Skocz do zawartości

Wojcio

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 726
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Wojcio

  1. Wojcio

    [mleko] dolewanie

    Ja jestem w trakcie mleczenia żony i córki w gravelach (górale od lat na mleku) właśnie po to, by na planowanej "wyprawie" mieć jeden system. Co do awarii w terenie - miałem już z mlekiem takie rozdarcie boku, że opona poszła do śmietnika. Jak jest was tylu, to może znajdzie się jakiś kompromisowy rozmiar opony, co lekką zwijaną da się wziąć i awaryjnie dopasować każdemu?
  2. Jak rozumiem jest to ustawianie, by dokręcona oś miała odpowiedni kąt ułożenia zamkniętej dźwigni. Jak ci się dźwignia zamyka z odpowiednią siłą, ale w złej pozycji, to możesz to zmienić.
  3. Mam DSX 1 (żona ma DSX2). Warto kupić DSX2 - nie widać tego wprost w specyfikacji, ale "2" ma lżejsze koła z obręczami pod tubeless oraz lepszą korbę i suport. Napęd 12 zamiast 11. Cube ma napęd 2x - jak kto lubi, ale jest nowoczesny i ma piękny kolor. Spec 3 X ma widelec aluminium, osie na szybkozamykacz, napęd 10s - ogólnie wszystko o klasę gorzej. Jazda na moim DSX po mieście sprawia mi dużo frajdy - i na asfalnie i na jakichś terenowych skrótach. Traktuję go jednak jako rower na dobrą pogodę - na dojazdy w każdych warunkach lepiej poszukać czegoś kompletnego (oświetlenie na dynamo w piaście, dobre błotniki).
  4. Akurat wczoraj czytałem OWU ubezpieczenia roweru PZU (bo każde ubezpieczenie może mieć inne warunki). Wygląda, że obejmuje kradzież z ulicy, jeśli rower (jak wartość powyżej 3k) był zapięty hartowanym łańcuchem z ogniwem o grubości powyżej 8mm albo „specjalnie” hartowanym U-lockiem z dwustronnym blokowaniem. Natomiast przy kradzieży w piwnicy oczekiwane jest zamocowanie roweru do nieruchomego elementu. Co do akcesoriów - oddzielna pompka do widelca, (która może leżeć w domu) i do tego najlepiej dwie pompki do kół - lekka, mała do wożenia - nawet taka tania z Decathlonu plus wygodna pompka podłogowa z manometrem - poszukaj modelu o nie za dużym maksymalnym ciśnieniu, bo jak kupisz do 12 barów, to manometr będzie mało użyteczny do górskich opon. Starczy zakres do 4 bar. Moje eksperymenty z lusterkami nie były udane. Nie polecę. Do górskiego roweru nie polecam nic więcej niż mały błotnik do amortyzatora, taki na trytytki. Ostatecznie ass saver na tył, no chyba, że celem jest dojazd do pracy.
  5. Ski Fanatic na Ursynowie dopasowuje buty narciarskie i rolkowe. Może też zrobią rowerowe.
  6. Używałem map przedwojennych. Tam to dopiero były drogi…
  7. Ja się na Garminie (Explore 2) zawiodłem w ubiegłym roku - OK było tylko prowadzenie po wcześniej zadanej trasie, natomiast pomiar trasy (wysokości) był absolutnie beznadziejny, a automatyczne dopasowywanie trasy (przeliczanie po świadomym zjechaniu z tracka) fatalne. W porównaniu z telefonem zaletą była niższa ewentualna strata w przypadku zniszczenia i brak wpływu nawigacji na baterię telefonu. Mój "workflow" to "narysowanie" trasy na tablecie (Mapy CZ, Koomoot albo Footpaths) i wgranie do Komoota (na Garminie używałem i Komoota i domyślnej nawigacji). W trasie jednak chcę mieć możliwość korekty. W przypadku telefonu na kierownicy zaletą jest nie tylko wielkość ekranu, ale też możliwość zajrzenia w inną mapę, szybkość przeliczania, komunikaty słowne. W moim telefonie wyświetlacz daje 2000nit, więc widać