Skocz do zawartości

Galvatron

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 362
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Galvatron

  1. Zakup XCM-a naprawdę mija się z celem. Ta konkretna wersja chyba nawet nie ma tłumienia, więc trudno ją w ogóle nazwać amortyzatorem. W najlepszym wypadku będzie pracował jak kij pogo, w najgorszym - ledwo/wcale, jeśli sprężyny okażą się zbyt twarde. Prawda jest taka, że nie da się kupić sensownego widelca poniżej 500-600 zł.
  2. Najtańszy opłacalny widelec to XCR Air, czyli podstawowy model powietrzny. XCM/XCT/XCR Coil to atrapy, na które szkoda kasy. Tylko utopisz 200 zł.
  3. Amortyzator prawdopodobnie wymaga serwisu. Trzeba go rozebrać, wyczyścić i nasmarować.
  4. Podstawowy widelce powietrzny kosztuje ok. 600-700 zł i dopiero taki amortyzator warto kupić.
  5. Budżetowe widelce sprężynowe to atrapy, które niewiele dają. Prawie zerowe możliwości ustawienia pod siebie. Celuj w najtańszy widelce powietrzny.
  6. Dookreśl budżet, bo teraz nie wiadomo, czy polecać sprzęt za 10, 20 czy 30 tys. zł.
  7. Zastanów się, czy będzie Cię stać na utrzymanie Foxa (w autoryzowanym serwisie 800-1000zł/125h jazdy) i XX1 (kaseta + blat + kołka przerzutki to ok. 2000 zł).
  8. Dla mnie najważniejsze jest, żeby czyste były powierzchnie robocze (napęd, golenie widelca). Reszta to kwestia estetyki. Do dbania o napęd wystarczy maszynka + detergent + przymiar do łańcucha. Jazda na trzy łańcuchy czy szejkowanie to przerost formy nad treścią - sporo dodatkowej pracy dla wątpliwych korzyści.
  9. Szmata to akurat żadne czyszczenie. Gorzej, wciska się brud do środka. Jeśli nie szejk, to maszynka, po której też nic nie trzeszczy.
  10. Ja swoją KMC też rozpinałem dużo częściej niż 2-3 razy i (na szczęście) nic się nie stało. Zmieniłem ją dopiero razem z łańcuchem. Chodzi mi o to, że nie każda spinka nadaje się do regularnego rozpinania, o ile w ogóle nie jest jednorazowa, więc nawet w jej przypadku szejkowanie to niekoniecznie dobry pomysł.
  11. Ze strony KMC, z dedykacją dla fanów szejkowania: Po polsku: Nie wszystkie spinki KMC nadają się do ponownego użycia. Te, które się nadają, nie powinny być zakładane ponownie więcej niż 2-3 razy. A mówimy o jednych z najwytrzymalszych łańcuchów i spinek na rynku... Innymi słowy, spinka służy do łatwej zmiany łańcucha lub spięcia go w sytuacji awaryjnej, nie do ciągłego zdejmowania go w celu wyczyszczenia.
  12. O jakich zjazdach mówisz? Kręcenie na wybojach to proszenie się o połamane palce stopy. Tam do przyspieszenia służy pompowanie.
  13. W tej chwili ma 0,76-3,2. Po modyfikacji będzie 0,695-2,93 (kaseta 11-46) lub 0,66-2,8 (blat 28z). Straci mało użyteczny bieg do pędzenia w dół po asfalcie/szutrze, a zyska bardziej miękkie przełożenie na podjazdy.
  14. Rozważ zmianę blatu na 28z lub kasety na 11-46. Przełożeń nadal nie powinno Ci brakować.
  15. Nie milimetry (mm), tylko niutonometry (Nm). Alternatywny, czyli bez autoryzacji/nadzoru... Żeby była jasność, z autoryzowanymi serwisami też się zdarzają cyrki (użytkownik Beskid dostał z Harfy uszkodzonego Monarcha). Zasadniczo są trzy opcje, jeśli chodzi o serwis zawieszenia: 1) W autoryzowanym serwisie i w reżimie producenta: + duża pewność, że usługę wykonano poprawnie, a zawieszenie będzie dobrze działać i nie zapsuje się w najmniej odpowiednim momencie; - ceny rzędu 700-1000 zł/przegląd x 2-3; 2) W autoryzowanym serwisie, ale tylko raz w roku, niezależnie od ilości godzin na szlaku: + znacznie mniejsze koszty eksploatacji; - ryzyko gorszej pracy zawieszenia lub/i awarii; 3) W reżimie producenta, ale samodzielnie (o ile nie mamy 2 lewych rąk): + pewność, że wszystko zostało zrobione zgodnie z dokumentacją serwisową; + koszty mniejsze nawet niż w drugim wariancie; + rower wyłączony z jazdy na maksymalnie parę godzin; - koszt narzędzi, które zwracają się przez 2-3 sezony; - niektórych amortyzatorów nie da się odpowietrzyć w domu; - nie każdy producent pozwala na samodzlny serwiss bez utraty gwarancj; W polskich warunkach płacowych opcja nr. 3 jest zdecydowanie najlepsza.
  16. http://www.kingtony.com.pl/klucz_dynamometryczny_mini_211mm_14''_3-15_nm_z_przyciskiem_16508.html Znajdź mi tańszy klucz 3-15Nm z podziałką co 0,1Nm. Większość sprzętu za 200-500zł oferuje 0,4Nm, więc jak potrzebujesz np. 6,1Nm, to masz problem. Robocizna za jeden przegląd amortyzatora to ok. 150-200zł x 2 amortyzatory x 2 przeglądy po 100 lub 125 godz. W ciągu kilku lat za samą robociznę możesz zapłacić dużo więcej niż za zestaw do samodzielnego serwisu.
  17. Rock Shox udostępnia całą niezbędną dokumentację. W wypadku Foxa przód da się zrobić samemu, natomiast gorzej może być z tyłem (napompowanie tłumika wymaga specjalnej końcówki, trudnej do dostania). Narzędzia to ok. 2000 zł (klucze dynamometryczne kosztują 500-600 zł/szt.), ale inwestycja zwraca się po ok. 500h jazdy i obniża koszty eksploatacji o ok. 50%.
  18. Prosta rura sterowa w rowerze za 6K to nieporozumienie. Przy tej cenie po prostu musi być stożkowa. Na karierę zawodniczą w DH jest już ciut późno, ale rekreacja to zupełnie co innego. Na Twoim miejscu szukałby raczej czegoś o skoku zawieszenia 150-160mm, co pozwoli i na normalną jazdę, i na stopniowy powrót do zjazdu, jeśli dalej Cię on kręci.
  19. Galvatron

