-
Liczba zawartości
2 648 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez Tyfon79
-
Jak bym swoje Zee na metalach EBC wsadził do sztywniaka to nie wiem czy dzień bym wytrzymał. Jeździłem z gościem z tego forum jakiś czas temu co miał przy swojej wadze ~80kg 2 tłoczki XT z obiema tarczami 160mm. Robiliśmy Pilska, Rysianki i inne tego typu klimaty i nigdy mu nie brakowało niczego. A, że ktoś ma Cody w xc to tak samo masz w enduro. Już niedługo by potrzebowali ponad 40 mm na goleniach, milion skoku o może i 2-półkę.
-
Jaki znowu zapas? Zacznij myśleć i wyciągać wnioski. Ja i druga osoba napisały ci, że nie jest fajnie jak masz "mocne" heble w nie odpowiednim rowerze. Jak sądzisz, że fajnie jest lekko nacisnąć klamkę i już orać podłoże to można i tak tylko co to ma wspólnego z efektywnym hamowaniem? Co do prosów to im mniej hamujesz tym masz lepsze wyniki. Mam dwóch znajomych i zresztą miałem rower po jednym gdzie jeżdzili w BP na klockach żywicznych. Dla mnie nie do zaakceptowania do szlakowej jazdy. Im wystarczało na krótsze do hamowanie na takim samym krótszym dystansie. Swego czasu awaryjnie do Zee wrzuciłem klocki żywiczne. Moc nadal duża ale im dalej w las czyli długość jazdy w dół tym hamowało to gorzej od starych Deorek z przed 10 lat. W zasadzie po tylko niecałych z 10 min nie miałem czym hamować a łapa bolała od ciśnięcia klamki jak fix. Więc jak masz się bawić w dozowanie wrażeń to zrobisz to materiałem klocków a nie heblami jako takimi. A bulwersuje nie twoje pytanie tylko czasem odpowiedzi. Pytasz o powiedzmy sportową jazdę "popularnym" ale cywilnym żółtym Reno Clio a masz czasem odpowiedzi jak byś startować miał sprzętem z WRC lub bolidem F1 czyli już w ogóle inna dyscyplina.
-
No to masz jakieś oryginalne praktyki z hamowania raczej mało spotykane i popularne.
-
Nie no w ogóle nie ma różnicy w stylu jazdy, prędkości tego co się zrobi między sztywniakiem a fullem przy czym nie mam tu na myśli fulla xc. I od kiedy to głównie tyłem się hamuje poza ostrymi ściankami gdzie HT nie ma już racji bytu lub jest walka o życie? A na braki jest jedna odpowiedz-nauczta się hamować a nie wciskać na chama wszystkim i wszędzie 4 tłoczki i jakieś kosmicznej wielkości tarcze. 2 tłoczki typu SLX/XT to szajs? Mam miedzy innymi XT przy +90 z plecakiem i jakoś mi nie brakuje na dowolnej górze u nas.
-
Do fulla 203 na przód i 180 tył a jak HT to po 180 obie.
-
Stoi "co spożywacie na trasie". Trening to jedno a luźna jazda bez spiny to drugie. Obstawiam, że przynajmniej jest pół na pół. Tylko czy bez spiny nie można przelecieć całego dnia bez wiadra płynów i kosza jedzenia nie zdychając? Moim zdaniem można co wcale nie umniejsza za cały dzień podobnego a może i większego wydatku energetycznego niż jakiś 3 godz maraton czy inne ściganie. Jak komuś styka szklanka na 5 godz czy nic to jego sprawa. Nikt nikomu nie karze próbować tego samego. Jazda z suchym i klejącym się pyskiem to przynajmniej dla mnie nic ani ciekawego ani wyczyn. Nie wydaje mi się by ktoś się tak celowo katował.
-
Tak po ostatnich wpisach to się zastanawiam czy wy się znacie nawzajem w sensie jazdy, że tak kategorycznie wyśmiewane jest to i owo w kwestii ile kto zje i wypije? Tym bardziej z poziomu amatorskiego. I tym bardziej, że organizm można zaadoptować do pewnych nawyków. Nikt tutaj nie pisze o jeździe wyczynowej jakiś maratonach po 3 tys up. Dajcie na luz. Ja wczoraj Gavelowo od Zubrzycy na Słowacką Magurkę TV. Czystej jazdy 6 godz a całość 8, 1600 up i 1 litr picia, bułka, banan i jabłko. Posiłek wliczając dojazd autem dopiero po 7 godz czyli taki standard w moim przypadku. Ktoś musi w tym czasie zjeść i wypić x 10 to jego sprawa.
