Skocz do zawartości

KrissDeValnor

Mod Team
  • Liczba zawartości

    7 823
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez KrissDeValnor

  1. Czy Scott jest dużo lżejszy, to można by polemizować - ciekawe jaka jest między nimi różnica w praktyce , ale fakt, jest lżejszy. Wyposażenie Scott'a jest dość skromne, ale to karbon, no i Scott, więc wiadomo, że tanio nie będzie. Ciekawa jest opcja dostawy w 100 % złożonego roweru ( i ewentualnej pomocy w ustawieniu pod klienta ) w tym sklepie sprzedającym Treka. Merida fajna, tylko ten amor... Na Twoim miejscu wybadałbym za ile poszłaby taka : http://www.rowerymerida.pl/produkt1419/bignine-6000-rower-merida.html lub taka : http://www.rowerymerida.pl/produkt1420/bignine-xt-rower-merida.html - właściwie tylko piasty psują wrażenie i ewentualnie taka : http://www.rowerymerida.pl/produkt1421/bignine-5000-rower-merida.html
  2. KrissDeValnor

    [rower] do 5000zl

    A co Cię tak dziwi Czyżbyś dopatrywał się jakiegoś podstępu sprzedawcy, czy jak Mnie tam nic nie dziwi - model 2015, ale z rozsądnym wyposażeniem i w przyzwoitej cenie, biorąc pod uwagę, że to karbon i koło 29". PS Edytowałem końcówkę poprzedniego posta, gdzie mówię o przewadze B8 2016 nad Rio.
  3. KrissDeValnor

    [rower] do 5000zl

    B8 2017 z napędem SLX i Rebą jest do kupienia w okolicach 4 - 4,5 k ( tu za 4,2 k z hamulcami SLX: http://allegro.pl/kross-level-b8-s-29-2017-reba-hamulce-slx-i7202510270.html ) , tyle że nie ma wyboru rozmiarów. Po co mieszasz w to B7 ( rozumiem, że nie ten klawisz ) i dokładasz nie swoją kasę do Rio, skoro taniej jest już B8 Zupełnie nielogiczne i nieopłacalne działanie... Poza tym za podobne pieniądze ( pomijając kwestie dostępności rozmiarów, która w obu jest ograniczona ) wolisz mieć Rio z Silverem, czy B8 z Rebą Za 5 k jak się poszuka, to można mieć nawet przyzwoicie wyposażony karbon i te Twoje kombinacje będą zbędne : http://allegro.pl/rower-haibike-greed-9-10-45-z-6499-i7193275538.html PS Rio wypada nawet słabiej od B8 2016, który ma manetki i tylną przerzutkę GX zamiast NX i posiada dwa blaty, o które tak walczysz i można go kupić za 3,8 k...
  4. Chociaż ten zalinkowany przeze mnie nie wygląda źle, a jak usunie się podkładki, to będzie wyglądał jeszcze lepiej Chyba, że zdjęcia przekłamują rzeczywistość, bo szczerze przyznam, że jestem nimi trochę zaskoczony i to pozytywnie.
  5. KrissDeValnor

    [rower] do 5000zl

    B8 Rio to nie jest najlepszy pomysł, prędzej B8 z Rebą - jest nawet w tej chwili na popularnym portalu za 4,2 k z hamulcami SLX ! ( pewnie za 4 k by poszedł, bo gościu preferuje odbiór osobisty ), tyle że to mały rozmiar.
  6. radzi0k Jak nie musi być koniecznie 29", to zastanów się nad R8 - będzie zwrotniejszy, rozmiar będzie OK, no i na starcie masz niższą masę Pozycja ( pochylenie ) wyjściowo będzie zbliżona, bo podsiodłówki oraz górne rury w B8 i R8 w rozmiarze 16" mają tę samą długość, a różnica tkwi w długości mostków ( 60 mm w B8 vs. 80 mm w R8 ) i długości roweru ( co przełoży się na zwrotność ), a także - co dla Ciebie chyba najważniejsze - wysokości roweru, bo B8 ma Stack większy o 3 cm i nieznacznie dłuższą główkę ramy, a to wszystko + rozmiar kół powoduje, że R8 jest po prostu bardziej "przyjazny" dla osób o średnim lub niższym wzroście. Jak chcesz, to pogadaj z tym sprzedawcą - z tego co widzę, to przekrok deklarowany wynosi 75 cm, czyli za dużo dla Ciebie ( chyba, że będziesz jeździł tylko po bułki ) : http://allegro.pl/kross-level-b8-s-29-2017-reba-hamulce-slx-i7202510270.html
  7. KrissDeValnor

