Skocz do zawartości

some1

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 659
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez some1

  1. SRAM ma sprzęgło, 105'ka nie, więc trochę bardziej będzie się tłukła w terenie. Najlżejsze przełożenie będzie takie samo o ile zamówisz w przełaju kasetę 11-34. Za to w dwublatowym napędzie będziesz miał więcej twardych biegów do jazdy po szosie (w praktyce rzadko przydatne, chyba, że masz nogę), i trochę gęściej stopniowane. Sram ma też inny kształt manetek oraz mechanizm zmiany biegów. Zwróć uwagę, że te rowery różnią się nie tylko napędem, trochę inna kierownica, koła, opony itd. Jest też tańszy gravel na GRX400 z napędem 2x10 i trochę bardziej ludzkimi przełożeniami.
  2. Tylko, że hydraulika w szosowych grupach, to już co najmniej 105'ka albo GRX 400 (odpowiednik Tiagry, ale nowy więc drogi), albo SRAM Apex (1x). Nie licząc hybrydowych konstrukcji w Decathlonie czy Giancie, które łączą niektóre zalety obu systemów, oraz wszystkie wady.
  3. Jeśli skręcamy w stronę szosy z opcją na teren to jest jeszcze nowa Merida, jeszcze chyba nie ma jej na polskiej stronie: https://www.merida-bikes.com/en/p/merida-product-news/the-new-mission-road-277.html Tylko tutaj znowu patrzymy na rowery o przełajowym/szosowym rodowodzie, a te ze względu na sztywność ramy mogą nie być zbyt wygodną opcją do lasu. Wystarczy popatrzeć na geometrię tylnego trójkąta. Giant Defy jest wyjątkiem, ale jak producent pisze, że max 32mm, to pewnie tak jest, moooże niektóre 35 jeszcze się wciśnie.
  4. Zwróć tylko uwagę, że najtańszy model ma te dziwne hamulce Gianta (hydrauliki na linkę).
  5. 1x11 ma lżejsze przełożenie. Minimalnie, ale jednak W Tiagrze masz 34/34 (czyli 1:1) a w Ridge jest 42/44. Jeśli szukasz komfortowego gravela, Giant Revolt Advanced zbiera dobre opinie. A na sportowo, Rose Backroad świetnie się prezentuje i można go skonfigurować pod siebie, ale to sztywny rower. Podobnie jak Scott, oba mają przełajowy rodowód.
  6. Skoro z tyłu zadział się taki sajgon, że urwało kawałek przerzutki, to i mogło skosić przy okazji zęby dolnego kółka, które przecież jest z plastiku. Niestety tutaj już nie dojdziesz co było skutkiem a co przyczyną, Ty możesz twierdzić swoje, Giant swoje. Co do reszty, cóż, pisanie długich postów na forum może mieć wymiar terapeutyczny, ale raczej problemu nie rozwiąże. Zostaje reklamacja w sklepie albo bezpośrednio u producenta, zmiana miejsca gdzie serwisujesz rower (albo niech chociaż ktoś jeszcze sprawdzi czy dobrze naprawili), konsultacja u rzecznika praw konsumenta.
  7. Cóż, ktoś chyba już robił takie porównanie i wyszło, że rower z górnej półki to jeden z najdroższych środków transportu w przeliczeniu na kilometr eksploatacji, a była mowa o zwykłym rowerze bez elektryki i całego tego dobrodziejstwa. Niestety czytając między wierszami różne recenzje i opinie na temat rowerów elektrycznych nasuwa się wniosek, że to póki co nadal branża na wczesnym etapie rozwoju, z masą niedoróbek i nieprzystających rozwiązań. Dodajmy, że branża bardzo dynamicznie się rozwijająca, więc za kilka lat te rowery mogą wyglądać zupełnie inaczej a obecne konstrukcje będą warte tyle co kilkuletni smartfon. Ze zużytą baterią. Właściwie cała koncepcja napędu z rowerowym łańcuchem i przerzutką w elektryku jest bez sensu, tam powinien być gruby łańcuch lub pasek i wewnętrzna przekładnia.
  8. Bo nie ma trwalszych. Ok, SRAM do ebike'ów zaleca niby swoją natańszą i najcięższą kasetę oraz mają specjalne manetki pozwalające zmieniać tylko o jeden bieg na raz, ale to nadal części jak w zwykłych rowerach. A tu nagle okazało się, że po dodaniu elektryki rower jest 2x cięższy, moment obrotowy przenoszony przez napęd bywa kilkukrotnie wyższy a do tego wspomaganie zachęca do jazdy w terenie z prędkościami nie osiąganymi na zwykłych rowerach. Jeśli poczytasz opinie posiadaczy rowerów elektrycznych, to niestety sytuacje, kiedy łańcuch kwalifikuje się do wymiany (nie rotacji - wymiany) po kilkuset kilometrach a kaseta i przerzutka idą na śmietnik po jednym sezonie są raczej standardem, a nie wyjątkiem. Zresztą pisze o tym Michał w swoim poradniku https://www.1enduro.pl/e-bike-enduro-poradnik-zakupowy/ Interwały serwisowe znane ze zwykłych rowerów praktycznie nie mają zastosowania. Do tego nawet wspomina, że silnik w Giantach ma wyższy moment niż u konkurencji, co dodatkowo obciąża napęd. Więc w kwestii napędu walczyć oczywiście możesz, ale Giant pewnie się wypnie (właściwie już się wypiął) że to część eksploatacyjna. Co innego problemy z silnikiem, sterownikiem, czujnikami czy brak mleczka w oponie (WTF!?). Tu prędzej biłbym na alarm.
  9. Na papierze przynajmniej Scott może trochę lepiej zjeżdżać (bardziej płaski kąt główki, widelec z goleniami 34mm, chyba większy skok tylnego zawieszenia) ale jest też jeśli wierzyć katalogom niecały kilogram cięższy. Główna różnica GX vs NX to niższa waga oraz zębatka 10T, która wymusza bębenek XD w piaście. Ale Spec i tak jest lżejszy, a czy potrzebujesz większego zakresu 10-50T, to sobie możesz sprawdzić w kalkulatorze przełożeń porównując z obecnymi rowerami.
  10. some1

