Cześć
Mam problem z centrowaniem obręczy aluminiowych w miejscu ich łączenia
Obecnie na blacie leży systemowe koło Mavic Crossmax 29", szprychy 2,0mm straight pull, nyple alu, ale problem występuje w praktycznie wszystkich obręczach alu jakie miałem 😕.
Przednie koło poszło bez problemu. Odchyłka w pionie po 0,1mm (max) , odchyłka w poziomie po 0,1mm (max) na stronę lewa/prawa. Na łączeniu odskok na bok do 0,15mm. Naciąg szprych równy 86-96 kgf. Oryginalnie było 77-86kgf. Nie wiem czy to nie za mało ?
Niestety na tylnym mam problem. Kombinuję już z 3 lub 4 raz, a ciągle jest lipa.
Na całej obręczy odchyłka w pionie jest max 0,1mm , odchyłka w poziomie po 0,07 mm (max) na stronę lewa/prawa.
Za to na łączeniu na około 2-3 szprychach ucieka mi w bok na 0,3mm i około 0,2mm góra dół (wklęsłe). Nie idzie tego wyciągnąć, bo albo koło zaczyna mocniej uciekać w bok albo robi się bardziej wklęsłe.
Było by to jeszcze do zaakceptowania gdyby szprychy równo się naciągały, ale o ile wszystkie mają już w okolicy 107-120 kgf ( oryginalnie było 63-96) to jedna na łączeniu zawsze zostaje mi "luźna" bo ma tylko około 58 kgf (oryginalnie też tak miała). Jak ją dociągam odchyłka na bok się powiększa, jak odpuszczam to bicie ustaje. Patrząc jak szprychy były naciągnięte oryginalnie, to nie wiem czy to 120 kgf na tyle nie jest przeginką.
Koło udaje mi sie niamal idealnie wyrównać ale wtedy z kolei szprychy są dość słabo naciągnięte 63-77kgf
Macie jakiś pomysł jak radzić sobie z takimi problemami ?
Ja praktycznie zawsze się na tym wykładam 😕