Skocz do zawartości

KrissDeValnor

Mod Team
  • Liczba zawartości

    7 823
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez KrissDeValnor

  1. Zacznijmy od tego : na ile amor się ugina, kiedy usiądziesz na rower, który stoi ?
  2. Ej, no jakieś jaja, zdjęcie kartonu ? Gdybym takie wrzucał, to wyszło by, że mam rowery Kross i Spec, a nigdy takich nie miałem, choć się kiedyś do nich śliniłem (Level R6 i Epic)
  3. Temat został usunięty.Prawdopodobna przyczyna usunięcia: - Przedmiot/y, których dotyczył temat został/y sprzedane/kupione - Autor tematu poprosił o zamknięcie tematuJeżeli masz jakieś wątpliwości dotyczące usunięcia tematu, skontaktuj się z moderatorem, którego nick widnieje przy tym poście.
  4. Temat został usunięty.Prawdopodobna przyczyna usunięcia:- pkt 2b zasad pisania - brak klamrowego nazewnictwa tematu- podobny temat już istnieje- narusza inne postanowienia i zasady regulaminu forum lub/i polityki prywatności.Zasady pisania na forum: http://www.forumrowerowe.org/topic/9018-zasady-pisania/
  5. Ekskluziw : https://magazynbike.pl/2026/04/30/velodrom-odeon-girona-najpiekniejszy-sklep-rowerowy-swiata-otwarto-w-dawnym-teatrze/ Tanie chińczyki ? https://www.focus.pl/artykul/rowery-jezdza-tak-dobrze-jak-wygladaja-na-papierze
  6. Głos na KTM. Docelowo amor i hamulce, albo chociaż tarcze z klockami do wymiany, i gitara.
  7. Nie znalazłeś gdzieś przypadkiem czerwonych majtek ?
  8. Nie mam pojęcia - być może tak miało być, chyba wiedzieli co robią. Aczkolwiek przekonałem się nie raz, że nawet renomowani producenci dawali ciała w niektórych aspektach wykonania przedmiotu (np. 4 różni wykonali popelinę używając w butach nietrwałych materiałów), mimo że te rzeczy do tanich nie należały... A, no i zapomniałem dodać, że te wewnętrzne paski ściągające w w/w kasku też nie budzą zaufania co do trwałości - cienkie to...
  9. Kask Giro Artex Green Cosmic Dust : + okulary OPC Morpho Green : Nie miałem nigdy takiej wielkiej szyby (zwabił mnie kolor), i przy pierwszej jeździe trochę kask napierał, ale po drugiej bardziej "hardkorowej" OK, więc jest nadzieja. Nosek mógłby być większy i bardziej miękki, zauszniki z kolei budzą obawy co do trwałości - ten szary element jest raczej delikatny, gnie się w palcach... Ostatnio jeżdżę bez licznika, więc jeszcze nie sprawdzałem czytelności, a niestety wyświetlacz termometru w kuchni jest słabo widoczny - odblaski... Kask z kolei ma daszek trzymający się na słowo honoru - jest tylko lekko wsunięty w załom otworu wentylacyjnego, nie ma żadnych zatrzasków, ale wertepy na razie wytrzymał, mimo że wystarczy palcem lekko zahaczyć, żeby go zdjąć... @cervandes Mam kilkuletnie Arctica Annapurna S-290A (zauszniki w stanie rozpadu), ale w zeszłym roku szukałem i nie znalazłem. PS właściwie powinno się to znaleźć w temacie z ciuchami, ale chyba należy do tych zapomnianych