    [rower] do 5000zl

    Według mnie, sporym minusem jest też amor ze zwykłą ośką - jak sporo ważysz, to poszukaj czegoś na sztywnej.
  8. 35 km po lesie w temperaturze -8/-9 i po raz kolejny nie mogłem się napić, bo po niecałej godzinie zamarzł ustnik w bidonie, więc znów 3/4 g. bez wody, a starałem się co jakiś czas popijać, ale wygrał mróz... ( mówią na niego dziadek, a ja powiem dziadyga i spieprzaj dziadu ! ). Mam dość tej zimy, chociaż może zatęsknię jak zacznę się taplać w błocie na wiosnę - o ile będzie, bo nie ma już takich pór roku jak kiedyś, a może mi się wydaje Faktem jest, że dwa lata temu już na początku lutego temperatury były dodatnie, a w zeszłym roku pod koniec lutego - w tym trzeba będzie jeszcze tydzień, dwa poczekać z tego co widzę. Dla mnie jest trochę za zimno - tzn. ogólnie jakoś nie marznę, bo rozgrzewam się podczas jazdy, ale mam problem z marznącymi palcami dłoni - to chyba syndrom francuskiego pieska Pozdrowienia dla tych, którzy czekają na wiosnę - dla tych zaklinających zimę, żeby została do maja, już niekoniecznie
  9. Ciekawe czy i kiedy ewentualnie pojawią się w powszechnym użyciu lepsze diody : https://www.spidersweb.pl/2018/02/komputer-badania-led.html Miejmy nadzieję, że do tego dojdzie i to tylko kwestia czasu
  10. O, jechałeś coś zimowego - muszę zerknąć. Ja do pracy nie jeżdżę i 440 km przekroczone - dokładnie są równe 444 km według Stravy ( chyba zagram w totka ). Dzisiaj 13 -ta jazda w tym roku i 43 km po lasach w warunkach niespecjalnie sprzyjających, bo niby tylko -3/-4 stopnie, ale raczej nieprzyjemnie - zwłaszcza jak momentami powiało na otwartej przestrzeni. Poza tym prawie pełne spektrum nawierzchni, bo od lodu i zmarzniętej ziemi, po błotko i suchy, głęboki piach oraz śmiesznie mały skrawek zmrożonego śniegu - serio, tak było dzisiaj Był nawet taki lód po którym nie dało się jechać - tak gładka tafla wielkiej kałuży, że nie mogłem ruszyć, bo przód się od razu składał na bok, więc trzeba było ominąć to zdradliwe miejsce ( kolce by się przydały ). Niestety, ale zamarzł mi ustnik w bidonie i przez 3 kwadranse nie mogłem się napić podczas drogi powrotnej - tzn. niby mogłem, ale musiałbym się zatrzymać, żeby odkręcić wieczko ( szczerze mówiąc, to nawet mi to do głowy nie przyszło - tak zajęty byłem jazdą ), a nie chciałoby mi się tego robić kilka razy, bo w tych warunkach musiałbym się za każdym razem zatrzymać, żeby orła nie wywinąć, więc tym sposobem dojechałem o suchym pysku Na przyszłą zimę trzeba kupić jakiś bidon termiczny ( coś a'la termos - podobno Deboyo daje radę ), to nie będzie tego problemu.
  11. KrissDeValnor

