Skocz do zawartości

spidelli

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6 236
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    108

Zawartość dodana przez spidelli

  1. Najbliżsi po prostu zadzwonią, ale fakt, że można poustawiać, żeby każde pierdnięcie na Whatsappie nie plumkało, a z tym miałem problem kiedyś - za dużo znajomych i każdy się chciał pochwalić kotem albo kotletem
  2. Ja i tak 99% czasu mam telefon ze sobą, więc jakieś powiadomienia na zegarku, muzyka itp. - w ogóle tego nie potrzebuję. A już w ogóle nie ma mowy, żeby mi się jakieś powiadomienia na liczniku wyświetlały - nie po to jeżdżę na rowerze, żeby czytać wiadomości Nie, Garmin to ten sam natłok informacji, z którymi nie wiadomo co robić Mam Snapa, mam czujniki Wahoo.... Jak numer odwalą i na nich też się obrażę to zostanie jeszcze Hammerhead, potem Suunto Do Garmina daleko 🤣
  3. Licznik = komputer rowerowy, to mam na myśli. To nie tak, jak niektórzy sobie tu dośpiewali, że zrywam z dotychczasowym życiem Wszystkie czujniki zostają, odpalam licznik, pardon, komputer i lecę z koksem. Potem dane sobie lecą do TrainingPeaks i dalej to już normalnie - ekscytacja - masturbacja 🤣 Poniewż Polar odwinął mi numer, to ja dziękuję i - Albercik - wychodzimy. Przy okazji, postanowiłem ograniczyć ilość danych - więc te z zegarka typu sen, kalorie - w ogóle mnie to już nie interesuje, a do tego analizy i słupki w PolarFlow - te w TP są fajniejsze. Nie ma potrzeby żeby się gapił w dwa serwisy z danymi. Zatem zmniejszam ilość danych i urządzeń ale tętno wciąż będę mierzył
  4. Chyba Bolta 3. Ja do turystyki mam świetną rzecz - Garmin eTrex na paluszki Do monitorowania aktywności mam a właściwie miałem sprzęt Polara (bo przestał działać). Bolt będzie komputerem rowerowym + jakąś nawigacją pewnie, chociaż tej tak naprawdę potrzebuję kilka razy w roku - urlop rowerowy, urlop sierpniowy i takie dłuższe wyrypy 200+ No w pale mi się nie mieści, że mi moje niedzielne święto rowerowe zepsuli tym przewyższeniem Nie staję się Amiszem, po prostu odpuszczam dane z zegarka, chociaż takiej nawigacji z Komoota w zegarku do pieszych wędrówek trochę szkoda, no ale jest eTrex
  5. Dokładnie, większość to szum. Kalorie z tętna? % spalonych węglowodanów? Testy ortostatyczne - i tak nie wiem po co je robiłem Odłożyłem zegarek i nie umarłem Do tego mi licznik wystarczy + analizy w TP. Przestały mnie interesować bajeczki z algorytmów, w dodatku zasilane bzdurami typu 360 metrów przewyższeń albo na tętnie z zegarka, które rozjeżdża się z tętnem z pasa. Wielokrotnie złapałem urządzenia Polara na pokazywaniu bzdur więc nie mam zaufania do tego co wypluwa algorytm. W niedzielę mam przeciążenie, w poniedziałek regres. Do tego polityka firmy, która jedną aktualizacją upupia mi licznik - tak jak piszesz @szajbna - po prostu działał, zbierał dane i tyle ale komuś to przeszkadzało. Firma z Krakowa, za którą chowa się Polar uspokaja, że naprawią soft w zegarku. No i świetnie, ja drugiej 250-ki nie pociągnę w tym roku Totalny zlew na starego klienta, ameby od opasek do monitorowania snu są ważniejsze Panowie, ja nikogo nie nawracam - mnie się gadżety przejadły, a jak kogoś wciąż bawią to ok. Mierzcie, synchronizujcie, porównujcie. Ja sobie zegarek odpuszczam, bo skoro jedyna wiarygodna dana to godzina, to wystarczy ten za 25 zł. Do roweru wystarczy mi licznik + analizy w TP. Garmin mi nie leży, jak zobaczyłem ostatnio te yardy dla golfistów w Garmin Connect to się uśmiałem Mam zamiar analizować wyłącznie dane z licznika, sny, pierdy, poziomy energii mnie już nie bawią i tyle. Nic te dane u mnie nie wnosiły. Amen
  6. Rift Zone 2 rocznik 2022, rozmiar M