    [2018] Giant

    Swag ma obręcze 23mm (sic!), które absolutnie się nie nadają do zjazdu/grawitacji, i piasty Novatec nic tu noe zmieniają.
  20. Galvatron

    [2018] Giant

    Dzięki.
  21. Galvatron

    [2018] Giant

    Mógłbyś jeszcze pokazać Reigny?
  22. Galvatron

    [2018] Giant

    Talon dalej ma prostą główkę. Największy absurd, jaki widziałem, to podstawowe zawieszenie Fox Performance, ale napęd GX Eagle w Reign 1.5GE, jakby nie można było wsadzić SLX i lepszych amortyzatorów.
  23. Galvatron

    [2018] Giant

    Ceny Reignów nie powalają, mówiąc delikatnie. Nawet po uwzględnieniu 15% rabatu SX kosztuje ok. 14,500 + 2-3K za pancerne koła i robi się 17-18K za aluminiowy rower na osprzęcie SLX. Reign 1 wychodzi ciut lepiej, chociaż gdyby ktoś chciał coś lepszego niż E1700, to cena wzrasta w okolice 20K, czyli też nie jest zbyt różowo. Dla porównania, Reign 1.5LTD 2016 (Pike, Monarch Plus, pełne XT) kosztował po rabacie ok 12K. Z kołami wychodziło ok. 14-15K za sprzęt podobnej klasy jak dzisiejszy Reign 1. W tym roku Giant zrobił się trochę drogi.
  24. Obiektywnie, zakresy napędów 1x są prawie takie same jak 2x/3x, więc po co komplikować sobie życie? 2-3 blaty to więcej roboty przy czyszczeniu, smarowaniu i regulacji. Kaseta 11-46 kosztuje ok. 300 zł. Napęd 1x pozwala m.in. na skrócenie tylnego trójkąta. Zębatki narrow/wide, niezbyt kompatybilne z 2-3x, drastycznie ograniczają spadanie łańcucha. Większy prześwit przydaje się w terenie.
  25. Prostota tego rozwiązania jest niezaprzeczalna. 32x11-46 lub 28x10-42 prawie w pełni zastępuje 24/38x11-36 (32x11 = 38x13), a 34x10-50 - w pełni. Dodatkowo, 1x12 jest w stanie prawie w pełni zastąpić 24/32/42x11-36. Dzisiaj napędy 2x/3x naprawdę powoli tracą sens, zwł. przy jeździe w terenie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...