Dla mnie gravel to nie szosa, ale zrobiłem kiedyś rundkę na gravelu z napędem 42t x 10-51 pożenionym z Di2. Chodziło to bardzo przyjemnie i gdyby owa konstrukcja nie stała na nonsensownych oponach 29x2,0 to pewnie dało by się na tym w miarę szybko pojechać. Na prostej, istotnie szybciej, jednak wtedy daje się we znaki stopniowanie kasety, które to przy gonieniu na asfalcie może być deprymujące. I to jest chyba główny problem takiego napędu, jeśli chcemy jechać z z kimś kto jedzie na rowerze z tradycyjnym "kompaktem". W terenie, wiadomo, ale taki rower nie jest na techniczne podjazdy.
Gdybym miał dzisiaj zakupić gravela, to chyba wolałbym właśnie taki napęd (44t lub 42t) niż ten który miałem w swoim gravelu, czyli 50-34 x 11-34.
@marvelo Nie obraż się kolego, ale twoje wywody i teorie mają niewiele wspólnego z rzeczywistością.