Skocz do zawartości

Brombosz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 841
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Ostatnia wygrana Brombosz w dniu 23 Grudnia 2022

Użytkownicy przyznają Brombosz punkty reputacji!

1 obserwujący

Dodatkowe informacje

  • Skąd
    Opolskie

Ostatnie wizyty

11 061 wyświetleń profilu

Osiągnięcia użytkownika Brombosz

Emeryt

Emeryt (13/13)

  • Automat Rzadka
  • Collaborator
  • Pierwszy post
  • Conversation Starter
  • Reaktywny

Ostatnio zdobyte

1,5tys.

Reputacja

  1. Ten by taką przytulił: https://www.itemfix.com/v?t=rkwdgh
  2. Miał ktoś przyjemność testować takie ustrojstwo? https://www.tarflow.shop/products/livall-pikaboost-2-bicycle-booster-specjalna-cena-z-okazji-otwarcia-nowego-sklepu-pozostalo-tylko-30-sztuk-t3 Nie wiem co myśleć o tych 45km/h i 100km zasięgu za jedyne 260 ziko, które mają w ofercie.
  3. Mam takich dławnic X różnych rodzajów w pracy. Szkoda @Roballinho żebyś płacił za całość dla jakieś nakrętki. Metalowe też są. Gdyby było drożej niż kilka zł, odezwij się na priv. Smarowałeś czymś ten odlewany gwint? Bo to ważne żeby to było odpowiednie coś. Nie parujące i nie zastygające pod temperaturą oraz na tyle neutralne, żeby nie mieszało się z tworzywem przy odlewaniu.
  4. Dzięki za info. Mam wrażenie, że taki mostek, który będzie miał jeszcze regulowane tłumienie kompresji i odbicia, to tylko kwestia czasu. Wtedy twardość sprężyn będzie bardziej uniwersalna.
  5. @mocart Spróbuj złapać mostek z czyjąś/jakąś pomocą i go dociśnij, przytrzymując w dole aż do zluzowania śruby. Pierwszym podejrzeniem jak dla mnie byłaby sprężyna, która może mieć jakąś ostrą krawędź i po długim czasie użytkowania, albo zapierać o zadrapany inny element. Z jakiegoś powodu w instrukcji jest o wkładaniu i wyciąganiu sprężyn z jednoczesnym unoszeniem i opuszczaniem całości skoku. Strzelam, że jak to jest na gotowo skręcone, to i sprężynka pracuje różnie ponaciągana i nierówno dociśnięta. Gdyby nie wystarczyło, to śrubę poluzuj (jakościowo dobrym) zwykłym kluczem imbusowym. Tylko nie rób tego dociągając stopniowo klucz, tylko osadź go dobrze w gnieździe i mocno dociśnij, luzując to jednym, dynamicznym, mocnym ruchem. Zakładam, że na gwincie był fabrycznie jakiś środek zabezpieczający, bo to w końcu element który pracuje, więc warto spróbować tej metody gdzieś pomiędzy zwykłymi próbami kluczem, a obrobieniem gniazda w główce. Często się udaje, bo chodzi najczęściej o zerwanie zaschniętego preparatu zabezpieczającego gwint śruby, tuż przed tym jak podda się ona gdzie indziej. Przy zwyczajnym zapieczeniu się śruby też można próbować. Szczególnie przydatna technika na drobne gwinty szerokich nakrętek, sworzni, korków, kapsli itp... Stosuję często na trudnych do złapania, tłustych elementach, gdzie powolne dozowanie mojej siły na klucz jest mocno utrudnione i często nieefektywne. Wtedy taka jedna, albo dwie próby szarpnięcia dobrą wajchą, często ratują sytuację. Dyskomfort jest tylko taki, że to wymaga trochę wiary i zawsze podbite jest frustracją, że jak się nie uda, to będzie tylko trudniej. PS. No i rzuć linkiem do tych osobno dostępnych sprężyn. Pora to kupić jako komplet, bo ten mostek teraz tylko 130zł kosztuje.
  6. https://www.itemfix.com/v?t=3ark6m Upss...
  7. Wyniesione z lasu: https://www.itemfix.com/v?t=8vb93u