    [rama] Accent Peak29

    Sabarolus Chodzi o to, że niektóre modele Cube (np. Analog ) mają krótkie górne rury i pozycja na nich jest bardziej komfortowa/wyprostowana ( jak w rowerze typu cross ) niż sportowa/pochylona ( jak w "rasowym" MTB XC ). Poza tym chyba większość użytkowników takich rowerów raczej nie katuje ich w jakimś bardzo wymagającym terenie, więc mogą nawet nigdy nie odczuć tej nerwowości związanej z mniejszą bazą kół i bardziej stromym kątem główki ramy. Dokumosa Od kiedy agresywna geo to kąty 65 - 68 stopni Mam wrażenie, że cały czas mieszamy rowery XC z Enduro. W sumie to typowe dla postępu - nagle kąty na których kiedyś chyba wszyscy jeździli i jakoś żyli, stały się niemodne i wytykane przez wielu. Czasem jest to słuszne, a czasem nie do końca, bo np. dla kogoś jeżdżącego głównie po mieście, czy spokojnie w lekkim terenie lub jego namiastce ( nie każdy mieszka w górach ), to czy będzie miał kąt 66, czy nawet te 72 stopnie, nie będzie miało dużego znaczenia, a nawet zaryzykuję stwierdzenie, że zerowe, bo bardziej będzie się liczyła dla niego w miarę wygodna pozycja niż to, czy rower jest nerwowy bardziej lub mniej i jak bardzo jest przewidywalny na zjazdach - bo tego przy swoim stylu jazdy nawet nie zauważy. Ja na razie mam "konserwę" ( średnie koło i mała rama z kątami 71/73 stopnie z krótką bazą kół ) i dobrze mi z tym, tyle że uprawiam rodzaj śmiesznego "nizinnego MTB" ( ale przynajmniej nie jeżdżę po DDR -ach ) i wydaje mi się, że te bardzo łagodne kąty mogłyby mi nawet czasem zepsuć zabawę i zniwelować ten lekki dreszczyk emocji, kiedy przy dość agresywnej jeździe rower od czasu do czasu próbuje się wyrwać i pojechać inaczej - jest ryzyko, jest zabawa
  12. Jak kupujesz droższy rower, to przecież możesz się dogadać w sprawie opon, nie Ja na pewno bym im tych Performance nie podarował - tzn. nie przyjął bez walki o lepszą wersję lub żądania kolejnej obniżki ceny Zwłaszcza można obawiać się o tylną - przy niższych ciśnieniach jest większe ryzyko pęknięcia ścianki opony, która - jakby to powiedzieć - jest dość szmatława... Shrink Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić Ciebie na takiej kobyle, ale grunt, że Ty nie masz z tym problemu ( napisał użytkownik ramy 44 na średnim kole - 180/84 cm, więc zapewne z Twojej strony może paść : " i vice versa - komunijny rower " itp. ).
  13. Kończąc OT : ja może za zimą nie przepadam, ale wolę pojeździć przy małym mrozie niż w upale - to pewnie m.in. przez intensywność wysiłku ( dla mnie upał to jak jeżdżenie w gorącej zupie ). Poza tym lekki mróz jest na pewno zdrowszy niż jakieś jesienne, czy wiosenne słoty, tym bardziej, że u nas nie ma już takiej wiosny jak kiedyś, tylko coś w rodzaju dwóch jesieni z zimą i latem pomiędzy. Niektórzy jeżdżą np. tylko latem - w upały chyba jest największy wysyp weekendowych/wakacyjnych rowerzystów, ale oczywiście Gawel76 do nich nie należy
  14. Tylko wyszoruję podłogę , zrobię zakupy , puszczę starą na hulajnodze , a potem nara i jadę dalej
  15. Gawel76 Nie rozumiem tego usprawiedliwienia, że sezon już zakończyłeś, bo przecież jest już luty, to chyba jeszcze nie rozpocząłeś jeśli już... Poza tym, żeby sprawdzić lampkę na zewnątrz, to przecież nikt Ci nie każe wychodzić na rower, chociaż może w związku z tym że to forum rowerowe i takowa lampka, to wypadałoby ją jednak zaprezentować na rowerze, ale nie namawiam, bo potem będzie na mnie... W każdym razie koledzy by się na pewno nie obrazili, także tego... W takim razie kiedy możemy się spodziewać zdjęć plenerowych - czyżby niebawem
  16. 1,7 - 1,8 kg to waży Reba, RS1 jest trochę lżejszy, ale faktycznie cięższy niż tańszy SID. Poza tym RS1 kosztuje na znanym portalu trochę ponad 600 $. W sumie to bardziej niż obtartych górnych goleni można by się obawiać obtłuczenia dolnych.
  17. Według znanego "jutiubera" - wersja angielska ( starsza ) : https://www.youtube.com/watch?v=2_0vHCL9MOw - tu zdecydowanie krytykuje sztywność i wersja polska ( nowsza ) : https://www.youtube.com/watch?v=3clsGzUZZVQ - tu jakby lekko zmienił zdanie, a w każdym razie nie ma już takiego zdecydowania w tej krytyce ( wymienia plusy i minusy ) No, ale Ty już masz ten amorek, to co, nawet nie przetestujesz ?
