

 

Na pewno opłaca sie kupować shimanowskie manetki od Deore, obecnie koniecznie od deore. od 10 sp, reszta to ścierwo. Nowe oczywiście 2015-16.

Na pewno korby shimano trzymają poziom, zębatki to różnie bywa ale korby nadal trzymają poziom.

Tylne przerzutki, no tu ciężko powiedzieć bo ciągle te najnowsze sa dość nowe, by móc uśrednić wyniki wytrzymałości.

 

Na pewno shimanowski sytstem STEPS jest jednym z najlepszych patentów do oszukańczych rowerów, które szturmem zdobywają rynek, zwłaszcza górzyście położony.

Mowa o Ebikach ofc. Zapomnijcie o jakiś no name z chin i innych wynalazkach, działają albo i nie. Zapomnijcie i nawet nie myślcie o boschu, ścierwo i tyle. Ale nie spotkałem przez 2 sezony zdechłego silnika shimano. Bosche to przerzucałem szufla jak wungiel. Jedynie cena przyprawia o zawał. Silnik pracuje aksamitniej, lepiej ciągnie i lepiej moduluje swoją moc, w dodatku jest sporo cichszy.

 

Na pewno shimanowskie piasty wielobiegowe są ok, jak się o nie odpowiednio dba, to działają bez problemów.

 

Cała masa rzeczy od shimano jest ok ale co co sie zrobiło popularne i jest pchane nawet do rowerów typu marko, to musiało polecieć z ceną i jakością.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Ychu

Ychu, napisz jeszcze tak szczerze z iloma z tych wszystkich hamulców, o których tak często się wypowiadasz, miałeś styczność realnie w rowerze..? ;) Bo coś mi się widzi, żeś nadal taki internetowy gawędziarz...

Osobiście macalem tektro aurigi, avida db1 , Shimano 395 i 445 - tylko co to ma do rzeczy? Jak wyczytam na forum np od tobo albo Puklusa że coś jest szajs to o tym piszę, jak mi napiszę byle seba to nie będę tak pisał bo on tak napisał. Puklus i tobo mają z tym styczność co dziennie więc wiedzą jak jest.

 

Wysłane z mojego SM-G361F przy użyciu Tapatalka

Edytowane przez Ychu

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
beskid

Z całym szacunkiem @Ychu ale słowo "szajs" jest co najmniej nie na miejscu. Jak pojawią się podobne przypadki u nas w liczbie dość konkretnych sztuk to będzie można dopiero cokolwiek napisać. Temat nie powstał chyba po to by wysypało się tutaj stado jojczków, którym cokolwiek nawaliło. Mamy co teraz przepraszam unikać hebli Shimano i gdzie iść bo sory ale ani Avidy ani Tektro tyłka też nie urywają. Być może wypuścili jakąś serię szajsu. Być może nie będzie tego wiele i by może nawet jak to się zreflektują i poprawią. Trzeba czasu by definitywnie określić ich produkt szajsem. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Puklus

Wiesz, polska mentalność jest inna,  każdy chucha, dmucha, pucuje i pielęgnuje. To drogie zabawki a u nas sie nie przelewa. Jednak pełne pudło, nie pudełko tylko pudło zacisków reklamacyjnych, bo te akurat były z rowerów poniżej 2 letnich o czymś świadczy. Nie wspominam o tych co zwyczajnie poleciały do kosza.

 

Nie napisałem tematu by była gówno burza, tylko by była większa świadomość, w którą stronę zmierza świat. A on nie idzie w najlepszym kierunku.

 

Tutaj tez warunki swoje robią. Jednak skoro jedne mimo warunków sie trzymają a shimano jakoś nie za bardzo coś jest na rzeczy. Dobrze ze u nas aż tak sie nie sypią i oby nie zaczęły.

 

Tektro zaczyna robić dobre hamulce i pewnie za jakiś czas zaczną zaskakiwać.


Mnie osobiście już renki opadajom jak widzę kolejnego trekinga z zalanymi zaciskami i tarczami ... ja już nawet nie czyszczę tarcz ... wywalam, daje nowe, jest taniej. Tłumaczę klientom że tak juz jest ... no jedni rozumieją inni zaczynają wojnę ze on zapłacił tyle i tyle za rower, to nie do pomyślenia by on tak często do serwisu przychodził i ja się z nim zgadzam. Ale co ja mogę zrobić?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
SovaLTD

A jak wypadają hample SRAMa? Nikt o nich nie pisze, sam nie miałem z nimi do czynienia, ale jestem ciekawy. Miał ktoś z nimi do czynienia?

 

Obecnie posiadam zaciski SLX 675, klamki XT M8000 i żadnych problemów. Byłem nawet tydzień temu w górach, gdzie nie raz klamki wciśnięte przez kilkadziesiąt sekund i nic.

