Podstawowa rzecz, przez bardzo wiele osób niestosowana albo uznawana za nieprzydatną. Żeby było komfortowo w niższych temperaturach nogi muszą być dobrze dogrzane. Nogi nie odczuwają zimna więc zwykle zakłada się na nie byle co a potem narzeka że marzną stopy, dłonie itd. A dobre dogrzanie nóg jest podstawą utrzymania właściwej termiki CAŁEGO CIAŁA. Nogi to około 1/3 masy całego ciała i około 1/2 jego długości. Kiedy organizm nie musi się nimi zajmować z resztą poradzi sobie już bez problemu. W praktyce wystarczy dogrzać nogi (ale porządnie), resztę zabezpieczyć przed wiatrem i można śmigać. Efektem ubocznym jest mniejsza potliwość torsu bo kiedy jest nam ogólnie ciepło możemy się skupić na większej oddychalności kurtek.