Nie no wiadomo - każdy jest inny i ma inne potrzeby. Skoro znasz swoje ciało to nie ma sensu cokolwiek zmieniać.
Mi osobiście np nigdy nie marzną uda, łydki i stopy. Nawet w ostre mrozy jeżdżę co najwyżej w przejściowych gaciach. Za to tyłek (bez względu na długość bluzy) i dłonie marzną mi jak szalone.