  7. @pecio Potrzebuję tylko licznika, skupiam się na rowerze. Przestały mnie interesować farmazony o kaloriach, poziomie energii, krokach i inne takie. Zegarek nie jest mi potrzebny do spania, a w dzień mi bardziej przeszkadza. Od wczoraj leży na biurku, jak kupię licznik to leci na Allegro. To co sobie nakręcę na rowerze to sobie poanalizuję, bez tego całego bulszitu, z którego i tak pożytku nie miałem. Jak jedtem na tripie wzdłuż Bałtyku to co mi po informacji, że mam przeciążenie, przecież pociągiem nie dokończę 😎 A co mi po informacji, że źle albi dobrze spałem - i tak muszę jechać do roboty a jak świeci słońce to po robocie na rower 😎 Interesuje mnie zapis trasy, z tętna sobie TP wyliczy obciążenie i narysuje wykres - to wystarczy. Nawogacja też się przyda ale to na tripy, na co dzień jeżdżę wokół komina. A przejście z jednej firmy zarządzanej przez debili do drugiej, zarzadzanej przez debili jakoś mnie nie kręci....
  8. Na Reddicie ktoś napisał, że zegarki mają błąd w sofcie dot. altimetru. Paradne najpierw zepsuli apkę i wyeliminowali mi licznik a potem zegarek 🤣 Poprawka sprzed ponad tygodnia nie objęła licznika M460: Najnowsze, że ono mają do tego stopnia w pręcie klienta, ze każą się tłumaczyć firmie z Krakowa, która jest dystrybutorem ich elektrośmieci na PL. W formularzu zglaszania problemów trzeba wybrać kraj i wtedy pretensje lecą do Krakowa, tak jakby to oni zatrudniali idiotów piszacych soft dla Pokara... Piszę to nie tylko dlatego, że mi się żółć ulewa ale dla ostrzeżenia.
  9. Ok, ale mieści się w budżecie, rama swoje waży, fakt ale coś tam ulepszyć można. Jak OP szuka M to jestem otwarty
  10. No tak ale męczy mnie to wszystko już, kupię ten licznik od Wahoo, a na rękę zapnę zegarek z Deca za 25 zł Żadnego spania, sr.nia i stękania nie będę monitorował, tylko rower.
  11. Niekoniecznie, chętnie pozbędę się aluminiowego Rift Zone 2 rok chyba 2022. Przebieg symboliczny Nigdy nie był w prawdziwych górach.
  12. Tutaj jest jednak chyba bardziej przyziemny przypadek i proponowałbym zacząć od doboru siodła, przy źle dobranym (szerokość, kształt) pielucha będzie problem potęgować - w pierwszej chwili może dać poczucie komfortu ale w efekcie może pojawić się drętwienia albo odparzenia/otarcia bo wszystkie tkanki będą uciśnięte wkładką z siodełka i wkładką z gaci wprasowaną ciężarem rowerzysty w jego ciało. Nie chodzi mi tu o zachwalanie jazdy z pieluchą czy bez tylko o to, że dobrze dobrane siodło nie powinno przez jakiś czas powodować dyskomfortu nawet bez pieluchy. Cudów jednak nie ma i wielogodzinne podparcie na dwóch punktach, jakimi są kości kulszowe zawsze w końcu jakiś dyskomfort spowoduje - u mnie są to takie bolesne miejsca na skórze, zwłaszcza podczas kilkudniowych tripów. Nigdy jednak nie zdarzyło się tak, żebym nie mógł kontynuować jazdy. Z reguły wtedy wkładam pieluchomajtki chyba że są jakieś okrutne upały - wolę mieć odgniecione kości kulszowe niż ugotowane jajka. Wczoraj spędziłem netto prawie 11 i pół godziny na siodełku z pieluchomajtami. Gdyby to były 3-4 godziny, pojechałbym bez bo siodło mi pasuje. Owszem pewnie czułbym na końcu dyskomfort na kościach kulszowych ale problemu drętwienia, jaki towarzyszył mi przy źle dobranym siodełku (a który poprawiałem rozwiązać coraz grubszą pieluchą) już nie mam. Odparzeń raczej nigdy nie miałem. Z czasem człowiek nabiera doświadczenia, uczy się swego ciała i wtedy pewnie pewne ogólne prawdy można olewać; np. wczoraj zastanawiałem się nad twardszym siodełkiem z dobrymi pieluchomajtkami. Same gacie z wkładką to też temat rzeka ale niewiele wiem na ten temat, poza tym, że wciąż używam pierwszych, najtańszych z Dekla, bo mają mało materiału we wkładce, a te kolejne, droższe leżą nieużywane od zmiany siodełka....