    [rower mtb xc] Do 6000zł

    Kolor ważna rzecz, wiem coś o tym Level 8.0 od 9.0 różnią się tylko napędem SLX vs XT. XT ma manetki, które pozwalają zrzucać o dwa biegi naraz, plus trochę lżejsze części, może nieco wyższa kultura pracy, ale nie są to drastyczne różnice, więc jeśli wolisz kolorystycznie ten pierwszy, to dużo nie stracisz. Za 5-6 tysięcy to ciężkie rowery (13+ kg), ale za okolice 4 tys. PLN jeszcze do przeżycia. Level 10 to już karbon, ale jest pewien haczyk (dosłownie), bo rama z tyłu ma klasyczne haki zamiast sztywnej osi. To już lepiej dopłacić do Level 11.0, też do znalezienia w zakładanym budżecie. Popatrz też na rowery innych marek, które wymieniłem, może znajdziesz jakiś sklep w pobliżu.
  11. some1

    [rower mtb xc] Do 6000zł

    Karbon vs aluminium temat rzeka, co osoba to opinia. W razie czego karbon można łatać, aluminium już bezpiecznie nie pospawasz. No ale karbonowy rower w takim budżecie to raczej baza do rozbudowy, prosto z fabryki często będzie nawet cięższy niż aluminiowa konkurencja ze względu na gorszy osprzęt. Więc jeśli nie planujesz takich rzeczy, Alu też będzie ok. 2x11, cóż, producenci już zdecydowali i mało który rower na sezon 2020 w tych pieniądzach będzie miał taki napęd. W 2019 było tego więcej, bo Shimano SLX/XTwystępowało tylko pod 2x. Z wrzucaniem w górę kasety nie ma problemu, jak chcesz szybko zrzucać bez klikania jak opętany potrzebna manetka co najmniej XT albo gripshift. Jeśli rower kupiony przez internet ma normalną gwarancję producenta, to i tak możesz go zanieść z reklamacją do najbliższego sklepu będącego dystrybutorem. A jeśli i tak wolisz kupić lokalnie, cóż, ceny w internecie to zawsze jakaś tam podstawa do negocjacji Jeszcze jedna uwaga odnośnie Krossa, to nadal w tym sezonie nie dorobili się tylnej osi w standardzie boost, tylko wciąż jest tam 12x142. W użytku pewnie róznicy nie poczujesz, ale jeśli chcesz mieć rower z najnowszymi standardami, to tutaj Kross ma minusa.
  12. some1

