Skocz do zawartości

Greg1

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 466
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Zawartość dodana przez Greg1

  1. Wczoraj widziałem takich dwóch co sami siebie nazywają ofroadowcami jak jeździli po mieście bez tablic rejestracyjnych. Policji oczywiście brak...
  2. Albo i nie - zawsze można wykorzystać dodatkowy napęd odrzutowy 😁
  3. Bo był taki co śpiewał "Keine Grenzen"
  4. Czekolada i piwo to raczej kiepski pomysł, nawet bezalkoholowe. Przede wszystkim jest mocno moczopędne i będziesz co chwila stawał na siku. Oprócz wody możesz zabierać izotonik - kup sobie taki w proszku do rozrabiania z wodą, np. w Martes Sport albo Decathlonie. Możesz nawet w aptece kupić elektrolity w takich tabletkach musujących albo zrobić sam: podgrzej trochę pół litra wody (tak żeby się miód rozpuścił, nie za mocno), dodaj łyżkę stołową miodu, łyżkę stołową soku z cytryny i szczyptę soli. Do jedzenia to banana weź, ja często też biorę batony orzechowe albo musli, czasem też proteinowe. Żele mi nie wchodzą. Jak długa trasa to można zabrać np. bułę z żółtym serem. Pij regularnie co 15-20 min., jedz co godzinę, nie jak odetnie bo to za późno
  5. I pewnie jeszcze jedziesz "siłowo" i po prostu "spalasz" mięśnie. Spróbuj jeździć "kadencyjnie" - czyli szybciej kręcić pedałami na mniejszym obciążeniu. Powinno być lepiej.
  6. Wy tu chwilę wcześniej o butelkach po małpkach pisaliście a tu się majówkowe promocje w Lidlach i Biedrach rozpoczęły
  7. Nie, Zalew Szczeciński między Garz a Dargen
  8. Bo fajną miejscówkę przypadkiem znalazłem
  9. O Jezusie ale fachowe opakowanie. Pewnie też waży dwa razy tele co rower. Ja jak swój sprzedawałem to poszedłem na łatwiznę i wziąłem karton z rowerowego 😁
  10. O tak, głębokie dołki kopane przez psy na leśnych ścieżkach to jakaś masakra - jak chodzę ze swoim psem do lasu na spacery to je nagminnie zakopuję żeby ktoś sobie nóg nie połamał. Zresztą nawet mój pies kiedyś biegnąc wpadł w taki dołek wykopany centralnie na środku ścieżki i całe szczęście, że sobie nic nie połamał
  11. A ja dzisiaj na przejażdżkę wziąłem bułę z pasztetem, była pyszna 😁
  12. Mam długie Endury, Singletracki II i faktycznie są bardzo porządne. Z krótkich prócz Decathlonowych mtb (nie pamiętam nazwy) mam też trekkingowe Forklaz MT500, są bardzo wygodne, mają zapinane kieszenie po bokach, jedna z nich ma też wewnętrzną kieszeń na telefon, guma trzyma telefon, że nie lata po całej kieszeni. Jeżdżę w nich bardzo często na grawelu, często bez wewnętrznych spodenek z pieluchą i nic nie uwiera https://www.decathlon.pl/p/_/R-p-329049
  13. Bo jedni mają śnieg a inni słońce - każdemu wedle zasług 😁
  14. Mają być z pieluchą czy bez? Ja mam ze dwie pary bez pieluchy a spodenki wewnętrzne mam oddzielne albo też używam bokserki z wkładką. Ale ja mam Decathlonowe i używam ich na mtb, na którym nie robię tak dużych dystansów. Generalnie trzeba uważać, żeby szwów nie było tam gdzie się siedzi bo może obcierać jak się jeździ bez pieluchy
  15. A tam zimno, jeszcze dzisiaj rano byłem w Tallinie a tam -1°C i śnieg 😁
  16. Przydałoby się tylny błotnik podgiąć, żeby tak do tyłu nie odstawał 😁
  17. Bo ktoś tu wspomniał o pierwszych truskawkach w tym roku - truskawki po horyzont
  18. No właśnie z myślą o aucie go wziąłem. A wracając do tematu wątku, jeszcze wieczorem z paczkomatu wyciągnąłem pompkę Wheel Up - kupiłem bo ma tylko 12,5 cm długości, jest naprawdę miniaturowa ale nie chcę wiedzieć jak długo pompowało by się koło w rowerze 😁 Łyżki dali gratis
  19. W lokalnej Biedrze zobaczyłem pokrowiec na rower za 19,99 zł, wziąłem chociaż nie wiem czy kiedykolwiek go użyję 😁
×
×
  • Dodaj nową pozycję...