Skocz do zawartości

Tyfon79

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 795
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Tyfon79

  1. No dobra ale nadal nie dowiedziałem się czy te dwa inne mosty są faktycznie tak blisko, że w razie czego warto nimi przejechać. Poza tym ja nadal nie wiem w czym jest problem. Przecież na logikę jak tam wstawili kupę ławek to bliżej temu do jakiegoś widokowego deptaka. To się niczym nie różni od miejsc w których albo nas nie ma albo pieszy ma pierwszeństwo. Padają i takie głosy, że tam w ogóle most powinien być dla samochodów. No tak to się do niczego nie dojdzie. Jak gdzieś otwierają tunel to jeżdzą na początku ludziska tyko w celu przejechania się nową atrakcją. Z czasem to powszednieje. Może za rok czy dwa ten deptak się na tyle znudzi, że będzie tylko kilkanaście dni w roku gdzie przejazd rowerem będzie trudny.
  2. No właśnie jest tani i to bardzo. Wiem, że dla ciebie tyle kasy to może być dużo ale nawet jak by ci pękła rama i trzeba było przełożyć części to jesteś sporo do przodu. Każdy ci tu pisze, że na takie zastosowanie brać dziękować. Szczerze to jest zbyt piękne by było prawdziwe więc ma wątpliwości czy to jest do dostania.
  3. W Krakowie też budują kładkę za podobną kwotę zdaje się a rzeka tutaj chyba węższa jest. Też są dymy nawet przed wbiciem łopaty. Finalnie też pewnie będzie narzekanie. Nie bardzo rozumiem w czym jest problem z tą w Stolicy? Tym bardziej, że ponoć bardzo blisko są dwa inne mosty co rowerami przejechać możecie. Ktoś zmusza do korzystania czy jak? Jest nowa atrakcja i jak widzę ładne widoki to logiczne, że na początku ludziska chcą pozwiedzać. Opatrzy się to i ruch spadnie. Oczekiwanie rozdzielnia ruchu to chyba jajca sobie robicie. Już widzę tych przecinaków gnających po tej konstrukcji. Pamiętam zkę jaką dostałem od ochrony zapory Dobczyckiej gdzie na koronie wylany jest w części asfalt za jazdę rowerem. Niestety w takich miejscach nie wszyscy będą się stosować a dzieci, wózki z matkami, starsi, psy i inne mają większe szanse przetrwać kiedy ruch jest wymieszany. Nikt nie będzie się bawił w robienie przepisów pod dany dzień tygodnia czy godziny. Jest jak jest i tyle w temacie.
  4. Same szpeja w tym rowerze przewyższają tą promocyjną ofertę więc nawet jak rama jest ze śmietnika to przynajmniej ja do takiego zastosowania bym nie wybrzydzał. Marka nie jest gwiazdą bo jak by to ująć oni nie idą choćby z geometrią do przodu.
  5. @Mentos no u ciebie to ładnie ta jodła wygląda ale ja mam w okolicy po takim oszpeceniu kikuty gdzie widać jak byk, że z tego nic nie będzie. To jest kilka lat. Sam miałem 3 potężne modrzewie i wiem jakie to drzewo późną jesienią jest upierdliwe z igłami. Wyciąłem a nie ogoliłem do zera jak koło mnie w tym miejscu; https://www.google.com/maps/@49.9951413,19.9887532,3a,75y,270.62h,100.68t/data=!3m6!1e1!3m4!1svW32P-5vS4-7O3yc9adMBA!2e0!7i16384!8i8192?entry=ttu Natomiast by tak zakończyć temat jak już jest każdy na swoim powinien móc wyciąć dowolne drzewo kiedy tylko chce. Może za wyjątkiem jakieś wiekowych okazów. Popatrzcie po wczorajszych wypadkach jak urzędasy już zaczynają dojeżdzać właścicieli. Czy czasem właściwie dbali i tak dalej. Najlepiej jak by mieli coroczną podbitkę od dendrologa. Może też jest tak, że ludzie kastrują te drzewa bo nie chcą w razie czego by prokurator zapukał im do drzwi a inna hiena oskubała na odszkodowanie z kasy. Tego dawniej nie było co się teraz wyprawia.
