-
Liczba zawartości
2 845 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez Wojcio
-
[napęd 1x vs 2x w MTB] jaka różnica w użytkowaniu?
Wojcio odpowiedział girek → na temat → Napęd rowerowy
1x12 było dla mnie objawieniem - w dynamicznej sytuacji biegi czuje się nogami i nie ma zastanawiania, jak jest osiągnięte aktualne przełożenie. Działa odruchowo. Zachwycona jest też żona, która bardzo obawiała się zmiany. W mojej jeździe bardzo często zmieniam biegi w szerokim zakresie - nie muszę "cofać" się na kasecie, bo zmieniłem na młynek. Przyznam jednak, że nie doświadczyłem nowoczesnego 2x, bo na 1x przesiadłem się z 3x9, zaś 2x miałem dawno w okropnym układzie 2x6 z korbą 40/48 i kasetą 14-28 - koszmar. -
[Gleby] Jak często Wam się zdarzają? Wasze statystyki
Wojcio odpowiedział pedalarz339 → na temat → Wypadki i stłuczki rowerowe
W ubiegłym roku dwie gleby, które pamiętam, ale straty głównie na honorze. Natomiast kontuzji doznałem stojąc nad rowerem na lekkiej pochyłości. Puściłem hamulec, rower przesunął się kilkanaście cm i pedal naciskając na łydkę wykręcił stopę i nadwyrężył staw skokowy. Bez jazdy, prawie bez ruchu. Minęło 5 miesięcy, a nadal czasem to czuję. -
Się jeździło na stalowych cantileverach z gumowymi klockami i żelaznymi obręczami i to wtedy biłem rekordy prędkości z górki, a nie obecnie. Pojeździsz, poczujesz. Byle pierwsza jazda nie była wyściegiem w dół z przełęczy Stelvio.
-
Teoria mówi, że łańcuch T ma większe rolki i te nie wchodzą dobrze w stare zębatki. Ta sama jest podziałka łańcucha, ale nie ma zgodności wstecz.
-
Mam od lat, może nie tak bardzo rowerowy, ale bogaty. Jednak w nietypowych przypadkach nóż albo szczypce mogą się przydać Z tego gatunku wolę Leathermana Charge Ti - wieczysta gwarancja, dobre noże, wygodne kombinerki - pilniki i można przyłożyć większą siłę. To terenowe narzędzie numer dwa i to mimo, że nie lubię w terenie narzędzi z wymiennymi bitami - już się naszukałem w trawie... W rowerze widzę taką gradację potrzeb: Regulacje - sztyca, klamki - prosty imbus zawsze pod ręką - mini multitool gdzieś przyczepiony - u mnie Giant w korbie. Dokręcanie przed jazdą - wygodne klucze w tym dynamometryczny - skrzyneczka Awarie w terenie - skuwacz, nóż, łyżki i oczywiście multitool. Wykraczające poza multitool narzędzia w torbie - biorę tylko na wycieczki, nie do bikeparku Serwis domowy - raczej pojedyncze klucze albo duże imbusy - skrzynka albo ściana w garażu (albo obie te sprawy). Całe lato mam w aucie dużą skrzynkę narzędzi.
-
Proszę bardzo OTO ON.
-
Po pierwsze do czego: Do wożenia na wycieczki: CRANK 17 - mój ulubiony, ale zastąpiony przez Giant Clutch Giant Clutch - chowany w oś korb multitool ze skuwaczem. Mały (mała dźwignia) ale super wygodny - zawsze w rowerze, magnes świetnie trzyma, jest skuwać i potrzebne klucze. Do użycia stacjonarnego: GorillaGrip - duży scyzorykowy zestaw imbusów - pancerny jak niewiem co. Prędzej urwie śrubę. Twardy, mocny, wygodny, zapewniający dość długą dźwignię. Nie wiem, czy nadal tak trzymają jakość, no mój ma kilkanaście lat. Skakałem po nim, używałem przedłużek. Crank Brothers m10. Mniejszy, OK jak praca mała na wyciąganie pojedynczych kluczy. Wrench Force U.S.A - mój dziadunio - nadal w formie, ale to już historia. Ciężki, krótki ale twardy. Czego nie polecam: Malutki ParkTool - wydawał się taki słodki, taki malutki, ale klucze nie są precyzyjne i łatwo uszkodzić gniazdo.
-
Dziękuję, nie pomyślałem o tak dalekich stronach . Zamówiłem z Ali 20 sztuk za 12 PLN z dostawą. Jak kto będzie w potrzebie, to się podzielę. Sam potrzebuję kilka, bo poza tym zgubionym mam też złamane paseczki. A potem znalazłem 200 sztuk za 8 PLN z darmową dostawą ….