  13. Bliitz - 20079 km (szosa, gravel, trenażer) Zigfir - 18199 km (mtb, szosa + trenażer) [12741 km outdoor] bashey_pl - 10285 km (cross 3.3kkm, gravel 4.8kkm trenażer 2.1kkm) provayder - 7990km (szosa, MTB) michalr - 7524km (terenówka, mieszczuch) SpinOff - 7261 km (szosa, gravel, trenażer) przecietny - 7100 km (mtb,grv) bubulin - 6004 (mtb 26 carbon semi slick / mtb 27.5 full ciężki) dfq - 5701 km (MTB, gravel, trenażer) Jacekddd - 5051 km (velomobil - rower poziomy) ernorator (gravel, szosa, trenażer) - 4536 km Grochu86 - 4484km (gravel,szosa) Cross90 - 4114 km (Szosa, MTB, Cross, Trenażer) wojtbike - 4059 km (cross) smw44199 - 3999km (cross) spidelli - 3532 km (szosa: 1436 gravel: 2064, MTB: 32, trenażer: 1518 - nie liczę do dystansu) Lextalionis - 3297 km (gravel) Miro1970 - 3238 km (stalowe turystyk i fitness) Zbyszek.k - 3105 km. (trenażer + gravel) D!ckSteele 2779 szosa, 2364 trenażer thorcik - 2659 (mtb) Joker86 - 2600km( gravel , schwalbe Kojak) Sansei6 - 2525 km (MTB) JWO - 2517 km (MTB) Revolta - 2502 km ( MTB) CoolBreezeOne - 2419 km (MTB) NerfMe - 1712 km (MTB) szczupak56 - 1104km (cross 1027, mtb 77) Electronite - 696km (szosa) TheJW - 573 km (MTB, dojazdowy) Eathan - 64 km (gravel) l2cz3k - 46 km (MTB)
  14. Także może Garmin dotarł do dna ale Polar stuka w dno od spodu...
  15. @pecio Ostatnio na Redicie jakiś claun wymyślił, że przeniesie się z Garmina na Polara, bo ma starego ajfona i coś mu nie bangla (no i oczywiście krzywy tekst o wspieraniu firm europejskich 🤣) W realu skutecznie już zniechęciłem dwie osoby do zakupu Polara, więc wypisałem gościowi 7 powodów, dla których nie ma sensu, bo firma leje na klientów będąc na skraju bankructwa. Jako ósmy powód podałem, że migruję z Polara do Wahoo. Ale myślę - sprawdzę jeszcze tak opcję: W Polarze mało co widać, jeszcze jak się da dwa pola z danymi... Tylko ten Amoled się ciągle wygasza, może dzięki temu w mniej dziur wjechałem. Garmin mi się wypiął na dziurach, kiedyś miał smyczkę jeszcze przez kierownicę ale zgubiłem i z lenistwa nie dałem nowej, więc poleciał na zjeździe na asfalt, za mną kilka aut. Myślałem że go auta rozjechały ale wróciłem i cały i zdrowy, nawet ryski, na gumkę spadł. I teraz efekt - Polar - totalne rozczarowanie - wybrałem sobie jatkę po górach - wg Komoota ślad do przejechania to: Dokładnie po kresce nie jechałem, znam tę trasę więc czasami jechałem inaczej, nie był to wielkie odchylenia, np. nie jechałem równoległą osiedlową tylko główną , wcześniej skręciłem w prawo a nie później itp. Na te 250 km pokrycie to pewnie z 90% z zaplanowanym śladem. Wygłupy Polar Vantage V3: eTrex via Garmin Connect: Jak widać wg Polara w ogóle nie byłem w Paku Krajobrazowym Chełmy, Na Przełęczy Sokolej, Jugowskiej a potem Tąpadle w masywie Ślęży. Trudno, przeboleję, że Wahoo nie ma zegarka albo w desperacji kupię jakiegoś Rviala z zakurzonego magazynu. Najlepsze, że wykresy są dość podobne: Tu jest do czasu, nie do dystansu, bo jak daję dystans to się strona Polara sypie (tego jeszcze nie grali, widocznie wszyscy - od ciecia do prezesa pakują i wysyłają opaski bez ekranów dla fanów monitorowania snu): Garmin:
  16. Dobór właściwego siodełka. Spodenki z wkładką tego nie zastąpią, to tak jak kupić niedopasowane buty i korygować wkładkami, bzdura, prawda? Jak dobierzesz siodełko, w którym da się wygodnie pojeździć bez wkładki, to wtedy możesz zakładać z wkładką.