  6. Takie przycinanie drzew liściastych to jeszcze ujdzie ale koło mnie taka moda od kilku lat nastała, że ucinają w połowie piękne na przykład srebrne jodły, świerki albo ogałacają modrzewie. Dla mnie wygląda to paskudnie. Jak ktoś chciał się pozbyć tego typu drzew to kilka lat temu była okazja. Takie czasy niestety, że ludziom się w dvpach od dobrobytu poprzewracało. Ja z czasów popularności piły "twoja, moja" i drabiny co trzeba było się sporo namordować z takimi zabiegami. Dziś "parę minut" roboty jest.
  7. Jakiej wyczynowej? Serio ktoś włazi tu na forum kleci w sumie nie jasne zapytanie bo ma zamiar rypać trasy typowo zjazdowe? Nie widzi mi się to.
  8. Po pierwsze trudno rywalizować z markami wysyłkowymi a to w związku z pytaniem o dobry wybór. A wyczynowa jazda przynajmniej mi nic nie mówi konkretnego to po drugie. Natomiast kupowanie czegoś do ostrej jazdy z milionem skoku będzie miało konsekwencje w bujaniu się tym po mieście i jak rozumiem okołomiejskich Śląskich lasach. Canyon ma też Neurona, którym również można wyczynowo jeździć po górach.
  9. Znowu natknąłem się na ekipę remontową tym razem w Trupim w Krakowie i znowu mądre głowy wykopały dół głęboki na prawie pół metra i szerokości nawet mniejszej w celu usypania umiłowanej przeszkody. Kończy mi się cierpliwość i chyba zacznę to likwidować bo sama idea szczytna ale panowie nie wiem czy są tak tępi czy coś innego i nie zdają sobie sprawy, że to też czyjś dom. Pomijam kwestie spaceru na grzyby i wpadnięcia do takiego czegoś. Więc jak zobaczycie za chwilę, że ktoś wam te dropy i inne bajery demoluje a raczej zasypuje te dziury to będę to ja. Kwestia, że to prywatny las oczywiście też znaczenia tu nie ma.
  10. Ale kto chwali i gdzie bo u nas w ogóle DH to plankton jeżdzi. Nie wliczam gimabazy od schodów i tych co po prostu muszą takie coś mieć i już. Dość napisać, że kilka lat temu Dżajant w ogóle wycofał zdaje się ofertę bo z tego co wiem sprzedawało się raptem kilka sztuk na Polskę. A zagranica to inne warunki jazdy. Budżet bez limitu a boimy się, że rama je%$nie... Kup na miejscu jakiegoś Treka czy innego Speca i z ich super gwarancją oraz podejściem do klienta na pewno będzie ok. Albo kup coś tańszego x 2 to będziesz miał dawcę na przeszczepy jak coś.
  11. Nie kalkuluje ci się to zupełnie. Tak można zrobić gdyby używka była na dużo lepszych szpejach a nówka jest na zdaje się pełnym XT i nie bida Fox'ach. Bież nowy rower i nawet się nie zastanawiaj nad używanym. Fajnie, że posłuchałeś szerszej opinii i nie kupujesz podstawowych bida paści.
  12. No nie. Ty twierdzisz, że wszystko z przed kilku lat jest takie se a ja, że w sumie wszystko po 2014 jest już dobre. Nawet trailówki z tego czasu już jechały ostro wiec dlatego napisałem by nie jarać się czy masz 150 czy 180 mm skoku na tym etapie. A z cygańskim złotem to już w ogóle jestem wrogiem. Jestem też wrogiem jak w tym przypadku kupowania śmiecia pokroju Reconów i innych SX-ów. Reign? Kupi coś za nieco ponad dychę? Więc nie bądźmy już tacy złośliwi. @TheSick wyluzuj bo rozpędziłeś się za nadto a nigdzie nie miałem zamiaru cię obrazić. Nigdzie ci nie sugerowałem sprzętu za kupę kasy tylko jak to się mówi katalogowo półkę wyżej. Byś choć amor miał w razie czego solidny. Kupisz chałę i z tą lekką nadwagą plus pewnie plecaki będziesz tylko się męczył. Co do pracy też tyle kiedyś robiłem i przeszkadzało mi to w pasji bo byłem za bardzo zmęczony. W górach nie ma kompromisu cenowego bo jak kupisz syf to zrobisz skarbonkę i nawet masz do tego wyżej sugestie w kwestii kupna używki i boleści związanych z zakupem tylko dobrej ramy a reszta to cytuję "paździerz".