-
Cena za każdy amor to bebechy i marketing. Marketing jest gigantyczny jak idzie o gravele a będzie gorzej. Posądzam, że wchodzimy powoli w naganiane na amory w tego typu rowerach. Tylko nie z robotą prostacką jak z młotkiem u kowala tylko ramami i amorami robionymi tylko pod "baranka". Nie ma moim zdaniem takiej opcji by ktokolwiek wypuścił tego typu amor z pracą podobną jak w xc. A co do pytania to pozbycie się plastiku to jedno a wsadzanie amora to drugie. Jak cię nie bolą raczki i nie narzekasz na komfort jazdy to przynajmniej ja nie widzę jednak sensu w wywalanie 3 klocków do gravela.
-
[e-bike] Wybór roweru all-mountain dla emeryta
Tyfon79 odpowiedział MikeSkywalker → na temat → Elektryczne - e-bike
@chudzinkipodziel się spostrzeżeniami co cię tak zirytowało. Czemu nie? Wielu tutaj jak narzeka na e bike to brakuje tylko wieśniackiej odzywki w stylu a ciebie to nie stać. No bo, że wypowiadamy się nigdy nie jadąc to przecież norma. Mnie ostatnio łyknął i to naprawdę solidnie na asfaltowym pojeżdzie koleś na ciężkim fullu anduro. Niby nic ale pełen ogień na stojaka z bujaniem całego sprzętu bo nawet nie chce się zablokować damper czy skręcić amor. Kupić to jedno a umieć użytkować z kulturą na między innymi na szlaku to zupełnie dwie osobne kwestie. A temat i irytacja nawet samych użytkowników elektryków niestety nie tylko nie zniknie ale się będzie pogłębiać. -
[Wysoka-Radziejowa] a może Lubomir?
Tyfon79 odpowiedział chudzinki → na temat → Szlaki i trasy rowerowe
@chudzinkijak wybierzesz Rytro to masz pół trasy asfalto-szutrowowo-kołosamochodowej. Do tego na start pieruńsko męczący długi podjazd na Żłopki. No i okoliczności jak "wszędzie". Małe Pieniny są bajeczne i tak jest łatwiej i przyjemniej. I tak uważam, że o ile nie wystartujecie w południe to coś z czasem trzeba będzie zrobić więc jak będą siły i chęci to pasuje odbić na tą Eliaszówkę z Obidzy. To czego się boję to byś mnie nie przeklinał za dojazd więc zacisnąć zęby i baardzo wcześnie wyruszyć. I chyba najlepiej od strony Tylmanowej bo od Nowego Targu jest remont drogi przed Krościenkiem. -
[Wysoka-Radziejowa] a może Lubomir?
Tyfon79 odpowiedział chudzinki → na temat → Szlaki i trasy rowerowe
@chudzinkiok mój błąd. Taka sugestia jak już planujesz według mapy.cz byś jednak zerknął na nasze opracowania typu Compass. W mojej wersji nie dałeś poprawnie odcinka od Żłobek na Radziejową. To i tak nie ma znaczenia bo szuter jest fest szeroki a odbicie narciarskiego wyrażne jak byk. Nie mniej powrót też zrobił się zły. Na naszych mapach widać dokładnie ten szuter i skrzyżowanie miedzy szczytem Bukowinka a rezerwatem Kotelniczego Potoku. Poza tym ostatnimi czasy powstały na szutrach tam oznaczone trasy rowerowe więc nie zdziwił bym się jak by były oznaczenia. Co byś wybrał na krzyżówce to i tak wylądujesz w Jaworkach. Nie przejmuj się, że nie byłeś bo oznaczeń tam jest masa a przez wyręby wszystko widać jak byk. Nie ma takiej opcji by się nie pokapować. -
[Wysoka-Radziejowa] a może Lubomir?
