Takie bzdury to mi pomierzył jeszcze na dole nawet ciężko to zrzucić na ruchy ręką, które potem wykonywałem na drabinkach.
Po prostu pomiar z ręki można sobie odpuścić. Zapomniałem już bo najczęściej pasa używam.
Najbardziej mnie bawi to, że zegarek leżąc ba stole nie potrafi tego stwierdzić i liczy mi to do snu, mimo że:
1) rzekomo mierzy tętno,
2) rzekomo mierzy temperaturę skóry,
3) ma wskazaną godz. snu na 21:30
W efekcie dostaję coś takiego:
To szare mogę sobie wyciąć w aplikacji ale wkurza mnie to.
Polar twierdzi, że zegarek musi się nauczyć moich zwyczajów 😎 i muszę go nosić 90 minut przed zaśnięciem. Ten obrazek nie jest miarodajny ale raz mi policzył sen od 17:30, odkąd zdałem zegarek po pracy.