  18. Mi najbardziej marzną dłonie, a dokładniej palce i czasem lekko stopy - też palce. Reszta się rozgrzewa jazdą - wiadomo ciepło nie jest, ale na lekkim mrozie nie mam problemu z wychłodzeniem ( wczoraj 2 godziny przy - 3 ), a nie ubieram się jakoś grubo : na na dół ocieplane leginsy + krótkie luźne spodenki, dwie pary skarpet i letnie, lekkie buty ( w okolicach + 1 było bez tych krótkich spodenek i drugiej pary skarpet ), a na górę koszulka z długim rękawem, softshell i cienka wiatrówko - przeciwdeszczówka, a na głowę i szyję buff + czapka + kask ( przy temperaturach dodatnich bez czapki ). Po prostu trzeba się ruszać, to się nie marznie - jak wysiłek powoduje pocenie, to najlepiej się nie zatrzymywać, a jeśli już, to na krótko, bo wtedy łatwiej się wychłodzić. Właściwie brakuje mi tylko cieplejszych butów i rękawic - nogi same w sobie nie potrzebują podczas wysiłku nie wiadomo jakiego dogrzewania, a góra przy 3 - 4 nawet stosunkowo cienkich warstwach też według mnie nie potrzebuje więcej ( koszulka lub dwie + dwie zewnętrzne warstwy i powinno być OK - pod warunkiem, że się jeździ, a nie stoi gdzieś bez ruchu przez dłuższy czas ). No, także wczoraj prawie 39 km przez pola i las i gdyby nie te zmarznięte palce dłoni, to byłoby prawie idealnie - prawie, bo mam czasem szczęście się gdzieś wpierniczyć trochę bez sensu ( np. wielkie zamarznięte kałuże na całą szerokość drogi i błotne koleiny po ciężkim sprzęcie - część zamarznięta, a część nie, więc i błoto było grane przy - 3 ).
  19. Dlatego było zaznaczone, że na Kabackim świat się nie kończy. Nikt nie porównuje tego terenu z górami, ale jest to nadal teren, a że przez małe t to już inna para kaloszy - jest jaki jest i góry niestety ( albo stety ) nagle nie wyrosną... Mimo, że to dla Ciebie śmieszna namiastka prawdziwego i jedynie słusznego terenu jakim są góry, to wielu osobom musi wystarczyć na codzień i jakoś ostrego w lesie nie widuję - może zostawmy to ostre na miasto, a te MTB z DDR przenieśmy do lasu, co Ty na to ?
  20. Już Cię widzę na tym ostrym na skarpie i Kazurce..., no będzie trochę pchania pod górę Ostre to już raczej dla masochistów, ale co kto lubi... Chyba całego lasu nie zwiedziłeś, może następnym razem wpadnij na ostrym i się przekonaj, czy wszędzie dasz radę. Przełaj tak, ale nie ostre - chyba że z jakimś mikro blatem i dobrą nogą, ale nawet wtedy nie wszędzie podjedziesz...
  21. maciek190 Wiesz, na Kabackim świat się nie kończy Sporo zależy od Twoich oczekiwań, stylu jazdy i umiejętności, bo jeśli np. nie masz tych ostatnich, to obstawiam, że np. łatwiej Ci będzie przeskoczyć powalone drzewo na MTB ( nawet niekoniecznie wypasionym ) niż na gravelu z barankiem, ale oczywiście mogę się mylić ( zaraz naskoczą na mnie wyskillowani gravelowcy, którzy objeżdżają 99% MTB ). Jeżeli masz zamiar jeździć głównie po szerokich drogach leśnych ze sporą prędkością, to może faktycznie gravel byłby dla Ciebie lepszy. Jeśli jednak lubisz te mniej uczęszczane ścieżki, czy single, to jednak MTB może być lepszą propozycją - przynajmniej Cię tak nie wytelepie na korzeniach jak na sztywnym gravelu, a i szerokość gum też ma znaczenie. Poza tym częściowo można by uzależnić wybór od rodzaju przeważającego "terenu" po którym będziesz się poruszał - jeżeli przewagą będą asfalty i DDRy, to może faktycznie gravel ( szkoda opon MTB ), ale jeśli będziesz się poruszał głównie po lesie i nie tylko po tych leśnych "rowerostradach", to wtedy MTB. Tak to widzę swoim zezem rozbieżnym
  22. GT przez tę swoją dziwaczną geometrię ma długie ramy i dużą bazę kół, więc stosunkowo niski przekrok może być marnym pocieszeniem, kiedy się okaże, że trzeba będzie się położyć na rowerze... Poza tym chyba sobie jaja robią, pisząc o krótszych rurkach łańcuchowych - krótszych od czego ? od autobusu przegubowego ? to ile miały wcześniej ? 46, czy 47 cm ? Śmieszne, ale nie do końca Dziwnie się musi na nim jeździć, bo co z tego, że może być stabilniejszy na podjazdach i zjazdach, skoro przy tak dużej długości pewnie prawie nie skręca - tzn. skręca, ale jak ww. autobus. Jeżeli szukasz czegoś do bardziej dynamicznej jazdy, to lepiej odpuść sobie tego GT, który nadaje się chyba tylko dla grubych amerykanów... Jednak żeby nie było, że tak jadę na GT, to pod względem geometrii lepszy byłby Avalanche na średnim kole : http://www.gtbicycles.pl/rowery/2017-gorskie-sztywne/xc-sport/avalanche-275-comp Rozmiar S prawdopodobnie by Ci podszedł, a i frajda z jazdy mogłaby być większa niż na tym przydługim Karakoram Comp - tu musiałbyś brać raczej XS, który jeśli wierzyć tabelkom ma o 5 cm większą bazę kół i o 2,5 cm dłuższą górną rurę w porównywalnym rozmiarze ( S ), więc zupełnie inaczej się na nim jeździ. Przy Twoich warunkach na dużym kole to raczej maksymalnie okolice 16" jeżeli chodzi o rozmiar ramy wśród innych producentów - trzeba by oczywiście porównywać geometrię i wymiary. Raczej nie kupuj roweru w którym górną rurę masz na styk, chyba że lubisz jajecznicę i to niekoniecznie na śniadanie... Nie przymierzaj się też do tak dziwacznych rowerów jak ten powyższy Haibike, bo w ten sposób to nawet stosunkowo nieduża rama na średnim kole okazuje się na styk, a dzieje się tak właśnie przez tę nietypową geometrię i dość wysoko umieszczoną giętą górną rurę ( zresztą rozmiar 40 ma przekrok 75 cm, więc nic dziwnego, że jest na styk ).
  23. KrissDeValnor