-
Zgubiłem kapturek odpowietrznika na zacisku 520. Widzę, że nowe, Shimano, kosztują ok 40pln za sztukę plus dostawa. To czysty bandytyzm. Do motocykla kosztują 6pln. Może źle szukam, kupiłbym kilka, ale w cenie odpowiedniej klasie produktu. Czy to taki rozmiar ja w skuterach? Czy są jakieś lepsze źródła tego towaru?
-
[torebka mocowana jakuchwyt koszyka na bidon] Co innego niż Canyon?
Wojcio odpowiedział grabek → na temat → Sprzęt turystyczny
Dobrze, że szukasz alternatywy. Ta Canyona ani wygodna ani trwała. A ja nie mogę dać pod siodło bo przy opuszczonym nawet mała może zaczepiać o koło przy ugięciu. -
Producent widelca dopuszcza (jeśli to suntour NEX) tarczę 180. https://www.srsuntour.com/pl/products/fork/SF20-NEX-7487.html
-
Miałem Grip, mam Grip2. Prosty grip był łatwiejszy w ustawieniu, wydawał się bardziej komfortowy, ale gorzej działał w trudnych miejscach - nie dawał takiego podparcia. Mówię jednak o widelcach 130-140mm. Ten jest zdecydowanie do XC, będzie pewnie pompowany pod mniejszy sag. Na goleni jest płynna regulacja mająca cechy blokady i pozwalająca dostroić bujanie. Wyższy model sklepowy to ponad 2 razy więcej kasy.
-
Żadne zdjęcie nie pokazuje rury sterowej - pewnie jest przycięta, bo to z roweru wzięte. Trzeba się dowiedzieć ile jest jej. To jak na foxa prosty tłumik, modelu step cast osobiście nie znam, ale cena za nowy wydaje się ok (taka wersja nie jest oferowana w sklepach).
-
[Amortyzator] Co daje skok zawieszenia?
Wojcio odpowiedział spiwor → na temat → Amortyzatory rowerowe przód/tył
Powietrzny widelec ma tarcie w uszczelnieniach sprężyny, stalowa sprężyna to eliminuje. Można kupić konwersje Vorsprung, która łączy stalową sprężynę z hydraulicznym odbojem i ma czynić cuda. A cuda są potrzebne, bo stosunek masy nieresorowanej do przypadającej na przód masy resorowanej roweru sprawia, że na ręce muszą przejść siły - to nie dwutonowe auto. Jak wspominałem wcześniej królem liści jest headshock jeśli łączy stalową sprężynę z łożyskami igiełkowymi - mam i lubię. -
Nie 2x tylko 12 - no dobra - 12s nie x.
-
[Amortyzator] Co daje skok zawieszenia?
Wojcio odpowiedział spiwor → na temat → Amortyzatory rowerowe przód/tył
Jak jest tylko regulacja odbicia, to na początek ustawiasz do ciśnienia powietrza według tabelki producenta, a potem możesz obserwować i kombinować. Z dynamicznego opisu techniki jazdy wnioskuję, że zmiana xct 30 jest dobrym pomysłem. -
Nic konkretnego. Jako nieelektryczny mam skrzywienie na niższe opory. Głównie miałem na myśli, że do dojazdowego elektryka napęd 12x jest taki sobie.
-
To nie lepiej takiego cudaka: https://www.canyon.com/pl-pl/rower-elektryczny/rowery-elektryczne-trekkingowe/pathlite-on/pathlite-on-8-suv/3008.html?dwvar_3008_pv_rahmenfarbe=BN masz światła, błotniki i pasek - bezobsługowe. Nie koniecznie ten, ja bym wolał piastę Shimano, ale niemieckie firmy robią takie rowery.
-
[Amortyzator] Co daje skok zawieszenia?
Wojcio odpowiedział spiwor → na temat → Amortyzatory rowerowe przód/tył
Pisząc o technice myślałem o rozwiązaniach technicznych widelca, raczej niż o umiejętnościach jeździeckich. W tym roku przesiadłem się przy zmianie roweru z Foxa Rythm z tłumikiem Grip 34 ( praktycznie podstawowy u foxa) na Performance+ 36 z Grip 2 (topowy). Różnica skoku to tylko 10mm. I ten nowy bynajmniej nie jest bardziej „komfortowy”. Porównywałem kilka razy, bo taki rythm 34 ma jeszcze żona. Prostszy widelec małe przeszkody wybiera lepiej. Szokująca jest natomiast różnica na tych zjazdach, na których z mięśni najbardziej pracują zwieracze - korzeniska czy kamienie magicznie się wyrównują pod nowym widelcem. Widelec jest znacząco bardziej odporny na mocne, powtarzające się uderzenia, stoi wysoko, nie mam wrażenia, że koło podwija się pod ramę. Jeszcze wcześniej miałem Manitou, który był rozczarowująco sztywny na małych nierównościach (miał bardzo skuteczne rozwiązanie przeciw bujaniu), a trafiając na wyższy korzeń czy kamień nagle go połykał, nie radził sobie jednak z seriami (model sprzed 20 lat). Ale co kto lubi - mam jeszcze starego headshocka, który rzeczywiście wybiera liście (sprężyna stalowa, łożyska igiełkowe zamiast tulei - opory niewyczuwalne), ale dobija przy zjechaniu z krawężnika (to miejski rower). -
A do czego ma on być, bo ciężki elektryczny hardtail mtb to szczególny rodzaj roweru. Ten ma na oko sensowne komponenty. Sam ma Canyona i nie żałuję. Ale tu trzeba jasno widzieć zastosowanie.
