Skocz do zawartości

Greg1

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3 050
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Zawartość dodana przez Greg1

  1. Ja kiedyś w lesie, około 7 km od domu, wyłożyłem się bo się zakopałem w piachu i nie zdążyłem wypiąć butów i z kieszonki na plecach wypadł mi klucz do domu, o czym przekonałem się oczywiście jak wróciłem i chciałem otworzyć drzwi - wróciłem na miejsce upadku i po kilku minutach szukania znalazłem go w ściółce, a klucz był luzem, bez żadnego breloka, żeby mniej miejsca w kieszonce zajmował. Więc nic straconego, może jeszcze go odnajdziesz 😁
  2. Honorowe miejsce na kanapie, nawet kot musi się zadowolić oparciem 🤣
  3. Super, że mogliśmy pomóc
  4. Bo fajnie było się przejechać po dwóch tygodniach przerwy 😁
  5. Najlepszy będzie jakiś softshell, miękki i nie za gruby, żeby się układał odpowiednio. Pod spodem wystarczy koszulka termoaktywna na długi rękaw i ewentualnie przy bardzo niskich temperaturach dodatkowo np. koszulka rowerowa. Jakby mocno wiało to na kurtkę można założyć cienką wiatrówkę z lub bez rękawów. Ja mam taką, kupiłem chyba z 10 lat temu w Holandii - jestem zdziwiony, że ciągle jest w sprzedaży, jest bardzo tania, ale bardzo wygodna, z fajnego, miękkiego softshela i dodatkowo z przodu i na wierzchu rękawów ma dodatkową warstwę cienkiego materiału, coś w stylu takiej a'la membrany przeciwwiatrowej. Generalnie powyżej 0°C wystarczy tylko koszulka termoaktywna pod spód. Jak jest zimniej i wieje zakładam dodatkowo na wierzch wiatrówkę bez rękawów z Deca, o taką. Oczywiście buff na szyję, rękawiczki, czapka lub buff na głowę pod kask. O zabezpieczeniu nóg i stóp pisał już kolega powyżej
  6. Nie jeżdżę w nich jeszcze zbyt długo bo kupiłem we wrześniu, dopiero kilka jazd po lokalnych górkach i lasach i dojazdy do pracy, ale materiał wydaje się solidny. Szwy też. Musiałby się wypowiedzieć ktoś kto używa ich bardziej hardcorowo w trudniejszych warunkach, no i przede wszystkim dłużej.
  7. Ja mam Singletrack ale one nie sa ocieplane i w samych spodniach jest zimno więc przy obecnych temperaturach, np. dzisiaj rano na dojazd do pracy, temp. +3oC, zakładam pod spód cienkie kalesonki termoaktywne, mam takie niby narciarskie i jest o.k. Można też pod spód jakieś jesienne, w miarę cienkie długie spodnie rowerowe z pieluchą bo jak próbowałem takie typowo zimowe, grubsze to było za ciepło. Jak jeszcze niedawno było +7-10oC to obywało się bez kalesonków bo spodnie same w sobie są w miarę wiatroodporne. Edit: Testowałem też Decathlonowe spodnie Rockrider ST 500 i one są zrobione z gubszego, cieplejszego materiału, taki jakby softshell z meszkiem od wewnątrz i one by chyba dały radę do 0oC bez kalesonek.
  8. Jak ludzie z Polski południowo-wschodniej przyjeżdżają na wczasy nad morze w zachodniej części wybrzeża, to się dziwią, że kierowcy zatrzymują się przed przejściem i przepuszczają pieszych. Jedna nasza wczasowiczka opowiadała, że po powrocie do domu musiała upominać dzieci, że już nie są nad morzem i że muszą uważać zanim przejdą przez ulicę 😁
  9. Zapraszam do którejś z miejscowości przygranicznej na zachodniej granicy - Niemcy są mistrzami w takich akcjach...
  10. Potwierdzam, zagospodarowanie ścian jest znacznie "user friendly" 😁 - co prawda to garaż, ale jak wszystkie te rowery (a był jeszcze jeden) stały na podłodze to zajmowały pół garażu
  11. Ja jeżdżąc teraz, w temperaturach rzędu 8-13 st. C, a nawet niżej, do 0 st. C, też preferuję jak napisał kolega @Kettler 3 cieńsze warstwy z cienką wiatrówką na zewnątrz: warstwa pierwsza - koszulka termoaktywana, w zależności od temperatury bez rękawów (potówka), z krótkim albo z długim rękawem, warstwa druga - też w zależności od temperatury koszulka rowerowa na krótki rękaw (np na koszulkę termoaktywną na długi rękaw) albo jakaś cieńsza lub grubsza bluza na długi rękaw i na wierzch wiatrówka też w zależności od warunków krótki lub długi rękaw. Bardziej preferuję taką kombinację, szczególnie jak jadę gdzieś dalej, w las na mtb, niż tylko 2 warstwy składające się z koszulki termoaktywnej + kurtka rowerowa, które z reguły stosuję w mieście, na dojazdach do pracy, itp.