Tyfon79 odpowiedział chudzinki → na temat → Szlaki i trasy rowerowe
Trasę przez Wielki Rogacz dostałeś już w pierwszej odpowiedzi tylko ja dałem w górę. To szczyt między Radziejową a Obidzą gdzieś pośrodku. Moja propozycja w ogóle omija Eliaszówkę ale, że łatwo się tam dostać i jest wieża to można obrócić z Obidzy w obie strony. Osobiście wolę jechać przez piękne hale czy skalny wąwóz niż dymać asfaltem czy potwornie dłużącym się podjazdem Doliną Roztoki. Jedyny minus to przejazd przez Krościenko i Szczawnicę autem co w weekendy bywa mocno upierdliwe. -
[Wysoka-Radziejowa] a może Lubomir?
Tyfon79 odpowiedział chudzinki → na temat → Szlaki i trasy rowerowe
Na Wysoką to jest kawał wnoszenia roweru a nie pchania jako takiego. Plus parę innych smaczków wiec raczej nie. Radziejowa z Jaworek lub Szlachtowej przez Białą Wodę do granicy, Obidza, Rogacz. Dalej na Radziejową tylko nie szlakiem czerwonym tylko od przeł Żłopki jedzie się tą szeroką szutrówką z niecałe 2 km i odbija w prawo za szlakiem narciarskim na przeł Długą i dopiero przez Małą Radziejową na górę. Zjazd do Jaworek czyli wracacie do tej szerokiej szutrówki narciarskim i w prawo. Za 500 m jest krzyżówka szutrówek. Najszybsza to ta w lewo przez Czarną Wodę do Jaworek. -
[amortyzator] tokeny
Tyfon79 odpowiedział graveloiksctrailowka → na temat → Amortyzatory rowerowe przód/tył
Panowie czy ktoś jest trollem, nie kuma czegoś to nie powód by nie wytłumaczyć logicznie. Oczywiście, że dowalanie tokenów skraca skok i oto koleś pyta. A że skraca ten skok "nie mechanicznie" to inna sprawa. Dużo i to bardzo dużo osób tak to rozumuje. Po prostu z amora 160 mm po dowaleniu tokenów i przy określonej wadze użytkownika wykorzysta tylko x skoku mniej. I teraz pyta czy amor z tak nie wykorzystanym skokiem będzie pracował tak samo jak fabryczny z mniejszym skokiem. Być może tak bo oba, które chce kupić bazują na dość "ubogich" mechanicznie tłumikach. Wszystko zależy od terenu wagi wiec ale jakaś szansa na to jest. -
[Gniew rowerzysty] Co cię wkurzyło na rowerze?
Tyfon79 odpowiedział Borsuczy → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Najgorsze jest to, że właśnie będzie dostępna dla szosy a dwa już tam sporo osób w tak krótkim czasie pospadało z tych murów oporowych wiec natłuką barierek metalowych ile się da. Liczę tylko, że ich nie pomalują tylko zastawią w kolorze pocynku. Inaczej będzie to samo co nad zbiornikiem Czorsztyńskim. Cóż takie czasy nam nastały, że wygładzają i usztuczniają wszędzie gdzie się da. Między innymi dla niepełnosprawnych nawet w Tatrach. Pozostaje się przyzwyczaić i tyle. -
[Gniew rowerzysty] Co cię wkurzyło na rowerze?
Tyfon79 odpowiedział Borsuczy → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
W sieci jest info, że mieszkańcy Jaworek w Pieninach protestują bo doszły ich informacje o planach budowy kompleksu hotelowego w UWAGA rezerwacie Biała Woda. Kto był wie o tej pięknej okolicy z halami i formacjami skalnymi. Ja już nie ogarniam co się w tym kraju wyprawia w tych kwestiach. Ten szkodnik ze Słopnic to ja też nie rozumiem jego logiki. Kto chodzi, jeżdzi po górach widzi czasem w jakim stanie dewastacji są różne budynki typu szałasy i szopy. W ubiegłym roku kilka spaliło się w sąsiednich Gorcach. Stumorgowa to spora wysokość na kompletnym odludziu i ja nie wiem jak on to chce utrzymać? Potencjalnie gdybym chciał to puścić z dymem to nie miał bym żadnych ale to żadnych trudności by to zrobić. Żadne kamerki czy jakiekolwiek ogrodzenie też nie zda egzaminu. Tu jest petycja w sprawie Białej Wody ;https://secure.avaaz.org/community_petitions/pl/burmistrz_miasta_i_gminy_szczawnica_petycja_w_sprawie_obrony_rezerwatu_biala_woda_w_pieninach_2/ -
[Gniew rowerzysty] Co cię wkurzyło na rowerze?