    [rower mtb xc] Do 6000zł

    Teraz jeszcze czas promocji, więc na przykład Level 9.0 z sezonu 2019 spokojnie znajdziesz na Allegro przecenione na 4200 PLN albo niżej. Podobnie z bliską konkurencją w postaci Kellys Gate 70. Standardową propozycją w tym budżecie jest Rockrider XC500 z Decathlonu, który specyfikacją i wagą bije te rowery. Wyglądem już niekoniecznie Za 6 tysięcy możesz też poszukać rowerów z karbonową ramą, kosztem gorszego osprzętu (Kross Level 10.0, Scott Scale 940, na wyprzedażach pewnie znajdzie się tego więcej). Ewentualnie wylajtowane aluminium w postaci Specialized Chisel. Pytanie czy planujesz ulepszać rower w przyszłości, czy kupić raz i jeździć bez większych zmian. Oraz czy chcesz napęd 1x12, czy 2x11.
  13. Ależ ja się nie zachwycam, po prostu wyjaśniam skąd nagle wysyp modeli na takich kołach. Dla producenta koszt jest niemal zerowy, wymiana kół i rower robi się bardziej "terenowy". No i raczej nie są to też leżaki magazynowe po MTB 27,5", akurat takie koła i opony w gravelowe ramy też się nie zmieszczą. A czy to się przyjmie, czy może za parę lat gravelowe ramy spuchną i zaczną mieścić opony MTB, to inna sprawa.
  14. No i co z tego, że w fabrycznej konfiguracji? Rama ma identyczną geometrię jak w modelu na kołach 700C. Wygląda trochę inaczej, bo doszła sztywna oś i taper. Taka zaleta tego rozmiaru kół, że są plug&play. Inny przykład tego typu, Merida Silex i Silex+.
  15. Różnica taka, że 650B z całkiem już konkretną oponą wciśniesz do typowej gravelowej ramy, 29er już nie bardzo.
  16. Jest jeszcze do wyboru cichociemny czarny na czarnym w macie.
  17. Tak, to po prostu stary model. Tu jest aktualny Expert: https://www.specialized.com/us/en/epic-hardtail-expert/p/171125?color=264141-171125
  18. Ale 12 rzędowego XT to on nie ma, przynajmniej na zdjęciu.
  19. Jeśli się dobrze sprzedaje, to po co obniżać cenę. Większość rowerów na 2020 podrożała.
  20. Ależ filozofujesz... SRAM jest droższy i tyle. Jak ktoś chce dopłacić do koloru albo innego logo - proszę bardzo. Większość kupujących i tak nie ma wyboru, bierze to, co akurat zamontował producent roweru.
  21. Te kasety i tak są w sklepach zauważalnie droższe niż SLX M7100 10-51. Choć oczywiście jak ktoś ma już klasyczny bębenek Shimano, to nie będzie zmieniał na microspline tylko po to, żeby urwać 50 PLN na kasecie. A co do ceny, nawet ci, których stać, przeważnie nie lubią palić pieniędzy bez potrzeby. Może dlatego ich stać
  22. Akurat... Patrząc na realne ceny, kaseta GX to minimum 650 PLN, ale w większości sklepów stoi za ponad 700. XT masz za 400. Przerzutka 400 PLN za Srama, 300 PLN za Shimano. Czyli już na wejściu dwie najbardziej podatne na zużycie albo uszkodzenie części są u Shimano tańsze o 30-40%. Może za pudełko z kompletnym napędem do nowego roweru zapłaci się tyle samo, ale już w eksploatacji nie będzie tak różowo. Zakładając porównywalną trwałość sprzętu. Do tego w Shimano można jeszcze zbić cenę kupując kasetę SLX za 300 PLN (+80g), u Srama kaseta GX to już najtańsza opcja pasująca na bębenek XD i nie ma za bardzo alternatyw. O manetce szkoda pisać. Przy takich cenach napęd SRAMa nie ma ekonomicznego sensu, przynajmniej dla końcowego użytkownika w PL.
  23. Jeśli to nie ścieżka rowerowa, to nie ma takiego obowiązku. Co więcej, na oznakowanych szlakach to przeważnie pieszy ma pierwszeństwo, o ile w ogóle rowerzysta może tam śmigać. Różnie z tym bywa, zależy od parku. Także nie polecam egzekwowania prawa do przejazdu za pomocą baranów, ameb i innych epitetów. Też mimo śmigania po podwarszawskich lasach jakoś jeszcze nie miałem problemów z pieszymi i czworonogami, chyba nawet częściej musiałem hamować ze względu na innych rowerzystów.
  24. Superior to taki Kross, tylko czeski Rower ma specyfikację sprzed 2-3 sezonów (brak boosta, napęd x11, geometria), więc kwestia ceny. Za dyszkę wart rozważenia, za 15 tys. już nie, skoro bez rabatów masz coś takiego: https://www.kross.pl/pl/2020/mtb-xc-full/earth-tokyo
  25. A dlaczego idziesz w kasetę 8 rz. skoro wszystko inne jest pod 9 rzędowy napęd?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...