Skocz do zawartości

KrissDeValnor

Mod Team
  • Liczba zawartości

    7 823
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez KrissDeValnor

  1. Wczoraj pierwsza jazda od 14 Xll - bałem się, że będzie gorzej, choć oczywiście za różowo nie jest W domu programowo nie kręcę, chociaż mam możliwość... Wszyscy mijani tacy czyści i wymuskani, tylko ja uwalony jak świnia (bywało gorzej) - dobrze, że nie wyjechałem czystym rowerem, a brudnego tak nie szkoda W lesie zlodowaciały śnieg z wodą na powierzchni miejscami + wzdłużne pęknięcia, więc po 2.7 km wypad (wcześniej i później trochę błotka, reszta asfalt). Pierwsze koty za płoty, czy jak to tam bylo - ostatni będą pierwszymi ?
  2. I lu w to błoto ! Ach, rozmarzyłem się...
  3. Ale macie problem - uśrednijcie do 2.5 kg, a wszyscy będą zadowoleni W ogóle, to co za pytanie "jak długo wytrzyma ?" - chyba nawet przebija "czy mi pójdzie ?" ze świata komputerowego... Potraktujmy ten temat jako przedsezonowego ogórka - @Turysta05, @marvelo zapraszamy do dyskusji (póki co prowadzi @cervandes, który ładnie wypunktował zależności).
  4. Super nagranie Black Pumas w studiu NPR (może poza ostatnim Colors - słyszałem lepsze wersje) : PS pomylone tytuły na pasku, ale na początku każdego utworu wyświetlają się przez chwilę właściwe, czyli : Red Rover, Fire, Oct 33, Colors
  5. Widzieliście podkowy nowych Fox'ów ?
  6. Myślę, że 2 mm nie zrobią różnicy, i sam musisz zdecydować. W 10 letnim MTB mam 2.25" na obręczy z taką szerokością, jednak o niższym profilu, i przy zbyt niskim ciśnieniu zdarzyło się zawinąć liście pod oponę. Także trzeba pilnować ciśnienia, i będzie OK (jeśli rama mieści szersze opony).
  7. Taaa, nawet się suszą na jednym z balkonów
  8. Co kilka dni, to dopompowywałem kiedyś kapryśną Prestę, bo z lenistwa nie chciało mi się zmienić dętki. Jednak kupić nową i się tak bawić - no way , i od razu zwrot, albo kosz.
  9. Wrzucałem, ale widać nie podeszła
  10. No cudownie, wyprzedaż garażowa = już lecę ! Według mnie sprawa do zgłoszenia.
  11. No, na Ochódzkiego też nie wygląda...
  12. Miałem dwa razy kapcia w Konstancinie, i o tym pisałem. Raz byłem w lesie 30 km od domu, i podpompowywałem kilka razy podczas powrotu. Wtedy to była awaria Presty, którą potem jeszcze długo katowałem - a raczej siebie, i dalej jeździłem, bo ciśnienie wolno schodziło - pewnie niektórym na mleku schodzi podobnie, albo i szybciej (co 2 -3 dni przed jazdą dmuchałem). Jeśli nie jest to środek puszczy, to zazwyczaj w promieniu kilku km jest jakaś komunikacja, tyle że czasem rzadko kursująca... W ostateczności telefon do przyjaciela, pomoc okolicznych mieszkańców itp. (czasem nawet domororośli serwisanci dzwonią po transport - sytuacje i awarie bywają różne, a nie każdy jest w końcu Mac Gyver'em)
  13. Dwa podejścia do gwarancji : 1. w razie W lepiej mieć tzw. dożywotnią - tzw., bo np. na pierwszego właściciela 2. chrzanić to, a jak coś pójdzie nie tak, to się będę zastanawiał - pewnie dlatego mam 3 karbonowe ramy różnych marek