w słońcu dobrze. Problemem jest bateria - może nie starczyć - z ostrożności zwykle wygaszam ekran i słucham komunikatów, albo mam power bank. Wada telefonu - w jednym od wibracji zepsuł się aparat, zaś kiedyś w przewrotce skasowałem dość kosztowny licznik - cieszę się, że nie iPhone . W tym sezonie spróbuję Wahoo. Kolega ma i bardzo poleca. Widzę jednak, że są w nim ograniczenia (ekran niedotykowy). Mam jeszcze jeden wynalazek, którego używałem dawno temu, w czasach przed GPS - rowerowy obracany stolik mapowy do imprez na orientację - w połączeniu z kompasem i drogomierzem to też jakieś rozwiązanie.
  8. Twardość sprężyny przy tym samym drucie zależy od średnicy nawinięcia (czym większa tym bardziej miękko) i liczby zwojów (czym więcej tym bardzie miękko). Ta dłuższa sprężyna ma jeden zwój więcej i wyraźnie większą średnicę - powinna być bardziej miękka. Dlatego może być dłuższa a mimo to da podobną wysokość (ale może siadać pod obciążeniem bardziej lub mniej - nikt tego nie zgadnie - minimalne różnice dają spory efekt).
  9. Szwagierka na poważne urodziny (60) kupiła sobie elektryka, a ja chcę jej w prezencie kupić dobrą sztycę amortyzowaną. Jej mąż ma już elektryką, sztycę sobie taką kupił - będzie parka. Sam raz miałem sztycę sprężynującą (teleskopową Post Moderne) i robiła robotę, ale wyraźnie ruch teleskopowej jest nie w tej osi co trzeba, jak nie jest idealnie nasmarowana to działa słabo. Stąd pytanie o Wasze doświadczenie ze sztycami na prostowodzie/pantografie. Mój wybór to by.Shulz G2 LT (koło 700PLN). Ktoś to ma? Może alternatywy? Zastanawiałem się jeszcze nad Cane Creek. Redshift to już trochę za drogo. A może Suntour? Rower ma dość wyprostowaną sylwetkę, jazda jest głównie wycieczkowa oraz miejska. Na rowerze analogowym szwagierka robiła trasy powyżej 70km - nie szybko, nie po górach i raczej po dobrych drogach. Nie obawiam się raczej o bujanie (nie te moce), ale chcę, by było wygodnie i niezawodnie. Raczej jazda przy dobrej pogodzie i przechowywanie w dobrych warunkach. Co Wy na to? Jakieś alternatywy?
  10. Że niby ten plastikowy to delikatny i przy małej pompce można go uszkodzić? Otóż i przy zapinaniu końcówki podłogowej można (sprawdzone) wygiąć, ale ogólnie da się używać ostrożnie. To nie są dętki na trwałość tylko na lekkość.
  11. A jak ma być dokładnie, to oponę masz 2,35 i dętka powinna być dobrana do tej szerokości. Wszystko jedno czy będzie 1,1-2,8 czy 2.1-2.4 czy co tam - w zakresie ogarnianym przez dętkę musi się mieścić wielkość opony. Z krótki wentyl to duży kłopot, za długi to brzydki wygląd. I wreszcie średnica - ważne, czy szukasz dętki na zapas w podróży, czy na stałe użycie. Na stałe użycie dobrze dobrać właściwy rozmiar. Awaryjnie można kombinować. Schwalbe ma dętki, które są dla ciebie uniwersalne, bo mają oba twoje koła w specyfikacji https://www.decathlon.pl/p/mp/schwalbe/bardzo-lekka-detka-z-wentylem-presta-schwalbe-28x1-50-2-40/_/R-p-5bdd8807-a8e8-4537-9f1d-80043e779542 (ale drogie). Jak dętka nie jest dobrze dobrana, to trudniej założyć, łatwiej przyciąć, a jak za cienka to będzie szybciej schodziło powietrze.
  12. Przepraszam za niejasną wypowiedź. W tym sezonie planuję Wahoo. A jak ktoś interesuje się Garminem, to 1040 wydaje się być ciekawą propozycją tej marki.
  13. Tak, sprzedałem. Na ten sezon planuję Wahoo. Teraz 1040 można kupić poniżej 2000.
  14. Wojcio

