-
Liczba zawartości
951 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez szy
-
[blog podróżniczy] Znajkraj - rowerem po Polsce i Europie
szy odpowiedział szy → na temat → NIERowerowe forum na max!
Festiwal Górski w Lądku-Zdroju w tym roku poświęca nieco miejsca (i czasu) turystyce rowerowej z sakwami: Robb Maciąg opowie o wyprawie rowerowej przez tybetański Ladakh, Anna Winczakiewicz opowie o szlaku Alpe-Adria w Austrii i we Włoszech, ... a ja opowiem o naszych doświadczeniach z kilku dobrych szlaków rowerowych z Europy, m.in. o Szlaku Jezior w Szwajcarii, o szlakach rowerowych w Południowym Tyrolu i Trentino, w tym o Via Claudia Augusta, będzie także słówko o Alpe-Adria, może wcisnę magistralę Rudaw w Niemczech. Będzie również - a może przede wszystkim? - rowerowa Małopolska: Velo Dunajec, Velo Czorsztyn i Szlak wokół Tatr. Nie będę sobą, jeśli nie poświęcę też chwili na wyjaśnienie, czym właściwie w tych czasach jest "dobry" szlak rowerowy i dlaczego ważne jest ich budowanie Zapraszam - już w czwartek! Cały program 28. Festiwalu Górskiego: https://www.festiwalgorski.pl/harmonogram-2023/ Szy.- 150 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- wycieczki rowerowe
- podróże rowerowe
- (i 6 więcej)
-
[alpe adria] wyprawa 23 wrzesnia 2023 - października 2023
szy odpowiedział jackpacino → na temat → Planowane wyprawy i poszukiwanie osób
Dzięki za wzmiankę - pozwolę sobie poprawić adres do Znajkraju: https://www.znajkraj.pl/szlak-alpe-adria-czyli-rowerem-przez-alpy-nad-morze-adriatyckie Dzięki i powodzenia w kompletowaniu ekipy Szy. -
[GPS] Zmiana Garmina na Garmina - wybór nowej nawigacji
szy odpowiedział MikeSkywalker → na temat → Sprzęt turystyczny
Na ostatnim obrazku prowadzi przez węzeł, ale omija korek na głównej trasie - to ma sens Dużo jeździmy po nieznanych miejacach i w samochodzie Google ma sens. Na rowerze nadal nie Szy. -
[blog podróżniczy] Znajkraj - rowerem po Polsce i Europie
szy odpowiedział szy → na temat → NIERowerowe forum na max!
Dzień przed naszym wyjazdem na pomorskie EuroVelo 10 patrzyłem na zdjęcia znad Bałtyku z rzadko spotykaną na naszym wybrzeżu tak gęstą mgłą adwekcyjną. Nie sądziłem, by miała utrzymać się do kolejnego dnia. Okazało się, że nazajutrz była jeszcze gęstsza, jeszcze bardziej efektowna, niemal świecąca tajemniczą poświatą - niezły fart i ładne przywitanie ze szlakiem. Tak wyglądał charakterystyczny mostek nad jarem koło Poddąbia (między Ustką i Rowami): Więcej z tego dnia: https://www.facebook.com/znajkraj/posts/pfbid02BzLmSMp3x9xSPC16gEKzsGKmDP4QywC5dYqV16Kj1eA3S7jbrwxrs1SJLgEgKQCXl Szy.- 150 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- wycieczki rowerowe
- podróże rowerowe
- (i 6 więcej)
-
[blog podróżniczy] Znajkraj - rowerem po Polsce i Europie
szy odpowiedział szy → na temat → NIERowerowe forum na max!
@kipcior, super :), a tylko Żelazny, czy udało Ci się zajrzeć też nad Olzę w okolicy Karwiny? Szy.- 150 odpowiedzi
-
- wycieczki rowerowe
- podróże rowerowe
- (i 6 więcej)
-
[blog podróżniczy] Znajkraj - rowerem po Polsce i Europie
szy odpowiedział szy → na temat → NIERowerowe forum na max!