  14. Nie mam z tym problemu, więc jak nie jestem zmuszony dziwnym położeniem/odległością, a jest np. zimno (okolice 0 stopni), jakaś menda urwała końcówkę węża na stacji wypożyczalni, do której podjechałem z flakiem, i obok mam przystanek, to jadę - wiem, że ortodoksi się krzywią , co mogę zrozumieć, zwłaszcza że sam mam lekkie uczulenie na rowery w komunikacji, bo co to za commuting (najbardziej nie trawię tych, którzy się ładują z rowerem w tłum ludzi w komunikacji - mnie kiedyś kierowca nie chciał wpuścić do luźnego autobusu w Konstancinie, ale argumentem o awarii i staniem z boku k. okna jakoś go przekonałem). Jak mam blisko, to nie chce mi się walczyć z komarami w upale, więc prowadzę te kilka km do domu, albo podpompowuję na szybko kilka razy i jadę na raty. Jeżdżę na dętkach, których nie łatam, tylko wymieniam na nowe. No i po mieście jechałem komunikacją z rowerem 5 razy w ciągu 20 lat, z czego raz z kapciem, i dwa razy w obie strony do serwisu ze sprawnymi - nowymi rowerami po stempelek do gwarancji. Poza tym łapię kapcie raz na kilka tysięcy km, więc - odpukać - szału nie ma w tej materii, i mam nadzieję, że tak już zostanie
  15. Może nie chodzi o to, że nie da rady (zwłaszcza przy spokojnej jeździe), ale jak to się mówi - jest bardziej wiotki, a już na pewno od 32 RS.
  16. Ralph występuje obecnie zazwyczaj w parze z Ray'em z przodu - mam zwykłe Performance, i na pewno są w parze bardziej przyczepne niż stare wersje Ralpha (miałem Performance i Evo SS), bo w międzyczasie zmienił się bieżnik (z drobnej kostki na podłużne klocki). Tyle, że ja oceniam bardziej pod kątem terenu. Jak chcesz mieć małe opory toczenia, to możesz zajrzeć na : https://www.bicyclerollingresistance.com/mtb-reviews - sporo tu starych modeli, ale nowe też są. PS zanim wkleiłem link, to myślałem o Thunder Burt
  17. Jakby co, to przecież każdą Judy można wywalić na zbity pysk, tzn. sprzedać jako nową, i wziąć coś pokroju Recona Gold - wyjdzie pewnie ze 3 stówy dopłaty. Rodzaj suportu to rzecz drugo, albo i trzeciorzędna - przecież większość rowerów ma obecnie PF, i jakoś masowego narzekania nie ma.
  18. Na plus szerokie obręcze - w tym budżecie raczej niespotykane. Na minus Markhor - pod 95 kg średni pomysł, co najwyżej do spokojnej jazdy. Karbonowa sztyca ? Nie wiem czy to nie błąd w opisie. Podobnie nie dowierzam rubryce "w paru słowach", gdzie jest podana masa rozmiaru M - 11.82 kg (wyżej oficjalnie 12.2)... Podejść, obejrzeć i się przejechać, nie zaszkodzi - być może jest nawet do wypożyczenia. PS nie wiem dlaczego nie ma już tabelki z geometrią
  19. Recon Silver to minimum, ale w tym budżecie najczęściej też maksimum. Jeżeli rower ma fabrycznie blat korby z 32 zębami, to trzeba ustalić jaki maksymalnie wejdzie - w niektórych ramach 34 to max, ale zdarzają się i 36, albo nawet 38 (sam mam fabrycznie 36). Przy 36 jeżdżę o oczko wyżej na kasecie (czyli np. 8 zamiast 9) w porównaniu do blatu 32 z. Kaseta docelowo może być 10 -45 (jednak to przy pierwszej wymianie, bo fabrycznie raczej nikt takiej nie montuje), skoro nie będzie cięższych podjazdów w terenie. Tu gdyby nie XCR i wąskie obręcze, to byłoby OK (o ile napęd 2 x jest akceptowalny) - jednak mieszcząc się w budżecie można założyć dobry amor : https://www.centrumrowerowe.pl/amortyzator-rowerowy-rock-shox-recon-gold-rl-pd26024/?v_Id=248421 Albo już bez kombinowania, z nowszą geometrią (jednak bardziej pod teren niż w/w ) : https://allegro.pl/produkt/rower-mtb-merida-big-nine-700-rama-19-cali-kolo-29-niebieski-7ce19e97-7321-48f3-968c-6a9cf1392f4d?offerId=17571434960 - ortodoksi wymieniliby hamulce, albo chociaż tarcze i klocki.