  8. Wyzwanie i trudność jest w czymś innym. Co jak się trzeba będzie młodemu pozbierać po ewentualnej porażce? Na dystansie 2,5km, to kilka krawężników, ze dwa progi zwalniające, ewentualny polniak czy jakaś przeszkoda... i koleżanka na sharptailu ma wtedy przewagę.
  9. https://www.itemfix.com/v?t=4ki8jg Ale ruda menda j... poziom ekspert...
  10. Musi być porządne. Przecież on wielokrotnie będzie ustawiał tym datę, w którą zechce się przenieść.
  11. Zaczynając backflipa stwierdził, że jednak to będzie frontflip. Tym razem fizyka nie pozwoliła się oszukać. https://www.facebook.com/share/r/15mvN3zdif/
  12. https://www.facebook.com/share/r/1BgC5MxZsJ/
  13. No ale to takie typowe sportowe. A z takich co wyglądają bardziej cywilnie? Do teraz najlepiej sprawdzała mi się czarna bamberka z Zary. Minus ma taki tylko, że podwija się pod plecakiem, a a z nią wszystko inne pod spodem. Ma ktoś lepsze, podobne o funkcji windstopera i do użytku codziennego? (Do niedawna nie znałem jeszcze nazwy "bamberka". Coś jak taka cieniutka kurteczka z zamkiem i bez kołnierza, ze ściągaczami tylko na rękawach.)
  14. Nie ma potrzeby. Jakoś tak wyszło, że przez całe swoje życie też nazakładałem się przeróżnych opon na różne obręcze, ale zazwyczaj było tak, że w rowerach gdzie zwracałem jakąś tam uwagę na szerokość opon i trakcję, obręcze były dwie takie same, jako komplet... Wszystkie inne (czyli zimówki, mieszczuchy albo jakieś ulepy cudze i paździerze) nie były nidgy warte takiej rozkminy. Dopiero przesiadka na mulleta, czyli całkiem niedawno, trochę to zmieniła, przy czym też nie sprawiła żadnego problemu z wyborem, zakupem ani montażem opon. Tam oponki mnie tak nie zaskoczyły jak w obecnym "daily XC", czyli tym na zdjęciu poniżej: Ogólnie muszę przyznać, że na rowerze mi odbija dosyć mocno "korba" i pomimo tego, że jeżdżę tym po bułki i do roboty, to jednak trakcja mi się przydaje, bo to najczęściej jest dalekie od zwykłej jazdy stałym tempem. Co zrobić... Każdy ma jakieś wady większe lub mniejsze . Po tym, że wypowiedzi o marginalnych różnicach w stosunku szerokości obręczy do opon się powtarzają, wnioskuję że nie miałem wcześniej świadomości o tym, jakie rzadkie trafiło mi się zjawisko z aż taką dużą różnicą. Myślałem, że brać rowerowa z tego forum napotyka takie zagadki na co dzień... Nie planuję się wykłócać tu o swoje racje, bo nie ma absolutnej potrzeby. @uzurpator Twoje rozumowanie wraz z tym schematycznym rysunkiem, jest dla mnie jak najbardziej logiczne. Po prostu bazuję na tym co pokazywała mi moja suwmiarka. Widocznie przyczyna leży gdzieś indziej, niż w samej szerokości obręczy i planuję to w najbliższym czasie jeszcze raz i ze spokojem sprawdzić. Pierwsze moje podejrzenie pada na to, że akurat ta obręcz Bontragera, czyli AT-550, jest jakimś archaicznym dziwadłem, które wciąga oponę za swój rant głębiej od innych modeli i w moim założeniu, to właśnie realnie zmniejsza jej ogólny rozmiar, w tym też szerokość i ogólny profil. Na zdjęciu roweru to chyba nawet widać. Z tyłu to był całkiem całkiem balon, a przód jakiś taki chudy się na tym wydaje... Ehhh... Nie ma to jak koledzy z forum... Zamiast zajmować się ogrodem na jesień albo szukać kandydatek na żonę, to będę w sobotę wieczorem X razy zdejmował i zakładał tą samą oponę tylko po to, żeby wrócić do tego co było na początku. Fotki będą jak obiecałem, ale myśli krążą bardziej wokół kupna do garażu kompresora, bo zdrowo się tam nadymam ręczną pompką.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...