    [mleko] dolewanie

    Nasze rowery nizinne to gravel i dwa Mariny DSX. I planuję zamleczyć żonę. Córka sama się zamleczy. Czemu żona ma nie mieć mleka?
  15. Wojcio

    [mleko] dolewanie

    W góralach wszyscy mamy mleko. W poprzednim sezonie jak córka złapała gumę przy pierwszych grzmotach i w padającym deszczu błogosławiłem to mleko, bo akcja knot+CO2 zajęła pewnie mniej niż minutę i mogliśmy dalej uciekać w dół. Ale w rowerach nizinnych to już różnie - w sezonie były dętki TPU, potem ja swój zalemleczyłem. W nizinnych też była latem guma - ale czysta robota, w słoneczku, pod sklepem - ciasteczka, chłodne napoje - tak to można. Przed wyprawą planowaną na lato będzie 3x mleko, właśnie dla tego, by mieć jeden zestaw ratunkowy i możliwość szybkich napraw.
  16. Doświadczenia nie mam, ale wiem, że są bardzo fajne rozwiązania w USA (raczej na większe auta). Ale zobacz tu https://hak-hol.pl/bagaznik-rowerowy-do-aut-sprowadzonych-z-usa-32
  17. Moja wiedza o Bieszczadach nie jest świeża. Ostatni wyjazd był wiosną 2023, ale większość mojego doświadczenia ma więcej niż 25 lat. Remonty mogły wiele zmienić, ale przynajmniej niektóre fragmenty tej trasy mogą być nieprzyjemne na typowo szosowych rowerach. Myślę tu szczególnie o okolicy Mucznego, czy Sime Wiry, gdzie jest pięknie, ale raczej na MTB. Poza tym warto wybrać mało popularny czas, żeby nie napotkać dużego ruchu samochodowego. W popularne, wakacyjne weekendy ruch na dużej obwodnicy może być potworny. Ciekaw jestem dyskusji w tym temacie. Wgraj tę trasę w Komuta, to zobaczysz więcej informacji o nawierzchniach.
  18. Ja na Warszawę wolę trochę szersze. Ważne czy preferujesz gorsze nawierzchnie (wtedy DSX) czy szybkość (zdecydowanie Roadkite). Przejechałem się na Roadlite i było twardo. Kolega, który go kupił żałował, że ma mało miejsca na szersze opony. Ale jest wrażenie lekkości i szybkości a model 7 jest lekki i bogaty. Nowe ścieżki rowerowe są bardzo gładkie. Poczekaj na promocję. W Canyonie to jakby zasada.
  19. Zobacz sobie Mariny DSX. Stać cię nawet na DSX FS, czyli model z powietrznym widelcem. Ja mam DSX 1 (z widelcem karbonowym) i bardzo jestem zadowolony. Uważam, że optymalny jest model DSX 2 (ma go moja żona, lepszy niż 1). Rower jest dość lekki, nie ma baranka, nadaje się i na ścieżki rowerowe i do mazowieckich lasów. Fabrycznie nie ma oświetlenia i błotników - jak jeździsz do pracy niezależnie od pogody, to będzie to problem, jak rekreacyjnie, przy dobrej pogodzie to zaleta. Ja mam 187cm i pasuje mi L, Ty musisz poszukać XL. Zalety (dla DSX 2)- niska masa, nowoczesne komponenty (sztywne osie, koła pod tubeless, napęd 1x), przyzwoity sklep/serwis w Warszawie https://bike-project.pl/pl/p/MARIN-DSX-2-/5040 przyjdziesz, przymierzysz, zobaczysz. Wspomniany Canyon Roadlite ma wąskie opony i brak miejsca na szersze - słabo na gorszych nawierzchniach, ale bardzo fajnie na asfalcie. Zwróć uwagę, że wymienione przez ciebie modele mają wiele wersji znacząco różniących się osprzętem w tym materiałem ramy i widelca. W
  20. Opony i ciśnienie w oponach czynią cuda w sporym zakresie. W Marinie DSX, tylko w ubiegłym roku miałem opony 40c, 45c, 2.1” a żona 50c. Niskie cisnienie, tubeless pozwala przyjemnie jeździć w terenie. Rożnica jest bardzo duża. Słabo jest na ostrych dziurach. A nadal jest lżej niż na MTB. Oczywiście na MTB jest znacznie bardziej miękko (opony 2.5”, 1.5bar, zawieszenie full. ) ale to jest konieczne jak trasa wygląda jak schody. Ciężki góral na płaskie trasy to błąd. Widelec do gravela może mieć sens - nie próbowałem. W sezonie trasy były do 120km w dużej mierze terenowe (Suwalszczyzna, Mazowsze).
  21. Cena już podniesiona do 1300. Być może autor wątku nie kupuje, ale sprzedaje zgadzam się @Mihau_, że taki rower nie łatwo sprzedać, ale sam wolałbym znać jego historię. Rok temu sprzedałem w podobnej cenie bardzo podobny rower (też czarny, z Nexusem 8), który katalogowo, 14 lat temu kosztował prawie 10.000 (bo Cannondale made in USA). Ale wiedziałem, że on mój od dziecka.
  22. Ten rower nowy kosztuje ok 1000 euro. Jak stan jest idealny, to cena jest podejrzanie niska, warto zobaczyć dowód zakupu . Ogólnie bardzo fajny rower, byle rozmiar pasował.
  23. Jak widzisz wśród powyższych propozycji są i rowery górskie, nadające się na bardzo kiepskie drogi jak i rowery trekingowe - wyposażone w błotniki i bagażnik, na cieńszych oponach. Pytanie o to, czy chcesz mieć błotniki jest dość ważne. Poza tym pytanie o bagażnik, stopkę, oświetlenie- czy potrzebujesz tych rzeczy.
  24. Żona ma taki https://www.rowerystylowe.pl/p-13147/plecak-rowerowy-z-mozliwoscia-montazu-na-bagazniku-basil-ever-green/w-29877/zielony W tym sklepie jest masa ciekawego towaru.
  25. Ja do tego używam zwykłej pojedynczej sakwy i właśnie normalnie montowanego bagażnika, którego demontaż jest łatwy. Swojej nie polecę, bo to staroć, ale niski środek ciężkości i pręty bagażnika które stabilizują sakwę i chronią koło to ważne czynniki. Żona ma zaś tak piękną sakwę/plecak (sakwa na bagażnik a plecakiem się staje poza rowerem), że po zdjęciu z roweru to zadaje szyku. Bardziej męskie kolory też się znajdzie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...