I znów zaległości... Kilkoma obrazkami z Lyonu - z genialnych "covidówek", czyli dróg rowerowych powstałych na szosach w czasie pandemii, a także z tunelu dla rowerzystów i zbiorkomu - zachęcam do rzucenia okiem na nasze wspomnienia z tegoroczonej Burgundii: https://www.facebook.com/znajkraj/posts/pfbid02rPgM8Mny1i3z8CKXMcM3Z5iD8xasWBZGA3GwDwrH3Lh7q8NxEMkxwk87SPCM7SEil Żeby tak nad Wisłą... Szy.- 150 odpowiedzi
-
- 3
-
-
- wycieczki rowerowe
- podróże rowerowe
- (i 6 więcej)
-
O. Dałbym sobie rękę uciąć, że w tym wątku napisałem więcej o wagonie rowerowym KD. Coś niestosownego napisałem, że posta usunięto? Przypominam sobie o czym pisałem - o sposobie, w jaki zaprojektowano rower, że skopiowano rozwiązanie z Austrii - chyba nic kontrowersyjnego? Szy.
-
Przy okazji - czy ktoś z Was wiózł rower tym wagonem? Jak w praktyce wyglądało takie "gęste" stawianie rowerów? To było do zrobienia z różnymi rowerami, różnymi ich długościami, różnymi kierownicami? (foto KD) Szy.
-
Przy okazji Kolei Dolnośląskich z zainteresowaniem słucham o nowych wagonach rowerowych. W zeszłym roku KD zrobiły sobie doskonały PR, podejrzewam że mało kto w Polsce o nowych wagonach nie słyszał, a Google do dziś na hasło "wagon rowerowy" ma w zasadzie jedną odpowiedź - obfotografowany z każdej strony jeden wagon KD: https://www.google.com/search?q=wagon+rowerowy&tbm=isch Rok później... Wyszło jak zawsze. Wagon jest jeden, jeździ w jednej relacji, raz dziennie. W dodatku w okresie wiosennym jeździł wyłącznie w weekendy i to te "lepsze" - dłuższe, świąteczne, co KD nadal ogłaszają z dumą. Boję się zapytać, jak jest latem. Co z resztą, co z zapowiedziami? Co z łatwiejszym dojazdem do Dolnośląskiej Krainy Rowerowej? Może jedzie z nami ktoś z KD? Szy.
-
To są te rzeczy, w które rzeczywiście trudno się wierzy, gdy się je widzi Ktoś ten *nowy* pociąg: - bezmyślnie zaprojektował, nie zauważając potrzeb rowerzystów, - bezmyślnie zatwierdził, nie zauważając błędów projektanta, - bezmyślnie zakupił, nie przewidując problemów w realnym użytkowaniu. Jechałem tym samym pociągiem z Katowic do Czechowic-Dziedzic - w piątkowe popołudnie było w nim na tyle dużo osób, że nie byłem w stanie wstawić roweru w pokazane przez Ciebie miejsce. Zatrzymałem się gdzieś na tej obłości (toaleta?) i tak przez godzinę przeszkadzałem wszystkim jadącym i przechodzącym. Byłem sam, a gdyby to było kilku rowerzystów? A potem był jeszcze jeden pociąg Kolei Śląskich, w którym z kolei mój rower nie zmieścił się w pseudo przedziale rowerowym (foto wyżej). I to wszystko dzieje się w metropolii, gdzie rower mógłby być jednym z priorytetów transportowych, a sprawcą są Koleje Śląskie, które - takie miałem wrażenie do tych przejazdów - szczycą się byciem przyjaznym wobec rowerzystów. No coś Ty - wcale nie średnio, to przecież niemal wszystko co najlepsze w transporcie rowerów na lokalnej linii. - nie może być bliżej od wejścia do pociągu, - szerokie wejście do przedziału, - szerokie wejście do pociągu, - brak haków, - pasy do mocowania rowerów. Gdyby miałobyć jeszcze lepiej, to trzeba by usunąć rząd siedzeń z prawej strony. (ale wtedy Ty - właściciel, nie jechałbyś wygodnie z rowerami na wyciągnięcie ręki) (fota raz jeszcze, żeby nie trzeba było przewijać do poprzedniego posta ) A teraz do tej staruszki (SA133-007 z lat 2006–2008) porównaj nówkę Elfa 2 ze zdjęć @no1: - fatalne dojście, - mniejsza przestrzeń, - haki, - brak pasów. Szy.
