Koncerny ich ściągają, bo pokolenie silnych i niezależnych, postępowych nie-katolików, ateistów itd się nie rozmnożyło, a to co wchodzi na rynek pracy nie ma żadnego sensownego zawodu poza zarządzaniem, reklamą i resocjalizacją. Więc trzeba łatać braki w sile roboczej. I płaci się im tyle co wszystkim, Polska to nie Bangladesz.