Skocz do zawartości

CoolBreezeOne

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 375
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    102

Zawartość dodana przez CoolBreezeOne

  1. U mnie dzisiaj całkiem szybkie, jak na mnie, 70km. Ot taki trening z kumplem z pobliskiej MTB Team. Niby gadu gadu, ale ciągle na speedzie. Nóżka fajnie kręciła. Pewnie kręciła by lepiej, ale coś mnie podkusiło z rańca wbić się w bluzę z długim rękawami, bo jakoś tak rześko było. Po godzince żałowałem, że nie wziąłem koszulki i ew. rękawków. Na podjazdach z piachem się gotowałem. No i ten piach po lasach... Ehhhh
  2. Zgadza się, jeśli porównujesz Podium z No Mud o innych pojemnościach: 0,71 vs 0,8. Ale jak już klikniesz Podium w wersji Dirt (z "zatyczką") 0,62ml, to... Zefal Sense Soft 65 No Mud jest moją propozycją w miejsce Camalback Podium Dirt 620ml . Jak zdemontuję "zatyczką", to mam Podium. I tyle. Zawsze na cebulę zostanie. BTW, kupiłem dwa (0,65ml) - 29plnów za sztukę.
  3. Zatyczkę można bez problemu zdemontować. Do tej pory używałem Elite Fly i były git. Ale po ostatnich wczesnowiosennych jazdach w błocie "po piasty" zdecydowałem, że zatyczkę fajnie mieć. No i zmniejszyłem pojemność ze względu na "trzymanie" bidonu w terenie. Elite Fly 0,75 -> Zefal No Mud 0,65.
  4. Też tak miałem i w pewnych kwestiach, np bidonowych, dalej mam 😉 Moje rozwiązanie dla ciebie to: Zefal Sense No Mud. Osobiście jestem mega zadowolony. Szczelne, nie śmierdzą, łatwe w czyszczniu, nie za miękkie, nie za twarde. Dwie pojemności: 0,65/0.8. https://www.zefal.com/en/search?controller=search&s=Sense+soft+no+mud
  5. Bo ja się nie znam, a wy pewnie wiecie co to za rzepak
  6. Bo troszkę mniejsza plaża jak u @KrzysiekCH , ale z wodą - chociaż nie tak fajową jak w stawie u @wojtasin. No i cień jest
  7. Nie może być?! Przecież ona ukryta jest w kiełbasie Bo..., nie truskawka, nie poziomka...
  8. Skały od Eyen'a, łychy na "B", OEMowe wkładki G05S do spowalniaczy i kolorowe żelki do wyciskania.
  9. Gdyby mój młody nie miał już maszyny, to już bym wykręcał numer 😉
  10. @revolta, takie pytanko odnośnie DF3: jaką szerokość montowałeś na E512? Muszę sobie zorganizować zestaw kół/opon na szosowo(DRy)/gravelowe wypady. Nie jest to moja bajka, ale jest kilka tras do zrobienia w okolicy, a Rabittów mi szkoda na asfalt.
  11. Bo... podłączyłem defibrylator AED i... nie chciał strzelić. Puls niewyczuwalny, oddechu brak (sprawdziłem czy tarcza hamulcowa zbiera parę), zrobiłem profilaktycznie kilka ucisków, ale nic. Odstąpiłem od czynności i stwierdziłem zgon. Temperatura, sztywność truchła i pewne braki wskazywały na wcześniejsze zejście.
  12. Bo szybki piknik nad wodą. A jak piknik, to gimnastyka w oksach musi być
  13. Bo najszybszy szuter na jaki trafiłem. Myślę, że szosą można by spokojnie pocisnąć..., do zakrętu na końcu tej "prostej". Tam to już by gravela wytelepało.
  14. Bo było tak: A teraz jest tak:
  15. Bo zdobyłem zamek, a @Sobek82 przyjechał jak już nie miałem bananów
  16. @TheJW, oj tam. W tych oponach długo mleko nie pojeździ - @Sobek82 nie chciał mi przeglądu podbić, bo niby bieżnika zaczyna mi brakować 🙃 Jeszcze ze dwie jazdy i będę przyodziewał kółka w króliki. A jak tam mu-offowe mleko. Sprawdzałeś jak się ma po kilku jazdach?
  17. Olałem ostrzeżenia @Sobek82 przed porannym deszczem (pewnie mu się nie chciało wstać), razem z Żanetą zrobiłem mleczną dolewkę i ruszyłem w trasę. Wyrkęciłem prawie 71km'ów, z czego ostatnie 25 w... wykrakanym deszczu Generalnie fajowo było. Ręka/łokieć naprawiony - można jeździć. No i Skociszcze poznał nowego stalowego kolegę wykutego przez @Sobek82
  18. Wczoraj wieczorem rozdziewiczyłem się w temacie linek i pancerzy. Sprzęcicho na stół i do roboty. Okazało się, że nie taki diabeł straszny. Odcinki linek bez pancerza (wewnętrzne i zewnętrzne) ożeniłem z rurką Jagwire Speed-Lube. Na stojaku wszystko działa jak na XTka przystało - klik i zmiana góra/dół. Nawet przednia przerzutka odżyła. Dzisiaj miało być testowane pod obciążeniem w terenie, ale pogoda na zachodzie do bani. Może coś później się przetrze. Ps. 0%, żeby mi się linki nie poplątały
  19. Dzisiaj uroczyście i z bananem na twarzy wróciłem na rower po marcowym spotkaniu z asfaltem. Po miesiącu prostowania łokcia i kopania się z bólem, w końcu dałem radę Łokieć jak łokieć, nie pozwalał o sobie zapomnieć, ale... "tył" odzwyczaił się od jazdy. Tak czy siak, fajowo było. Pogoda git, wiosna powoli się przemaga i takie lajtowe rehabilitacyjne 32kmy wpadły.
  20. Bo "on the road again", a łokieć musiał odpocząć
  21. Jutro, po miesiącu naprawiania łokcia, powrót na rower - no przynajmniej taki plan. No, a jak powrót, to kilka nowych gratów - na zajączka
  22. @leejoonidas, rozkułeś rozkuwaczowy bank
×
×
  • Dodaj nową pozycję...