Tyfon79 odpowiedział Borsuczy → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
Jak nie drzwiami to oknem a jak i to nie da rady to już kominem: Tym sposobem ten szkodnik otworzył możliwość już całkowicie bezproblemowego wjazdu terenówkom na samą górę polany. -
[8000-9000] MTB Hardtail jazda w góry i po płaskim
Tyfon79 odpowiedział cegla1213 → na temat → Jaki rower kupić do X złotych?
Od Wyrębisk Szczawskich zielonym lub szutrem koło ścieżki partyzanckiej w rej Polany Przysłopek. Dostaje się wtedy bardzo łatwo aż po granicę lasu Polany Stumorgowej i zostaje srogie kilkuset metrowe wspinanie się na szczyt. -
Jak koło się rozpada to nie ma znaczenia czy to Deca czy Trek bo mają to wymienić. To co różni Deca to czas realizacji gwarancji gdzie u innych "normalnych" sklepów już jej zapewne nie ma. Decyduje czynnik ekonomiczny gdzie jak by zwykłe sklepy tak chciały robić to poszły by z torbami po roku działalności. Ilość cwaniaków, która nawet po pół roku i więcej chciała by wymienić z pół roweru zabiła by ekonomicznie każdego. Mam dobrego kolegę serwisanta z własną działalnością więc i prawem wyboru przy czym chce mu się robić i nie przepada za obecnymi najtańszymi sprzętami. To się zupełnie inaczej naprawia i reguluje niż odpowiedniki ze starszych roczników. Inna sprawa, że czasem odmawia w ogóle roboty bo widzi kto z czym przyszedł. Jak widzisz nawet tutaj jedni na drugich jadą jakimi są beznadziejami bo nie potrafią wyregulować Sramolca NX a co dopiero SX'a. Czego się zatem spodziewać po ludziach do roboty z łapanki czy zahaczających się na chwilę studentach. Nie bronię tu Deca bo samo fatalne przygotowanie roweru do klienta to partactwo straszne ale to nie jest też tak, że Deca poza ramą dostaje jakieś odpady do montażu. Ów kolega dość często serwisuje lub poprawia produkty z Deca i jakoś dziwnym trafem to potem chodzi poprawnie na tyle ile może i w odniesieniu do innych marek. Ja mam Deca 3 km od domu ale jak bym miał latać do nich co chwila to nawet przy tym dystansie szlag by nie trafił już chyba przy 3 wizycie.
-
@KNKSjesteś mocno niesprawiedliwy co do określenia "partacze". Chciał byś tam robić jako mechanik z pasją przy tym przemiale i tylu rowerach, które z zasady cenowej muszą być słabe? Przy polityce wymian bo to wymusza między innymi ilość sprzedanych rowerów x kwestie serwisowe. Nawet w McDonalds masz obecnie już z pół załóg z Ukrainy. Z połową jak nie lepiej nie idzie się normalnie dogadać. Praca to coraz większa udręka bo coraz więcej ludzi nie myśli a praca serwisanta nawet taczki wymaga inicjatywy, myślenia oraz rozwiązywania problemów. Nasi olewają z racji zarobków i a jakże by inaczej bo trzeba robić. A młodym się nie chce robić albo przychodzą jak chcą, najlepiej pół dnia na necie lub siedzą na L4. Znam zarobki w branży w tym koszty jak by to było gdyby podnieść poprzeczkę i niestety Deca musiałby powoli zrównywać się cenami. To wielu jest nie na rękę. Idą, kupią i nawet do tego szajsu w postaci serwisu nie wchodzą. Tylko ciumoki mają wieczne kłopoty albo druga grupa cynicznie wykorzystujących ich dobrą wolę do wymian wszystkiego jak leci. No sory ale Deca to market gdzie rowerówka to tylko wycinek i to nie cały. Gacie, inne szmaty, kaski, dętki przynoszą im spore zyski. Strata na serwisie i reszcie kosztów to dla nich "wypadek przy pracy". Tak poza tym ja w tym całym jojczeniu nie widzę droższego segmentu z wielkimi pretensjami. Ktoś jakoś wybitnie narzeka na fulla za 8 tys czy sztywnika, szosę czy cokolwiek innego? Najwięcej do gadania mają melepety co i dobrze wiedziały, że serwis kuleje i wymagają od strucla za 3-4 tys by był maszyną jak za dychę. Więcej nie dadzą bo to według nich tylko rower z pospawanymi kilkoma rurkami. Ciągnie swój do swego czyli dziadowski klient do dziadowskiego serwisu. Tylko ile można grzać tą wodę w garnku pod tytułem "jaki to Deca jest nie dobry"? Deca nigdy nie był i nie będzie "typowym" rowerowym sklepo-sewisem". A już na pewno dla roszczeniowo-pieniacznych ludzi. @NerfMeco do kół to nie jest tylko kwestia wytrzymałości mechanicznej jako takiej. Puść sobie ten film z tym plastikowym fullem w zwolnionym tempie i zobacz jak to koło zachowuję się w wirażach. To jest jakiś koszmar jak to lata na boki. Chciał bym widzieć dolne i górne widełki po sezonie mocnej jazdy w górach w tym wiadomo błoto i tak dalej.