  10. Może jakieś Batmany w niego trafiały Widziałem podobny na jednym z osiedli.
  11. @Marinbiker Aż mi się miecze z Gwiezdnych Wojen przypomniały Ja w lasach MPK od Zagórza do Wesołej i Rembertowa nie widziałem nikogo na rowerze, więc cały las mój Wyszło 63 km z dojazdem, ale tak się po drodze kręciłem (nawet jakieś krzaki za wyschniętym stawem zwiedzałem), że miałem poczucie jakbym zrobił nieco więcej. Pod koniec wena kręcenia mnie nieco opuściła (wypiłem tylko 0.75 l wody), więc wyjątkowo zaliczyłem stację i wypiłem 0.5 l coli, zagryzając croissant'em Milka - słaby, i nieopłacalny (50 g za 6.99 zł to kiepski interes, ale na cenę nie patrzyłem, bo chciałem spróbować, a akurat był pod ręką, no i magia reklamy zadziałała). Ostatnie kilka km już jakby lepiej - albo efekt psychologiczny, albo jednak kalorie w postaci cukru i kofeiny zaczęły szybko działać. Ślad wydaje się mniej kręty niż podczas jazdy :
  12. Lubię tam jeździć. Dzisiaj co prawda po drugiej stronie - od Zagórza po Rembertów z kręceniem po pagórkach (chociaż niefortunnie zacząłem od krzaków). Nie spotkałem nikogo na rowerze, mimo idealnej pogody. Co do planowanej drogi, to nie bardzo widzę uzasadnienie, skoro o rzut beretem jest ul. Podkowy, a droga ma się niby kończyć na gruntówce N. Bonaparte, która jest na granicy lasu... Nie mieszkam tam, więc nie wiem, ale skoro nie wspomnieli słowem o nadmiernym ruchu na Podkowy, to zakładam, że nie ma z tym problemu. Jeżeli tak jest, to po co kolejna droga ?
  13. Temat został usunięty.Prawdopodobna przyczyna usunięcia: - Przedmiot/y, których dotyczył temat został/y sprzedane/kupione - Autor tematu poprosił o zamknięcie tematuJeżeli masz jakieś wątpliwości dotyczące usunięcia tematu, skontaktuj się z moderatorem, którego nick widnieje przy tym poście.
  14. https://tvn24.pl/tvnwarszawa/wawer/projektuja-droge-przez-las-wbrew-mieszkancom-bez-wiedzy-wladz-parku-st9037244
  15. Ja futruję pod korek słodycze, bez konsekwencji dla wagi, ale prozdrowotne to nie jest , choć pewnie pośrednio ma przełożenie na jazdę, i to, że od śniadania do obiadu zdarza się nie jeść i 8 -9 g. Wczoraj banan, ciabata z Monte 150 g - wyjątkowo, zazwyczaj jest to serek śmietankowy 135 g lub połowa, i start dopiero po 5 g., bo 2 g. pitolenia przy rowerze, potem raptem 2 g. średnio intensywnej jazdy po lesie - ok. 45 km (wypiłem raptem 250 ml wody), i dopiero po ok 8 g. 40 m. ciasto czekoladowe, a po 20 -30 min. gęsta pomidorowa z makaronem, 90 g parówek drobiowych (4 małe szt.) i 2 plasterkami żółtego sera. 60 -70 km zdarzało mi się robić po zarwanej nocy i podobnym czasie bez jedzenia. Chciałbym mieć z głową poukładane jedzenie i picie (wtedy pewnie lepiej by się jeździło), ale siła złych przyzwyczajeń robi swoje... Teraz wygląda to niestety jak powyżej, i rzadko schodzę z przerwami do 5 -6 g. między posiłkami w dniu, w którym jeżdżę, a dodatkowo podczas jazdy mało piję - nawet jak jest ciepło, to bidon 0.75 l wody zazwyczaj musi wystarczyć, a batonik wlatuje co najwyżej profilaktycznie - np. po 68 z 85 km trasy (na zasadzie strzału cukru zanim dojadę i się ogarnę, bo po dojechaniu nie rzucam się na. żarcie od razu). Miałem też swego czasu "procedurę startową" w postaci nerkowców i daktyli przed jazdą (powiedzmy 10 małych łyżeczek orzechów i 8 daktyli) - no robi robotę, tyle że jak jadłem nerkowce regularnie na miski, to po zimie, kiedy mniej jeździłem, wpadło na wadze 3 -4 kg
  16. Czyli w 99% platformy są w zupełności wystarczające, i pomijając kwestie efektywności i stabilności w pewnych sytuacjach (bardziej wymagającego terenu, i ciśnięcia po nim pełnym ogniem/ile fabryka dała), SPD są zbędne, a w skrajnych przypadkach zupełnie bez sensu. Pamiętam jak facet z 6 dych na karku, wypinał się i wpinał mijając przystanek autobusowy, zajęło mu to dużo czasu, ale widać niektórzy lubią utrudniać sobie życie. Widuje się też osoby w cywilnych butach na zatrzaskach, pół biedy jak szosowych, zdarzają się jednak i małe kliki, a wtedy to jest na pewno gorzej niż na najpodlejszej platformie, zwłaszcza w porównaniu do pań na obcasach, które blokują się na pedale - musi być platforma, na SPD się przecież nie zablokują
  17. Tu w dobrej cenie : https://szybkierowery.pl/produkt/mmr-x-tour-50-carbon-gravel/ - dożywocie na ramę, ale pewnie dużo miejsca na opony nie ma...