  17. Cykl ładowania to 0-100%, prawda? Ponoć Zgniłe Japko zaimplementowało w swoich cud-ajfonach to co Sony miało "od zawsze" czyli ładowanie do 80% albo 90% w celu ochrony baterii. Wracając do tematu - taki "podładowanie" solarem pewnie wydłuża żywot baterii, bo nie jest ekwiwalentne pełnemu cyklowi. Takich doładowań, nawet z ładowarki, może być więcej niż te 1000 cykli, o ile nie jest to ładowanie 0-100%. Czy się mylę? @pecio Dlatego ja mam Garmina na paluszki, przeżyje nas wszystkich
  18. Gdyby nie znalazło się tylu hojnych chętnych na Chojnik, to polecam Tyrolską. Konserwę Bo jeszcze widno w krąg aż po horyzont
  19. H10 od Polara ma ANT+ i BT do dwóch urządzeń. Niestety jest na 3025, chociaż 2032 chyba też mu kiedyś wcisnąłem. No i pasek zapina się osobno, czujnik wpina się na zatrzaski. Sterowany jest z apki PolarFlow:
  20. Całe życie jeździłem w butach do biegania. Po prostu do chodzenia na co dzień kupuję lekkie, przewiewne czarne biegówki, które mogą od biedy uchodzić za półbuty i tak śmigam do roboty. Każda schodzona para staje się butami na rower. Nie mam z nimi żadnych problemów, poza tym, że jak spodziewam się deszczu albo jest chłodno, to wtedy zmieniam je na trekingowy goretex. Co do pinów, to ładnie się wkomponowują w podeszwę buta, te buty z reguły nie mają bardzo agresywnego bieżnika. Z ciekawości kupiłem buty typowo rowerowe, oczywiście z typowo rowerową, adekwatną ceną Sidi Motus. Całkiem fajne, wygodne buty, podeszwa świetnie klei do platform. Nie wiem jak spisują się w gorszych warunkach pogodowych ale póki co - jestem zadowolony. Czy kupiłbym je ponownie - nie, bo wg mnie nic nie wnoszą względem "cywilnych" butów, co uzasadniałoby ich cenę A ponieważ jeden obraz wart 1000 słów, a u mnie słowo droższe od pieniędzy: Ol lewej - goretex, siatkowe biegówki, Sidi. Sidi mają nieco węższą podeszwę, w biegówkach może czasami częściej zaczepię o ramię korby. Naprawdę problemem było to na trenażerze, kiedy na rurze chainstaya miałem czujnik prędkości/kadencji i czasami go trącałem i się dziad przesuwał a ja traciłem sygnał. Ale to raczej specyficzny sposób użycia. Wybacz stan obuwia, właśnie miałem brać się do pastowania Co do zakupów to polecam Centrum Rowerowe - kup 2-3 pary do zmierzenia i odeślij niepasujące; chyba że masz w pobliżu sklep stacjonarny.
  21. @elkaziorro o to to! W ten deseń
  22. Na horyzoncie widnokrąg....
  23. Bo na horyzoncie góry...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...