-
[Amortyzator] Co daje skok zawieszenia?
Wojcio odpowiedział spiwor → na temat → Amortyzatory rowerowe przód/tył
Bo WOW się pojawia nie jak widelec się ugnie na jakimś pojedynczym korzeniu, ale jak łyknie serię i wszystko powybiera utrzymując koło przyklejone do terenu. A na to trzeba lepszej techniki. -
[Amortyzator] Co daje skok zawieszenia?
Wojcio odpowiedział spiwor → na temat → Amortyzatory rowerowe przód/tył
Chyba piszesz o pokrętle "preload". Jego działanie polega na ściskaniu sprężyny, tak, by pod cięższym jeźdźcem widelec nie był zbyt zapadnięty - nie zastępuje to jednak dobrania twardości sprężyny do masy - więc jak nie ważysz tyle, ile przewiduje fabryka, to masz problem. Prawdziwy tłumik ma przynajmniej regulowane tłumienie powrotu (są tłumiki na sztywno ustawione i to ma prawo działać przy sprężynie, ale nie przy powietrzu) i to tłumienie musi być dobrze ustawione - za małe i widelec za szybko odbija - podskakuje, bije po rękach, a jak za duże, to wtedy nie nadąża, nie wraca na czas i po pierwszym wyboju pozostaje zapadnięty. Do tego jak jest regulowane tłumienie kompresji to można zmniejszyć bujanie, a jak jest oddzielnie kompresja wolna i szybka, to zoptymalizować i bujanie i pracę na mocnych uderzeniach. Widelce bez tłumika łączą obie te sytuacje - albo odbijają, albo się zapadają i tak zostaje, bo trzyma je tarcie. Ostatnio miałem serwis swojego widelca i nie pomyślałem, że serwisant zostawił tłumienie skręcone na minimum - na wycieczce od razu zauważyłem, że coś jest nie tak. Natomiast we wrześniu miałem okazję pojeździć rowerem z zawieszeniem DVO i choć sam mam Foxa, to byłem w szoku ja może być gładko (ale kosztem odporności na dobicie - pewnie kwestia ustawienia) - mój widelec jest tak sobie czuły, ale na większych wertepach działa magicznie. Ciśnienie - zwykle z przodu daje się mniej. -
Też mam tę książkę i ją lubię. I uważam, że każdy kierowca powinien regularnie doświadczyć w kontrolowanych warunkach, poza szosą, poślizgu, by wiedzieć kiedy to następuje i co się dzieje. Ale świat się zmienia, warunki ruchu są inne. W artykule w BRD24 jest też trochę prawdy - nowoczesne systemy ratują, a jednocześnie sprawiają, że dawne metody to walka z elektroniką. Jak się bawiłem na śniegu to jednym czteronapędowym autem z ESP to nie byłem w stanie wejść w poślizg - tak się broniło - ba, trzeba się było postarać aby skręcić, a innym, też 4x4 cudownie można było się ślizgać i było to tak łatwe jak zwykła jazda - wystarczało lekko odpuścić gaz i samochód się prostował. Trzeba wiedzieć jak się twój samochód zachowuje w poślizgu i najlepiej to poznać na szkoleniach bezpiecznej jazdy.
-
[amortyzator przedni] Merida Matts Miami 2010c
Wojcio odpowiedział dawidowzkik2 → na temat → Manitou
Ogólnie zgadzam się z Documosą. Więc jeszcze zapytam - jakie ciśnienie masz w oponach? Bo w mieście można śmiało żyć bez amortyzowanego widelca. Natomiast, szczególnie przy niskim wzroście, podniesienie roweru sprawia, że przestaje być wygodny przy zatrzymywaniu. Skoro zaś jesteś tak wyciągnięty, że spadasz, to może rower jest za duży? Jak pisałem - mechanik się przyda, warto się wybrać przed zakupami.