-
Z pełną obsługą tego roweru miało by problemy sporo "normalnych" sklepów czy serwisów rowerowych więc o czym rozmowa? Cena jest jaka jest bo wsadzili pełnego Sramolca i do tego te dramatyczne koła na 24 szprychach, które od razu są do wywalenia jak by ktoś to chciał poważniej użytkować. Przy tej cenie przynajmniej dla mnie ten rower jest zupełnie niekupowalny. A już bankowo przez ludzi, którzy chcą kupić i zapomnieć. Plus raczej taki, że jak coś padnie to będą na potęgę wymieniać bo jakie mają inne wyjście w tym układzie. Nie mniej produkt niszowy jak na nasz rynek.
-
Również nie przepadam za obcisłym dołem ale kwestia wytrzymałości na temperaturę to sprawa indywidualna. Często widuję ludzi tak apatulonych właśnie w okolicach 15*, że ja bym nie dał rady. Ja cokolwiek cieplejszego za nogi zakładam przy poważniejszych przymrozkach czyli w sumie już chłodny listopad.
-
[wyprawa] Pierwszy raz ze znajomymi na e-bike MTB Beskid/G.Izerskie?
Tyfon79 odpowiedział Szpryciarz → na temat → Turystyka rowerowa
Nie będę się spierał bo widzę Twoje foty z rejonu Bachledovej na gravelu a co jak tam czasem widziałem to moje i nawet na szuter to się nie nadaje. Może masz rację choć ja zakładam, że ekipa jak jest z Krakowa to choć na pół dnia pośmigali choć po Lasku Wolskim by obczaić jak w ogóle jeździ się elektrykiem. A to nie Twoje czasem nagranie od 15:15 sek? Jak oni sobie tutaj poradzą?; -
[e-bike] Wybór roweru all-mountain dla emeryta
Tyfon79 odpowiedział MikeSkywalker → na temat → Elektryczne - e-bike
Każdemu według potrzeb. Nie ma co ironizować jak ktoś potrzebuje z 3 tys up by elektryk miał sens. Do tego nie jest pipką i ma kondycję. Wielu rozwój elektryków upatruje właśnie w balansie miedzy przyzwoitą masą a zwiększaniem zasięgu a nie mocą. Chcesz moc kup se motorek i tyle. A co do kanału przestałem oglądać po chyba roku jak przeszedł na prąd. Nie robi nic wybitnego czego nie był by wstanie zrobić analogiem przy tylko systematycznej jeżdzie. Nigdy nie lubił siłowo-wytrzymałościowych podjazdów a tego miał kupę przy stylu jazdy. Do tego trzeba się zatrzymywać, cosik nagrać, puścić drona a to zajmuje czas. Elektryk mu rekompensuje też utratę tego czasu w bilansie całego dnia. Ot cała filozofia kanału. A co do zakupu czy "dostania", użyczenia czy zwał jak zwał. Zastanówcie się spokojnie gdyby tak chcieć się jarać jazdą. Kupiłeś z dwa x śmiecia w postaci Speca co to do jazdy tylko rama się nadaje. Potencjalnie pojawia się jakiś "sponsor", który być może chce solidnie wejść na rynek. Być może zadbać by chłop nie jechał po produkcie jak wcześniej. Ja nie ze względy na zakup bo to nic jest w zasadzie bym w takie coś wszedł bez pytania. Dopiero po zakupie bywa Meksyk i jak bym miał cień szansy na będzie lepiej to czemu nie.