-
Przereklamowany w sezonie - tak jest. Ale poza wysokim sezonem - wiosną lub jesienią, a także z urozmaiceniem trasy o odcinek po lesie w okolicach Helu (miasta) i potem lesny odcinek koło Jastarni, to już bardzo przyjemny dzień na rowerze. * * * A tymczasem kilka nowości w naszym pociągowym zestawieniu: Rower w pociągu. 48 podróży koleją z rowerem Powszechnie już znany fxckxp w pendolino, gdzie najlepszym wyjściem jest postawić rower wzdłuż przedziału i przymocować do półki: Również znane wielu rowerzystom uczucie, gdy w wagonie brakuje miejsca na rowery, które być miało - Intercity, Gdynia-Wiedeń: I przedział rowerowy, gdzie tylko wiszą haki, a normalnie stojący rower już się nie mieści - Koleje Śląskie: Na szczęście, są też miłe oku sceny - obszerny przedział rowerowo-bagażowy w leciwej pesie w Lubuskiem - Polregio: Miejsce na rowery w remontowanym "kiblu" - Polregio na Dolnym Śląsku: I duża przestrzeń rowerowo-bagażowa w czeskim EuroCity z Pragi do Warszawy - České dráhy: Wszystko tutaj, polecam się Szy.
-
No, panowie, nie dajcie się prosić Na priwa dostałem pytanie o powód sprzedaży - jednak nie mój styl butów, nie moja bajka. Myślałem, że w turystyce na trudniejsze warunki będą ok, zachęciła mnie wyprzedaż i wyszedł jednak nie do końca przemyślany zakup. Butom nic, zupełnie, nie jest. Funkiel nówki, (prawie) nieśmigane. 250. Szy.
- 3 odpowiedzi
-
- buty
- specialized recon
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
270 PLN. Szy.
- 3 odpowiedzi
-
- buty
- specialized recon
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Cześć - sprzedam: buty rowerowe Specialized Recon 1.0. Rozmiar 47, na stopę o długości ok. 29 cm (moja). Cena - 300 PLN, w tym przesyłka paczkomatem. Niemal nówki nieśmigane - zrobiłem na nich jakieś 20-30 km podczas jednej testowej, spokojnej jazdy. Żadnych uszkodzeń, żadnych śladów eksploatacji, nie mają (i nigdy nie miały) wkręconych bloków. Kupione w oficjalnym sklepie Speca. Więcej: https://www.specialized.com/pl/pl/buty-mtb-recon-1-0/p/173655?color=323353-173655 https://www.bikeperfect.com/reviews/specialized-recon-10-gravel-shoe-review Tak wyglądają nowe - to jest PRAWDZIWY kolor, tak wyglądają w realu: A to są moje - dla pokazania realnego stanu butów, ale ze ZMIENIONYM przez telefon kolorem: Kontakt - PW. Szy.
- 3 odpowiedzi
-
- buty
- specialized recon
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Bagażnik Crosso (czyli prawdopodobnie nadal brandowany przez Crosso solidny Massload) to drugi biegun - jeden z tych najpopularniejszych, sprawdzonych i na które się nie narzeka. Chooociaż tej blachy do regulacji i łącznie aż czterech śrubek, które można zgubić, też mogłoby nie być Przykład prostej, solidnej, nieciężkiej i niedrogiej alternatywy to Super Tourist: https://www.rowerystylowe.pl/p-1800/bagaznik-rowerowy-topeak-super-tourist Nie mam, nie jeździłem, ale gdybym dzisiaj miał kupić, w tym segmencie cenowym wybrałbym właśnie jego. A jeśli dbasz o estetykę, nieco lżejszy wygląd sylwetki roweru, możesz zwrócić uwagę na bagażniki mocowane do ramy nie za pomocą tych srebrnych pałączków z lewej strony - na obrazku wyżej, ale za pomocą jednego, grubego połączenia biegnącego pod błotnikiem. Są na rynku od 2-3 lat, pojawiają się w nowych modelach trekkingów: Tu przy okazji przykład takiej odchudzonej, uproszczonej konstrukcji bagażnika (Cube Acid), ale już z innej półki cenowej. Szukałem zdjęcia, gdzie to dobrze widać - tylko to mi przychodzi do głowy na szybko: ... przy czym jeśli pytasz o gravela, to zapewne bez błotników, więc ten punkt z estetyką może się nie sprawdzić Szy.