  13. Bez urazy ale jak bym cię spotkał gdzieś na miejscówce w kiepskim rowerze a w takowy celujesz, odzianym w szmaty, styropiany i inne za 4 klocki to bym chyba je%$#ł ze śmiechu. Szczerze trudno mi coś napisać poza tym być naprawdę przemyślał co chcesz kupić i do czego. 12 godzin na nockach w robocie też powinno mieć wpływ na wybór. Od dłuższego czasu jeżdzi geo a nie długość wacka czyli skoku. Po drugie gdzie ty u nas chcesz szukać tej magicznej zwrotności? To nie Alpy z agrafkami z koniecznością uczenia się piwotów. Koło 29 er zawsze lepiej się w naszych warunkach przetoczy przez każdy szlak i na pewno będzie pomocniejsze zarówno na początki jak i dalej. Vitus ma dobre ceny plus czasem promocje wiec jak masz opcję na tą markę to jednak szarpnij się przynajmniej na coś z Marcokiem z przodu typu Mythinque VRX. Swego czasu chodziło to w okolicach dyszki wiec w sam raz.
  14. Żadna nowina. Cała chyba moja wiocha tak robi. Ja zaraz mam do rozbiórki dawne miejsce dla kur czyli w sumie problem z dachem bo papa i deski. Nie przyjmą mi tego wiec dechy do ziemi a papa do worków. Wszystko z sumie przemycam w workach włącznie z olejami. Zupełnie już mnie nic w tym zakresie nie obchodzi. Zwłaszcza, że mam koło siebie przedszkole i warsztat sam. Po tym jak zobaczyłem co bez problemu panowie ładują do śmieciary a ja debil to segreguje do worków wyzbyłem się skrupułów.
  15. Mało kto poleca Słowacką Lechnicę i tamtejsze 3 zdaje się traski. Rzut beretem z Szczawnicy a widokowo naprawdę petarda.
  16. Tak ale zaznaczyłeś wjazd na Wietrzny tym syfem czerwonym. Ja pisałem o cyklotrasie obok czyli start z 200 metrów dalej https://www.google.com/maps/@49.3751179,20.4971597,3a,75y,195.01h,76.7t/data=!3m6!1e1!3m4!1s9kOpwBqd5ZV456k703SToQ!2e0!7i16384!8i8192?entry=ttu Co do Homola to z tego co kojarzę tam jest trochę schodków, rezerwat i bywa kupa ludzi, dzieci na wycieczkach. To nie moje klimaty ale posądzam, że tak.
  17. Tak dokładnie tym żółtym przez halę do szosy. I też żółtym łącznikiem od Wietrznego. On graniczy z otuliną Pienińskiego Parku co widać na mapie cykloserver.cz. Wszystko jest jak zawsze u Słowaków doskonale oznakowane. Ja z przeł Straniany zawsze wbijam do granicy dalej zielonym a potem niebieskim w stronę Białej Wody (przeł Rozdziela). Możesz od granicy w stronę Wysokiej ale tam sporo noszenia jest roweru i nawalone ludzmi. A i nie zrób czasem tego co ja ostatnio bo mi się wydawało, że jest sucho... czyli czasem czerwonym z Wietrznego do Lipnika. Tam non stop idzie zrywka wiec jest gnój niesamowity. Może poza lipcem i ogólnie min tygodniem upałów. W ogóle w takie odludne tereny u nich to byle nie po roztopach czy opadach.
  18. @chudzinki już kiedyś miałem co zapodać tripa tylko jakoś tam miałem wrażenie, że tylko nasz strona. Ale weż no sobie zostaw auto pod kościołem w Szlachtowej i wbij przez Durbaszkę, Wysoki Wierch do Słowaków na z kolei Wietrzny Wierch. Ostatnie parę lat zostało zanim młodnik już coraz bardziej przykryje widoki. Trasa prosta bo jedziesz cyklotrasą z Lipnika na szczyt a potem zółtym na Polanę gdzie wbijasz na zielony do przeł Straniany. Dalej to już wedle inwencji. Piękne widoki na naszą cześć, Tatry czy Levockie Wierchy. Z Wietrznego widać na południowym wschodzie przy czerwonym szlaku sporą daczę. Warto tam wbić usiąść na ławkach i nacieszyć widokami i kompletnym zadupiem.
