Na Rouvy odzyskałem chęci do kręcenia.
Morał z tego płynie taki .....lepiej nie " walić januszostwa" 😉i wydać te 19,99 " ojro" . Po primo - widoczki realne , po drugie primo - jadę tyle ile jadę ( pokrywa się z tym co leci do Edka).
Produkt uboczmy 😉.....brak kibiców nabitych na styl od miotły kręcących się na " swojej orbicie" , nie robię już patentów żeglarskich na szypra barki rzecznej , nie pokonuję zakrętów z poziomicą w du......😁