Skocz do zawartości

MikeSkywalker

Organizator
  • Liczba zawartości

    10 577
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    8

Zawartość dodana przez MikeSkywalker

  1. Szanowni, zamawiał ktoś w ostatnim czasie rower w UK? Idzie to jakoś "przez pośrednika" zrobić, żeby kupił na miejscu, a potem wysłał do Polski? Albo wrócić z nim samolotem z bagażem rejestrowanym, nawet po rozczłonkowaniu na miejscu?
  2. Chłopie, święta się nie skończyły a już krokusy gdzieś widzisz? Ale postaram się zdobyć te dane jak najszybciej i wycenić.
  3. https://sklep.tubes-international.pl/obejmy-p-clip?strona=1&typKategorii=obejma-do-mocowania-rur-wezy bardzo uniwersalne narzędzie, do rur o różnej średnicy, jedyne co trzeba kombinować jak zamocować te obejmy, a potem do nich błotniki. Ale, różne konstrukcje z nich tworzyłem, nawet łącząc dwie obejmy długą śrubą i montując na niej trzecią obejmę żeby mieć mocowania na środku
  4. Najchętniej to frameset+koła+cała Sora, mogę to nawet niezłożone sprzedać. Nie pamiętam dokładnie jak to wygląda, stoi odkąd mi kolano siadło. Końcem miesiąca planuję parę dni urlopu żeby przejrzeć klamoty.
  5. Nie pamiętam panowie który, kilka lat będzie miał, ten starszy https://www.cotic.co.uk/product/original_escapade#gunmetal w kolorze Gunmetal. Rozmiar to właśnie 56, chciałem to sprzedać na Sorze 2x9, nowej grupie. A rama ma przebieg niewielki, już nie pamiętam, ale w stanie idealnym. Chwilę jeździłem na niej z Alfine 8 biegowym, potem na singlu. Potem, wiadomo.
  6. Gravela? Mój Cotic Escapade, ale dopiero na wiosnę. Chciałem sprzedać cały rower, ale możemy coś ponegocjować.
  7. Było kiepsko przez kilka miesięcy. Serce wracało do normy pół roku. Robiłem badania, ale wszystko wychodziło w normie. A ja miałem problem wejść po schodach na drugie piętro przez tego "pożal się wirusa" - chociaż nawet szkoda komentować tak ignoranckie wypowiedzi. Dopiero później, przypadkiem, dowiedziałem się od kompletnie niezwiązanego z neurologią/kardiologią lekarza (ale po godzinach POZ) że to paskudztwo jakoś degraduje zakończenia połączeń nerwowych, czy coś takiego. I kilka miesięcy trwa rekonwalescencja. U mnie pomogła witamina B Complex, na początku brałem największą dawkę na receptę, potem i do dziś wspomagam się lekiem OTC właśnie z witaminami z grupy B, bo dobrze działają na układ nerwowy. Ludzie w firmie mieli problemy z koncentracją, pamięcią, ja też wielu rzeczy zapomniałem, czasem tak oczywistych jak nazwiska kolegi z pracy. Sam rower wspominam trudno - pierwszy wyjazd po chorobie, godzinka po płaskim, bulwarem - ledwo wróciłem, tak opadłem z sił. Długofalowo - nie potrafię odpowiedzieć, bo jakiś czas później wyszły problemy z kolanem. Kto wie, może i to paskudztwo coś dołożyło do siebie. I od tego czasu rower poszedł mocno w odstawkę. Ale jeśli chodzi o ogólne samopoczucie wróciło do normy, wytrzymałość też, także byle znów nic nie złapać. Jestem w grupie ryzyka, z racji zażywania immunosupresantów, więc mam nadzieję że będzie dobrze.
  8. Nie idź w rękawiczki rowerowe, zwłaszcza tak krótkie jak Accent. Ja od lat korzystam z rękawiczek narciarskich, właśnie takich z okolic "do stówki". I w tym budżecie zapewne Decathlon będzie miał najlepszy produkt. Rowerowe, czy nawet motocyklowe (bo też mam osobny model na zimę) często nie mają mankietu, albo mają za krótki. A potem podczas jazdy wieje po nadgarstkach. Z kolei z narciarskimi nigdy nie miałem problemu. Grunt to pomierzyć dobrze i dobrać rozmiar deczko większy - bo łapiąc za kierownicę, i pochylając się na rowerze palce tak jakby mocniej wciskają się w rękawiczki - i dopasowane idealnie mogą nieco cisnąć. Albo to ja mam długie palce Ale, co do nieprzemakalności to przyznaję że nie pamiętam jak się sprawdzają, raczej kiepsko. Dawno nie jeździłem w zimowym deszczu.
  9. Więc kup, ale zleć zaplecenie koła komuś kto ma doświadczenie.
  10. A może po prostu warto udać się do lekarza i tam szukać przyczyny? Bo na pewno nie są to objawy z którymi spotyka się większość osób jeżdżących na rowerze A przyczyna może być banalna, chociażby niedobór jakieś witaminy czy jakiegoś pierwiastka w organizmie. Ufam że masz chociaż przeciętnego lekarza POZ, bo są tacy którzy oleją sprawę - wtedy warto szukać kogoś lepszego. A i z lęków można się wyleczyć, ja z jedynymi z jakimi się spotkałem to jadąc samotnie w nocy, na przykład przez jakiś las - ale to chyba naturalny, obronny odruch ludzki. Wtedy na szczęście pomaga mocna lampka.
  11. Wygiętą w trakcie użytkowania - nie dodałem Bo i ja w którymś rowerze mam banana.