 

Ja rozumiem, że nie którzy pracują w serwisie i mają do czynienia z wieloma rowerami, ale jestem ciekawy jaki jest stosunek sprzedanych rowerów/hampli do sprzętu który wraca zalany czy inaczej uszkodzony? Na 10 hamulców na serwis wraca 5?

 

Mam znajomych, którzy w większości jeżdżą na hamplach shimano i jakoś nikt nie narzeka, wiadomo nie raz coś komuś się przydarzy, ale nie, że każdy ma jakieś problemy, żeby odradzać te hamulce.

 

 

Ale odbiegając trochę od sedna, to dla mnie jest to kompletnie nie pojętne, żeby nawet najtańszy hamulec mógł ulec awarii! Przecież to jest jeden z najważniejszych, o ile nie najważniejszy element roweru. Jak widać producenci mają kompletnie gdzieś nasze bezpieczeństwo, no ale to już nie pierwszy taki przypadek :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Puklus

Sram = avid = kiszka. Był model XX swego czasu który kisł w tempie zastraszającym. Inżynierowie pomyśleli że zrobią super wersje z magnezu ... nie wpadli na to że to bardzo reaktywny materiał, i z DOTem to on sie nie dogadał....Sytuacja ze sramem wygląda podobnie jak u shimano ale odwrotnie. W shimano leja zaciski, u sramolca czy avida puchną klamki. Są ludzie co tłumaczą to faktem iż przecież dot jest żrący ( nie licząc wspomnanego przypadku) ... jakoś w samochodach nie puściły uszczelki po 20 latach, i w starych hayesach których miałem z 5-8 sztuk także nie.

 

Ja wiem że dot 5.1 jest bardziej agresywny niż 4 a 4 bardziej niż 3 ... ale to jednak nie zmienia faktu.

 

Jak wygląda stosunek powracających hebli, nagminnie 447, czasem 395, dość często deore 615 a tych hebli z racji ich ceny tutaj nie ma za wiele. O SLX czy XT praktycznie nie ma mowy, stąd ich na serwisie nie ma, ale słyszałem ze w innych serwisach sie przewijały sporadycznie.

 

Do srama idzie dostać uszczelki. Nie wiem czy jeszcze robią do każdego modelu ale można, sa drogie ale można. Do shimano jak wiadomo sa 3 części zamienne.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
SovaLTD

To może jeszcze zapytam jak mają się heble Zee lub Saint, też taki dramat?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Puklus

Nie słyszałem by tym akurat coś dolegało. Akurat przy jeździe FR jak by sie zeszczał, brakło siły i by sie kto zabił, mili by dym, o tym chyba pomyśleli. Ale było na forum że komuś jeden z 4 tłoków chyba w zee pękł.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
K0ras

Osobiście mam klamkę SLX BR666 z zaciskiem BR675, zalane LHM+ z cytryny. 4 lata bez awarii, 5 razy wymieniany olej. Problem to szczelina 0.4-0.6mm (jak Bóg da).

 

 

Teraz moje pytanie do osób, które to serwisują, jaki procent hampli sh*tmano z awarią zalanych jest... dedykiem.

 

Przez 4 lata spotkałem sporo osób, które przesiadły się z avidów na Shimano, w tym moi znajomi po moim (odpukać na kolejne lata - udanym) zakupie zakupili Shimano. Jeżeli mieli jakieś problemy to z hamulcami zalanymi olejem shimano.

 

Nie wiem ile znam osób z shimano ale wiem ze 4 osoby mają problem.

 

2x zaciski 785, 1 sika spod tłoczka, 2 poci się na korpusie.

SLX z 2015, pęknięty tłoczek (wcześniej słabo odbijał)

Deore z 2015 niewysuwający się tłoczek (w nowym zacisku), wymiana uszczelni pomogła.

 

-Wszystko zalane olejem shimano.

 

 

Znam też 1 osobę z zestawem klamka saint 2013, zacisk SLX 675, przewód unex ultra, lhm+, 20 000km i bez awarii.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
modrzew

  O SLX czy XT praktycznie nie ma mowy, stąd ich na serwisie nie ma, ale słyszałem ze w innych serwisach sie przewijały sporadycznie

Widzę tu pewną niekonsekwencję. To w końcu „szerokim łukiem omijać” czy nie? Bo sporadyczne przewijanie się ich w serwisie to chyba jeszcze nie powód do paniki, zwłaszcza nie znając powodów dlaczego tam trafiły :) Nie chciałeś czasem za bardzo podkręcić atmosfery w tych kilku pierwszych postach? ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
PiPoLiNiO

Mam M785 żadnych problemów, miałem poprzedni model slx, xt i xtr, również zero problemów. Jedyne co, to że xtr słabiej hamowały niż xt, ale to raczej efekt wylajtowania:)

Edytowane przez PiPoLiNiO

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×