  18. Storck to znana marka - może niekoniecznie u nas, a na pewno nie powszechnie/masowo. Rower OK, jednak opis nie do końca zgadza się ze zdjęciem - amor wygląda jak Fox Factory, a obręcze mają wyższy profil niż 1900 -tki. Czarny lakier matowy to minus przy czyszczeniu. Co do Radona, to ograniczeniem w ramach do XC jest mała ilość miejsca na opony (max 2.25") - lepiej mieć zapas niż brak. Plusem jest dobry osprzęt. Kolega @skarzyski chyba jednak nie czytał zbyt uważnie, skoro wyjechał z cross'em Co do uwagi o niższej grupie osprzętu (napęd, hamulce), to chodzi o to, że nie jest on najważniejszy - już Deore jest dobre, a jedyny problem, to chyba ewentualne narzekanie, że w tym budżecie nie ma XT, albo elektroniki (u nas można kupić już za 8 k hiszpańskiego MMR Rakish z GX AXS i dożywotnią gwarancją).
  19. Czyli HT. Wybór jest taki : przy założeniu takiej samej kwoty, full będzie zawsze te 2 -3 kg cięższy, do tego serwis droższy, potencjał terenowy większy, ale jeśli nie ma parcia na trudniejszy teren, to pojawia się znak zapytania, czy aby na pewno będzie potrzebny. Według mnie, żeby to jeszcze miało sens, to musiałby ważyć góra 12 -13 kg, w przeciwnym razie turlanie się przez większość czasu ciężkim rowerem może zniechęcić, a też nie do końca chodzi o to, żeby np. wymieniać opony na grawelowe itp. ; HT będzie z lepszym osprzętem, a jeśli taki nie jest konieczny, to można nieco zaoszczędzić - tzn. zejść nieco z kwotą na rower, a za resztę dokupić ciuchy i gadżety, jeśli są potrzebne.
  20. @NerfMe Ja bym przetestował Lapierre XRM 8.9 (mam Prorace'a CF 8.9), i oryginalnego pod względem formy/kształtu ramy i geometrii, a także mostka, Corratec'a Revo Bow SL Pro Team. Po przekładce kół DT Swiss XMC1501 z Corra do Lapka, byłby już chyba ideał - wizualnie XRM jest super
  21. @NerfMe Uważaj, bo skończysz z kilkoma rowerami, które czekają na serwis...
  22. @Eathan Ja niby mam podobnie z jedzeniem i piciem (o czym się rozpisałem na pierwszej stronie), z planowaniem zresztą też, a nawet bardziej - ostatnio nie używam nawet licznika, co nie zmienia faktu, że dla większości jest to mocno niewskazane (myślę o kaloriach i nawadnianiu podczas jazdy, czy w przerwach), zwłaszcza jeśli dopiero zaczynają przygodę z rowerem (chociaż "przygodę" to w wielu przypadkach określenie na wyrost). Znacznie przyjemniej dojechać z rezerwą sił, niż na ostatnich nogach, a do tego trzeba jeździć więcej niż wspomniane przez Was 20 -30 km, i tyle. @chester_jds A z czego takie świeżaki mają pocisnąć, kiedy ledwo się turlają, żeby tylko dojechać...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...