-
To zło i należy tego unikać. Bagażnik to dość newralgiczna część roweru, ma być solidny, możliwie jak najmniej śrubek, łączeń i elementów, które mogą Ci zepsuć piękny wyjazd. Przecież wiesz, jaki masz rower, jakiej wielkości koło - po co Ci regulacja, której nigdy w życiu nie użyjesz? Te łączenia również wyglądają na zupełnie zbędne: Szy.
-
... które - zgadza się, nie mają tyle miejsca między fotelami, ale - mają luki bagażowe Szy.
-
Odliczyć 30 dni przedsprzedaży biletów i ustawić budzik w telefonie na 0:30 Szy.
-
@Tomek21001, o, właśnie! Jeszcze jedna rzecz, którą Niemcy potrafią, a my - nie. Dlaczego komunikacja zastępcza w Polsce nie zabiera rowerów? Dlaczego ja z rowerem jestem gorszy dla Intercity/Polregio/innych przewoźników od pasażera, który nie ma roweru? Dlaczego mi z rowerem nie oferuje się komunikacji zastępczej? 😠 Do wspomnianego wyżej Bad Bentheim dojechaliśmy też autobusem zastępczym, bo DB odwoływała wiele kursów z powodu rekordowych upałów. Ale najpierw, gdy dowiedzielismy się o tym fakcie, zbledliśmy. Tymczasem było jak na memie: MY: Przecież nie zabiorą nas autobusem z dwoma rowerami, z Extrawheelem i sześcioma sakwami 😱 DEUTSCHE BAHN: Szy.
-
Myślę, że to kwestia odpowiednich oczekiwań. Wiesz, nigdy nie będzie tak, że rower sam wjedzie do wagonu Trzeba też pamiętać, co czasem mówią kolejarze, że na rowerze zarabiają jednak mniej niż na pasażerze - rower wymaga więcej miejsca i zachodu, a płaci się za niego mniej niż za przejazd pasażerski. Moim zdaniem te przepisy, które uchwaliła Unia rok, czy dwa lata temu, żeby każdy pociąg ma posiadać minimum 8 miejsc na rowery, to dobre wyważenie potrzeb względem możliwości. Plus oczywiście lokalne, sezonowe większe przedziały lub wagony rowerowe. I będzie wporzo Szy.
-
Może inne moje wrażenia wynikają z podejścia :), bo korzystałem z dwóch z tych wagonów i jednak było mi w nich... dobrze. Bardzo dobrze! Odnośnie 2 i 3: Railjet to była wygodna, komfortowa podróż. Tak - rower trzeba było wprowadzić przez przedsionek do wagonu, tak - tam nie ma wiele miejsca, ale są na szczęście różne poziomy kierownic. Tak - to nie był ten poziom wygody z Berlin-Amsterdam, ale to generalnie dało się bez problemu zrobić Za to potem podróż we wnętrzach Railjeta wspominam naprawdę dobrze. O, to było też w ramach Interraila, więc jeszcze z Extrawheelem! A punkt nr 3 to dla mnie jeden z debeściackich wagonów ever - trafiliśmy na niego na Alpe-Adria w śluzie kolejowej pod Wysokimi Taurami. Pancerze...? Jakie pancerze 🧐, to przecież świetnie pomyślane, proste, doskonale samoobsługowe, niewymagające siły mocowanie. Zalatwiające chyba każdy typ roweru, nawet trzymające ciężkie elektryki. Oczywiście szacunek dla Twojego spojrzenia 👊, ale... kurczę, nie wiem czy świat stać na rzeczy lepsze, wygodniejsze, bardziej komfortowe niz te obrazki Szy.