  12. Ja bym na razie tylko pas nerkowy wypróbował, motocykliści to standardowo stosują, żeby nie przewiało im nerek - skoro się lekko pocisz w obecnym zestawie to jak dorzucisz softshell to tylko sie jeszcze bardziej spocisz. Może po tym lekkim spoceniu zatrzymałeś się i wtedy Cię przewiało? Może warto wozić ze sobą jakąś kamizelkę czy kurtkę i nakładać na postojach, coś co się mocno kompresuje i da się schować do jakieś torebki podramowej czy podsiodłowej? Są nawet takie puchówki (lepsze z syntetycznym puchem/wypełnieniem bo teoretycznie grzeją nawet jak zmokną) co da się zwinąć i schować w małą torebkę czy kieszeń, nawet w Decu budżetowo
  13. Abstrahując od faktu że temat jest o luźnych spodniach rowerowych, to mam dwie koszulki letnie Radvik i nie są złe, wykonane dość porządnie, nie narzekam. Ale nie wiem jak spodnie - przymierzałem ale nie jeździłem. Nie wiem jakiego rozmiaru potrzebujesz ale w Martes Sport i w innych sklepach tego samego właściciela (chyba): Iguana i Fitanu mają promocję i te spodnie w cenie 139 zł: https://sklepmartes.pl/meskie-spodenki-reindeer-m000137224-radvik https://sklepiguana.pl/meskie-spodenki-reindeer-m000137224-radvik
  14. Bo ostatnio obiecałem, że też sfotografuję "bramę na zachód" 😁
  15. Bo statnio Komoot przy wyborze opcji trasy dla rowerów szutrowych zapewnia naprawdę ekstremalne przeżycia - tuż za wzniesieniem musiałem wyprzedzić na tej wąskiej ścieżce dwie amazonki na koniach wielkich jak stodoła 😳
  16. Bo ktoś zaczął Świnoujście i promy pokazywać 😁 A "bramę na zachód" jutro albo pojutrze sfotografuję 😁
  17. Bo są takie miejsca gdzie są specjalne promy dla rowerów, żeby nie trzeba było przejeżdżać przez bardzo wysoki most 😁
  18. Z tego co piszą użytkownicy, chociażby na konkurencyjnym forum - nie trzeba. Co więcej, niektórzy mają manetki Tiagry do GRX 400 bo uważają, że lepiej działają od manetek GRX. Kupują wręcz rowery na Tiagrze żeby wymienić przerzutki na GRX a manetki zostawić. Podejrzewam że ze 105 i GRX 800 jest to samo.
  19. Miałem to samo w niedzielę, aż zmusił mnie ten wiatr do nałożenia buffa pod kask
  20. Bo Niemce też wycinają lasy ☹️
  21. Dzisiaj na przykład, przy temperaturze +8°C i naprawdę silnym i zimnym wietrze, jeździłem 2 godziny po lokalnych lasach i pagórkach na mtb ubrany w: dół: spodnie długie Endura Singletrack II, góra: koszulka termoaktywna z długim rękawem, cienka bluza narciarska na długi rękaw (jakiś noname), wiatrówka do biegania z Deca na długi rękaw. Na początku było mi trochę chłodno, po kilkunastu minutach, po rozgrzaniu się ciepło, czyli dobrze dobrane warstwy. Wiatrówka taka (chyba najtańsza w Decu a naprawdę zdaje egzamin, mam też kamizelkę z tej serii, są różne kolory): https://www.decathlon.pl/p/kurtka-do-biegania-wiatrowka-meska-kalenji-run-wind/_/R-p-189152 Jak jest chłodniej to zamiast tej cienkiej bluzy narciarskiej mam też z Deca bluzę do biegania (a nawet dwie w różnych kolorach): https://www.decathlon.pl/p/bluza-do-biegania-meska-kalenji-run-warm-ocieplana/_/R-p-145903?mc=8487923&c=Czarny A jak jest już super zimno to cieniutki polar z Martesa, chyba ten: https://sklepmartes.pl/mezczyzna/odziez-meska/bielizna-meska/bielizna-termoaktywna-meska/meska-bluzka-termoaktywna-mael-37192-black-martes-essentials Na wierzch wiatrówka i jest o.k. Oczywiście do tego czapka pod kask, buff, rękawiczki, ciepłe skarpetki (np. z wełną z merynosów, jak bardzo zimno to pod spód dodatkowe cienkie) i na przykład jakieś buty trekkingowe i można tak przejeździć całą zimę.
  22. Jak trzeba golić łeb to i żadna czapka nie wejdzie - też mam taki jeden kask, że nawet buff trudno wcisnąć...
  23. Zamiast czapki można też pokrowiec na kask założyć - oczywiście nie rozwiązuje to cięknięcia za kołnierz ale głowa już nie moknie
  24. Generalnie kurtki rowerowe, szczególnie te na szosę, nie mają kapturów. Kurtki do mtb, ale takiego enduro czy all mountain, miewają kaptury i to takie powiększone, żeby założyć na kask
  25. Nie za bardzo się znam na ekspanderach itp. i być może moje pytanie jest idiotyczne ale skoro znany jest problem, to czy nie byłoby rozsądną opcją wymiana ekspandera na inny/dłuższy/lepszy od razu po zakupie roweru niż liczenie na szczęście i późniejsze użeranie się z gwarancją? Szczególnie w naszym kraju gdzie z założenia to my, użytkownicy jesteśmy winni usterek bo z założenia użytkujemy sprzęt niezgodnie z przeznaczeniem, warunkami użytkowania, itp.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...