  12. Tak by się stało jeśli rura byłaby bardziej elastyczna od sztycy, ale cóż, w tym przypadku to nie zadziała. Z przekroju rurek na Twoim zdjęciu, wygląda jak typowa, tania rama aluminiowa i założyłem że taka jest. Ale skoro piszą że stalowa to taka jest, mój błąd. Mimo wszystko nie wiem czy wskazana jest jej obróbka, specjalistą nie jestem. Ja bym sprawę póki co olał i składał na ramę/rower z chociaż podstawowej półki, skoro ta się pogięła od byle czego. Rower się pod Tobą nie poskłada i nie pęknie na pół.
  13. Ramę masz aluminiową, żadna stal. I ta rura fabrycznie mogła być w ten sposób wygięta, bo to się zdarza. Ale jak była prosta, a się wygięła w banana to reklamuj ten szmelc, jeśli jeszcze się da. Ja się nigdy z wygiętą rurą podsiodłową nie spotkałem. A sztycę owszem - możesz wbić. Ale osłabisz sobie ściankę tej rury - bo sztyca ma takie pasowanie że ledwo się wciska do prostej rury, a Twoja jest wygięta. Więc nic w ten sposób nie zyskasz. Musiałbyś ją wcześniej wyprostować, a w przypadku aluminium to niemożliwe.
  14. Śmiało możesz wymienić i będzie działać. A łańcuch dobierasz do kasety, czyli w tym przypadku 10 rzędowy.
  15. Szacunek za upolowanie, tylko co to jest? Jakaś rura osłonowa?
  16. Ja się zgłaszam, Bydgoszcz-Hel może być
  17. I zlot motocyklowy forum rowerowego - tego jeszcze nie grali - ale piszę się Czy Ojciec Założyciel Tematu podejmuje się zorganizowania w Bydzi? Wtedy zawsze jakoś bydzie.
  18. Właśnie szukam motywacji do jakiegoś wyjazdu A tak serio to lada dzień powinienem zwolnić na niego miejsce w mieszkaniu i wygląda na to że chyba się uda poskładać do kupy.
  19. A może by gdzieś w stolicy pokręcić? Ja już wyjazd na ten weekend mam "zabukowany" aczkolwiek trasy niesprecyzowane, o tak
  20. Zastanawiam się kto te haki projektuje i na jakie rowery Są wysoko - a więc nie na mniejsze koła, a z drugiej strony po zawieszeniu roweru 28/29" miejsca do przejścia jest jak na załączonym obrazku. Może pod ramy S-ki? Nie wiem jakim wagonem jechałem ostatnio ale błogosławiłem fakt że zmieniłem opony na węższe w góralu - wcisnęły się idealnie w haki. I kurcze, drugi rok próbuje się wybrać na tę imprezę i zawsze nie ma jak, ot taki okres w pracy. Ale, może do trzech razy sztuka.
  21. Czasem tak. Czasem jednak można się zdziwić. Przykład: lampka, Author Solaris, i Prox Ursa. Na pierwszy rzut oka "jeden chińczyk" tylko napis inny, "na pewno z jednej fabryki wyszły". W praktyce - zupełnie inna jakość, inne tworzywo, spasowanie itd. Byłem w szoku.
  22. Też uważam że to wina za mocnego silnika, czy Boscha w ogóle - bo na nim da się jechać praktycznie bez kręcenia. Taki STEPS wymusza moim zdaniem wyższą kadencję. Wszystko zależy od stopnia wspomagania. Giant ma w apce opcję delikatnej zmiany zakresów wspomagania na poszczególnych stopniach. I tak i nie. Z tym siedzeniem na ławce to trochę przesada Ze spacerami - dość dobre porównanie. Spacery są mocno niedocenianą formą ruchu. No ale, właśnie - z zepsutym kolanem (mówię o sobie) nawet połazić nie mogłem, zwłaszcza po górkach (jedyne ścieżki "w terenie" w mojej okolicy). Dorzuciłbym jeszcze ludzi pracujących za biurkiem, ruszających się prawie wcale, lub fizycznie, którzy są zbyt zmęczeni żeby dotlenić organizm po pracy. To jest dobre porównanie, choć - dla chcącego - na trybach z mniejszym wspomaganiem można się zmęczyć, a zwłaszcza jadąc chwilami np. 30km/h 25 kilogramowym rowerem bez prądu. Też już myślę nad przesiadką. Faktycznie, to co się traci na pompowanie równoważy silnik. Mnie jedynie ograniczył budżet - wolałem mieć cokolwiek na już żeby tylko zacząć coś ćwiczyć. Ale, ciekawe spostrzeżenia osoby która jest w dobrej formie. Ja muszę pochwalić elektryki - cały poprzedni weekend spędziłem na rowerze. Czyli 3 dni jazdy, po kilka godzin dziennie. Żadnego bólu kolana Rzecz niemożliwa do osiągnięcia bez silnika. No i mięśnie porozciągane, dużo więcej grup popracowało w porównaniu do zwykłego spaceru po tych samych lasach czy ścieżkach. I jest jeszcze jednak ważna sprawa. W medycynie mówią na to "compliance" czyli przestrzeganie dawek leków. W niektórych przypadkach lepiej zjeść rano 3 tabletki niż łykać po jednej co 8h - dlatego że pomijając niektóre z nich (poprzez zwykłe zapomnienie o zażyciu) traci się zysk z regularnego stosowania. Dla ogólnej sprawności organizmu lepiej iść 5x w tygodniu pojeździć na elektryku, niż raz czy dwa na zwykłym rowerze (albo i wcale, bo często nie ma się siły po pracy). Tego akurat nie piszę ze swojej obserwacji, ale innego użytkownika.
  23. Ale dotknąć porównać gabaryty można czy nic z tego? Chciałem z ciekawości odwiedzić sklep, będąc na Równinie Warszawskiej
×
×
  • Dodaj nową pozycję...