-
Tak, to prawda, więcej - one wszystkie odchylają się na boki, więc jest możliwość pewnego manewru. Bez tego to byłaby masakra. Właśnie tak. Co wsiadę do wyremontowanego kibelka, to w każdym inne zdjęcia robię 🤣 Masz pewnie na myśli coś takiego, jak wagon rowerowy na linii Berlin-Amsterdam. W cogodzinnym takcie przed pandemią, w trakcie pandemii - co 2 godziny, a teraz - nie wiem (wrzucałem go na pewno na forum kiedyś, ale dobrych rzeczy nigdy za dużo) Haki w większości poziome, pod rowerami - wykładzina, czysta!, więc z przyjemnością można się nawet położyć między rowerami . I przyjemna atmosfera w części pasażerskiej, bo wszyscy rowerowi, sakwy nad głowami, każdy jedzie na jakąś fajną trasę, albo z niej wraca. "Sami swoi" Za drugim razem w tym wagonie wracaliśmy Interrailem z Holandii. W systemie nie było wolnych miejsc na rowery (wsiadaliśmy w Bad Bentheim, granica NL/DE), ale postanowiliśmy jednak zapytać samego konduktora/kierownika podczas postoju. Rzucił okiem na wagon, było widać wolne miejsca, więc bez problemu się zgodził, ale z zastrzeżeniem, że jak dosiądzie jakiś rower przed Berlinem, to niestety - będziemy musieli wysiąść. Nikt nie dosiadł, dojechaliśmy szczęśliwi do Berlina, a konduktor po drodze nawet machnął ręką z uśmiechem w odpowiedzi na naszą chęć kupienia biletów na rowery. To zresztą jedna z tych wielu chwil, kiedy te pozornie szorstkie, nieprzyjazne i przedstawiane nam w "odpowiednim" politycznym kontekście Niemcy okazują się mega przyjaznym państwem - i rowerowo, i tak po "ludzku". Ale to już kwestia na inny wątek Szy.
-
O aktualnej sytuacji z przewozem rowerów na Hel i do Helu: https://www.rynek-kolejowy.pl/wiadomosci/wiecej-pociagow-na-hel-i-wiecej-miejsc-na-rowerowych-113900.html Szy.
-
To dawno było, nie pamiętam wejścia, ale - bardzo możliwe. Ale wejście tu już jest standardowe - kiedyś jeździły do Berlina, w zeszłym roku widziałem je na linii do Wiednia. W tym roku chciałem takim pojechać do Katowic, właśnie połączeniem do Wiednia i... klapa. Nie było żadnego wagonu rowerowego. skończyło się, że rower stał między zwykłymi siedzeniami na końcu składu, wewnątrz wagonu, bo nie miałem ze sobą nic, czym mógłbym bezpiecznie zamocować rower w przedsionku. Konduktor nie tylko nie robił mi problemu, że wprowadziłem rower do przestrzeni pasażerskiej, ale jeszcze ewidentnie głupio mu było, że nie ma wagonu rowerowego. Tak, zgadza się. Oraz haki na tej samej wysokości, co powoduje, że trzeba się trochę namęczyć, by rowery powiesić, a potem by wisiały tak, by nie obcierały się o siebie, nie drapały uchwytami czy klamkami, itp. "Ładnie" to widać niżej. (Korsze-Gdańsk, czerwiec 2022 r.) Szy.
-
Podobny wątek był na którejś z grup na Fejsiku. Twój? Napisałem tam, że to nie wina konduktora. Że winić go bez spojrzenia na sytuację z jego strony jest lekko bez sensu. Bo on w swojej robocie musi przestrzegać regulaminu firmy. A firma mówi jasno - albo masz bilet na rower, albo nie. Jak nie masz - nara. Jeśli konduktor nie będzie przestrzegał regulaminu własnej firmy, będzie podobnie - nara, ale z roboty. Ale ten brutalny regulamin przewoźnika też jest czymś podyktowany. A dokładnie zachowaniem nas, rowerzystów, którzy generalnie mamy w dupie wyobraźnię i rozsądek, i (zwykle) wracając z Helu pakowaliśmy się bez biletów do wszystkich pociągów "pod korek" powodując - delikatnie tym razem mówiąc - bałagan. Więc żeby to ukrócić Polregio wprowadziły ostre zasady, których musi przestrzegać konduktor. I tyle. Oczywiście, być może nie byłoby tego wszystkiego, gdyby każdy kurs zawsze obsługiwała "bonanza", którą Polregio obecnie obsługuje część kursów: ... chociaż... czy na pewno? Na pewno i tak nie raz rowerów będzie więcej niż te 28 dostępnych miejsc. Wtedy i tak większość uzna, że powinni wsiąść i jechać, bo im się należy. Niestety, nie będą pamiętać, że sami o biletach wcześniej nie pomyśleli. Ten Hel to trochę sytuacja bez wyjścia i ja tym konduktorom tam szczerze współczuję. Szy.