  19. Pamiętam jak kiedyś kumpel wsadził materiał ze zjazdu granicznym w naszych górach czyli na granicy PN to już były wonty o jazdę więc wiele osób nie podaje lokalizacji. Ewentualnie na PW. Ogólnie wokół nas z dawnych komuszych krajów za wyjątkiem Rumuni nigdzie na legalu w takich klimatach się nie da pojechać. Natomiast nie bardzo wiem też co to ma do rzeczy skoro ja RT86 demolowałem u nas na pagórkach. Największa wtopa to końcówka nocnego zjazdu z Mosornego, lekkie podparcie nogą takie samo uderzenie sporego kamerdolca w tarczę i koniec jazdy. Trzeba było jako tako prostować polowo. Nie twierdzę, że te tarcze jak i inne cudowne patenty Shimano nie mogą się sprawdzić ale jest pół na pół, że będzie lipa. Ze zwykłymi tarczami nigdy tak nie miałem a noszą nie jedne ślady od przywalenia w to i owo. A co do tematu to kij wie jaki oni tam dają obecnie olej. Jak to jest podobnie jak z wieloma z uginaczami w tym uszczelki plus montaż nasermater to efekty losowe też widać. Olej w starych dobrych grupach Shimano jeszcze z okresu 615-ek czy wcześniej bywał czysty po 2-3 sezonach. To działało latami. Poza tym tematy o hamulcach to jak z tyłkiem czyli każdy ma swój i taką samą opinię. Jest tyle zmiennych, że coś można sugerować ale nie kategoryzować.
  20. Co za czasy się porobiły, że Sramolce się lepiej serwisuje od Shimano
  21. Cokolwiek kupisz poza Yarim na MC to będzie dużo lepsze. Przecież nawet zwykły pierwszy Pike z Chargerem to już była spora różnica w pracy jako całość. Z drugiej strony ja nadal nie kumam w jakim celu typowo grawitacyjne amory kupować jak ma się oczekiwania pluszowości w zdaje się początkowej fazie pracy amora? Albo jak już to czemu musi być RS? Jakiś to problem jest bo ja faktycznie różnicę w pracy na tych samych ramach czuję w lekkim terenie a nie na rąbance gdzie czy stare czy nowe to i tak wytrzepie solidnie. @Wojcio ja jeszcze nie trafiłem od 8 lat na nic co by się nie zrypało albo amor albo damper. Obecnie rządzi marketing i bzdury z perspektywy zwykłego amatora nawet ambitnego zamiast zrobić powtarzalny i dobry produkt.
  22. Paręset metrów dalej tną drzewa a na tej samej ulicy takie kwiotki;
  23. No mniej więcej wyjaśnione z tą współczesną zarazą. Komuchy mają to do siebie, że tworzą niepotrzebne miedzy innymi problemy. Na 29 Listopada akurat jest tyle miejsca po obu stronach, że spokojnie do dziś ludzie dają sobie radę bez budowy tej zasranej ścieżki. I jeszcze cień od drzew był. Tutaj kolejny przykład debili z Niepołomic. Bo oczywiście gdzieś na tym oświeconym "zachodzie" bywa podobnie. Może mi ktoś wytłumaczyć jak 5 latkowi co zmienia nawalenie takiej ilości farby, roboczo godzin jakiś debilnych znaków w kwestii życia codziennego tej ulicy do tej pory? Mam się podniecać jako kierowca auta, że jadę chwilę po pomarańczowym asfalcie bo to tej pory byłem tak głupi, że nie potrafiłem wyminąć pieszego czy rower? Gdyby zostawić tylko po jednej stronie miejsce dla tych pieszych i rower to już w ogóle była jak taka namiastka taniego chodnika. I teraz jak to się rozejdzie jak zaraza po innych gminach, zaczną wyciągać na to kasę to przynajmniej ja pod czymś takim się nie podpiszę jako ciekawy i fajny pomysł; _qok9kpTURBXy9iYjc4YjZjOWQ2MjhmMjZkNDU3ODdjOTI3NWMxNTk4My5qcGeSlQLNAxQAwsOVAgDNAvjCw94AAaEwBg.avif
  24. Są od tego pewne wyjątki ale osobiście też się zgadzam. Niestety lewacka zaraza robi swoje jak obecnie w Krakowie na 29 Listopada. Kolejne drzewa idą pod topór dla idei tych przygłupów; Od samego ronda w Krościenku nad Dunajcem w stronę Szczawnicy mamy potężną ściechę a pareset metrów dalej zasrywają krajobraz jakąś kładką rowerową przez Dunajec za kupę kasy w imię jakiejś kolejnej super ciągłości Velo srelo. To już jest takie samo patusiarstwo jak te wieże i ścieżki w koronach.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...