  20. Ja bym nawet poszedł o krok dalej, i kupił kompletny rower - w w/w CR karbony z podstawowym osprzętem są już za 4 -4.5 k, a za 3.5 -4 k w miarę sensowne alu... Więc czy jest sens kombinowania, gdzie np. wymiana ramy, amora i kół to +/-3 k... Chyba, że jest sentyment do posiadanego sprzętu, albo mocno ograniczony budżet. Nie namawiam, ani nie podpuszczam , ale warto przemyśleć. Z biegiem czasu można je ulepszyć, a wtedy tuningowany staruszek nie będzie miał podejścia w żadnym aspekcie.
  21. CST Jack Rabbit - na pewno w najłatwiejszym terenie będzie szybko.
  22. Za 4 -4.5 k są już w CR karbony - oczywiście z podstawowymi i ciężkimi amortyzatorami, oraz takim osprzętem. KTM Myroon Pro klik- amor na starcie lepiej wymienić na lżejszy, na plus ograniczenie skrętu kierownicy (co czasem przy upadku może ochronić ramę przed uszkodzeniem przez manetki i klamki) i prawdopodobnie najlepsze/najszersze z zestawienia obręcze na szprychach DT KROSS Level 7 klik (napęd 11 biegowy Cues i tylko podstawowe hamulce) i 8.0 klik CORRATEC Revo Bow klik - dość egzotyczna konstrukcja ramy (poza nietypowym kształtem, stosunkowo niski kąt podsiodłówki i mostek o niecodziennym wygięciu - dla kogoś szukającego niezbyt pochylonej/bardziej komfortowej pozycji), na pewno wyróżniająca się z tłumu, niestety kiepski osprzęt i amor z 30 mm goleniami (dla lekkiej osoby), ale za to średnica sztycy dająca większy wybór tzw. myk -myka (dropper -sztyca teleskopowa). Za podobne pieniądze można mieć czasem nieco lepsze elementy osprzętu na ramie aluminiowej, ale wagowo wyjdzie w najlepszym przypadku podobnie - wyjściowo te +/-13 kg trzeba liczyć. Ja bym jednak wybrał karbon, choć przy okazjonalnym użytkowaniu i bez docelowego ulepszania, to może być i alu, np. : https://www.centrumrowerowe.pl/rower-mtb-lapierre-prorace-4-9-pd50005/
  23. Tylko raz miałem sytuację, gdzie potencjalnie mógłbym dmuchać : kilkanaście lat temu jechałem późnym wieczorem nad Wisłą, poza miastem zrównał się ze mną radiowóz, i usłyszałem "rowerzysta trzeźwy ?", na co ja "mogę dmuchać jakby co", pojechali dalej polować na lokalnych Mietków wracających od szwagra Bilans na dziś, to dwa pouczenia słowne - jedno od SM, i spisanie po utarczce z kierowcą. Kolega ze 20 lat temu był namierzony, bo musieli sobie nadawać, i nieoznakowanym zajechali mu drogę na DDR, ze 3 km od miejsca spożycia bro (wypił 1 -2 po robocie), wyszło 700 kosztów sądowych + zakaz jazdy rowerem przez rok (to było jeszcze przed aresztowaniami rowerzystów).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...