Hej wszystkim!
Moja dziewczyna ma trekkingowy rower elektryczny Attabo E-Spate 2. Fabrycznie wyposażony był w długi, regulowany mostek (no name) i kierownicę jaskółka. Typowa, bardzo wygodna maszyna po pomidory. Zaczęliśmy jednak jeżdzić więcej w terenie, nawet czasem lekkie trasy MTB. Zmieniłem jej kapcie na 2,25, wywaliłem błotniki, a jaskółkę zmieniłem na prostą kierownicę 660 mm i mamy rower, który udaje SUVa i dziewczyna śmiga po lasach jak zła, zapominając, że tam jest Suntour NEX - i wszyscy zadowoleni:D
Po wywaleniu jaskółki zrobił się jednak duży reach i chciałem zmienić mostek na krótszy i zaczęły się jaja. Rower ten ma mostek o dziwnym, owalnym kształcie, z przodu ma taki plastikowy, ruchomy "kołnierz", który łyka kable i aż 6 split spacerów, również w goofy kształcie. Chciałbym mostek który ma podobną konstrukcję, ale NIEREGULOWANY i teraz kminię czy da się to w ogole zrobić. Jeśli zostanie top cover od sterów, to nie założę normalnych, okrągłych spacerów. Jeśli zostanę przy obecnym standardzie i ICR to prawdopodobnie nie znajdę krótszego mostka, który będzie do teg pasował. Stąd 3 pytania do Was, drodzy:
1. Czy polecicie jakiś nieregulowany mostek ICR? 60-70 mm.
2. Czy mogę zakupić sam top cover do obecnych sterów i po prostu włożyć kable w dziurki, a mostek założyć zwykły, na zwykłych, okrągłych spacerach? Chciałbym mieć większy wybór.
3. Czy zgadzacie się, że ICR to dzieło szatana i w rowerach terenowo-rekreacyjnych to jest krok do tyłu jeśli chodzi o wygodę i praktyczność? Pomijam już to, że te kable słychać w główce ramy, ale na szczęście nie ja jeżdzię na tym rowerze.
I jeszcze zdjęcie wspomnianego wyżej "kołnierza". Nie zmieściło się do wiadomości.