    [rower] do 5000zl

    Tylko to się trochę gryzie ze sobą, bo jednak nawet do amatorskiego sportu taka długość horyzontalna przy Twoich warunkach może być niewystarczająca, ale to już co kto lubi - uznasz, że jest OK, Twój wybór.
  24. Rama pod QR to jednak krok w tył, skoro modele 2017 miały 12 x 142... Nie wiem o co chodzi ( czyżby cięcie kosztów ), ale to tak jak jeden z modeli KTM najpierw miał tapera, a potem nie
  25. KrissDeValnor

    [rower] do 5000zl

    Kwestia tego, czego oczekujesz - jak i gdzie będziesz jeździł, co jest dla Ciebie ważniejsze : rekreacja, czy bardziej sportowe podejście ? Można wstawić dłuższy mostek, tyle że prowadzenie też się może nieco zmienić i niekoniecznie na plus. Ja np. mam rower na średnim kole z kątami jak w Stage i długim mostkiem ( 10 cm ) i rower potrafi czasem lekko zaskoczyć nerwowością - widać to przy dość agresywnej jeździe. Kellys to 29", więc z założenia bardziej stabilny, ale montaż dłuższego mostka może spowodować np. mniejszą przewidywalność na zjazdach. Jeszcze a propos pozycji : ja np. celowo wybrałem małą ramę, m.in. żeby nie leżeć nad górną rurą ( 59,5 cm ), ale przy 180 cm wzrostu i wspomnianym długim mostku oraz kierownicy 72 cm i tak to pochylenie wydaje mi się wystarczające - przy większym bym się męczył. Ty jesteś wyższy, więc stąd te wcześniejsze uwagi, bo w praktyce miałbyś o 1 cm mniejszą długość horyzontalną ( górna rura + mostek ) i do tego nieznacznie, ale jednak węższą kierownicę ( im szersza tym większe pochylenie ) - dlatego M -ka tylko jeżeli preferujesz nieduże ramy lub bardziej wyprostowaną pozycję.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...